Skuterem na wyprawę: jak się do tego zabrać?

Coraz częściej można spotkać pamiętniki i blogi osób, które wyruszyły w podróż skuterem czy motorowerem po polsce. Niektóre z tych wypraw zajmują kilka dni, inne ponad tydzień, a dystans wynosi nawet kilka tysięcy kilometrów. Czy do takiego wyjazdu potrzeba jakiegoś nadzwyczajnego sprzętu i specjalnych umiejętności? Nie, wystarczy umiejętność organizacji i planowania.

Nawet najdłuższa wyprawa zaczyna się od pierwszego kroku, a w przypadku poważniejszej skuterowej wycieczki powinno być nim opracowanie planu podróży. Bez dobrego planu nie powiedzie się żaden wyjazd. Powinniśmy zaplanować jak najwięcej punktów podróży, dzięki czasu zostanie mało miejsca na niespodzianki i nieoczekiwane wydarzenia, które i tak nam się przytrafią. Dzięki organizacji i umiejętności przewidywania możemy jednak sprawić, że żadna niedogodność nie zatrzyma nas przed osiągnięciem celu podróży. A o to o co warto zadbać:

Dalsza podróż skuterem musi być zaplanowana i przemyślana
Dalsza podróż skuterem musi być zaplanowana i przemyślana

Plan podróży - Przede wszystkim powinniśmy ułożyć plan podróży zakładający czego w danym dniu chcemy dokonać. Możemy ustalić plan godzinowy który będzie określał w jakich godzinach gdzie chcemy dojechać / co chcemy zrobić. Nie ma sensu zakładać wyśrubowanych dystansów, które będą od nas wymagały ciągłej jazdy pełnym gazem. Dobrze jest natomiast zaplanować postoje na odpoczynek dla jadących i pojazdu, na picie i jedzenie, tankowanie czy załatwienie potrzeb fizjologicznych. Ułożenie takiego planu pozwoli nam sprawdzić, czy nie wymagamy od siebie zbyt wiele na dany dzień a zatem pozwoli uniknąć stresów i rozczarowań. Pamiętajmy, że najlepiej w drogę wyruszać wcześnie rano niż po południu i wieczorem, kiedy ruch jest największy.

Trasa przejazdu - Powinniśmy wytyczyć także trasę jaką chcemy pokonać, aby ograniczyć ilość niewiadomych, które nas czekają. Ustalając trasę nie korzystajmy wyłącznie z nawigacji i trasy optymalnej, gdyż podróżując skuterem uciążliwa może być dla nas jazda główną trasą tranzytową, pełną TIRów i nerwowo wyprzedzających kierowców. Gdy jest to możliwe wytyczajmy dojazd przez wioski i mniejsze miejscowości, gdyż prowadzą przez nie drogi i mniejszym natężeniu ruchu. Nie zapominajmy jednak, że to przy głównych drogach znajdują się takie miejsca jak stacje benzynowe czy knajpy. Dlatego ustalamy trasę tak, by nie trafiać ze stacji na stację na oparach benzyny. Trasa powinna być zgodna z planem podróży i rozkładem godzinowym.

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

Kalkulujemy koszty eksploatacji skutera i noclegów
Kalkulujemy koszty eksploatacji skutera i noclegów

Koszty - Aby mieć świadomość ile potrzebujemy pieniędzy dobrze jest obliczyć wszystkie koszty, takie jak paliwo, noclegi, posiłki, koszty lokalnych atrakcji. Poza przewidywanymi kosztami powinniśmy zabrać także odpowiedni zapas gotówki na nieprzewidziane wydatki. Dobrym pomysłem jest także podniesienie limitu wypłat na karcie płatniczej i zostawienie pewnych środków na wszelki wypadek, gdybyśmy musieli z nich skorzystać.

