Aktualnie czytasz:
Zamknięcie Mostu Łazienkowskiego w Warszawie: Co to oznacza dla Stolicy?

Estakady Mostu Łazienkowskiego w Warszawie stanowią niezwykle ważny element infrastruktury drogowej w Stolicy. M.in. z tego względu wielokrotnie odkładano w czasie jego kapitalny remont czy nawet zburzenie i wybudowanie go od nowa. Dziś Warszawa nie ma wyboru.

Palący się Most Siekierkowski to spory cios dla największego miasta w Polsce. Stanowi nie tylko źródło lokalnej komunikacji, ale tranzytu (100 000 pojazdów na dobę). On sam również pomagał w transporcie energii elektrycznej oraz gazu. Szczęście w nieszczęściu do pożaru doszło w weekend podczas małego ruchu drogowego.

Pewne jest, że konstrukcja w tym momencie nie nadaje się do dalszej eksploatacji. Na skutek wysokich temperatur została uszkodzona nawierzchnia, która całkiem niedawno była gruntownie remontowana. Na szczęście wykluczono już zawalenia całego Mostu Łazienkowskiego.

Za wcześnie na jednoznaczne stwierdzenie czy i kiedy ponownie estakady zostaną przekazane do dalszej eksploatacji. Nie jest wykluczony scenariusz, że most będzie trzeba wyremontować w całości. Wszystko zależy od strażaków i dalszego rozwoju żywiołu oraz oceny nadzoru budowlanego.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj trójkołowy CAN-AM Ryker 900 na prawo jazdy B

Wrażenia z jazdy, których nie da się porównać z czymkolwiek na czym do tej pory jeździłeś. 77 KM, skrzynia CVT, ABS i kontrola trakcji w standardzie. Odkryj trójkołowy Can-Am Ryker Rally Edition.

Zamknięcie Mostu Łazienkowskiego w Warszawie oznacza paraliż, przeprawa bowiem jest kluczową dla Warszawy, a objazdy sprawiają, że zarówno sąsiedni Most Siekierkowski oraz Poniatowskiego będzie skrajnie zakorkowany.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
26 Komentarze
1 2 3
  • Zdjęcie profilowe
    16 lutego 2015 at 22:40

    Ale Wombat sobie używa 🙂
    Weź kochany poprawkę na:
    1. porę roku, nie sprzyja hasaniu młodym misiom jak ja, większość śpi o tej porze roku)
    2. uczę się jeździć (utrzymywać na kanapie i w pionie)
    3. trasa dom-praca-dom (7:00 wylot, 20:00 powrót, w międzyczasie lipa) Banderii-Rakowiecka-Banderii
    Dużo nie nastukam…

  • Zdjęcie profilowe Druid
    16 lutego 2015 at 22:47

    Ufff… Będę dozgonnym wielbicielem KYMCO… 😉
    +++
    No, a ile Wombat wykręcasz teraz zimą w miesiąc?

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    16 lutego 2015 at 22:51

    No to ja mam raczej tak że 35km to tak raczej standardowo w te i nazad a potrafie dobić do 70-80 dziennie jak startuje rano na Wilanów, potem jestem w centrum a wracam od Marymockiej przez Powstańców Śląskich

  • Zdjęcie profilowe Druid
    16 lutego 2015 at 22:54

    No to szacun, Ty to się dopiero nakręcisz… I którędy najszybciej? Przez Wisłostradę?

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    16 lutego 2015 at 23:08

    Przez centrum się staram. Wisłostrada jest dla 50tki za szybka – Wisłostrade robie Dobrą. Analogicznie wole sie nie dac zabić przez chwile na Poniatowskim niż unikać śmierci z tyłu całą trase łazienkowską. Takich typowo \”samochodowych\” unikam skuterem i wcale jakoś źle na ty nie wychodzę.

  • Zdjęcie profilowe
    17 lutego 2015 at 06:41

    To widzę, że mnie instynkt samozachowawczy nie zawiódł, bk też unikam Wawelskiej i jadę Koszykową. 60/h to stanowczo za wolno na takiej trasie…