Złodzieje motocykli z UK zażądali okupu. Gdy go nie otrzymali spalili skradzionego, klasycznego Triumpha

Plaga kradzieży motocykli w UK przenosi się do mediów społecznościowych. Złodzieje zakładają konta, gdzie chwalą się swoimi "zdobyczami" i żądają okupu. Gdy go nie otrzymują - palą skradzione motocykle.

Tak było w przypadku skradzionego w Bristolu Triumpha Thunderbird 650 z 1951 roku. Za wartego ponad 60 000 zł klasyka złodzieje motocykli zarządali 1000 funtów okupu, korzystając ze swojego konta w serwisie Instagram. Gdy nie otrzymali okupu, podpalili motocykl:

Konto w międzyczasie zostało zamknięte. Śledztwo od początku prowadzą funkcjonariusze Somerset and Avon Constabulary, którzy byli w stanie rozpoznać lokalizację i odzyskać uszkodzony pojazd.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Jesteśmy mocno zawiedzeni i sfrustrowani tym, że sprawa potoczyła się w ten sposób i oczywiście współczujemy ofierze kradzieży. Obecnie naszym głównym zadaniem jest rozpracowywanie grup kradnących motocykle w Bristolu. Na szczęście uszkodzenia motocykla nie są poważne i uda się go odrestaurować. Śledztwo nadal trwa - komentował inspektor Rob Cheeseman.

Ofiara kradzieży podkreślała także, że jest zadowolona z pracy policji i nie chce, żeby żadne prywatne grupy zajmowały się sprawą. To o tyle ciekawe, że w świetle plagi kradzieży motocykli w UK powstają nieformalne grupki - składające się często z motocyklistów - ścigające i wymierzające kary przestępcom odpowiedzialnym za kradzieże. To o tyle łatwe, że motocykle kradnie wyjątkowo jednolita grupka ludzi.

Złodzieje motocykli z UK - zobacz także:

Źródło: Visordown

Inne publikacje na ten temat:

2 opinii

  1. Drogi jednośladzie, jeśli zastanawialiście się czemu nikt Was nie czyta, to spieszę z wyjaśnieniem. Błędy ortograficzne w artykułach są u Was na porządku dziennym, a tym razem przeszliście samych siebie i umieściliście jeden w tytule. Dla własnego dobra zwerbujcie kogoś od korekty. Pozdrawiam cieplutko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button