Najbardziej niedoceniane motocykle klasy 125

W skrócie
  • Niektóre motocykle 125 sprzedają się jak świeże bułeczki, a inne są niedoceniane.
  • Przedstawiamy 5 motocykli klasy 125, które według nas nie cieszą się wystarczająco dużym uznaniem.
  • Każdy znajdzie tu ciekawą inspirację!

Rynek motocykli klasy 125 jest ogromny, ale uwaga klientów skupia się zazwyczaj na kilku najpopularniejszych modelach. Jedni z automatu wybierają sprawdzoną japońską markę, inni szukają najtańszego motocykla z możliwie długą listą wyposażenia. Pomiędzy nimi zostają maszyny, które są pomijane, choć mają całkiem mocne argumenty, przemawiające za tym, żeby je kupić. Wybraliśmy pięć niedocenianych jednośladów klasy 125.

Zontes U1 – uniwersalny sprzęt za rozsądne pieniądze

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Zontes U1 jest z nami już od jakiegoś czasu, ale nadal może być jednym z ciekawszych wyborów dla osoby, która szuka uniwersalnego motocykla na prawo jazdy kat. B lub A1. Nie ma klasycznego wyglądu, nie udaje dużego nakeda i trudno przypisać go do jednej szufladki. Trochę w nim miejskiego streetfightera, trochę supermoto, a dzięki wysokiemu prześwitowi i uterenowionym oponom nie boi się też jazdy po gorszych i nieutwardzonych drogach.

Jednocylindrowy, chłodzony cieczą silnik generuje moc 14,7 KM, co stanowi mocny argument. Jednostka współpracuje z sześciobiegową skrzynią oraz sprzęgłem antyhoppingowym, które nadal nie jest oczywistym elementem wyposażenia w klasie 125. Motocykl ma również widelec upside-down, dwukanałowy ABS Boscha, oświetlenie Full LED, system bezkluczykowy oraz elektrycznie otwierane siedzenie i korek zbiornika paliwa.

U1 waży 150 kg z płynami, ma kanapę na wysokości 790 mm i aż 215 mm prześwitu. Koła mają średnicę 17 cali, dlatego nie jest to po prostu małe enduro. Większy prześwit pomaga na dziurach, krawężnikach i drogach, na których asfalt przechodzi w szuter. Zbiornik mieści 12,5 l paliwa, a deklarowane spalanie wynosi 2,5 l/100 km, co daje teoretyczny zasięg 500 km.

Dlaczego Zontes jest niedoceniany? Przede wszystkim dlatego, że wielu kupujących nadal zastanawia się, czy Chińczyk wytrzyma kilka sezonów. Tymczasem U1 jest obecny na polskim rynku od kilku lat. Dobrze wyważone podwozie i sprawne prowadzenie są tutaj równie ważne jak bogata lista wyposażenia.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Yamaha XSR125 – jedna z najlepszych 125 w klasycznym stylu

Yamaha XSR125 bywa pomijana z zupełnie innego powodu. Kosztuje 22 000 zł, więc szybko trafia do kategorii motocykli, które są za drogie jak na 125. To mały i stylowy motocykl klasy premium, zbudowany na bazie znanej z MT-125 i sportowej YZF-R125.

Chłodzony cieczą silnik rozwija pełne 15 KM i generuje 11,5 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Zastosowano w nim układ zmiennych faz rozrządu VVA, który pomaga pogodzić elastyczność przy niższych obrotach z osiągami w górnym zakresie i sprawia, że jednostka jest ekonomiczna. Nie oznacza to oczywiście, że XSR zaczyna jeździć jak większy sprzęt.

Duże znaczenie ma również podwozie. Yamaha waży 140 kg, ma sztywną ramę w stylu Deltabox, widelec upside-down o średnicy 37 mm oraz koła z szerokimi jak na tę klasę oponami. Kanapa znajduje się na wysokości 815 mm. Motocykl jest lekki, zwarty i bardzo dobry jakościowo.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Wysoka cena pozostaje wadą, której nie da się ukryć. W podobnych pieniądzach można szukać używanego motocykla większej pojemności. Jeżeli jednak ktoś chce nową, stylową 125 o wysokiej jakości wykonania, dobrym silniku i dopracowanym prowadzeniu, XSR125 jest najlepszym adresem. Tutaj cena nie wynika tylko z faktu, że jest to Yamaha.

Suzuki GSX-S125 – nie zmienia się, bo nie musi

Suzuki GSX-S125 zadebiutowało w 2017 roku i od tamtej pory nie przeszło konstrukcyjnej rewolucji. Na rynku, na którym producenci co chwilę dokładają większe ekrany, nowe tryby jazdy i kolejne fajerwerki, wygląda już trochę biednie. Tyle że Suzuki wcale nie musi co kilka lat wymyślać tego motocykla od początku.

GSX-S125 cały czas ma chłodzony cieczą silnik DOHC rozwijający moc 15 KM przy 10 500 obr./min. Jest lekki, bo waży zaledwie 133 kg, a rozstaw osi wynosi 1300 mm. Kanapa umieszczona na wysokości 785 mm ułatwia podparcie się nogami, a wąskie nadwozie sprawia, że motocykl dobrze sprawdza się w korkach i na ciasnych parkingach.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Nie ma widelca upside-down, kolorowego TFT ani systemu bezkluczykowego. Dostajemy za to sześciobiegową skrzynię, dwukanałowy ABS Boscha, oświetlenie LED i prosty wyświetlacz LCD. Brzmi skromnie, ale właśnie na tym polega urok tego modelu. GSX-S125 nie próbuje nikomu udowadniać, że jest małym motocyklem klasy premium albo inspektorem gadżetem.

