Aktualnie czytasz:
1 psuje opinie 99 pozostałym. Poznaj 5 zachowań, które psują wizerunek motocyklistom
0

1 psuje opinie 99 pozostałym. Poznaj 5 zachowań, które psują wizerunek motocyklistom

autor: Przemysław Borkowski2 lipca 2018

Nagonka medialna na motocyklistów była, jest i… będzie, jeśli tego typu zachowania na drodze ze strony kierujących jednośladami wciąż będą powtarzane. Poznaj 5 zachowań, które negatywnie rzutują na opinię o motocyklistach.

Żywe pociski

Chyba nie ma trafniejszego określenia na ścigantów, którzy drogi publiczne uznają za prywatne tory wyścigowe, w których samochody pełnią rolę przeszkód do ominięcia. Wysoka prędkość w połączeniu z brawurą i nagminnym łamaniem przepisów drogowych, to bez wątpienia zachowanie, które u osób postronny ciśnie na język jedno z dwóch określeń: wariat / dawca.

Tanie popisy

W grupie aktywnych riderów na jednośladach, fanów gumowania nie brakuje. Niestety szerokiemu gronu kręcenie klasycznego wheelie gdzieś na zapomnianych drogach lub torach nie wystarcza i ze swoim zamiłowaniem do utrzymywania pionu wyjeżdżają na drogi publiczne. Brutalny start spod świateł i przejście na koło na pewno nie należy do najbezpieczniejszych, a i u rozsądnych ludzi budzi negatywne odczucie. O łatkę wariata nietrudno!

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Kierowca nieznany

Podwinięte tablice rejestracyjne to wyraźny sygnał, że mamy do czynienia z gościem, który za nic ma przepisy drogowe i z pewnością nie będzie się troszczył o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. A skoro tak, to na szacunek i wyraz sympatii z ich strony, z pewnością nie ma co liczyć. Niestety tego typu zachowanie psuje opinie rzeszy motocyklistów, dla których motocykl to wyraz wolności - nie anarchii.

Walka o pole position

Wśród wielu motocyklistów istnieje przeświadczenie, że posiadanie motocykla zobowiązuje na każdych światłach do przyjmowania pierwszej pozycji. Wiąże się to oczywiście z przeciskaniem między samochodami, które podkreślmy, jeśli jest wykonywane z należytą ostrożnością i zgodnie z przepisami nie jest złe samo w sobie. Niestety niejednokrotnie jest ono wykonywane w sposób brawurowy, na milimetry od samochodów oraz wspomagane bywa głośną przegazówką, gdy ktoś nie chce ustąpić miejsca. A to nie jest fajne.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Motul Azja Tour. Poznaj proste zasady.

Wygraj wyprawę motocyklową po górskich szlakach Kirgistanu. Dzika przyroda, adrenalina i spartańskie warunki gwarantowane! Sprawdź swoje siły na trasie wiodącej przez kaniony, przełęcze oraz wzdłuż górskich jezior. Sprawdź również setki innych nagród od Motul.

Próba decybeli

Okej, sami kochamy klank wielu modeli i przegazówka do odciny niejednokrotnie budziła w nas ciary. Warto jednak wziąć to pod uwagę to gdzie dokonujemy tego typu zabaw. Ustronne miejsce nie powinno stanowić problemu, ale straszenie ludzi w centrum miasta np. na światłach, pod przystankiem autobusowym głośnym “łutututu” w centrum miasta dla własnej ekscytacji nie należy z pewnością do zachowań rozsądnych, spotykających się z przychylnością opinii publicznej.

Do poprawy wizerunku motocyklistów w Polsce bez wątpienia nie przyczyniają się także organizowane na szeroką skalę, mocno promowane w internecie wydarzenia, takie jak słynne już “treningi” na Chabówce, o których pisaliśmy szerzej tutaj. Niestety tego typu dzikie zloty oraz sytuacje jak te opisane powyżej - niejednokrotnie nakręcane przez pojedynczych riderów - rzutują na całe środowisko motocyklowych zapaleńców.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
0%
0%
23%