Czy będzie można jeździć odblokowanym skuterem na prawo jazdy kat. B?

Dość ciekawe pytanie: Czy jeśli na prawo jazdy kat. B będzie można śmigać automatem/skuterem do 125 ccm bez dodatkowych uprawnień to czy jazda odblokowanym, albo przerobionym na inną pojemność 50 ccm będzie można podróżować w pełni legalnie?

Naszą redakcyjną skrzynkę zalewa ogromna ilość pytań. Nasz listonosz [email protected] przyniósł takie właśnie, dość interesujące pytanie na które Skuterowo.com dziś odpowiada.

Odpowiedź brzmi i tak i nie. Teoretycznie posiadacz prawa jazdy kat. B ze stażem co najmniej 3 lat może jeździć wszystkim co ma pojemność do 125 ccm, maksymalnie 11 KW i nie posiada dźwigni sprzęgła. Odblokowany skuter, albo wręcz z większym niż w papierach cylindrem spełnia te wytyczne.

Istnieje jednak ale. Dość spore ale. Problem pojawia się kiedy stan faktyczny różni się od tego, co wpisano w dowodzie rejestracyjnym. W takiej sytuacji formalnie w polu "typ pojazdu" nadal widnieje "motorower". W czym problem? Z ubezpieczeniem! W razie wypadku/kolizji ubezpieczyciel może powołać biegłego, który sprawdzi pojazd pod kątem zgodności osiągów/pojemności. Wówczas może wydać dyspozycję regresu wypłaconego ubezpieczenia. W konsekwencji za całość szkód zapłacimy z własnej kieszeni?

REKLAMA

SCORPION EXO 520 AIR

Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

Wniosek? Po wejściu w życie nowych przepisów lepiej sprzedaż odblokowany skuter i przesiąść się na prawdziwe 125 ccm. Dla świętego spokoju.

Inne publikacje na ten temat:

27 opinii

  1. Owszem będzie mógł, bo jak kolega chce obejść rejestrację jako motorower. Pojazd będzie może i spełniał warunki techniczne motocykla, ale jeszcze nim formalnie nie będzie. Pomijam już kwestię, że aby ubezpieczyciel uznał polisę to po pierwsze musi być wykupiona na dany typ pojazdu.

  2. A co to za różnica?
    W myśl prawa odblokowany motorower staje się motocyklem. Skoro po zmianie najbliższych przepisów nabywamy prawo do jazdy motocyklem do poj. 125 ccm (o maks. prędkości nikt nie wspomina), to odblokowany skuter jest motocyklem i spełnia takie wymagania.
    Owszem, ubezpieczyciel może sprawdzić pojemność, ale co z tego? Sprawdzi i okaże się, że jest to 50 ccm, czyli wszystko zgodnie z prawem, mieścimy się w normie. Gdyby był zapis, ograniczenia prędkości w pewnych granicach poj. silnika to inna sprawa. Wówczas mógłby odmówić. Ale o tym nie ma ani słowa. Ubezpieczyciel nie będzie miał prawa odmówić nam wypłaty odszkodowania.

  3. 1) OC zawarte na inny rodzaj pojazdu
    2) niezgodność stanu faktycznego z danymi w dowodzie rejestracyjnym
    3) towarzystwo ubezpieczeniowe to nie dobra ciocia tylko firma która ma zarabiać. jak będzie się do czego przyczepić żeby nie wypłacać ubezpieczenia to się przyczepi

  4. W takim razie prawo jazdy kat. A niczego nie załatwia.
    Każdy odblokowany motorower jest niezgodny z umową ubezpieczenia i stanem faktycznym wpisanym w dowodzie rejestracyjnym. Kierowca takiego skutera jeździ pojazdem innym niż ma wpisane w dowodzie, zatem ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania. I nie ma znaczenia czy kierowca miał prawo jazdy kat. A czy nie.

  5. bethlehem napisał:

    W takim razie prawo jazdy kat. A niczego nie załatwia.
    Każdy odblokowany motorower jest niezgodny z umową ubezpieczenia i stanem faktycznym wpisanym w dowodzie rejestracyjnym. Kierowca takiego skutera jeździ pojazdem innym niż ma wpisane w dowodzie, zatem ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania. I nie ma znaczenia czy kierowca miał prawo jazdy kat. A czy nie.

    Zgadza się

  6. W teorii nie powinno być problemu , jednak nie wiem czy taki skuter będzie spełniał wszystkie wymagania motoru , niby są takie same konstrukcje z wyższą pojemnością , ale czy ktoś potwierdzi że spełnia jakieś normy bezpieczeństwa dla motoru – nie wiem.

