Aktualnie czytasz:
Jazda motocyklem bez prawa jazdy 2018. Kara za jazdę bez prawa jazdy
1

Jazda motocyklem bez prawa jazdy 2018. Kara za jazdę bez prawa jazdy

autor: Przemysław Borkowski21 marca 2018

Od 50 do 5000 zł grzywny, sądowy zakaz i więzienie. A do tego możliwość wystąpienia regresu ubezpieczeniowego. Jazda motocyklem bez prawa jazdy? Tylko dla odważnych.

Przepisy ruchu drogowego w sposób jednoznaczny regulują kary dotyczące jazdy bez uprawnień. Gdy nie posiadamy prawa jazdy minimalną karą będzie mandat w wysokości 500 zł i poniesienie kosztów odholowania pojazdu. Może się jednak zdarzyć, że zostanie nałożona na nas grzywna w wysokości od 50 do 5000 zł.

Sprawa komplikuje się, gdy jedziemy motocyklem (lub innym pojazdem), mimo że czasowo straciliśmy uprawnienia – np. za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. W takiej sytuacji po pierwsze otrzymamy grzywnę od 50 do 5000 zł, a po drugie – sądowy zakaz administracyjny do prowadzenia pojazdów.

Zostaniemy zatrzymani mimo posiadania sądowego zakazu administracyjnego? Wtedy grozi nam od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia plus grzywna.

 
Czytaj
REKLAMA

Wybierasz stylowe dwa koła czy mocarne trzy? Peugeot Django 125 i Metropolis 400 na prawo jazdy B!

Dzięki Peugeot możesz się wyróżnić. Wybierz Peugeot Django 125 lub trójkołowy skuter Metropolis 400. Do prowadzenia obu wystarcza jedynie prawo jazdy kategorii B.

W przypadku WSZYSTKICH powyższych scenariuszy może wystąpić regres ubezpieczeniowy. Jeśli kierowca bez uprawnień spowoduje wypadek w wyniku którego ucierpi zdrowie osób trzecich (albo ich mienie), całe koszty pokrywa sprawca. A te mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych!

Dodatkowo, kierowca bez uprawnień który spowoduje wypadek musi zapłacić karę na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W tym roku kara wynosi 4200 zł.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
5%
Interesujące
3%
heh...
2%
Że co?
3%
Grrrr!
2%
Smutne
79%
  • Marcin
    23 marca 2018 at 13:48

    No to teraz na kursach na kat. A dziewczyny nie będą już stanowić większości 🙂

    Szkoda jedynie, że policja w PL srogo traktuje jedynie przekroczenia prędkości,
    no i alko, za inne przewinienia często jest wielce pobłażliwa. Sam, jak zapomnę
    PJ to nigdy nie wracam do domu, bo już 3 razy w życiu byłem zatrzymany bez
    papierów i jeszcze nigdy nie dostałem za to mandatu.

    Co do sądowego zakazu administracyjnego powinien być obligatoryjny przy
    odebraniu prawa jazdy, ale dotyczyć pojazdów silnikowych, na które potrzebne
    jest PJ, a nie wszystkich, bo rower, czy hulajnoga to też pojazdy.
    A tak, można przecież wsiąść na 50-kę i popierdziwać po mieście.