Nawigacja w dzisiejszych czasach po podstawa każdej podróży
Nawigacja w dzisiejszych czasach po podstawa każdej podróży

Nawigacja - Dziś wiele osób nie wyobraża sobie życia bez nawigacji GPS, toteż trudno się dziwić, że jest ona najczęściej zabierana w podróż. Nie można jednak zapomnieć, że nawet najlepsze urządzenie może się zepsuć kilkaset kilometrów od domu. Dlatego dobrze jest zabrać ze sobą papierową mapę z zaznaczoną za pomocą zakreślacza trasą, którą zamierzamy jechać. Przez dziesiątki lat podróże motocyklowe nieodłącznie kojarzyły się z mapnikiem i papierową mapą, a więc dlaczego w razie uszkodzenia GPSu nie miałbyś poradzić sobie z powrotem? Poza mapą warto wziąć ze sobą także kartę ze spisanymi numerami telefonów do bliskich osób i okolicznych miejsc, w których uzyskamy pomoc. Telefon zawsze może zawieść lub się rozładować.

Inne publikacje na ten temat:

Nocleg - Jeżeli wybieramy się w długi wyjazd nie możemy zapomnieć o noclegu i miejscu, w którym możemy spokojnie spędzić noc i odpocząć. Niektórzy preferują spanie pod namiotem na polach namiotowych, inni wolą spać na dziko, a jeszcze inni wolą trochę zapłacić i spędzić noc w małych pensjonatach i gospodarstwach agroturystycznych. Wszystko zależy od naszych preferencji i trasy którą chcemy wybrać. Jeżeli chcemy skorzystać z miejsc noclegowych sprawdźmy zawczasu czy są czynne, a jeśli chcemy nocować w pensjonatach i domkach letniskowych odpowiednio wcześniej zarezerwujmy miejsce i wpłaćmy wpisowe. Jest to ważne zwłaszcza w takich miejscach jak morze czy góry, w których w czasie sezonu ciężko jest znaleźć tani nocleg.

Przed wyjazdem sprawdzamy stan techniczny ważnych elementów skutera
Przed wyjazdem sprawdzamy stan techniczny ważnych elementów skutera

Pojazd - Przed wyjazdem powinniśmy przeprowadzić przegląd wszystkich podzespołów naszego pojazdu. Kondycja maszyny jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na powodzenie wyprawy - poważna usterka kilkaset kilometrów od domu może oznaczać nie tylko koniec wycieczki, ale także wysokie koszty holowania pojazdu do domu. Dlatego należy dokładnie przejrzeć wszystkie elementy skutera czy motoroweru pod kątem zużycia i uszkodzeń. Oznacza to także zdjęcie pokrywy przekładni i ocenienie paska napędowego, okładzin sprzęgła i stanu rolek. Wszelkie widoczne usterki czy niedomagania muszą zostać usunięte. Podobnie jest z częściami, które wykazują już niemal graniczne zużycie - przed podróżą należy je wymienić na nowe.

Bagaż - Na każdą wyprawę jedziemy nie tylko my, ale także niezbędne nam rzeczy. Im dłuższy wyjazd tym więcej rzeczy potrzebujemy, a jak wiadomo możliwości przewozowe skutera są ograniczone. Jeżeli mamy możliwość zamontowania topcase'a czy bocznych kufrów to warto nad tym pomyśleć. Jeżeli nasz pojazd nie może być wyposażony w kufer to jesteśmy niejako skazani na korzystanie z pojemnego plecaka turystycznego, który pomieści nasze rzeczy. Jeżeli mamy obrany cel do którego chcemy dojechać aby wypocząć to nie warto tracić miejsca na rzeczy, które możemy kupić na miejscu takie jak jedzenie, picie czy środki czystości. Jeżeli nie jedziemy do konkretnego miejsca to oczywiście zabieramy pewien zapas powyższych środków i uzupełniamy go wraz z ubywaniem.

