Aktualnie czytasz:
Motocykl lub skuter po zimie nie odpala. Dlaczego?
16

Wiosna. Wszystko rodzi się do życia a motocykliści próbują odpalić swoje maszyny po zimie. Oczywiście część z nas pierwsze jazdy ma już za sobą, jednak znacząca większość dopiero przymierza się do rozpoczęcia sezonu. Jak co roku liczna grupa zapominalskich zostanie na lodzie (topniejącym).

Idziesz do garażu, wkładasz kluczyk do stacyjki, przekręcasz kranik i …. Scenariusze mogą być różne. Jeśli nie zaświecą się kontrolki i po wciśnięciu startera w garażu nadal będzie panowała cisza, na bank padł akumulator. Trzeba wyjąć go z motocykla i spróbować naładować. Jeśli w stanie rozładowania był przez dłuższy czas mogło dojść do zasiarczenia baterii i ładowanie niewiele pomoże. A trzeba było na jesieni wyjąć akumulator i podładować go ze dwa razy.

Jeśli rozrusznik kręcił wałem korbowym, ale przychodziło mu to z wielkim trudem, również stawiam na rozładowany akumulator. Jeśli jednak rozrusznik kręci jak szalony a silnik nie chce podjąć współpracy… Brak paliwa. Dlaczego brak? Powodów może być wiele. Najczęściej jest to po prostu susza w komorach pływakowych. Jeśli mamy kranik podciśnieniowy powinien on mieć położenie PRI. W tym położeniu paliwo leje się przewodami nawet jeśli nie ma podciśnienia. Paliwo powinno spłynąć do gaźników i motocykl powinien odpalić. Czasem warto przelać gaźniki odkręcając śruby spustowe z komór pływakowych. Często samo ich odkręcenie może nam pomóc. Raz, że spłyną mniej lotne frakcje paliwa pozostałego na zimę w gaźnikach. Dwa, jeśli zobaczymy spływającą z gaźników „zupę” będzie to znak, że trzeba je poddać myciu.

 
Czytaj
REKLAMA

SŁONECZNA OFERTA SUZUKI

AdvertisementStreet czy Adventure? Teraz w tej samej cenie!

Jeśli przelaliśmy gaźniki i mamy pewność, że paliwo jest. Kręcimy dalej. Motocykl nie odpala? Brak iskry? Słaba iskra? W sprawnych motocykla rzadko zdarza się, że przez zimę coś padnie samo z siebie. Czasem brak iskry spowodowany jest odpalaniem motocykla w zimie. Tu zdania są podzielone. Ja jestem przeciwnikiem odpalania, przepalania, grzania na postoju… Ktoś powie, ale ja trzymam motocykl pod chmurką. Szczerze? Znajdź mu garaż. Jeśli motocykl przestoi zimę w nieogrzewanym pomieszczeniu, w którym temperatury będą zbliżone do tych na zewnątrz, paliwo i olej powinny być natychmiast wymienione bez próby uruchamiania silnika. Jeśli motocykl stoi w ogrzewanym pomieszczeniu, nie ma potrzeby uruchamiania silnika. Właśnie przez przepalanie silnika możemy mieć problem z uruchomieniem silnika. Dlaczego? Silnik pracując na wolnych obrotach nie osiąga temperatury roboczej. Świece zapłonowe nie osiągają temperatury samooczyszczania. Jeśli podejmiemy w okresie zimowym dwie, trzy próby odpalenia silnika, to na wiosnę świece są do wykręcenia i w najlepszym razie pomoże im opalenie nad gazem, ale najcześciej trzeba je wymienić.

Oczywiście może zdarzyć się jakaś awaria, ale to są przypadki incydentalne. Jest jeszcze szansa, że wasz motocykl po prostu nie lubi odpalania po długim postoju. Moja pierwsza japońska maszyna, Yamaha XJ600 Diversion nie lubiła przebudzenia ze snu zimowego. Nie i już. Trzeba było kręcić prawie do upadłego żeby silnik zaczął pracować i to też najczęściej nie na wszystkich garach. Po pierwszej zimie zaopatrzyłem się w samostart i problem został rozwiązany. Do dziś nie wiem dlaczego Diversionka nie lubiła uruchamiania po zimie.

