BMW G 310 GS: Wyjątkowa wyprawa motocyklowa wokół Barcelony #99 Szybcy i Wolni Vlog - Opinie, Forum i Dane Techniczne Jednoślad.pl

BMW G 310 GS: Wyjątkowa wyprawa motocyklowa wokół Barcelony #99 Szybcy i Wolni Vlog

Wspaniałe jest to, że w ciągu zaledwie 3 godzin można znaleźć się w zupełnie innej części kontynentu, zmienić otoczenie i odkrywać kompletnie inny świat, tym razem na nowości od BMW - powitajcie najmniejszego GS-a w historii. G 310 GS.

Jestem w Barcelonie na inauguracji motocykla całkiem nowego segmentu w kolekcji BMW. O G 310 GS głośno było od dawna, teraz oficjalnie będzie dostępne w polskich salonach. Ja razem z dziennikarzami z niemal całego świata mam okazję już dziś poznać tę maszynę z bliska.

Porównałbym BMW G 310 GS do niewielkiego SUVa. Pojazdu bardzo uniwersalnego, a jednocześnie niewymagającego nadzwyczajnych umiejętności. Wraz z płynami cała konstrukcja waży tylko 169 kilogramów. Uczucie lekkości i zwinności podnosi także balans motocykla. Podobnie jak w odmianie "R" mamy tutaj silnik typu singiel, którego cylinder został tak jakby odwrócony w stronę środka ciężkości maszyny. Całość jest zasilana wtryskiem z dość agresywnymi mapami ECU i chłodzona cieczą. Subiektywnie jednak ma się wrażenie, że jest ich więcej, albo biorą doping.

Idąc dalej można dostrzec wysokie przednie zawieszenie upside down, tylny monoabsorber i dość wydajny układ hamulcowy, który jest adekwatny do masy motocykla. Istotne moim zdaniem jest to, że w małym GSie standardowo znajdziecie ABS z opcją czasowej dezaktywacji.

REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Pewnie zwróciliście uwagę na opony. Na testowych egzemplarzach mamy do dyspozycji kostki o wymiarach przód/tył 19 i 17 cali. Kupując nowego GSa w salonie jednak możesz sam podjąć decyzję jakie chcesz posiadać ogumienie.

Co do stylistyki - Niemcy podkreślają, że zależało im przede wszystkim na spójności. Mamy wrażenie, że projekt większych braci z tej rodziny został po prostu przeskalowany. Design może jest trochę konserwatywny, ale przez to ponadczasowy i uniwersalny.

To samo tyczy się jakości tej konstrukcji. Podobnie jak w odmianie G 310 R nie mam żadnych podstaw, aby stwierdzić, że ten motocykl jest nodopracowany, albo prezentujący się tanio, kompromisowo. Ja zwracam zwłaszcza uwagę na te elementy, które są bliskie kierowcy. Na jakość deski rozdzielczej, zegarów, gripów czy elementów sterujących. To naprawdę nie wygląda źle.

Po oficjalnej prezentacji przyszedł czas na wyjątkową wyprawę po katalońskich wzgórzach. Trasa liczy 200 kilometrów i prowadzi przez drogi wszystkich kategorii. Start ma miejsce w Barcelonie. To niezwykle ciasne i zatłoczone miasto w którym nie liczy się moc sprzętu, a jego zwinność. Tutaj BMW G 310 GS jest idealnym kompromisem. Rama - kompaktowa, konstrukcja lekka, a skrzynia dobrze zestopniowana. Tutaj mógłbym się przyczepić jedynie do braku precyzji przełożeń pomiędzy dwójką a trójką, jednak dziś zwalam to na niedotarcie mojego egzemplarza.

Po opuszczeniu miasta wyjechaliśmy na autostradę, gdzie silnik może rozwijać skrzydła do licznikowych 146 km/h. Powyżej tej prędkości po prostu zaczyna brakować obrotów. To i tak lepszy wynik od katalogowego. Jeśli chodzi o tempo przelotowe, to moim zdaniem ta maszyna czuje się najlepiej w zakresie od 120 do 130 km/h. Później jednostka wyraźnie traci entuzjazm.

Po zjechaniu z autostrady kierujemy się na północ, gdzie diametralnie zmienia się krajobraz na górski. To poligon doświadczalny dla każdego układu motocykla. Doceniam hamulce o których wcześniej wspominałem. Tutaj bardzo ważna jest responsywność prawej klamki. Ważne jest także to w jaki sposób zachowuje się zawieszenie. Nawet przy dynamicznym przenoszeniu masy z tyłu na przód maszyna musi być przewidywalna i taki też jest nowy GS. To sprawia, że ta maszyna nie jest aż tak bardzo wymagająca, jak mogłoby się wydawać. Fajny jest też sposób reakcji na gaz. Mapy zapłonu sprawiają, że silnik jest spontaniczny nawet w dolnym zakresie obrotów. Mam wrażenie, że to właśnie decyduje o subiektywnym poczuciu zwinności.

Maszyny typu ADV mogą się też kojarzyć z wysoko zawieszonym środkiem ciężkości. Jednak czuje się praktycznie tak samo jak na testowanym wcześniej G 310 R, które jest zwykłym streetem. To zdejmuje ze mnie odium pewnej motocyklowej nieśmiałości jakiej zawsze doświadczam na takich drogach na testowych maszynach. Po kilkudziesięciu kilometrach mam wrażenie, że dobrze się nawzajem rozumiemy.

Kolejnym etapem dzisiejszej wyprawy jest pewien szutrowy skrót. Ten motocykl został stworzony właśnie z myślą o tych, którzy czasem chcą zaoszczędzić drogi, tym bardziej jeśli zdecydujesz się na bardziej uterenowione ogumienie. Tutaj doceniam lekko nadpobudliwy ABS, kompaktowe rozmiary i znów niewielką masę. Brakuje mi jedynie kontroli trakcji, której brak w nowym GSie nawet za dopłatą. Zawieszenie poza asfaltami pokazuje swoje drugie oblicze i sporą zdolność pochłaniania wibracji płynących z tej nawierzchni. Z drugiej strony przejazd przez większe, poprzeczne nierówności momentami sprawia wrażenie jakby przednie lagi reagowały początkowo trochę panicznie. Może muszą się jeszcze trochę ułożyć. W każdym razie ten motocykl w offroadzie czuje się dobrze i spokojnie można obrać nawet o wiele trudniejsze trasy.

Wiecie co najbardziej spodobało mi się na tej wyprawie? To w jaki sposób została zaplanowana. Mogliśmy wspólnie sprawdzić motocykl w każdych warunkach, a to wszystko w naprawdę fajnej, międzynarodowej atmosferze. To są takie spotkania które na długo pozostają w pamięci. Mam na myśli nie tylko ludzi, nie tylko to fantastyczne otoczenie, ale także ten motocykl. Kurcze, w zaledwie 10 godzin polubiłem to żelastwo. Naprawdę mam wrażenie, że BMW G 310 GS to może być niedrogi, niewymagający i bardzo wdzięczny sprzęt dla tych, którzy szukają markowej, niedużej i bardzo wszechstronnej maszyny.

Opuszczam Barcelonę i nowego GSa, jednak myślami pozostaję tutaj na dłużej.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button