Kupowanie ubrań motocyklowych na skuter i motocykl

Dwa tygodnie temu pisaliśmy na temat korzyści wynikających z posiadania odpowiedniego ubrania na skuter. O tym, że jest ono bardzo przydatne – nie trzeba nikogo przekonywać. Pojawia się jednak pytanie – jak kupować takie ubranie?

1. Co potrzebujemy?

Najpierw musimy się zastanowić, które elementy ubioru będą nam potrzebne. Podstawowymi na pewno są rękawice. Bowiem nawet kiedy jest ciepło, to właśnie dłonie w czasie jazdy marzną najbardziej. Poza tym – rękawice podnoszą nasze bezpieczeństwo. Dzięki nim pewniej trzymamy manetki i skuteczniej hamujemy. O tym, że bez rękawic jest ciężko wiedzą szczególnie kierowcy większych skuterów i motocykli, których gołymi rękami bardzo często po prostu prowadzić się nie da.

Drugim ważnym elementem jest kurtka. W czasie dłuższych podróży przez miasto można nieźle zmarznąć. Dlatego warto mieć na sobie nieprzewiewne ubranie. Co ważne – kurtka jest też bardzo dobrą ochroną w czasie upadku. Większość ubrań skuterowych jest wzmacniana specjalnymi wkładkami, które przynajmniej częściowo zabezpieczają w czasie kontaktu z ziemią.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Kwestią drugorzędną są spodnie i buty. Po pierwsze skutery nie rozwijają tak dużych prędkości byśmy potrzebowali specjalnej ochrony przed zimnym powietrzem. Po drugie – są one zabudowane, więc nawet w czasie deszczu buty zasadniczo są chronione przed wodą (no... może poza sytuacją gdy jadące obok nas auto wjedzie w kałużę).

Kask kupić trzeba, bowiem wymagają tego przepisy.

2. Ile możemy na to wydać?

Ubranie na skuter to również bezpieczeństwo w razie najgorszego
Ubranie na skuter to również bezpieczeństwo w razie najgorszego

Tutaj nie ma uniwersalnej rady. Ceny są naprawdę przeróżne. Przekopując rynek możemy trafić zarówno na interesujące, jak i absurdalne oferty. Jednak zanim ustalimy limit finansowy na nasze zakupy, warto przejrzeć w internecie ceny elementów ubrania skuterowego, by przyjęta przez nas suma była realna. Niestety takie ubranie nie należy do najtańszych i często kosztem dorównuje samemu skuterowi. Nie oznacza to jednak, że koniecznie trzeba płacić ciężkie pieniądze za wszystko, co wkładamy na siebie. Gdzie szukać tanich ofert? O tym za chwilkę.

3. Jak to zmierzyć?

Kto choć raz kupował ubranie w sklepie doskonale wie, że rozmiary są tak różne jak różni są producenci. Jedna osoba może wejść zarówno w L jak i XL. To nie ułatwia kupowania kurtki czy spodni. Bo o ile z rękawicami czy nawet kaskiem nie będzie większego problemu, o tyle za duża kurtka czy za ciasne spodnie są nie do przejścia.

Dlatego przed zakupem warto udać się do sklepu lub na targi, tam zmierzyć to, co nas interesuje, a następnie...

4. Gdzie kupić?

... zamówić dany towar przez internet. Tyle tylko, że najpierw trzeba sprawdzić, czy to się opłaci. Oczywiście sklepy internetowe mają dużo niższe ceny, jednak kiedy dodamy do nich koszt wysyłki może okazać się, że cena sklepowa jest porównywalna. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest kupowanie rzeczy na targach skuterowych i motocyklowych. Można tam nie tylko przymierzyć ubranie, ale też trafić na wiele ciekawych promocji i wyprzedaży.

