Aktualnie czytasz:
Wypadek motocyklowy – winny kierowca jednośladu?
9

Czasem nieuwaga może skutkować niezwykle niebezpiecznym wypadkiem z udziałem motocykla. Wszystko przez niewyłączony kierunkowskaz.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
9 Komentarze
  • Gab
    12 września 2015 at 14:58

    Prawidłowo jadący ??? może wyłączył by kierunkowskaz którym kierowca samochodu się za pewne zasugerował.

  • Zdjęcie profilowe Krupek
    12 września 2015 at 15:14

    Zgadzam się z Gabem miał włączony kierunek kierowca samochodu usprawiedliwiony 😀

  • jj
    12 września 2015 at 20:55

    …szkoda po stronie motocykla, ale winna kierowczyni.

  • Zdjęcie profilowe Michalk001
    13 września 2015 at 10:32

    Nie ważne czy kierunek włączony czy nie – nie zwalnia to z myślenia. Ja już kilkukrotnie miałem sytuację że samochód miał włączony kierunkowskaz w prawo a jednak pojechał prosto. Dopóki nie widzę że ktoś na pewno hamuje i szykuje się do skrętu w prawo – dopóty nie wyjeżdżam mu przed maskę.

  • Zdjęcie profilowe Michalk001
    13 września 2015 at 10:35

    Tutaj ewidentnie na pierwszy rzut oka było widać że motocyklista jedzie za szybko aby skręcić w prawo.

  • Zdjęcie profilowe mRadek
    13 września 2015 at 22:35

    Znak Uzupełniający F-10 przed skrzyżowaniem na którym doszło do kolizji wyraźnie wskazuje na to, że motocyklista nie miał nawet prawa skręcić w prawo. Myślałem przez chwilę nawet, że samochód biorący udział w kolizji wyjechał z drogi jednokierunkowej. Jednak porównując znaki pionowe z poziomymi jest tam lekki bajzel na tym skrzyżowaniu… Zgodnie ze znakami pionowymi od strony motocyklisty nie miał on prawa skręcić w prawo, zgodnie ze znakami poziomymi kierująca samochodem nie mogła o tym wiedzieć, hm… Oczywiście wymusiła pierwszeństwo przejazdu, sugerując się włączonym kierunkowskazem.

  • jas13
    14 września 2015 at 11:06

    1. Czy to jest skrzyżowanie? Czy raczej wyjazd z drogi wewnętrznej/parkingu na drogę główną?
    2. Motocyklista przed rondem wyprzedza na podwójnej ciągłej i po powierzchni zabronionej, a za rondem nie wyłącza kierunkowskazu, pełne poszanowanie przepisów.
    3. Było widać, że auto rusza, na wysokości pasów należało przyhamować i uciekać do prawej, motocyklista ślepo ufał, że auto nie ruszy.
    4. Z opisu na Youtube, Policja ukarała mandatem kierującą za „niezachowanie ostrożności i nie ustąpienie pierwszeństwa przy włączaniu się do ruchu (czyli potraktowali uliczkę jako wyjazd z posesji/drogi wewnętrznej) oraz niezachowanie zasady ograniczonego zaufania”
    5. Wyjątkowo szybko zdjęty kask, czyżby niezapięty?
    6. Na kat. A właśnie na wypadek takich sytuacji, jest wprowadzone zadanie szybkiego ominięcia przeszkody,, a nie jazda żużlowa jak na filmie).

  • Zdjęcie profilowe anonim
    anonim
    14 września 2015 at 13:14

    Nie bądźmy tacy ortodoksyjni. Nie zdarza się Wam przejechać po ciągłej, czy w tak niedozwolony sposób jak na filmiku? Zdarza się, mnie się zdarza. Nie zdarza Wam się nie wyłączyć kierunku w moto? Mnie się już kilka razy zdarzyło, bo go nie słyszę (w skucie dość wyraźnie cykało i nie było problemu). Michalk001 ma 100% racji, robię dokładnie tak samo. Żaden włączony (czy nie włączony) kierunek nie zmusi mnie do wyjazdu z podporządkowanej, jak nie zobaczę, że gość skręca (nawyk jeszcze z puszki). Generalnie spora część kierujących uznaje, że kierunkowskazy są dla leszczy i ich nie używają (postawa proekologiczna, oszczędzają żarówki i prąd). To zmusza człowieka, do czytania ^mowy ciała^ pozostałych uczestników ruchu. Bez tego i bez ograniczonego zaufania nie przeżyjemy bez zadrapań (oby tylko). Szybkie omijanie stojącej i widocznej przeszkody, a zaskakująca sytuacja na drodze, to dwie różne sprawy. Ilu z nas ma takie odruchy wyćwiczone do perfekcji? I w ilu wypadkach zdążymy odpowiednio zareagować…? Obawiam się, że to promile nie procenty. Raczej bym stawiał na przewidywanie, niż na zadziałanie odruchu. Każdy z nas uważa, że ma świetny refleks i da radę, a zazwyczaj kończy się jak zwykle – w najlepszym razie glebą.

  • 18 września 2015 at 13:26

    Motocyklista zapomniał wyłączyć kierunkowskaz po zjechaniu z ronda mimo tego wina leży po stronie kierowcy samochodu wyjeżdżał z drogi wewnętrznej gdzie nie miał pierwszeństwa, racja z tym sugerowaniem się kierunkowskazem ale znaki poziome wskazują że nie można było tam skręcić z pasa po którym jechał. Po rozpoczęciu tych zdarzeń kierowca samochodu miał szanse uniknąć kolizji ponieważ dopiero ruszał i mógł szubko się zatrzymać motocyklista wyminąć próbował