Zipp VaporNiezbędnik - Są rzeczy, które trzeba zabrać w podróż. Lepiej, żebyśmy nigdy ich nie użyli, niż mamy żałować, że zaoszczędziliśmy trochę miejsca. Wśród naszego niezbędnika powinny znaleźć się śrubokręty i klucze niezbędne do demontażu wielu podzespołów pojazdu - nigdy nie wiadomo, czy nie będziemy musieli na drodze czegoś nagle naprawić. Kolejnym elementem jest nowa świeca zapłonowa i klucz do świec - nie zajmują one dużo miejsca. Jeżeli jedziemy skuterem, a pasek wykazuje już oznaki zużycia to można zabrać ze sobą zapasowy pasek, posiadacze motorowerów natomiast powinni zaopatrzyć się w ogniwo łączące łańcucha i zapinkę oraz w zapasową linkę sprzęgła. W razie czego dobrze mieć ze sobą zapasowe żarówki oraz małą latarkę, która pomoże w wymianie po ciemku. Jeżeli nasz skuter wyposażony jest w opony bezdętkowe możemy kupić zestaw naprawczy do takich opon - w przypadku przebicia opony w uszkodzone miejsce wkładamy gumowy kołek, a przez wentyl wstrzykujemy mieszankę wulkanizacyjną - taka szybka naprawa pomoże dojechać do najbliższego serwisu skuterowego. Do skutera 2T nie można zapomnieć o oleju mieszankowym, jeżeli posiadamy zbiornik na olej to najlepiej zalać go do pełna i wziąć zapas oleju na dolewkę. Nie inaczej jest z pojazdami 4T - w czasie wytężonej pracy silnik spali pewne ilości oleju, dlatego dobrze będzie zabrać w małą buteleczkę nieco oleju na dolanie.

Ubezpieczenie - przed wyjazdem dobrze jest zawrzeć ubezpieczenie NNW - od następstw nieszczęśliwych wypadków. Takie ubezpieczenie nie jest drogie, a może się okazać bardzo pomocne w przypadku kolizji lub wypadku. Szczegóły można poznać u agentów ubezpieczeniowych.

[poll id="39"]

Dobry plan to połowa sukcesu na wyjazd. Nie ma nic lepszego niż zorganizowanie wyprawy i odhaczanie kolejnych jej punktów z poczuciem, że wszystko idzie po naszej myśli. Chcąc jak najlepiej przygotować się do wyjazdu dobrze jest skorzystać z porad osób, które nie razy podróżowały jednośladem i są w stanie podzielić się ciekawymi radami i opiniami na temat sprzętu, trasy i planowania. Warto jednak pamiętać, ze we wszystkim chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, przygodę i wypoczynek. A Ty, czy zamierzasz w tym sezonie gdzieś jechać?

Fot.: Skuterowo.com

Inne publikacje na ten temat:

34 opinii

  1. Znakomity poradnik. Takie wypady dłuższe to bardzo dobra sprawa. Też mam zamiar gdzieś wyjechać dalej, nad jakieś jezioro najlepiej, tylko mój Romet musi najpierw przejść gruntowny przegląd;)

  2. Super artykuł.Sam też nie mogę się doczekać do jakiejś dłuższej jazdy mimo iż nie jechałem jeszcze daleko,ale mam w zamiarze.
    Przy okazji : kiedy jest jakiekolwiek otwarcie sezonu lub spotkanie skuterowców w okolicy wielkopolski??

  3. Zgadzam się z przedmówcami – bardzo dobry artykuł. Autor chyba nie raz już jeździł w dalsze trasy 🙂 Ja planuję w lipcu lub sierpniu 2012 wyruszyć w podróż skuterem (pojemność 300 ccm) do Barcelony, odwiedzając również Paryż. Plan ambitny, maszyna dosyć porządna, ale jedziemy w 2 osoby + bagaż. Ja bym dodał do artykułu, że bardzo istotne jest, żeby skuter posiadał gniazdo zapalniczki – można wówczas bez problemu naładować telefon czy GPS.

    1. Ja z Łodzi. Mam 50-kę „Romet-Retro 6”. Właśnie wróciłem z wypadu do ….Trójmiasta, chociaż nie wróciłem, bo w Toruniu padła mi tylna opona (poszły wewnątrz kordy i wyskoczyła gula), ale i tam już miałem „w tyłku” ok. 750 km. Jak by co w sprawie takich dłuższych wypadów to skrobnij info…. Ty ewentualnie inni z okolic Łodzi….

  4. Ja również planuję jechać latem nad morze na parę dni. Dystans do pokonania to jakieś 550km łącznie tam i z powrotem. Chcę jechać we dwie osoby i mam problem, bo nie mam w enduro bagażnika i ogólnie mam problem z obmyśleniem co zrobić z bagażem. Tankbag odpada bo bak jest plastikowy, sakwy także bo nie ma gdzie ich przyczepić. Chyba zostaje tylko duży plecak i ograniczony bagaż ;).

