Router Bassa 50: Skuter idealny?

Tak, idealny, ale pod warunkiem, że to Twój pierwszy i wkrótce masz zamiar zasiąść na czymś większym. Skuter z marketu okazuje się dobrym pojazdem,- pozwoli na poznanie techniki jazdy i przekonanie się, czy dwa kółka spełniają swoją rolę w naszym przypadku. W razie porażki łatwiej będzie przecierpieć wydatek około 1300 PLN, niż utratę wartości markowego sprzętu.
Router Bassa 50 to konstrukcja zaprojektowana i wyprodukowana w Chinach. Posiada trwały silnik czterosuwowy, lecz z wykonaniem pozostałych elementów jest nieco gorzej. Nie liczmy na piękne wykończenie i dopracowane szczegóły. Traktujmy Bassa jako dobry wstęp do skuterowej przygody.

Fot.: Arkus & Romet Group.
REKLAMA

SCORPION EXO 520 AIR

Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

Inne publikacje na ten temat:

20 opinii

  1. Dzisiaj go zakupiłem w Tesco (1498 zł). Nie przejechałem 2km i manetka przestała działać 🙂 Ale moja wina, bo po przykręceniu lusterek nie skręciłem do końca całej manetki i „zawias” (cylinderek) od linki wypadł ze swojego miejsca. Było trzeba odkręcić cały przód (plastiki przy reflektorze), żeby dotrzeć do środka i przymocować cylinderek na swoje miejsce… moja wina, moja wina… 🙂 Ale bez wątpliwości wart swojej ceny! Nawet przyjemnego kopa ma, nie kręciłem go na max (zresztą szkoda na dotarciu takie testy robić – nie zależy mi na prędkości tylko na tanim, przyjemnym przemieszczaniu się po mieście), bo nie mam gdzie, a dopiero jutro idę załatwić blachy, kask i OC 🙂

    PS. Fajnie, że oleju nie trzeba dolewać do paliwa.

    Pozdrawiam, zdam relację z pierwszych 30 km – pewnie już jutro 🙂

  2. W dalszym ciągu nie mogę zdać relacji, bo nie mogę go zarejestrować. Gość, który mi go sprzedał nie wpisał VIN na fakturze i w wydziale komunikacji nie przyjmują w ogóle dokumentów przez to. Także 2 dni w plecy mam przez nieuwagę sprzedawcy. Przypilnujcie tego podczas kupna!

    Tak przy okazji – przegląd kosztuje 300 zł (z materiałami).
    W ciągu roku są 4 przeglądy – przy robieniu 12 km dziennie (albo i więcej, zależy kto ile jeździ) – co daje co najmniej 1200 zł. 6000 km rocznie to jest pikuś (16 km dziennie), co daje 5 przeglądów = 1500 zł / rok. Pominięcie przeglądu = utrata gwarancji. Czy to nie jest oby przesada? Rozumiem, że skuter tani i na serwisie trzeba dorobić, ale bez jaj. Stwierdziłem, że chyba sobie zrobię tylko pierwszy przegląd po 300 km, resztę olewam i sam sobie będę robił jeśli będzie potrzeba.

    Nawet jeśli się coś popsuje, to przecież jego konstrukcja i dostępność części + podstawowa wiedza i zdolności manualne, to wszystko czego potrzeba.

  3. 60 km zrobione. Żadnych uwag do niego nie mam, jedynie może hamulce mogłyby być mocniejsze i nie piszczeć – chyba, że to efekt nowości i się wyrobi.
    Silnik bez zarzutów. Jest na dotarciu, więc nie chcę go rżnąć. Staram się jeździć na razie w granicach 35 km/h (w instrukcji napisane, że do 80% v-max podczas docierania – 1000 km), choć kilka razy zdarzyło się ciut więcej pociągnąć na krótkich odcinkach. Na dystans 60 km poszło nie co ponad 1/4 baku (bak niby 4.5 litra, ale na stacji weszło 5.1 litra + to co było jeszcze w paku – pewnie coś ok. 1l, więc wychodzi na to, że pod korek jest 6 litrowy zbiornik). Oświetlenie bardzo dobre. Zawieszenie też.