 
Czytaj
REKLAMA

UNIWERSALNE KUFRY BOCZNE. KOMPLET ZA 529,00 zł. Darmowa wysyłka

Uniwersalne motocyklowe kufry boczne ADV wraz ze stelażami w zestawie. Wykonane z lekkiego, wytrzymałego i odpornego na uderzenia polipropylenu. Posiadają elementy odblaskowe. Zamykane na zamek. Dwa kluczyki w komplecie. Wysyłka w 24h.

Podsumowując. Motocykla nie zimujemy w pomieszczeniach, w których temperatura spada poniżej zera. Nie przepalamy silnika w zimie. Przed pierwszym uruchomieniem spuszczamy paliwo z gaźników i zalewamy je świeżym. Akumulator musi być naładowany. Jeśli te warunki zostaną spełnione, motocykl odpali. Jeśli przy dobrym paliwie i naładowanym akumulatorze nie odpala, problem jest głębszy. Nie jest to już kwestia zaniedbań związanych z zimowaniem, ale awaria, lub znak, że silnik dożył swych dni.

O różnych, możliwych w motocyklu niesprawnościach będę pisał już niedługo. W najbliższym czasie spróbuję rozwiązać dylemat, czy olej w silniku wymieniać przed zimą czy po zimie.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
7%
Interesujące
21%
heh...
11%
Że co?
4%
Grrrr!
4%
Smutne
50%
16 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe
    17 marca 2016 at 18:38

    Raczej chodziło mi o to, czy zdaje egzamin przy parkowaniu, bo w korku masz i tak przesrane jak każda puszka. Ale może drugie pół kłopotu jest nieco mniejsze niż zwykle.
    Dzięki, ale źle znoszę używanie cudzego sprzętu :-)))

  • Zdjęcie profilowe Krupek
    17 marca 2016 at 18:48

    Wtf gdzie jest ten włochaty czarnuch?

    Arasz wiesz co ja i tak nie do końca stosuje się do wytycznych dotyczących parkowania ale w zasadzie jest lepiej parkować Smarta niż Rav4 w więcej miejsc się wciśniesz a korki poza straconym czasem mam i tak lepiej przez automat 😀

  • Tak
    17 marca 2016 at 19:15

    Jak wam nie chce odpalic maszyno to do filtru powietrza prysnac czyms latwopalnym, dezodroantem perfumami jakimis i Odpala jak glupi 😀

  • Zdjęcie profilowe
    17 marca 2016 at 19:42

    Fakt. Czyli smark radę daje i dostrzegasz zalety posiadania. No to super, bo ja na to trochę jak na wybryk natury zawsze patrzyłem 🙂

  • Zdjęcie profilowe anonim
    17 marca 2016 at 19:47

    Jestem, jestem… Tylko ten się wcina bez sensu. Ja też jak jadę, to tylko pilbuję 90, bo złe kusi, a strata będzie bolała :-)))

  • Zdjęcie profilowe Evert
    23 marca 2016 at 17:39

    Powyższy wywód w dużej mierze dotyczy jednośladów o zasilaniu gaźnikowym. A co z układami wtryskowymi?

    „Jeśli motocykl przestoi zimę w nieogrzewanym pomieszczeniu, w którym temperatury będą zbliżone do tych na zewnątrz, paliwo i olej powinny być natychmiast wymienione bez próby uruchamiania silnika.”

    Cóż, przyznam się szczerze, że nie miałem nigdy problemów z tym w zimie. Moje jednoślady (na wtrysku) odpalały od razu i pracowały płynnie. Przed zimą akumulator wyciągnięty z pojazdu, przechowywany w temperaturze pokojowej i co jakiś czas podładowywany. Paliwo wlane do baku pod korek, a po zimie się je szybko wyjeździło; do serwisu (pojazd na gwarancji) jakoś też trzeba było dojechać, żeby ten olej wymienili.

    Póki co wszystko dobrze.