  5. No ja też w 2 osoby ale mam tylni kufer i dziewczyna weźmie mały plecak to damy rade tylko z namiotem ma problem.A tak cię podpytam ty też z okolic Łodzi lub pabianic?

  6. Ja gdzieś pojadę, ale na pewno nie moim małym skuterkiem, bo prędkość przez niego osiągana w górach potrafi czasem zdołować (sprawdzone na trasie Jelenia Góra—Świdnica—Jelenia Góra. Po drodze walka bardzo silnym wiatrem przez całą trasę. To była masakra.). Wyprawy muszą poczekać na coś z dużo większą mocą. No, chyba, że coś mi odbije 😛

  7. Trasa Jelenia Góra-Świnoujście już od jakiegoś czasu mi chodzi po głowie.Może kiedyś się wybiore.Na wiosne objade Kotline jeleniogórską z uwzględnieniem miejsc które warto zobaczyć.No i może jak sie uda to swój pierwszy artykuł tutaj napisze 🙂

  8. Dobry plan to podstawa. Warto znać też ogólne zasady nocowania na dziko. bagaż można schować w wielu miejscach jak plecak, sakwy i kufry. Najlepsze na skuter są sakwy. Namiot z karimatą najlepiej wieść w wodoodpornym worku na kanapie.

    Jak by ktoś chciał się przejechać do Szwecji, Danii i Niemiec w wakacje to zapraszam do tematu o Kopenhadze 🙂

  9. A ja uważam, że artykuł jest zbyt pobieżny i właściwie nic z niego nie wynika.To,że trzeba zaplanować trasę i mieć za co ją przejechać na sprawnym skuterze, śpiąc w namiocie lub pensjonacie, jedząc tak zwany suchy prowiant lub stołując się w przydrożnych karczmach to rady bardzo ogólne. W wielodniowej, długodystansowej podróży najważniejsze jest odpowiednie ubranie. Bardzo ważne jest wyposażenie biwaku, a więc namiot, śpiwór, materac.A jak to wszystko spakować na skuterze by było wygodnie i bezpiecznie. A kwestia tankowania gdy bagaż blokuje dostęp do wlewu paliwa. A co gdy….. Nie, nie będę wyliczał dalej. Uważam, ze taki artykuł powinien być bardziej konkretny a być może wtedy czytelnik uniknie zaskoczeń, które były moim udziałem.

  10. WOW, ciekawa opinia 🙂 Gość napisał 4 strony tekstu i według Ciebie nic z niego nie wynika. Być może autor uznał, że każdy normalny człowiek zdaje sobie sprawę, że na skuter trzeba się odpowiednio ubrać. A jeśli ktoś planuje długą trasę, to na pewno nie jest nowicjuszem i takie podstawy są oczywiste. Jeśli ktoś planuje, że będzie spał na polu namiotowym, to również jest oczywiste, że tam się śpi pod namiotem a w nim trzeba mieć materac i śpiwór 🙂 Czy miał jeszcze napisać, że materac nie powinien być dziurawy, żeby dało się go nadmuchać (a jak nadmuchać, to można pomyśleć o pompce), namiot nie powinien przeciekać (dodatkowo sprawdzić obecność wszystkich śledzi) i że śpiwór powinien odpowiednio chronić przed zimnem albo że nie powinien być podarty ? Kwestia pakowania by było wygodnie: przecież to zależy od tego jakim sprzętem się jedzie. Na małej 50-tce ciężko jest się wygodnie spakować i nie ma tam dużych możliwości… Żadne rady tu nie pomogą…A z tym tankowaniem to mnie rozbawiłeś :))) Jak sobie zablokujesz dostęp do wlewu to chyba oczywiste, że nie zatankujesz…Uważasz, że trzeba o tym pisać ? Wydaje mi się, że wątpisz w inteligencję Polaków… 🙂

  11. Dla tych, którzy uważają, że w powyższym artykule jest stanowczo za mało informacji i którzy uważają, że nic z niego nie wynika można zapoznać się dodatkowo z tym:

    http://www.motogen.pl/artykuly/porady/turystyka-motocyklowa-jak-przygotowac-sie-do-wyjazdu,art34.html

    Chociaż tu też się nie zdziwię, jak ktoś napisze, że jest zyt ogólny i że nic z niego nie wynika 😛 Fakt, że dotyczy motocykli, ale skuterzyści również skorzystają.