    Koszty:
    – rejestracja – 115,50 zł
    – ubezpieczenie – 75 zł (PZU, bez żadnych zniżek)
    – kask – 99 zł

    Także do jazdy oprócz zakupu samego pojazdu musicie liczyć 300 zł na „zestaw” do jazdy (lista powyżej). Wszystko załatwicie od ręki w 1 dzień – do wydziału komunikacji po tablice trzeba się umawiać telefonicznie, ale rejestracja nowych pojazdów jest obsługiwana tego samego dnia. Mnie zapisali 4 godziny po telefonie.

    Jak ktoś ma jakieś pytania, to śmiało walcie 🙂

  4. — Posiada trwały silnik czterosuwowy, lecz z wykonaniem pozostałych elementów jest nieco gorzej. Nie liczmy na piękne wykończenie i dopracowane szczegóły. —

    Byłbym wdzięczny, gdyby autor artykułu wskazał te mankamenty, bo ja nie dostrzegłem. Bardzo ładne wykończenie, plastiki dobre, nic nie trzeszczą. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to dioda, która ma niby reagować (świecić), gdy ktoś dzwoni – niestety, ale ona miga sobie bez powodu podczas jazdy.

  5. „Stwierdziłem, że chyba sobie zrobię tylko pierwszy przegląd po 300 km, resztę olewam i sam sobie będę robił jeśli będzie potrzeba.” – i bardzo dobrze, zapłacisz w serwisie 300 zł a zmienią Ci olej i tyle… Samemu zrobisz to szybciej i za friko

  6. Uzytkoniku z Torunia zapraszam Cię na mój post poświęcony Bassie.
    Co do hamulców to racja słabe trochę. 300 zł za przegląd? 20% ceny skutera? Ja olewam gwarancje, poczytaj kartę gwarancyjną, a zauważysz, iż na gwarancji jest niewiele.

    Mam pytanko dotyczące wymiany oleju. Czym wlewacie go do silnika i skrzyni, jakimś lejkiem? Otwór od skrzyni jest tak mały, że nie wiem czym lać ten olej, strzykawką?

    Pierwszą wymianę oleju w silniku dokonałem przy pomocy lejka własnej konstrukcji niestety to był zły pomysł, połowa wylądowała na podłodze w garażu.

    Proszę o pomoc.

    P.S. Pietro gdzie ten zumico za 1300 zł? Dzięki

    link do opinii o Bassie:
    http://www.skuterowo.com/forums/topic/wszystko-o-router-bassa-opinie-porady-itd?replies=1#post-30849

  7. „mam pytanie. czytałem kiedyś że w tym motorku nie działa licznik do pokazywania stanu benzyny. że atrapa. Jest to prawda ?”

    nie to ściema, ale czujnik jest zamontowany po lewej stronie baku i jak go przechylać to może pokazywać raz full a raz pusto, ale podczas jazdy dobrze sie spisuje

  8. Ja swóją BASSE kupiłem jakos w tamta zime jakoś w styczniu jestem zadowolony z niej i jej wyciągów jedzie mi 78 nieściągałem blokad ani nic . Ale w tym roku odpalilem go pierwszy raz jakoś w połowie marca i od tej pory mam z nią problemy jak mi palił 2.5l na miesiąc a robiłem wiecej kilometrów nią to teraz w tydzień mi spala cały bak paliwaale jeżdże od 50-78 km i od ruzrusznika dobiega dziwny odgłos takie charczenie dziwne. A tak to jest Dobrze i amory są świetne jeżdże nią po wszystkim po glebokich dziurach z prędkością asfalcie i nie tylko zrobilem z niej miejsko terenowy skuter i we dwóch nawet potrafię po dziurach i niue tylko woda błoto wszystko co jest wiem ze nie powinienem ale kros mi nie działa on jest nie samowita i prosze o rade co to mogło sie z nią stać a tak to na prezent radze ja jest niesamowita i tez ją dostałem w prezencie. Miałęm z nią dziwną historie bo kupiłem ją w tesco i była zepsuta ale pojechałęm do seriwsu w Barlinku ale to jest jeszce lepszse wracaliśmy z barlinka i wpadliśmy autem w rów i dzięki niej pojechaliśmy od domu bo musiałem jechać po traktor żeby wyciągali nas..