Sklepy internetowe są o tyle kłopotliwe, że nie możemy przymierzyć tego, co chcemy kupić. I zdarzają się też problemy ze zwrotem lub wymianą towaru. Dlatego warto też czasami zajrzeć na strony producentów – i tam zdarzają się ciekawe propozycje.

Testowane ciuchy Tucano Urbano wykazały się świetne jakościowo
Testowane ciuchy Tucano Urbano wykazały się świetne jakościowo

5. Markowe, czy niekoniecznie?

Tak jak wszędzie pojawia się pytanie o to, czy markowe znaczy lepsze? Na pewno znaczy droższe. Ale wystarczy spojrzeć na nasze testy, by przekonać się, że również niszowe lub mało znane produkty są godne uwagi. Za przykład niech wystarczy testowana przez nas kurtka Tucano Urbano. Wprawdzie jest to młoda marka na polskim rynku, jednak jak pokazują nasze testy – sprawuje się równie dobrze jak o wiele droższe produkty. Ponad trzy lata codziennej eksploatacji w żaden sposób nie pozbawiły tej kurtki jej funkcji zarówno ochronnych jak i reprezentacyjnych. Dlatego przed wyborem ubrania – warto też sprawdzić co już zostało przez nas przetestowane.

I to co najważniejsze – każda decyzja o zakupie ubrania na skuter musi być wielokrotnie przemyślana. Dobry wybór to pieniądze zainwestowane na wiele lat. Dlatego czasami warto wydać troszkę więcej, ale mieć wydatki z głowy na kilka kolejnych sezonów.

Inne publikacje na ten temat:

27 opinii

  1. Zakup odzieży sprawdzonych marek jest wydatkiem nierzadko przekraczającym wartość samego skuterka. Ceny markowych ciuchów liczone są w tysiącach.
    Tutaj do sprawy należy podejść zdroworozsądkowo. Najważniejszy i najkosztowniejszy jest kask – to w końcu on chroni naszą głowę. Potem dobra kurtka z protektorami i dobre rękawice. Oczywiście na sezon letni jeden komplet i sezon wiosenno-jesienny kolejny.
    Nie ma co przesadzać z wydawana kasą, ale też trzeba pamiętać, że dobry ubiór to nasze większe bezpieczeństwo. Myślę, że w kwocie do 1tys. zł można coś rozsądnego kupić.

  2. Ja mam dwa lata kurtkę motocyklową Ozon-kosztowała mnie 180 zł. Jest świetna, nie przemaka, jest nieprzewiewna i ma zabezpieczenia na wszystkich ważnych miejscach, ma także podpinkę-przy minusowej temperaturze wystarczy cienka bluza i jest ok. Jedyny minus, że jest całkowicie czarna, przez co niezbyt widoczna. Fajne rękawice są teraz w Lidl-u-79zł. Na lato mam skórzane -przewiewne- za 35 zł. Dojrzałam do decyzji o zakupie spodni /dzisiaj widziałam fajne za 300 zł/-często wyjeżdżam skutem za miasto tak do 100km. W mieście nie będzie mi się chciało przebierać.

  3. Benekpe- ma rację najważniejszy jest dobry kask -Nax-a mają dobre oceny i nie są za drogie, z moich doświadczeń koniecznie z szybą na całą twarzyczkę /tzw. otwarte/….bo w Polsce jest nieco chłodno, szczególnie jak rano będziesz wyjeżdżał do pracy.

  4. no ok, ale może jakieś konkrety. zakupiłem skuter i już wiem że trzeba nabyć parę rzeczy…. może jakieś propozycje dla niedoświadczonych, chcę kupić rękawiczki i kurtkę – może ktoś poleci jakieś sprawdzone marki i modele, co by nie błądzić – czekam na porady, pzd

  5. Kate napisał:

    Benekpe- ma rację najważniejszy jest dobry kask -Nax-a mają dobre oceny i nie są za drogie, z moich doświadczeń koniecznie z szybą na całą twarzyczkę /tzw. otwarte/….bo w Polsce jest nieco chłodno, szczególnie jak rano będziesz wyjeżdżał do pracy.