  12. Piszesz wanmic1, że ” żadne rady tu nie pomogą „,a ja właśnie uważam,
    że powinny. Większość z nas ma 50-tki i jak sam piszesz „Na małej 50-tce ciężko jest się wygodnie spakować i nie ma tam dużych możliwości… Żadne rady tu nie pomogą. „. Wniosek – kupić co najmniej
    300-setkę a nie wybierać się 50-tką na dłuższe wielodniowe wyprawy.
    Ja uważam, że nie tylko można ale i trzeba się sprawdzić na dłuższej
    trasie. W czasie dwóch i pół roku przejechałem 17000 km, głównie
    na turystycznych jazdach.W zeszły roku zrobiłem samotnie pętlę 2400 km wokół Polski.Uważam,że zdobyte doświadczenia pozwalają mi na taką ocenę artykułu.Piszesz „na skuter trzeba się odpowiednio ubrać”.
    Czyli jak. Czy tak jak na załączonych zdjęciach, czy może w motocyklowy kombinezon za kilkaset złotych. No ale każdy normalny
    człowiek to wie. A niby skąd. Ano właśnie powinien się dowiedzieć z artykułu. Kpisz z namiotu, materaca i śpiwora. Chodziło mi o ich
    wielkość w kontekście pakowania na skuterze. A przy śpiworze ważny
    jest też jego komfort termiczny. Zdziwił byś się jak można zmarznąć
    nawet w lecie, w nocy w „letnim śpiworze” . Co do pompki do materaca,
    to trafiłeś, oczywiście ,że zabrałem. Moje płuca już nie te co dawniej i muszę je oszczędzać. A co do ubawu z tankowaniem to informuję,że mój T-rex ma wlew paliwa pod kanapą i by się do niego dostać trzeba ją podnieść. A więc co 200 km szukanie stacji benzynowej, tam zrzucanie bagażu, tankowanie, ponowne pakowanie maneli na skuter. A może jest inny patent na tankowanie. Ja rozwiązałem to na swój „śmieszny” sposób. Oczywiście problem ten może dotyczyć tylko mojego T-rexa.Ale coś mi się wydaje,że nie tylko.
    Jest jeszcze dużo kwestii, które niby oczywiste i niewarte opisania,
    w trasie nas zaskakują. Mnie po prostu wydaje się, że może oczywiste,
    może śmieszne rady, które wynikają z naszych własnych doświadczeń są
    lepsze od ogólnych, pobieżnych, oczywistych porad. A pisząc taki artykuł kieruje się go do „nowicjuszy dalekich wypraw” a nie „starych wyg” turystycznych tras. Po prostu, ja tak odebrałem ten artykuł. Oczywiście, bardzo dobrze,że poruszane są takie tematy.
    Oby było ich jak najwięcej, a każdy będzie mógł wyciągnąć z nich
    przydatne sobie wnioski, które będą impulsem do ruszenia na skuterowe trasy. Pozdrawiam i do spotkania w trasie.

  13. Tak, zgadzam się, masz racje. To wymaga przygotowań.Należy przygotować się starannie.Wyprawa 50 tez może być przyjemna.Wyprawa to namiot i różne niewygody, co musi być wkalkulowane. Krótko mówiąc -jeżeli chcesz wygód to należy siedzieć w domu. Artykuł mi się podoba- rady dobre i spostrzeżenia tez. Pozdrawiam, do zobaczenia w trasie.

  14. Karbon dobrze pisze. I 50-tką da się jechać w długą trasę. Co więcej, jadąc tak małym sprzętem jest większa satysfakcja osiągniętego celu.
    Co do pakowania bagażu – da się to rozwiązać. Najlepiej mieć sakwy oraz kufer. Namiot, śpiwór i materac/karimatę/matę samopompującą dobrze się wozi w jednym worku, przytraczanym do kufra. Dodatkowo mamy wygodne oparcie. Na stacji trzeba faktycznie odpinać cały bagaż, dla tego lepiej mieć ww. rzeczy w jednym, mocnym worku, który można szybko zdjąć po odczepieniu dwóch expanderów. Można też wozić dodatkowy 5l kanister, dzięki czemu zasięg wzrasta do ok. 300 km. Benzynę można dolać podczas postoju w lesie.
    Obozowanie – namiot, śpiwór itp. Ważna jest także kuchenka – jeśli chcemy sami sobie gotować. Dobrym wyborem jest Campingaz bluet micro z kartuszami 270 i 470. Jest to najwygodniejsze i nie drogie rozwiązanie. Jeśli ktoś nie chce wozić gazu może kupić kuchenkę benzynową lub typu multifuel, czyli wielopaliwową. Trzeba mieć też 0,5l kubek i łyżkę/widelec. Zupki chińskie jedzone podczas dzikiego noclegu w lesie smakują najlepiej 🙂
    Każdy niech dopisuje swoje doświadczenia, dzięki czemu stworzy się niezły poradnik dla początkujących podróżników.

