Jeżeli jeździsz swoim motocyklem w terenie to z pewnością wiesz, że o nawet błahą glebę jest wyjątkowo łatwo. Chociaż w internecie znajdziesz mnóstwo poradników dotyczących techniki jazdy, niezbędnych gadżetów czy akcesoriów, to tylko najbardziej zaawansowani i doświadczeni riderzy w off-roadzie wiedzą, że podstawowa modyfikacja ogranicza się do użycia kilku podstawowych narzędzi.
Jazda motocyklem w terenie staje się coraz bardziej popularna, a motocykliści z całego świata przesiadają się z typowo drogowych maszyn na modele z segmentu off-road, aby eksplorować rosnące w siłę trasy TET i TAT. Na rynku roi się od najróżniejszych modeli, które mają więcej lub mniej terenowego charakteru, jednakże na szczęście zakres dodatków oraz akcesoriów jest tak potężny, że każdy bez większego problemu – ale za to przy wydaniu mniejszych lub większych środków finansowych – dostosuje jednoślad do własnego „widzimisię”. Nie zawsze jednak wydanie sakiewki pieniędzy sprawi, że na swoim świeżo zakupionym motocyklu będziemy jeździć jak Pol Tarrés, bo potrzeba do tego nie tylko dozy talentu, ale także wyjeżdżonych godzin w najróżniejszych warunkach i przede wszystkim wiedzy, która pochodzi wprost z doświadczenia.
Największe obawy związane z jazdą w terenie to oczywiście gleby, podczas których nie tylko może dojść do kontuzji, ale przede wszystkim uszkodzenia motocykla w taki sposób, że dalsza jazda będzie uciążliwa lub nawet niemożliwa. Istnieje jednak jeden bardzo prosty sposób, który od lat stosowany jest nie tylko w motocyklach terenowych, ale również wyścigowych.
Najważniejsze informacje:
- Nie gmole i drogie dodatki. Od tej modyfikacji należy zacząć.
- Przed jazdą w terenie należy zadbać o swój motocykl, a ta podstawowa modyfikacja pozwoli uniknąć uszkodzenia niektórych elementów.
- Wystarczy podstawowy zestaw kluczy. Z tego sposobu korzystają najbardziej doświadczeni.
Przeczytaj koniecznie:
TOP 10 błędów na motocyklach Adventure. Popełniłem każdy z nich [VIDEO]
Jeździ w terenie. Przygotowania motocykla zaczął od jednej rzeczy
Zanim zaczniecie wydawać masę zaoszczędzonych pieniędzy na pierwsze modyfikacje należy przede wszystkim pojeździć, aby zrozumieć zachowanie maszyny oraz zmiany, które wiążą się chociażby ze zmianą pozycji jazdy czy ciśnieniem w oponach. Im dalej w las, tym robi się oczywiście trudniej, jednakże na samym początku nie trzeba szukać w internecie ustawień zawieszenia topowych zawodników startujących w Rajdzie Dakar. Rozwiązanie pierwszego problemu – czyli potencjalnych awarii związanych z pierwszą i każdą kolejną wywrotką – jest zdecydowanie prostsze.
Motocykl ma kilka punktów podparcia podczas wywrotki – kierownica, gmole, sety kierowcy i pasażera, wydech czy klamka hamulca lub sprzęgła. Niektóre – jak chociażby silnik – da się ochronić, montując dodatkowe osłony, ale inne zawsze są pewniakiem w przypadku kontaktu z podłożem. Zjeżdżając w teren największe obawy budzi pęknięcie wspomnianej już wcześniej klamki sprzęgła lub hamulca, kierownicy czy lusterek, co znacznie może utrudnić dalszą jazdę. Oczywiście wybierając się w daleką wyprawę można zabrać ze sobą awaryjne części, jednakże pamiętać trzeba, że każdy kilogram w terenie to dodatkowe utrudnienie.

