Aktualnie czytasz:
Najlepsze skuterowe teksty z Internetu

Jeżeli masz skuter to pewnie choć raz szukałeś w Internecie informacji na temat swojego lub innych modeli. Podczas podróży przez Sieć najczęściej trafiamy na fora ze społecznością skuterową. Wśród licznych tematów i postów nieustannie przewijają się frazy i wypowiedzi, które wpisały się już w forumową kulturę skuterowców i są zwyczajnie zabawne. Już wiecie o co chodzi?

Fora Internetowe są pełne pytań, porad, manuali i opisów skuterów, które przygotowują sami użytkownicy. Pośród nich spotkać można zabawne – może nie dla samych skuterowców – wypowiedzi, będące charakterystyczną częścią skuterowego życia. O jakie teksty nam chodzi? Pokażemy na przykładach.

Najczęstszy i chyba jeden z najzabawniejszych te tekst typu: „Skuter wyciąga 65km/h na płaskim bez wiatru, a z górki nawet 80km/h”. Często tekst jest modyfikowany i możemy przeczytać ile skuter jedzie pod wiatr, pod górkę, z górki z wiatrem itp. Nie spotkaliśmy jeszcze chyba tylko tekstu „Skuter wyciąga 65km/h, a w przepaści nawet 120km/h„, ale myślimy, że to kwestia czasu…

 
Czytaj
REKLAMA

Junak 126 teraz za 279,95 zł miesięcznie

Wybierając nowego Junaka 126 możesz skorzystać z promocyjnego finansowania RSSO 0% bez ukrytych kosztów i wpłaty własnej. Już za 279,95 zł miesięcznie (20 rat 0%) możesz wyjechać z salonu nowym motocyklem Junak 126!

Kolejny tekst też wiąże się z prędkością. Użytkownicy, chcący być wiarygodni w podawaniu osiągów piszą na przykład: „Prędkość 80km/h, mierzona z samochodem„. Zakładają przy tym, że ich licznik zawyża prędkość, a ten samochodowy nie. A guzik prawda. Najbardziej miarodajne jest jedynie mierzenie prędkości z pomocą GPS.

 
Czytaj
REKLAMA

Kominiarka motocyklowa teraz za 10,59 PLN z tanią i szybką wysyłką

Zadbaj o swoje zdrowie na motocyklu. Kominiarka pod kask to ochrona Twoich górnych dróg oddechowych i komfort termiczny w chłodne dni. Wysyłka w 24h. Paczkomat 12,50 PLN i darmowy zwrot do 14 dni.

Kolejny mit jest związany z tankowaniem: „Po zatankowaniu skuter jest szybszy”. To często tylko takie odczucie, w rzeczywistości zatankowanie nic nie zmieniło w skuterze, a paliwo nie dodało skuterowi mocy. Efekt odczuwalnie lżejszej jazdy może się natomiast wiązać z faktem, że podczas postoju na stacji silnik trochę ostygł lub zatankowanie zwiększyło ciśnienie paliwa w przewodzie paliwowym. Tak więc nie stoją za tym żadne szczególne właściwości benzyny.

Nie, tankowanie nie zwiększa mocy skutera...

Nie, tankowanie nie zwiększa mocy skutera...

Skoro jesteśmy przy paliwie to jest jeszcze inny tekst: „Leję paliwo 98, skuter wtedy lepiej jeździ” – bujda na resorach. Mitomanów odsyłamy do definicji liczby oktanowej i przypominamy, że paliwo 98-oktanowe stosuje się w silnikach o dużym stopniu sprężania, narażonych na spalanie stukowe. Ponadto najczęściej producent sam zaleca, czy używać paliwa 95 czy 98. Lanie do skutera 98-ki nie powoduje wzrostu osiągów, często paliwo to okazuje się za „suche” dla skuterowego silnika i może powodować wzrost temperatury pracy.

A co jeśli chodzi o tuning? Tutaj mamy spore pole do popisu… Niegdyś najczęstsza porada: „Załóż stożek, zwiększ dyszę i ciesz się skuterem szybszym o 10-20km/h”. Pomijamy już sam fakt, że filtr stożkowy z siatki za 20-30zł chroni silnik równie skutecznie jak stara skarpeta założona na gaźnik. Pomijamy nawet to, że użyteczność skuter spadnie podczas jazdy w deszczu. Ale radzenie, by założyć bardziej przepustowy filtr do seryjnego silnika?