  15. madi, właśnie oto mi chodziło. Pod tym co napisałeś mogę się podpisać
    bez zastrzeżeń.Świetnie trafiłeś z karnistrem. Tak właśnie rozwiązałem problem tankowania. Tankowałem karnister i dolewałem paliwo w miejscach dogodnych, na postojach czy biwakach. Biwaki, oczywiście „na dziko ” na przydrożnych łąkach, polnych miedzach i lasach. I tu mój mały patent – ustawienie skutera na miękkiej ziemi na łące czy w lesie może stanowić problem. Ja zabrałem ze sobą kawałek deseczki(30 cm fragment panelu podłogowego), która podłożona pod nóżkę doskonale stabilizowała skuter na miękkim gruncie. Oczywiście można wykorzystać do tego np. płaski kamień, ale gdy jest potrzebny jest nie do zdobycia. A deseczka praktycznie nie zajmuje miejsca i jest pod ręką gdy jest potrzebna. Wykorzystywałem ją na każdym biwaku.

  16. madi znam i śledzę ten temat. Mam nadzieję, że Ci się uda go zrealizować. Dzięki za propozycję, ale wakacje mam już rozplanowane (rodzina). Chcę też zrobić dłuższą trasę po wschodniej Polsce.
    W zeszłym roku przegonił mnie z tamtąd deszcz.
    Już od jakiegoś czasu siedzi mi w głowie pomysł wyprawy wokół morza bałtyckiego. Popracuję nad tematem i może spróbuję w przyszłym roku.
    Twój projekt będę śledził uważnie.Życzę powodzenia.

    Czy nie uważasz, że warto by na forum wyodrębnić dział dotyczący tylko turystyki. Można by tam zamieszczać opisy tras, porady dotyczące turystyki skuterowej czy projekty przyszłych wypraw. Turystyka skuterowa gubi się wśród tematów na forum, a tak było by to wszystko w jednym miejscu, łatwiej dostępne i bardziej przejrzyste. A może udało by się obalić kilka mitów dotyczących 50-tek i ich turystycznych możliwości.

  17. Plan odnośnie objechania Bałtyku również mam 🙂 A nawet dalej, żeby zaliczyć NordKapp i Trollstigen, Lofoty itd. Dokładnie pojechać przez Litwę Łotwę i Estonię do Finlandii i powrót przez Norwegię i Szwecję. Jeśli by się w tym roku nie udało jechać do Kopenhagi to w przyszłości wracając z Norwegii można zahaczyć o Danię.

    Osobny dział warto stworzyć, masz rację. Jest co prawda kilka działów o wycieczkach, ale nie ma jednego konkretnego.

  18. Nie codziennie siadam przy komputerze, dlatego dopiero dzisiaj wszedłem na forum i widzę, że jest nowy dział „turystyka”. Dzięki za podjęcie tematu i do spotkania w „turystyce”.

  19. Zgadzam się artykuł jest ok:)Ja w tym roku mam zamiar taką wyprawę zrobić a warto na pewno .Pozdrawiam wszystkich użytkowników jedno śladów:)

  20. Sierpień 2017: Łódź – Trójmiasto – Toruń (bo padła mi tylna opona (rozwarstwienie kordów wewnątrz i gula na zewnątrz. Na: „Romet-Retro 6”, 50-ka. Jazda stara „1”, czyli obecnie „91” bajka. Pusto, szeroko, dobra nawierzchnia, ładne widoki. Szukam podobnych „wariatów” z Łodzi i okolicy do takich wyjazdów…. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button