Niezwykle przydatny będzie pewien trick, który stosują zawodnicy zarówno w motocyklach terenowych, jak i wyścigowych – mowa o delikatnym odkręceniu najbardziej narażonych elementów, aby nie były one zamocowane „na sztywno”, a poluzowane na tyle, że nie odkręcają się i nie zmieniają swojej pozycji podczas jazdy, ale jednocześnie „poddadzą się” podczas wywrotki. Warto zatem delikatnie odkręcić śruby mocujące lusterka, przełączniki na kierownicy czy obejmy trzymające klamkę sprzęgła lub hamulca. W przypadku jakiejkolwiek wywrotki nie połamią się, a obrócą, dzięki czemu mogą nie pęknąć. Po podniesieniu motocykla do pionu należy sprawdzić, czy nie przesunęły się, ustawić je w prawidłowej pozycji, a także skontrolować siłę dokręcenia.
Delikatnie odkręcają śruby. Dzięki temu po upadku część elementów jest uratowana
Nawet z pozoru bardzo niegroźny upadek może sprawić, że roztrzaskamy przełączniki po prawej stronie kierownicy i odpalenie silnika będzie niemożliwe. Zarówno na torze wyścigowym, jak i w terenie, podczas gleby najczęściej dochodzi do uszkodzenia klamki sprzęgła lub hamulca. Wtedy trzeba ratować się zabraną ze sobą częścią zapasową lub zdolnościami MacGyvera, aby przy użyciu tego, co mamy pod ręką, sprawić, żeby dalsza jazda do najbliższego miasta lub warsztatu była nie tylko możliwa, ale przede wszystkim bezpieczna. Na naszym portalu wielokrotnie opisywaliśmy sposoby na złamaną klamkę sprzęgła, jednak – w myśl powiedzenia „lepiej zapobiegać niż leczyć” – warto zastosować się do tego sposobu, aby maksymalnie zminimalizować możliwość wystąpienia awarii.
Białe paski na śrubach w motocyklu. Ratują przy awariach w warunkach polowych
Kolejnym dobrym sposobem, który warto zastosować w swoim motocyklu, jest oznaczenie połączeń śrubowych mazakiem w jaskrawym kolorze. To zabieg stosowany nie tylko w nowych motocyklach, ale także tych używanych i wykorzystywany jest po to, aby kierowca mógł tylko spojrzeć i mieć pewność, że dana śruba jest poprawnie dokręcona. Jeżeli pojawi się jakakolwiek awaria w trudnych warunkach, a dane połączenie śrubowe należy dokręcić z odpowiednim momentem. Te dwie linie będą również wyjątkowo przydatne, aby nie dokręcić śruby zbyt lekko lub nie doprowadzić do zerwania gwintu. Należy jednak pamiętać, że po ich oznaczeniu za każdym razem śruby muszą trafić w to samo miejsce.
Tym sposobem zastąpisz klucz dynamometryczny. Nawet w trasie nie urwiesz śruby [PORADNIK]
Zestaw części zamiennych w motocyklu terenowym. Sposobów jego montażu jest co najmniej kilka
Nie wszyscy lubią jednak improwizować, a decydują się na wożenie ze sobą części zamiennych tych elementów, które najczęściej ulegają awarii. Sam zestaw narzędzi należy skomponować tak, aby móc odkręcić większość podzespołów w naszym motocyklu – to absolutna podstawa. Nie można również zapominać o trytytkach czy linie, która nie zajmie dużo miejsca, a może przydać się w kryzysowych sytuacjach. Trytytki z powodzeniem można zamontować na elemencie ramy pomocniczej, wozić w plecaku czy przytwierdzić – podobnie jak zapasową linkę sprzęgła – do tej, która jest zamontowana. Z kolei linę można owinąć wokół gmola, aby mieć do niej szybki dostęp i nie tracić cennego miejsca. Problemem staje się dźwignia klamki sprzęgła, choć i z jej pęknięciem można sobie poradzić – pod warunkiem, że nie jest hydrauliczna – wykorzystując klucz oczkowy. Najlepszym sposobem na uniknięcie awarii jest jednak jazda zgodnie z przeznaczeniem, czyli w pionie, co oczywiście nie jest tak proste, jak może się wydawać, szczególnie w ciężkim i wymagającym terenie.
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