  7. pandokuro napisał:

    A czy z przerejestrowaniem takiego odblokowanego skutera na motocykl nie będzie problemu?

    Będzie problem. Producent Twojego pojazdu wydał jego homologację na motorower, a nie na motocykl. Zmiana kategorii pojazdu w dowodzie rejestracyjnym wymaga wyrobienia nowej homologacji. Po takową musisz zwrócić się do producenta, a ten nie musi się na to zgodzić. O dodatkowych badaniach technicznych nie wspominam.

  8. nie jest tak źle.Homologacja obowiązuje importera a nie Jasia Kowalskiego.

    żeby się nie powtarzać:

    http://www.skuterowo.com/forums/topic/rejestracja-skutera-jako-motocykl

    Co należy zrobić:
    1) odblokować w firmie lub we własnym zakresie skuter
    2) udać się do firmy mającej pozwolenie na zmianę typu pojazdu, gdzie oni muszą wystawić fakturę na dokonane zmiany oraz skserować swoje pozwolenie na dokonywanie zmian konstrukcyjnych
    3) udajesz się do stacji badania pojazdów celem przeprowadzenia przeglądu, czy skuter może być dopuszczony do ruchu.
    4) następnie do wydziału komunikacji ze wszystkimi tymi papierami gdzie przerejestrują Twój motorower (skuter) na motocykl
    – tuning czy odblokowanie kosztuje wg. użytych materiałów lub cennika serwisu
    – wystawienie wszystkich potrzebnych dokumentów do urzędu komunikacji kosztuje plus minus 300zł
    – koszt w wydziale komunikacji to jeśli dobrze pamiętam 180zł (zmienią Ci tablicę rejestracyjną na większą, nowy dowód rejestracyjny oraz wyrobią książkę pojazdu, której motorowery nie mają)
    Moim zdaniem w przypadku odblokowania skutera 50ccm i tuningu mija się to z celem. Pojeździsz tak ze 2 miesiące i dojdziesz do wniosku, że chcesz coś mocniejszego typu 125ccm czy 250ccm a kasa pójdzie w błoto.
    W razie dalszych pytań służę pomocą, robiłem taką konwersję pojazdu 3 miesiące temu więc jestem na bieżąco 🙂

  9. W takim wypadku jeśli chciałbyś się już tak bawić to najlepiej przed zabiegiem samej rejestracji zmienić pojemność , żeby ewentualnie później znowu nie biegać z papierkami po urzędach.

  10. Do tego, co napisał Wombat, dodam jeszcze, że niektóre urzędy mogą jeszcze wymagać przedstawienia stosownej opinii rzeczoznawcy odnośnie wprowadzonych zmian konstrukcyjnych.
    Ważne też, że jeśli już decydujemy się na przerejestrowanie pojazdu z motoroweru na motocykl, to lepiej zrobić to w sytuacji, gdy elementem tuningu była zmianie cylindra na większy niż 50 cm3. Obowiązująca od kilku lat nowa, \”unijna\” definicja motocykla w kodeksie drogowym, która wyłącza pojemności od 50 cm3 w dół, stawia w problematycznej sytuacji pojazdy, które posiadają silnik 50 cm3, ale rozwijają większe prędkości niż 45 km/h (czyli dużą część skuterów po zwykłym odblokowaniu).
    Jak pytałem w różnych urzędach, otrzymywałem odmienne odpowiedzi: jedne, że taki pojazd w ogóle nie może być zarejestrowany (czytaj: nie jest ani motorowerem, ani nie może być motocyklem), inne że można w takim przypadku teoretycznie zastosować szerszą interpretację (tzw. wykładnia celowościowa) przepisów, oczywiście po przedstawieniu rozmaitych opinii i dokumentów potwierdzających zmiany konstrukcyjnie. Nikt jednak nie chciał powiedzieć cokolwiek pewnego i podkreślał, że takie sytuacje zdarzają się rzadko. W starej wersji przepisów takiego problemu nie było, gdyż w definicji motocykla nie podano minimalnej pojemności. Dlatego lepiej nie ryzykować i tuningować ze zmianą pojemności, jeśli chcemy przerejestrowywać.