Największymi atutami Suzuki są niska masa, żwawy silnik i łatwe prowadzenie. Motocykl nie wygląda już tak świeżo jak część konkurentów, ale nadal ma wszystko, czego potrzeba do sprawnego poruszania się po mieście i nauki jazdy.

Suzuki przez lata zmieniało głównie malowania, podczas gdy konkurencja prześcigała się w dokładaniu nowych funkcji. Tylko że podczas jazdy nadal liczą się masa, praca silnika, hamulce i podwozie. W tych kategoriach stary przepis wciąż działa.

Barton X-Trail 125 ABS – skuter, który nie boi się gorszej drogi

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Barton X-Trail 125 ABS wygląda trochę jak nieślubne dziecko skutera GT i motocykla adventure, wpisując się tym samym w jeden z branżowych trendów. Ma wysoko poprowadzoną przednią część nadwozia, szeroką kierownicę, osłony dłoni, regulowaną szybę i koła z oponami o terenowym bieżniku. Jednocześnie to nadal skuter z automatyczną przekładnią i kołami o średnicy 14 oraz 13 cali.

Właśnie takie połączenie jest kluczem do sukcesu. X-Trail zachowuje wygodę skutera, ale lepiej pasuje do kierowcy, który porusza się po dziurawych drogach, przedmieściach i podmiejskich trasach. Nie każdy użytkownik 125 mieszka w centrum dużego miasta, gdzie największą przeszkodą terenową jest próg zwalniający pod galerią handlową.

Chłodzony cieczą silnik dostarczany przez firmę Loncin rozwija moc 11,3 KM. Nie jest to imponujący wynik, ale skuter waży 133 kg i według producenta rozpędza się do 92 km/h. Zbiornik mieści 11 l paliwa, a deklarowany zasięg to ok. 250 km. Lista wyposażenia obejmuje dwukanałowy ABS, system bezkluczykowy, system Start-Stop, oświetlenie LED, regulowaną szybę oraz duży, 7-calowy wyświetlacz TFT. Za 13 999 zł można otrzymać również wersję z kamerą rejestrującą jazdę.

Oczywiście małe koła wyznaczają granice jego możliwości. Na nierównym asfalcie, drogach gruntowych i miejskich krawężnikach taki skuter może jednak być jednak bardziej praktyczny od nisko zawieszonego odpowiednika o sportowych ambicjach.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Barton nie jest klasycznym miejskim skuterem, prawdziwym adventure ani luksusowym GT. Jest za to przyzwoitym crossoverem w dobrej cenie, a czasem właśnie takie konstrukcje najlepiej radzą sobie w codziennym użytkowaniu.

QJMotor SRV12 – prawdziwe V2 w małym cruiserze

W klasie 125 większość cruiserów korzysta z prostych, jednocylindrowych silników. Mogą wyglądać dojrzale, ale po uruchomieniu szybko przypominają, że pod zbiornikiem pracuje ten sam rodzaj napędu co w miejskim nakedzie. QJMotor SRV12 idzie w zupełnie inną stronę.

Jego chłodzony cieczą silnik ma dwa cylindry ustawione w układzie V. Rozwija moc 13,8 KM przy 10 000 obr./min i generuje 10,2 Nm przy 9250 obr./min. Nie oznacza to, że SRV12 jest najszybszym motocyklem w zestawieniu. Konstrukcja V2 daje mu jednak wygląd oraz sposób pracy pasujący do klasycznego cruisera. Silnik nie jest atrapą przykrytą plastikowymi nakładkami, tylko pełnoprawną widlastą dwójką.

Na tym nie kończą się nietypowe rozwiązania. Napęd na tylne koło przenosi pas, a nie łańcuch. Motocykl ma widelec upside-down o skoku 120 mm, dwa tylne amortyzatory z regulacją napięcia wstępnego, ABS, pełne oświetlenie LED oraz kolorowy ekran TFT. Kanapa znajduje się na wysokości zaledwie 700 mm.

SRV12 waży 163 kg i ma zbiornik paliwa o pojemności 13,5 l. Nie jest więc lekką zabawką. Jego wymiary, szerokie opony oraz niska sylwetka sprawiają, że wygląda jak motocykl znacznie większej pojemności. Złośliwi powiedzą, że to kopia Sportstera 1200.

Cena wynosi 15 990 zł. To dużo jak na chińską 125, ale trudno znaleźć drugi nowy motocykl w tej klasie, który łączy silnik V2, napęd pasem, dojrzałe proporcje i tak bogate wyposażenie. Jakość wykonania również potrafi pozytywnie zaskoczyć.

Podsumowanie

Niedoceniany motocykl nie musi być najtańszy ani najlepszy w każdej kategorii. Czasem po prostu ginie pomiędzy bardziej rozpoznawalnymi modelami. Żaden z tych modeli nie będzie idealny dla każdego. Każdy ma jednak konkretną cechę, która sprawia, że zasługuje na więcej uwagi, niż zazwyczaj otrzymuje.

Przeczytaj również:

Nowy Junak RX2 kontra chińska konkurencja. Czy tytuł najlepszej premiery WMS 2026 się broni?


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button