Jeden z najwyższych mandatów w Polsce. Za co go dostaniemy? Niestety motocykliści są na niego szczególnie narażeni

Jazda na motocyklu bez prawa jazdy to prawdziwa plaga. Co za to grozi?

W skrócie
  • Brak posiadanych uprawnień (prawa jazdy) na motocykl wśród kierowców motocykli to prawdziwa plaga.
  • Konsekwencje jazdy bez wygadanych uprawnień mogą być koszmarne! Mandat to nie wszystko.

W ostatnim czasie dosyć głośno jest o zmianach w prawie, których zadaniem jest wyeliminowanie piratów drogowych oraz osób nieprzestrzegających przepisów ruchu drogowego. W związku z tym rząd raz po raz wprowadza nowelizacje ustaw - ma być bezpieczniej, a jak wiadomo najlepszym straszakiem na nieuczciwych kierowców są punkty karne oraz kary finansowe. Za co najdotkliwiej zostaniemy ukarani? Nie mamy dobrych wieści motocykliści są szczególnie narażeni na najwyższy wymiar kary.

Tak naprawdę ten chwytliwy tytuł i lead nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, chociaż po sieci krążą od paru dni tego typu straszące nagłówki. Chodzi o to, że w naszym mniemaniu nie możemy osoby poruszającej się na jednośladzie po drodze publicznej bez wymaganych uprawnień nazwać motocyklistą. W naszej opinii bliżej jest takiej osobie do bandyty, który nie tylko ryzykuje czyimś zdrowiem, czy nawet życiem. W razie wypadku nie będzie takiej osoby chroniło ubezpieczenie OC. Oznacza to, że głupi wybryk może stać się tatuażem, który będzie delikwentowi towarzyszyć przez całe życie w formie wypłacania odszkodowania osobie poszkodowanej.

Posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem, jeśli takowym mamy ochotę się poruszać wydaje się być sprawą prostą, logiczną, a nawet oczywistą. Niestety statystyki nie są dobre. Tylko w roku 2020 funkcjonariusze drogówki złapali 3593 motocyklistów poruszających się bez uprawnień. Oznacza to, że średnio 10 osób dziennie jest łapanych jako potencjalne zagrożenie w ruchu lądowym. Nie ma oczywiście statystyk na temat osób "niezłapanych", ale jeżeli tak duża liczba osób została odnotowana przez funkcjonariuszy, to oznacza, że po drogach publicznych porusza się cała masa motocyklistów bez prawa do jazdy.

Brak prawa jazdy na motocykl. Co mi grozi?

Chciałbym powiedzieć, że liść na dzień dobry na rozbudzenie, a potem publicznie pręgież i biczowanie, ale niestety byłoby to niestosowne. Wśród motocyklistów nie będziesz banitą, bo nazbyt często spotykam się z jakimś dziwnym luzem i społecznym przyzwoleniem na tego typu akcje. Przecież na "prawku" nie nauczą Cię jeździć. To fakt, jednak bujając się w koszulce z napisem "lubie zap^%$!ać" po mieście, w krótkich gaciach i 150 KM pod manetką również się nie nauczysz. Oczywiście poruszam się na polu uogólnień, ale piszę ten artykuł w oparciu o własne doświadczenia. Oczywiście, jeśli zaczniesz zwiewać, to pewnie nie ruszy za Tobą żaden pościg, bo to może spotęgować tylko problem. Mam jednak nadzieję, że Twoja chińska "myk tablica" nie zadziała i odpowiednie służby wpadną na Twój kwadrat i zrobią z tym porządek. Z drugiej strony nie muszą. Oby Ci panewkę obróciło. Taka kara będzie wystarczająca. Chociaż pewnie i tak nie zrozumiesz.

REKLAMA

SCORPION EXO 520 AIR

Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

Obecnie za brak uprawnień do kierowania pojazdami grozi mandat karny w wysokości 500 zł. Niby niewiele, ale i tak jest to jedna z najwyższych możliwych opcji. Punktów karnych nie dostaniesz. Nie będziesz jednak mógł kontynuować jazdy. Będzie musiała to uczynić osoba z uprawnieniami lub zapłacisz za parking policyjny. Na szczęście do takich kontroli dochodzi najczęściej na skutek drastycznych wykroczeń, np. przekroczenia prędkości maksymalnej. W takim przypadku policjant może skierować wniosek do sądu. Wtedy kara wynosić może nawet 5000 zł. Do tego możliwy będzie tymczasowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. A jeśli już miałeś nałożony zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi, to być może sąd go przedłuży, a tym będziesz mieć za kratkami czas na przemyślenie własnego zachowania. To wszystko może sprawić, że taka osoba zrozumie, że wykonaniu kursu na prawo jazdy i zdanie egzaminu nie było wcale takie skomplikowane i trudne.

Oczywiście mówimy o sytuacji, w której nie wydarzyło się nic szczególnego. Jeśli jednak spowodujesz kolizje, a w zasadzie wypadek, na skutek którego ucierpią osoby trzecie, to możesz być pewien, że Twoje ubezpieczenie OC nie zadziała, a towarzystwo ubezpieczeniowe wykpi się od odpowiedzialności, a Ciebie czekają naprawdę sromotne problemy.

Mam nadzieję, że pomogłem. Czas na zdanie masz pewnie do pierwszych śniegów, a więc to jeszcze szmat czasu.

Inne publikacje na ten temat:

 

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

  1. Moim zdaniem cały ten artykuł idzie w nieco fałszywym kierunku. Fałszywym bo należałoby zacząć od postawienia prostego pytania. Dlaczego, pomimo dość powszechnej wiedzy o konsekwencjach jazdy bez prawa jazdy, tak wiele osób jednak na to się decyduje? A może nastał już najwyższy czas, aby bardzo szczegółowo przeanalizować ponownie zasady egzaminowania zwłaszcza w części praktycznej? Czyż nie jest tak, że odkąd poluzowano zasady egzaminu praktycznego na kat. B poziom zdawalności wzrósł? Podnoszenie i zaostrzanie kar? Niech będzie, ale powinny puść również zmiany w systemie egzaminowania – wtedy opisana powyżej patologia zmaleje. Warto również zwrócić uwagę na tych motocyklistów, którzy mają lejce, to nie oni właśnie powodują najwięcej wypadków i najczęściej łamią przepisy? Sądzę, że raczej większość z tych, którzy nie mają owych lejcy – raczej starają się unikać kłopotów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button