    Warto jeszcze dodać tytułem ciekawostki, że niektóre typy motorowerów mogą legalnie rozwijać prędkość większą niż 45 km/h, choć niewiele wyżej, bo do 50 km/h. Chodzi o te motorowery, które były rejestrowane przed zmianą przepisów (bodajże przed 1998 r.). W ustawie prawo o ruchu drogowym z 1983 r. motorower definiowano jako rower z silnikiem spalinowym, którego konstrukcja ogranicza prędkość do 50 km/h (przedtem szybkość maksymalna nie mogła być większa niż 40 km/h, choć Ryś i tak jeździł szybciej). Kluczem jest natomiast moment rejestracji. Jeśli miała ona miejsce, gdy obowiązywały stare przepisy z 1983 r., wszystko jest legalnie. Podobnie jak w przypadku tylnego światła przeciwmgielnego w samochodach: jest ono obowiązkowe w pojazdach rejestrowanych w Polsce od 1986 r.

    Przykładowo: jeśli kupujemy Simsona SR50, który został zarejestrowany w Polsce w 1989 r., to możemy śmiało jechać nim 50 km/h bez groźby utraty dowodu rejestracyjnego. Jeżeli natomiast sprowadziliśmy takiego Simsona z zagranicy i chcemy go teraz zarejestrować jako motorower, powinien on zostać zblokowany do 45 km/h. Inna rzecz, że 50 km/h to też nie jest satysfakcjonująca prędkość, zwłaszcza w większych miastach.

  11. nie
    niema czegoś takiego jak ODBLOKOWANY SKUTER.
    Jest skuter: pojemność do 50cc i prędkość (blokady) do 45km/h, mała rejestracja
    I jest Motocykiel: pojemność powyżej 50cc, prędkość dowolna, duża rejestracja

    Prawko nie jest na prędkość tylko na typ pojazdu

  12. Czy po wejściu w życie tej ustawy faktycznie będzie można jeździć odblokowanym skuterem (bez innych modyfikacji typu większa pojemność) mając prawko z większą prędkością niż 45-50km/h nie narażając się na żadne przykre konsekwencje podczas np. policyjnej kontroli radarowej?

  13. „Prawko nie jest na prędkość tylko na typ pojazdu”

    Skoro prawo się zmienia, a odblokowany skuter nie jest już motorowerem tylko motocyklem, to możemy nim jak najbardziej jeździć, gdyż spełnia on wymagania ustawy. Ustawa konkretyzuje tylko moc silnika (w kW) i pojemność silnika, a te parametry spełnia odblokowany skuter. Nic o maksymalnej prędkości nie jest wspominane, zatem w ogóle nie jest to brane pod uwagę. Jedynie ubezpieczyciel może mieć pretensje, gdyż ubezpieczał motorower a nie motocykl (chociaż po telefonie do ubezpieczyciela dowiedziałem się, że dla nich kluczową jednostką jest pojemność silnika, nie zwracają uwagi na prędkość i odblokowania)

  14. gdzie wyczytałeś że odblokowany skuter staje się motocyklem???

    Odblokowany skuter staje się czymś co nie ma definicji i nie powinno być na drodze. Tak jest niestety po ostatniej zmianie definicji motoroweru. Kiedyś było jak piszesz.

    Skuter z pojemnością większą niż 50 staje się motocyklem i po przerejestrowaniu można nim będzie jeździć na 3-letnie B. Ale odblokowanie go nie zmienia i nie wchodzi w grę.

  15. Zapisy te wprowadzono przy okazji zmiany kategorii prawa jazdy (od stycznia 2013). Uzasadniano je harmonizacją przepisów krajowych z unijnymi oraz przeciwdziałaniu powszechnej praktyka tuningowania w formie zwiększania pojemności cylindrów w motorowerach. Organy kontroli ruchu drogowego były tego świadome:

    http://www.scigacz.pl/Motocykl,zarejestrowany,jako,motorower,co,i,jak,14911.html

    Tylko te przepisy w praktyce nie ograniczają tego zjawiska, tworzą specyficzną kategorię pojazdów-widm i wręcz zachęcają, że jak już tuningować, to ze zwiększaniem pojemności. W razie co będzie przecież łatwiej je przerejestrować.

    Można rzec, że motorowery, poprzez wymóg „konstrukcyjnego ograniczenia prędkości do 45 km/h” są w pewien sposób trochę pokrzywdzone przez prawo. Gdyby przepisy stanowiły, że motorowerom jedynie nie wolno jechać szybciej niż 45 km/h, to sytuacja byłaby nieco inna. Samochodem też nie wolno jechać szybciej niż 140 km/h na autostradzie (w Polsce), a zwykle osiągają dużo większe prędkości, ale nie ma przecież obowiązku ich blokowania.

