Ceny paliw w Polsce mogą wynieść nawet 8 zł za litr. Pik cenowy zapowiadany jest na koniec miesiąca

Ceny benzyny na stacjach potrafią zwalić z nóg. Mamy złe wieści, będzie drożej...

W skrócie
  • Ceny paliw w ciągu ostatnich dni gwałtownie wzrosły. To nie koniec podwyżek, już pod koniec miesiąca litr oleju napędowego może kosztować nawet 8 zł!
  • Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie głównej, jednoslad.pl!

Kryzys gospodarczy związany z wojną na Ukrainie trwa i za bardzo nic nie wskazuje, aby miał się w najbliższych dniach zakończyć. Ma on realny wpływ na ceny paliw. Obecnie za litr benzyny musimy zapłacić nawet 7 zł i nic nie wskazuje aby wzrostowa tendencja miała się odwrócić. Analitycy ostrzegają: “będzie jeszcze drożej”.

Ceny paliw w Polsce od prawie dwóch tygodni wykonują regularny gwałt na portfelach kierowców. Podwyżki i brak stabilności cen wynika z kilku przyczyn: wojny na Ukrainie, spadku wartości złotego oraz światowych cen ropy naftowej. To wszystko sprawia, że kierowcy mogą obserwować stałe podwyżki na dystrybutorach paliw. Kwota za litr benzyny, oleju napędowego oraz LPG potrafi zmieniać się kilka razy na dobę. Kierowcy są wściekli.

Początkowo wzrosty cen wynikały z bezsensownej paniki polskich kierowców. Później świat zobaczył sankcje gospodarcze nałożone na Rosję, a to przełożyło się na wzrosty cen ropy naftowej na światowych giełdach. To oczywiście ma odbicie na naszym rynku i na cenie paliwa kupowanego w hurcie.

Drożejąca w gwałtownym tempie ropa naftowa napędza wzrost cen paliw. Wkrótce za benzynę zapłacimy ponad 7 zł za litr, a na przełomie marca i kwietnia może to być nawet 8 zł.

– stwierdził w rozmowie z wp.pl analityk e-petrol. pl Jakub Bogucki.

Świat nie chce rosyjskiej ropy. Statki zawracają

Według specjalistów ds. rynku paliw sankcje nałożone na Rosję na razie nie dotykają bezpośrednio sektora naftowego, chociaż dochodzi do poważnego samoograniczania lub wręcz totalnego kasowania relacji handlowych z Rosją. Oznacza to, że nie ma chętnych na zakup paliw pochodzących z tego kraju i to właśnie ograniczenie dostaw z Rosji ma szczególny wpływ na finalną cenę produktu (czyli jednak ma) – tym bardziej, że nie wiadomo jak długo będą trwały nałożone na Moskwę sankcje.

Jak twierdzą eksperci blisko 80% rosyjskich paliw transportowane jest do odbiorców drogą morską, a szacunki mówią, że nawet 65% już wyprodukowanego paliwa ma problem z odbiorcami. Kraje, które nie zgadzają się z agresją Rosji na Ukrainę nie odbierają rosyjskiego paliwa, a statki są zmuszone do powrotu do macierzystych portów.

W efekcie rosyjskie tankowce wracają do swoich portów, a rosyjskie firmy anulują przetargi na dostawy ropy naftowej i paliw, gdyż nie ma chętnych do licytacji. Ropy rosyjskiej zaczyna również unikać rynek azjatycki. Oficjalnie całkowitego embarga na dostawy rosyjskich produktów energetycznych nie ma. Pomysłu tego nie popierają ani USA, ani Niemcy, w przypadku których udział rosyjskiej ropy naftowej i paliw w krajowej konsumpcji wynosi około 35 proc.
– czytamy w analizie BM Reflex.

Ceny paliw. Parę dni temu byliśmy w szoku. To już historia – jest jeszcze drożej

Na początku najazdu Rosji na Ukrainę w Polsce wybuchła panika paliwowa, a my staraliśmy się uspokajać nastroje i zapewnialiśmy, że według naszej najlepszej wiedzy nie będzie problemu z dostępnością paliwa, ale możemy obawiać się wzrostu cen. Tak się stało, ale jednak najważniejsze jest to, że nadal bez problemu możemy kupić paliwa i poruszać się. Owszem, ceny zwalają z nóg, ale wobec strasznego konfliktu, który dzieje się za naszą miedzą jesteśmy w stanie przełknąć te ceny, jeśli faktycznie wypowiedzenie umów z rosyjskimi eksporterami może wpłynąć na losy wojny.

Zmiany z jakimi mamy do czynienia w ostatnich dniach (…) to jest coś czego nie spodziewaliśmy się w najczarniejszych snach, biorąc pod uwagę, że niedawno zastanawialiśmy się czy ropa może w tym roku sięgnąć średniej ceny na poziomie 100 dolarów. W tej chwili należy potraktować to jako przyjemne wspomnienie…

– Mówił Bogucki 4 marca 2022 roku w komentarzu e-petrol.pl do ceny paliw.

Litr benzyny nawet po 8 zł. To będzie drogi sezon!

Dzisiaj sprawa ma się znacznie gorzej. Realną perspektywą jest to, że jeszcze w tym miesiącu cena ropy naftowej sięgnie kwoty rzędu 150 dolarów za baryłkę, a to oznacza kolejne podwyżki na stacjach paliw. Dzisiaj (w poniedziałek) cena za baryłkę wynosiła już 130 dolarów – każda kolejna podwyżka będzie rekordowa.

Realną perspektywą jest, że jeszcze w marcu cena ropy naftowej sięgnie 150 dolarów za baryłkę (…) O ile ceny oleju napędowego już przekraczają 7 zł, o tyle ceny benzyn jeszcze trzymały się poniżej tej granicy. Na przełomie marca i kwietnia może ona kosztować nawet 8 zł.

– podkreśla analityk e-petrol.pl.

 

Źródła:

https://biznes.trojmiasto.pl/

https://finanse.wp.pl/

https://www.e-petrol.pl/

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button