Nie od dziś wiadomo, że skutery o dużej mocy szczycą się niejakim „szacunkiem” w społeczności skuterowej. Teksty typu „Idzie z gazu na koło, bez problemu pali gumę” nie są niczym dziwnym, zwłaszcza wśród młodszych użytkowników. A co, jeśli skuter jest za słaby na palenie gumy? Wtedy pomaga się za pomocą oleju lub dobija kapcia na piasku. Nie ma co, to zasługuje na szacunek.

Teraz coś innego typu. Każdy chce mieć skuter dobrze jeżdżący i bezawaryjny. A gdy tak jest ludzie lubią się tym chwalić. Nie ma w tym nic śmiesznego, dopóki owe ochy i achy nie są zestawiane z zabawnymi przebiegami. „Zrobiłem już 300km i nic się nie zepsuło”, „Mam przejechane 2000km bez żadnej awarii” – przecież to tyle co nic! To tak samo jakby napisać „Kupiłem jednorazową maszynkę, ogoliłem się raz i ciągle jest ostra” – prawda, że głupie?

Powróćmy na koniec do tematu osiągów. Szczycenie się wyścignięciem innego skutera to coś, co najczęściej reperuje ego skuterowca, który chciałby mieć lepszy sprzęt. Dlaczego uważamy to za samopocieszanie? Bo tego typu teksty piszą zazwyczaj posiadacze słabszych skuterów. Np: „Ostatnio wyprzedziłem swoim Kingway’em Roxa i Runnera”. Tak, tak, rozumiemy i współczujemy…

Gdy natomiast skuterowiec chce uchodzić za hardkora i ghost-ridera wśród 50-tek nieodzowny jest tekst typu „Dziś przejechałem 80km/h obok policji, nawet za mną nie ruszyli„. Pozostawiamy to bez większego komentarza…

Zabawnych skuterowych tekstów można spotkać wiele. Czasem sami jesteśmy ich autorami. Ważne, aby pamiętać, że jeździmy tylko skuterem i teksty o wyciągniętej setce na godzinę, choćby prawdziwe, nie zrobią z nas Rossiego ani motocyklisty.0

A wy, jakie macie ulubione najśmieszniejsze teksty? Piszcie!

Fot.: Skuterowo.com
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
50%
heh...
25%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
25%
11 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    28 maja 2011 at 08:05

    Dla mnie najśmieszniejszym tekstem z Internetu jest ten łańcuszek szczęścia, który przewijał się w necie kilka lat temu:

    „Pewnego razu chłopak i jego dziewczyna jechali na motorze około 200 km na godzine.

    Dziewczyna: Zwolnij, boje się.
    Chłopak: Nie bój się jest fajna zabawa…
    Dziewczyna: Proszę zrobię wszystko jak zwolnisz.
    Chłopak: Dobrze, przytul mnie bardzo mocno.
    Dziewczyna: Dobra, dobra ale zwolnij
    (Dziewczyna go przytuliła)
    Chłopak: Czy mogłabyś ściągnąć mój kask bo mi przeszkadza i założyć na siebie
    (Dziewczyna zdjeła kask z jego głowy i włozyła na siebie)
    Chłopak: A teraz mnie pocałuj i powiedz ze mnie kochasz.
    Dziewczyna: Kocham Cie.
    (Dziewczyna pocałowała go)
    Następnego dnia w gazecie:

    W wczorajszym wypadku dwuosobowym który sie wydarzył w miescie zgineła jedna osoba, okazało sie że kierowca motoru, w połowie drogi
    dowiedział sie ze jego hamulce nie działają, a więc dał swojej
    dziewczynie kask i kazal jej powiedziec ze go kocha i poczuć ostatni
    pocałunek po czym oddał swoje życie dla niej.”

    Po pierwsze o tym, że nie działają mu hamulce dowiedziałby się już wyjeżdżając na drogę. Po drugie o ile nie miałby zintegrowanego układu hamulcowego to niemożliwym jest, aby przestały mu działać oba hamulce na raz. Po trzecie hamując silnikiem również wytraciłby prędkość, a gdyby wyłączył silnik to jeszcze szybciej wytraciły prędkość. Po czwarte ciekawe która laska wsiadłaby na ścigacza i wytrzymała jazdę 200km/h? Po piąte w jaki sposób niby rozmawiali przy tej prędkości? Absurdy można mnożyć bez końca…