125 ccm
Aktualnie czytasz:
O badaniu technicznym motoroweru i swapie na 125 ccm
0

Nadszedł czas kolejnego przeglądu mojej maszyny 50 ccm. Pojechałem na stację diagnostyczną, w której dwa lata temu zrobiłem go po raz pierwszy. Ciekawy byłem jak będzie tym razem przebiegał.

Przy pierwszym, dwa lata temu wjechałem do hali gdzie diagnosta sprawdził numery ramy, sprawdził światła i naciskając tylko na klamki sprawdził hamulce, i podpisał przegląd. Żadnych pytań o pojemność silnika i osiąganą prędkość. Wtedy poszło szybko i bezboleśnie a dzisiaj, czy coś się zmieniło. Tak, przegląd wyglądał inaczej. Stałem na parkingu przed stacją. Podszedł mechanik diagnosta, sprawdził zgodność numeru ramy z numerem w dowodzie i… usiadł na skuterze, odpalił go i zaczął jeździć po placu sprawdzając głównie efektywność hamulców, tak przedniego jak i tylnego. Po sprawdzeniu świateł i kierunkowskazów odstawił skuter i wypisał papiery.

Tu również żadnych pytań o pojemność silnika i osiągane prędkości, tak jak by to nie miało dla niego żadnego znaczenia. I tak jak dwa lata temu, tak i teraz zapłaciłem 50 zł. – a więc cena się nie zmieniła. Po zakończeniu części oficjalnej postanowiłem wykorzystać swój pobyt tutaj i wdałem się w pogawędkę z diagnostą.

 
Czytaj
REKLAMA

Przetestuj wymarzony motocykl na TRIUMPH MOTORCYCLES FESTIVAL 2019

Atrakcje Triumph Motorcycle Festival 2019:

  • 19 i 20.09.2019 – Motowycieczki (cena: 299 zł)
  • 21.09.2019 – Triumph Motorcycle Festival:
    • jazdy testowe Triumph
    • grill
    • 20% rabatu na odzież

Moje pytanie dotyczyło możliwości przerejestrowania 50tki na motocykl przez zwiększenie pojemności cylindra lub wymianę na silnik o pojemności 125 cm3. I prawdę powiedziawszy jego reakcja wcale mnie nie zaskoczyła. Był przeciwny takim zmianom argumentując to między innymi tym, że 50tki nie są fabrycznie przystosowane do osiągania „dużych” prędkości  a co zatem idzie, przeciążeń, które temu towarzyszą. Mają za słabe ramy, słabe hamulce i resory, i słabe światła. Osobiście nie wziął by odpowiedzialności za taką przeróbkę i nie podpisał by przeglądu takiego motoroweru umożliwiającego zmianę jego zaszeregowania do klanu 125tek. Uważam, że jego argumenty są racjonalne i trudne do obalenia w przypadku większości motorowerów – ale,  właśnie ale. Jest grupa motorowerów, które oprócz pojemności 50 cm3 występowały także w pojemności 125cm3. Są także motorowery – skutery o dużych masywnych konstrukcjach dysponujące dobrym resorowaniem, dobrymi hamulcami i niezłymi światłami. I tu za przykład podałem swojego T-rexa, skuter,  na którym co dopiero jeździł po placu. Spojrzał na mnie,  wziął miarkę i podszedł do swojego skutera. Tak, miał skuter – jeździ czterosuwową 125tką. Zmierzył średnicę przedniej tarczy hamulcowej. Wyszło całe 19 centymetrów. Tylnej tarczy nie mierzył bo jej nie posiadał, z tyłu był hamulec bębnowy. Teraz przyszła kolej na mój skuter. Średnia tarczy przedniego koła w T-rexe to 22 cm a przecież jest jeszcze tarcza tylnego koła o średnicy 19 cm. Stwierdził, że efektywność hamowania w moim skuterze jest nieporównywalnie lepsza niż w jego skuterze a jego bębnowy hamulec tylnego koła to nie hamulec, a raczej jego namiastka i jak stwierdził awaryjne hamowanie z prędkości 100 km jest przeżyciem z dużą dawką adrenaliny.

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Przyznał, że są skutery, które można by przekwalifikować na 125tkę, i że jak będę chciał to zrobić z jego strony nie będzie problemu. Radził mi tylko by jednak założyć czterosuwowy silnik o pojemności 125cm3 jako rozwiązanie racjonalne i realnie podnoszące osiągi. Jest tylko jedno ale, okazało się, że nie mam tabliczki znamionowej, a bez takowej nici z przerejestrowania. Czyżbym ją zgubił. Musiałbym wyrobić nową – gdzie, oczywiście na stacji diagnostycznej. Po powrocie do domu rozpoczęło się poszukiwanie nieszczęsnej blaszki. Przejrzałem wszystkie pudła z częściami i oczywiście jak zawsze w ostatnim  leżała sobie ta nieszczęsna aluminiowa tabliczka znamionowa, którą sam odkręciłem by się nie zgubiła i oczywiście o tym zapomniałem.

Skoro się znalazła to teraz tylko większy cylinder lub nowy silnik, przegląd inowy wpis w dowodzie rejestracyjnym a potem wizyta w wydziale komunikacji i awansuję do kategorii motocyklowej. Czyżby cała procedura przerejestrowania w moim przypadku była taka prosta? No cóż mimo wszystko mam wątpliwości, że to będzie takie łatwe. Pożyjemy, zobaczymy. Na pewno w tym roku niczego nie będę zmieniał i dalej pod siedzeniem będzie burczała moja stara dobra 50tka.

Sprawdź również nasze nowe forum: Motocykle i Skutery 125 ccm

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
63%
Interesujące
13%
heh...
0%
Że co?
13%
Grrrr!
0%
Smutne
0%