    Chyba integralny bo otwarty raczej całej \”twarzyczki\” nie zakryję 😀
    Ale Benekepe i Kate mają rację najważniejszy jest kask i kaski Naxa są dobre więc możesz sobie wśród nich jakiś znaleźć.

  6. Integralne, szczękowe są zdecydowanie bardziej bezpieczne od otwartych. Jednak, jeśli ktoś jeździ z \”głową na karku\”, nie przesadza z prędkościami, to szczególnie w letnie upalne dni taki otwarty kask daje dużo większy komfort. Ja muszę się przyznać, do codziennej jazdy po mieście, w letnie dni jeżdżę w otwartym – wygoda, lepszy komfort. Jak wybieram się w trasę, gdzie mogę sobie pozwolić na okręcenie manetki, wybieram szczękowy – z racji bezpieczeństwa przy szybszej jeździe.

  7. Widziałem te rękawice z Lidla, za 80zł można mieć coś lepszego albo dołożyć 20zł i mieć jeszcze fajniejsze. Polecam sklep http://www.motonita.pl Kupiłem tam za 300zł kurtkę. Mają wyroby swojej marki MTM szyte pewnie gdzieś na wschodzie. Jakość jest bardzo dobra, kurtki są ciepłe, wiatroszczelne, z odpinaną podpinką i z wszytymi protektorami. Mają też kaski marki LS2, czytałem, że marka nieco lepsza niż naxa. Jeden kask jest godny uwagi: z odpinaną szczęką, więc w lato można jeździć jeśli się chce w kasku otwartym, a jak jest zimniej, założyć szczękę i jeździć w integralnym. Rękawice u nich zaczynają się od 80zł i są wykonane ze skóry i moim zdaniem lepsze od tych z Lidla.

  8. Ja mam kask LS2, porównywałem z Ozone (chyba tak się firma nazywa) i LS2 jest o niebo lepszy. Mam integralny, FF351. Cztery gwiazdki w SHARPie. Polecam serdecznie 🙂

  9. W każdym Lidlu jeszcze te rękawice są-dzisiaj je widziałam w sklepie w czasie zakupów-jeżdżę w nich teraz-mróz, śnieg i jest ok. Mają też membranę, wzmocnienia kevalrowe, i zabezpieczenia na kostkach.

  10. Takie reękawice w zupełności wystarczą. Poszukaj w dobrych salonach motocyklowych, w norauto, tam można kupić bardzo podobne za 50-70zł

  11. Popatrzcie na ten temat z innej strony, gdy coś się stanie(lądowanie)
    leczenie,rehabilitacja ,L4 w pracy jednym słowem same koszta i cierpienie. Tylko dlatego bo jest 25 st. ciepła to pojadę w t’shercie przecież nim mi się nie stanie i nagle poślizg ,gleba i szorowanko plecami po asfalcie.Wstajemy a tu co koszulki nie ma skóry nie ma mięska nie ma!Oj oj jak boli, wątroba wypadła na ulicę trzeba ją podnieść zanim jakiś pies lub kot ją porwie.

  12. benekpe napisał:

    Takie reękawice w zupełności wystarczą. Poszukaj w dobrych salonach motocyklowych, w norauto, tam można kupić bardzo podobne za 50-70zł

    ja dziś kupiłem w Lidlu – z resztą na sugestie kolegów… i jestem zadowolony, wydają się solidne (a jestem uczulony na jakość) co do Norauto – raczej wystrzegałbym się ich ze względu na ceny, raz zapędziłem się tam po akumulator w niedzielę (bo padł a potrzebowałem koniecznie nowy) ale po porównaniu ceny i cen w necie – zrezygnowałem z zakupu bo cena była o 200 zł wyższa – i to za niemarkowy aku… a wczoraj o mało nie kupiłem 5 litrów borygo za 58 zł (w Auchon 200m obok – ta sama butelka za 38 zł)
    moim zadaniem za pewne rzeczy nie warto przepłać… mam parę rzeczy rowerowych z Lidla i służą już dość długo a ceny były rewelacyjne (np kask rowerowy za 50 zł niemieckiej produkcji – oryginalny z tej fabryki kosztował ok. 250 zł)