  9. uzytkownikztorunia ja swoim pzrejechałem 1600 km i są dalej takie same piszcza i sa nizadobre.. Naciśnij mocniej to bedą dobrze działać zrób tak pare razy z prędkości 65km/h przynajmmniej kilka razy to bedą sie polepszać z czasem ja tak mam rozpędź sie i tak rówb zadziała..

  10. Witam ja mam moją Basse od Września 2011i do tej pory pokonałem 1800km bez najmniejszej usterki słyszałem też ze nie powinno myć myjką ciśnieniowa ja myłem na BP w Toruniu tam też mieszkam i nic się nie działo była zachlapana cała ob błota gdyż często jeżdżę nią na ryby umyłem dosłownie całą położyłem ja na bok i cała włącznie z silnikiem odpaliła co prawda po 5razie i było już ok kolega ma Keeway 2t i niestety z wspomnianej stacji nie wyjechał prowadził do domu po oględzinach okazało się ze spaliła się cewka zapłonowa a ja jadę dalej spala około 2,5l na 100km max to 70km/h starcza zważywszy na tak małe koła to i tak zbyt szybko a reguluje się zawory? jak tak to co ile km Pozdrawiam

  11. Czy orientujecie się czy od jakiegoś innego skuteru pasowałoby nadkole do mojego routera bassy.
    Potrzebuję a nie produkują już ich do bassy wiec proszę o najszybszą odpowiedzi

  12. Witam, jestem posiadaczem routera od 3 miesiecy i powiem ze im wiecej km nabijam tym bardziej jestem rozczarowany usterkami drobnymi ale sa denerwujace. Przy 120km przewod paliwa zaczol sie pocic, 550km automatyczne ssanie poszlo sie kochac i zimny potrafil zgasnac na skrzyzowaniu,1000km przednia lampa zaczela zolknac,1200km jakby zaczol glosniej chodzic o kilka jak nie kilkanascie dB, 1500km lozysko w przednim kole puscilo smar przez simering, 1750 przednia opona odeszla od felgi (moj blad bo zachamowalem przednim hamulcem na skerconych kolach) i teraz notorycznie schodzi powietrze dodam ze po kapciu brzegi opony w miejscu styku zostaly solidnie wysmarowane lepikem przez wulkanizatora a sama opna nie jest przebita, 1800 km zlamal sie klucz w stacyjce po normalnym przekraceniu 1950km przekrecil sie zamek od kuferka,dzis przy przebiegu 2304km predkosciomierz przestal dzialac.
    Dodam ze hamulce strasznie piszcza szczegolnie z rana, rama strasznie rdzewieje ze wrecz slychac jak żre ja rdza , boczne plastki po demontazu nie chca wrocic na swoje miejsce i jest szpecaca przerwa do tego straszne wibracje i dzwieki ,odnosi sie wrazenie ze kazda czesc kazdy plastik mowi cos do ciebie,paliwo przez weekend potrafi zejsc o jedna kreske na liczniku mimo ze nikt go nie uzywa ( i nie bawi sie manetkami)rowniez nie zostawia plam ale w tajemiczy tylko sobie znany sposob znika. Czesto trzeba regulowac hamulce a i tak po 2 tygodniach przestaja byc skuteczne.

    Ocena 2/10

    1 za zawieszenie i druga 1-nka za sentyment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button