Kymco G Dink: Godny następca?

Póki co niedostępny jeszcze w Polsce, ale pierwsze egzemplarze nowego Dinka już zjechały z taśm produkcyjnych. Facelifting nie ograniczył się jedynie do wyglądu zewnętrznego. Włosi okrzyknęli go "zupełnie nową generacją".

To już trzecia odsłona tego modelu. Ten wyraźnie urósł. Zmieniono całkowicie przednie i tylne lampy zachowując jednak charakterystyczny przedni dziób będący elementem przewodnim Dinka od lat. Świeżości nabrała deska rozdzielcza. Na całe szczęście pozostawiono analogowy obrotomierz. Spostrzegawczy dopatrzą się również przedniego schowka, którego tak bardzo brakowało. Innowacją jest również tylny klosz kryjący żarówki LED.

G Dink ma być produkowany w trzech wariantach o pojemności 50, 125 i 300 ccm.

REKLAMA

Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

Advertisement

Inne publikacje na ten temat:

4 opinii

  1. Wizualnie fajny ale co sie rzuca w oczy to bardzo malo miejsca pod kanapa jak na te klase pojazdu.
    Wersja 50cc krolem dynamiki tez nie bedzie ale nad 125 juz bym sie zastanowil, aczkolwiek pod warunkiem, ze posiada (chocby opcjonalny) ABS.

  2. Podoba mi się design. Duża kanapa i w dodatku są różne kolory nadwozia, ale silnik downtowna 300i dysponuje dużo większą mocą przy podobnej pojemności w porównaniu do g dinka 300i. Moment natomiast jest przyzwoity i prawie identyczny, więc domyślam się, że spalanie i przyspieszanie też pewnie będą zadowalające – podobnie jak w najnowszych hondach. Zobaczymy jak to będzie po pierwszych testach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button