Aktualnie czytasz:
Po co nam kask motocyklowy na skuter i quad?
6

O tym, że kask musi nosić każdy, kto jeździ na skuterze kodeks drogowy mówi już od dawna. W tym roku art. 40 został rozszerzony również na quady. Oczywiście są też sytuacje kiedy kierujący i jego pasażerowie nie muszą mieć kasku – chodzi o motocykle fabrycznie wyposażone w pasy bezpieczeństwa oraz quady posiadające nadwozie i pasy. Jednak rzadko kiedy zastanawiamy się, po co nam tak naprawdę kask i czy rzeczywiście chroni nas przed urazem w razie wypadku.

Jeszcze po wojnie noszenie hełmów ochronnych było dobrą wolą kierowcy jednośladu. Jednak nawet dobra wola nie zawsze wystarczała, bo takie wyposażenie po prostu było bardzo często nieosiągalne. Poza tym – wiatr we włosach, poczucie wolności… po co się ograniczać? Tym bardziej, że pierwsze kaski w niczym nie przypominały obecnych hełmów. Najczęściej było to tak zwane „orzechy”, bardziej przypominające wojskowe nakrycia kłowy. Jednak w czasie wypadków kierowcy najczęściej „przelatywali” przez kierownicę, a pierwszy kontakt z powierzchnią ziemi odbywał się właśnie za pośrednictwem głowy. W większości wypadków ten uraz kończył się oczywiście śmiercią.

Rządzący wpadli więc na pomysł, by ochronić osoby jeżdżące jednośladami. Dlatego prawnie zmuszono ich do używania hełmów ochronnych. I rzeczywiście – skutki były zgodne z oczekiwanymi – liczba śmiertelnych wypadków motocyklistów i motorowerzystów znacznie spadła. Hełm okazał się doskonałą ochroną. Tak że po uderzeniu głową o jezdnię czy inny pojazd albo drzewo, o wiele rzadziej dochodziło do uszkodzeń czaszki.

 
Czytaj
REKLAMA

Junak 126 teraz za 279,95 zł miesięcznie

Wybierając nowego Junaka 126 możesz skorzystać z promocyjnego finansowania RSSO 0% bez ukrytych kosztów i wpłaty własnej. Już za 279,95 zł miesięcznie (20 rat 0%) możesz wyjechać z salonu nowym motocyklem Junak 126!

Jednak rozwiązanie idealne paradoksalnie okazało się być przekleństwem motocyklistów i motorowerzystów. Dlaczego? Otóż kask, który swoją sztywnością zabezpiecza głowę, jednocześnie sprawia, że jest ona o wiele cięższa niż bez ochrony. Tymczasem zupełnie bez zabezpieczenia pozostaje kręgosłup szyjny. I tak oto w czasie uderzenia w przeszkodę, bezwładna głowa z całej siły przechyla się do przodu. Podobnie z resztą wygląda sytuacja w czasie uderzenia głową o ziemię, inny pojazd lub drzewo czy ścianę. Kask, który jest o wiele większy niż głowa, w nienaturalny sposób odgina ją. Jakie są efekty tego „zbawiennego” rozwiązania? Człowiek zazwyczaj przeżyje takie uderzenie, ale jest o wiele większe niebezpieczeństwo, że dojdzie do przerwania rdzenia kręgowego, a więc do paraliżu. Zyskując życie taki kierowca płaci równie wysoką cenę, jaką jest dożywotni paraliż.

Od wielu lat naukowcy i inżynierowie pracują nad znalezieniem rozwiązania, które pozwoli zniwelować to zagrożenie. Jednak póki co nie ma sensownego pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Nie oznacza to, że odradzamy korzystanie z kasków. Absolutnie nie. Kask trzeba nosić i to nie podlega dyskusji. Przecież chodzi o nasze życie. Należy tylko zawsze mieć świadomość, że kask nie jest złotym środkiem i że nie zabezpieczy on nas przed skutkami wypadków. Dlatego traktujmy go jako narzędzie, które jest pomocne w prowadzeniu, a nie jako gwarancję bezpieczeństwa.

 
Czytaj
REKLAMA

Kominiarka motocyklowa teraz za 10,59 PLN z tanią i szybką wysyłką

Zadbaj o swoje zdrowie na motocyklu. Kominiarka pod kask to ochrona Twoich górnych dróg oddechowych i komfort termiczny w chłodne dni. Wysyłka w 24h. Paczkomat 12,50 PLN i darmowy zwrot do 14 dni.

I to co najważniejsze – musimy jeździć z głową.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Zdjęcie profilowe MrKarol
    20 maja 2013 at 00:38

    Mam qada jezdze po polach i mam kask…..mam skuter yamaha oveto mbk jezdze po polanach i mam kask …….
    heh;)

  • Zdjęcie profilowe Dominikkm
    20 maja 2013 at 07:38

    troche dziwne to pytanie a jakbyś miał jakis wypadek spadł by ci quad na głowe bez kasku to lipa by byla a z kaskiem to mniej obrazen by chyba bylo

  • Zdjęcie profilowe Shyem
    15 czerwca 2013 at 00:18

    Pasy to też średni pomysł. Wyobraźmy sobie wypadek, gdy skuter nam się składa na bok. Ja wolałbym mieć kask i ubrania motocyklowe, niż być przypiętym do pasów i polecieć razem ze skuterem.

  • Zdjęcie profilowe guliwer55
    15 czerwca 2013 at 06:21

    Miałem wypadek facet wymusił pierwszeństwo skuter wlókł kilka metrów a ja pierdyknołem głową w płot .Gdyby nie kask to dzisiaj by mnie tu nie było albo bym był jak warzywko

  • Zdjęcie profilowe moute
    15 czerwca 2013 at 06:42

    A ja lubie jeździć w kasku, czuje się bezpiecznie i konfortowo i nawet jakby nie było obowiązku jazdy w kasku to i tak bym zakładał.

  • Zdjęcie profilowe
    Dawidsuper8
    23 grudnia 2013 at 22:29

    To jest tak samo głupie pytanie, to tak samo jak czy używać gumki w burdelu