
- Ruszyła maszyna - fabryczny zespół Ducati ogłasza nowego zawodnika!
- Od 2025 roku w barwach Lenovo Ducati Team u boku Pecco Bagnaii ścigać będzie się Marc Marquez!
- Hiszpan dołącza do fabrycznej ekipy z Borgo Panigale podpisując dwuletni kontrakt
W teorii kilkukrotnie pojawiał się taki scenariusz, ale potwierdził się dopiero po ogłoszeniu przejścia Jorge Martina do fabrycznego zespołu Aprilii w miejsce odchodzącego na emeryturę Aleixa Espargaro. Transfer ten otworzył drogę Marcowi Marquezowi do fabrycznego teamu Ducati. Tak też się oficjalnie stało!
Na łamach naszego portalu informowaliśmy was o podpisaniu kontraktu Jorge Martina z fabrycznym zespołem Ducati, który od samego początku bieżącego sezonu zaznaczał, że jest to jego ostatni sezon w barwach Pramac Racing i interesuje go jedynie przejście do fabrycznej ekipy. Łączony był przez dłuższy czas z ekipą z Borgo Panigale, ale nieco wątpliwości rozwiał w temacie tego kontraktu rozwiał Luigi Dall’Igna, który podczas Grand Prix Francji powiedział, że interesuje go jedynie zawodnik, który przez całą swoją karierę świetnie się prezentował i może pochwalić się równą, a zarazem bardzo wysoką formą. Wszystkie światła natychmiast padły na Marca Marqueza, ale nie brakowało spekulacji, że Pecco Bagnaia może być niezadowolny z nowego partnera, który może nieźle namieszać, co już zdążył pokazać w barwach Gresini Racing.
Nie brakowało najróżniejszych zapewnień, że Jorge Martin nawet uścisnął już dłoń z najważniejszymi osobami w Ducati, a złożenie podpisu miało być kwestią czasu. Wszystko jednak zmieniło się w ciągu jednej nocy, gdy fabryczny zespół Aprilii postanowił skorzystać z okazji i nie czekać tym samym na ruch Ducati – Martin podpisał kontrakt z ekipą z Noale i tym samym nieźle namieszał na rynku transferowym.
Najważniejsze informacje:
- Stało się to, co miało się stać – Ducati ogłasza nowego zawodnika w swoim zespole od 2025 roku.
- U boku Pecco Bagnaii startować będzie Marc Marquez.
- W garażu fabrycznego zespołu Ducati będzie zatem dwóch zawodników, którzy na swoim koncie mają łącznie 11 tytułów mistrza świata.
Więcej o tym transferze przeczytasz w poniższym artykule:
Stało się to, co miało się stać – Marc Marquez dołącza do fabrycznego zespołu Ducati
Podczas konferencji, która odbyła się w zeszły czwartek Marc Marquez skomentował, że pozostanie w Pramac Racing nie jest jego jedyną opcją, a warunkiem byłoby otrzymanie fabrycznego motocykla. Dodał również, że jego głównym celem jest przejście do fabrycznego składu, gdzie będzie w stanie nadal się rozwijać, a praca całego zespołu będzie na tyle owocna, że Hiszpan będzie w stanie powalczyć o kolejny tytuł mistrza świata. Decyzja podjęta przez Jorge Martina nieco mu w tym pomogła, bo właśnie zawodnik z numer #93 oficjalnie podpisał kontrakt z zespołem Ducati Lenovo Team.
– Bardzo się cieszę, że będę mógł nosić czerwone barwy fabrycznego zespołu Ducati w MotoGP w przyszłym sezonie. Praktycznie od pierwszego kontaktu z Desmosedici czerpałem radość z jazdy i od razu się dobrze zaadaptowałem. Od tego momentu wiedziałem, że moim celem jest kontynuowanie tej drogi, dalszy rozwój i przejście do zespołu, w którym Francesco Bagnaia był mistrzem świata przez dwa lata z rzędu. Jestem szczęśliwy, że mogę zrobić ten wielki krok w 2025 roku i jestem wdzięczny za zaufanie, jakim obdarzyło mnie Ducati. Na koniec chcę podziękować Nadii, Carlo, Michele i całej rodzinie Gresini Ducati za otwarcie przede mną drzwi do ich zespołu w specyficznym momencie mojej kariery. Teraz będziemy się dalej dobrze bawić i dawać z siebie wszystko w pozostałej części obecnego sezonu, co jest teraz moim priorytetem. – powiedział Marc Marquez, który od przyszłego sezonu będzie zawodnikiem fabrycznego zespołu Ducati.

„Bestia” jednak nadal do wzięcia
W kuluarach bardzo często pojawiały się informacje, że miejsce obok Bagnaii mógł zająć Enea Bastianini, który miałby być dobrym, ale zarazem niegroźnym wsparciem dla Pecco. W jego miejscu jednak oficjalnie znalazł się Marc Marquez, a „Bestia” najprawdopodobniej trafi do ekipy GASGAS Tech3 i startować będzie na fabrycznym KTC RC-16.
– Przede wszystkim chcę podziękować Enei Bastianiniemu i Jorge Martínowi za ich pracę z nami w ciągu ostatnich kilku lat i życzyć im wszystkiego najlepszego na przyszłość. W tym sezonie pokazali, że osiągnęli niesamowity poziom i jesteśmy pewni, że będą walczyć o tytuł do samego końca. Decyzja o nowym partnerze Bagnai w zespole Ducati nie była łatwa, ponieważ mieliśmy do wyboru bardzo silnych zawodników. Ostatecznie nasz wybór padł na niekwestionowany talent, jakim jest Marc Marquez. W zaledwie kilku wyścigach udało mu się perfekcyjnie dostosować do naszego Desmosedici, a jego wrodzona ambicja nieustannie go napędza. W boksie będziemy mieli dwóch zawodników, którzy razem mają na koncie 11 tytułów mistrza świata, a możliwość korzystania z ich doświadczenia i dojrzałości będzie nieoceniona dla naszego rozwoju. – skomentował Luigi Dall’Igna, dyrektor generalny Ducati Corse.

To nie koniec zmian w MotoGP
Zmian na nowy sezon w tym roku będzie wyjątkowo wiele, ponieważ zdecydowana większość zawodników ma popisane kontrakty do końca bieżącego sezonu. Zespoły zatem od dłuższego czasu prowadzą rozmowy z zawodnikami, ale wszystko wskazywało na to, że pierwsza, a zarazem najodważniejsza decyzja, która miała niejako ustawić pozostałe transfery, miała należeć do Ducati. Wiadro jednak już się rozlało i pozostałe zespołu muszą rozpocząć jak najszybciej rozmawiać i kusić zawodników, aby zdążyć podpisać kontrakty z tymi, którzy są najbardziej perspektywiczni. Kto będzie następny? Wydaje mi się, że kolejną bombę transferową odpali GASGAS Tech3.
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.