    Już dawno temu zwracali na to uwagę polscy konstruktorzy motorowerów. Ciekawa opinia z artykułu w Młodym Techniku:

    „Rzecz jednak rozbija się o obowiązujące przepisy o ruchu drogowym stanowiące że konstrukcja motoroweru musi ograniczać prędkość jazdy do 50km/h. Trudno jest zatem uzyskać niskie zużycie paliwa w sytuacji, gdy dopuszczalna prędkość motoroweru osiągana jest przy najwyższych obrotach silnika. W Romecie i Dezamecie uważają wspomniany przepis za co najmniej dyskusyjny, jako że na producentów został przekazany obowiązek „pilnowania”, aby kierujący nie przekraczał dozwolonych prędkości. Przecież w FSO i FSM nie „dławią: silników w taki sposób, by nie mogły przekroczyć dozwolonych 90km/h.”

    http://www.jacomoto.pl/prasa_prototyp_chart.html

    Niestety, konstrukcyjne ograniczenia prędkości do 40-50 km/h obowiązują w zdecydowanej większości państw świata (w UE przede wszystkim). Nieco bardziej liberalne przepisy ma Indonezja, Kanada, Szwajcaria czy niektóre stany w USA.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Moped

  16. „Ale odblokowanie go nie zmienia i nie wchodzi w grę.” – znajdź mi przepis, który zabrania odblokowywania, ja o takowym nie słyszałem (ale może jestem w błędzie). Przepisy jasno mówią, że na prawo jazdy kat. B można jeździć do pojemności 125 ccm i mocy do 11 kW. Nic o prędkości nie jest wspominane, zatem ten parametr nie jest brany pod uwagę.

  17. Nie ma przepisu zabraniającego odblokowywania.
    tylko że po odblokowaniu twój pojazd nie jest ani motorowerem (nie jest ograniczony do 45km/h) ani nie jest motocyklem (nie ma pojemności powyżej 50). Rozumiesz?

    Jest tworem który prawnie nie istnieje.Nie jest już motorowerem wiec jego OC ma motorower nie działa. Nie może stać się motorem bo ma za małą pojemność (<50).

    Ty jako kierujący masz w zasadzie prawo nim jeździć bo możesz aż do 125 tylko że podstawowy problem nie jest w tym czy możesz nim jechać tylko w tym dlaczego to znalazło się na drodze i czym jest.

    Wiec jeszcze raz: Ja nie neguje twoich uprawnień do prowadzenia takiego pojazdu. Ja neguje jego obecność na drodze.

  18. to teraz pytanie: osobiście jeżdżę zablokowaną 50-tką (celowo jeszcze go nie odblokowywałem), na prostej wyciąga 50 km/h, natomiast z górki nie raz udało mi sie jechać ponad 60 km/h. Zatem co będzie jeśli policjant mnie zatrzyma gdy będę jechał ponad 45 km/h? Z górki staje się pozaprawnym tworem a na prostej jest motorowerem ?

  19. Jak go zepchniesz z urwiska w dół to też przekroczy 50..:) ale to nie ma nic dorzeczy.
    Nawet kosiarka tyle poleci na luzie z górki. trudno mieć pretensje do grawitacji.

    Więc nic, bo każde techniczne badanie tego pojazdu wykaże że jest zgodny z przepisami i odpowiednio zablokowany.

  20. o właśnie, a jak jest z badaniami odblokowanego skutera? stacje diagnostyczne zwracają na to uwagę i nie podbijają, czy raczej przymykają na to oko?

  21. Wcześniej pisałem, że zmiana definicji motocykla nastąpiła w wyniku implementacji przepisów unijnych. Owszem, taki był zamysł ustawodawcy, ale w praktyce wyszło nieco inaczej, czego efektem są właśnie te pojazdy-widma z silnikiem 50 cm3, śmigające powyżej 45 km/h, o których tu dyskutujemy namiętnie. Otóż ktoś, kto przygotowywał propozycje przepisów, chyba niedokładnie zapoznał się z dyrektywą unijną nr 2002/24/WE. W niej stoi jak byk napisane:

    – \”motorcycles, i.e. two-wheel vehicles without a sidecar (category L3e) or with a sidecar (category L4e), fitted with an engine having a cylinder capacity of more than 50 cm3 if of the internal combustion type and/or having a maximum design speed of more than 45 km/h\”;
    – \”motor tricycles, i.e. vehicles with three symmetrically arranged wheels (category L5e) fitted with an engine having a cylinder capacity of more than 50 cm3 if of the internal combustion type and/or a maximum design speed of more than 45 km/h\”.