  13. Ja ostatnio w LIDLU kupiłem rękawiczki bez palcowe za 14zł a podobne na allegro stoją koło 50zl plus koszta przesyłki i w Biedronce sprzedawali komplety na narty prawie 100zł ,przewiewny,sporo kieszeni ,nieprzemakalny

  14. W przypadku motocykli nie ma dylematu, trzeba mieć ciuchy. W skuterach się zastanawiałem, bo małe prędkości no ale i przy 40 można sobie narobić krzywdy. W końcu doszedłem do wniosku, że na dobrej imprezie potrafimy wydać 100 zł i nie żałujemy,a na kupno ciuchów, które nie rzadko uratują nam życie już tak. Zatem sukcesywnie dokupywałem rękawice 80 zł, spodnie 280 zł, kurtkę mam po bracie za 800 zł:)

  15. Ja mam rękawice z biedronki,motokoc,Zwykła kurtka górska.Jeżdżę do jesieni póki pierwszego lodu i śniegu na drodze nie ma.Denerwuje mnie tylko parowanie kasku jak mgła jest:)

  16. marin09 piszesz o ochronie przed zimnem, wtedy polecę spodnie narciarskie i taką też kurtkę oraz rękawice. Jednak przy wywrotce robi się problem, zatem lepiej odłożyć i kupić coś dedykowanego.
    Drugi problem to praktyczność ciuchów, jeśli czas ich ubierania mija się z celem do całej podróży.

  17. W tych rękawicach z Lidla przy -5 stopniach po 10 km nieźle grabieją dłonie… Przy wyższych temperaturach też potrafią czasem.

    Do szyby w kasku używam środka antyroszeniowego ze stacji Shell – 10 zł/250 ml (w Auchan 7 zł). Wiem, że drogo ale jest dobry i starczy psiukać co 2 dni dla dobrego efektu.

  18. Ja nie chciałem na siebie ubierać jakieś spodnie narciarskie albo kilka par innych dlatego kupiłem motokocyk.Rękawice z biedronki testowane w temperaturze ok +2 i sie sprawdziły a dziennie mam do pracy 60 km
    Kisiu a ten srodek z zewnątrz Psikasz? bo mi też od srodka ciągle parują i to tak ze nic nie widać.

  19. A czy koleżeństwo nie uważa że dużo lepszym i z tego co widzę niewiele droższym rozwiązaniem jest motokoc? Sam używam i nie muszę się opatulać aż trudno się ruszyć. Moim zdaniem lepsze to niż grube ciuchy w których pod światłami się pocisz a w czasie jazdy stygniesz i marzniesz. Ale to moje zdanie. A dodam że do kompletu używam motołapki i problem grubych rękawic mam z głowy… Oczywiście mówię o temperaturach powyżej 5-10 stopni. Na mróz to i tak nic nie pomoże i jazda to męczarnia.
    Pozdrawiam

  20. Marin, od wewnątrz psiukam. Tak co dwa dni, a nieraz codziennie. I daje radę.

    U mnie motokoc odpada ponieważ na podłodze mam torbę z listami i muszę mieć do niej ciągły dostęp.

  21. Jakby co to pod jakimś artykułem o motokocach jest mój wpis dotyczący polskich motokocy po 125zł. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to proszę sobie poszukać. Nie powtórzę go tu bo nawiedzeni tropiciele opiprzają mnie że odświeżam stare wątki i kopiuję swoje posty bo nie chce mi się pisać od nowa.
    Pozdrawiam i byle do wiosny…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button