    http://www.autoemc.net/Standards/2002_24_EC.pdf

    Celowo podaję w języku angielskim zamiast polskim, ale to z innej przyczyny. W każdym razie jest napisane wyraźnie \”and/or\”, czyli przekracza 50 cm3 lub/i ma większą prędkość niż 45 km/h. To zmienia postać rzeczy, bo definicja motocykla jest właściwa zarówno, gdy spełnione zostają obie przesłanki, jak i tylko jedna z nich. Tylko gdzie się ta definicja podziała w naszej ustawie? Żeby jeszcze było mało, zerknijcie na oficjalne polskie tłumaczenie tej dyrektywy:

    – \”motocykle, to jest pojazdy dwukołowe bez bocznej przyczepy (kategoria L3e) lub z boczną przyczepą (kategoria L4e), wyposażone w silnik o pojemności skokowej większej niż 50 cm3, w przypadku silnika ze spalaniem wewnętrznym lub o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej NIE większej niż 45 km/h\”;
    – \”motocykle trzykołowe, to jest pojazdy posiadające trzy koła umieszczone symetrycznie (kategoria L5e), wyposażone w silnik o pojemności skokowej większej niż 50 cm3, w przypadku silnika ze spalaniem wewnętrznym lub o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej NIE większej niż 45 km/h\”.

    http://orka.sejm.gov.pl/Drektywy.nsf/all/32002L0024/$File/32002L0024.pdf

    Pytanie teraz, skąd się wzięło w tych zdaniach zaprzeczenie \”nie\” (celowo w cytacie z wielkiej litery), z którego wynika, że teraz motocykl podchodzi częściowo pod definicję motoroweru i zaprzecza samemu sobie? Nie jest to jednak przypadek odosobniony – jest mnóstwo błędów w tłumaczeniach przepisów unijnych, które rodzą potem masę problemów:

    http://wyborcza.pl/1,75248,2485538.html

    W każdym razie właściciel skutera 50 cm3, który po odblokowaniu chce go przerejestrować na motocykl, stanie przed nie lada wyzwaniem. Urzędnicy również, nawet jeśli maksymalnie będą chcieli ułatwić życie obywatelowi. Nowa definicja motocykla jest jasna i literalnie nie budzi wątpliwości, ale… Kodeks drogowy został zmieniony ustawą z 2011 r. o kierujących pojazdami, która w artykule 125 stanowi: \”Niniejsza ustawa wdraża postanowienia następujących dyrektyw Wspólnoty Europejskiej:Niniejsza ustawa wdraża postanowienia następujących dyrektyw Wspólnoty Europejskiej: (…) 11) dyrektywy 2002/24/WE z dnia 18 marca 2002 r. w sprawie homologacji typu dwu- lub trzykołowych pojazdów mechanicznych i uchylającej dyrektywę 92/61/EWG (Dz. Urz. WE L 124 z 09.05.2002).\”

    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20110300151

    A niestety wdraża je w sposób sprzeczny i tworzy lukę prawną, która może być trudna do rozstrzygnięcia na poziomie urzędowym, bo panie z okienka mogą nie chcieć bawić się w takie dywagacje, zwłaszcza że dodatkową przeszkodą jest błędne tłumaczenie najważniejszego aktu prawnego WE w tej sprawie. Być może przed sądem administracyjnym, przedstawiając przepisy unijne oraz argumenty związane z metodami wykładni prawa (hierarchiczna – unijne przepisy są teoretycznie wyższe od krajowych, poza tym wprost powołuje się na nie ustawa; historyczna – wcześniejsze, historyczne brzmienie przepisu, które potwierdza wersję unijną) i na dodatek jeszcze opinię tłumacza przysięgłego dałoby się wygrać, ale droga do tego może być długa. W każdym razie motorower po odblokowaniu może wcale nie być takim pojazdem-widmo.

    Najprostsze wyjście z tej sytuacji to wnioskować o zmianę przepisów poprzez wykazanie ich sprzeczności z tekstem prawa wspólnotowego, a przy okazji też poprawić tłumaczenie. Może to kolejne zadanie dla Polskiego Związku Motorowego, który zafundował poprawkę z automatami 125?

  22. Przeciez odblokowany skuter to inny pojazd niz wpisane w dokumenty i raz – dla policjanta podzas kontroli to nadal motorower, dwa dla ubezpieczyciela w przypadku szkody to bedzie na 99% ekspertyza i odmowa wyplaty OC

  23. Formalnie to motorower nie jest motocyklem a nowelizacja umożliwia jazdę MOTOCYKLAMI do 125 cm3.
    Wg mnie i przepisów kodeksu odblokowany motorower jest … samochodem. I potrzeba na niego prawo jazdy kategorii B. Tylko jak to zarejestrować i ubezpieczyć …?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button