Aktualnie czytasz:
Ksenony i Ledy w skuterach/motocyklach – czy są nielegalne?
6

Niektóre skutery oraz większość motorowerów dają użytkownikom możliwość zmiany oryginalnego oświetlenia zewnętrznego. Czasami można zmienić tylko kierunki, czasami także przedni reflektor czy tylną lampę. Chcąc zamienić światła na nowe trzeba jednak pamiętać, aby były one dopuszczone do ruchu.

Powodów do zmiany oryginalnych kierunków, reflektora czy lampy może być wiele. Niektórzy robią to jedynie z walorów estetycznych, ponieważ znudził im się aktualny wygląd pojazdu. Inni, podczas naprawy pojazdu po kolizji decydują się na zakup nieoryginalnych części, ponieważ te są często tańsze niż fabryczne komponenty. Jednak chyba najczęstszym powodem wymiany świateł jest chęć zainstalowania ledowych odpowiedników. Obecnie wiele skuterów jest seryjnie wyposażanych w tą nowoczesną formę oświetlenia, która nie tylko efektownie wygląda, ale także zużywa mniej prądu oraz jest mniej awaryjna. Każdy może zamontować w swoim pojeździe ledy, trzeba jedynie pamiętać, by zrobić to nie tylko ładnie, ale i legalnie.

Wybierając kierunki dobrze jest patrzeć na ilość diod led.

 
Czytaj
REKLAMA

Kup motocykl Triumph i zyskaj do 15%

Wyprzedaż Triumph w ramach akcji Używany Gwarantowany. Skontaktuj się z autoryzowanym dealerem i kup sprawdzony motocykl z niewielkim przebiegiem bez ryzyka.

Szukając nowych świateł warto interesować się tylko modelami, które posiadają homologację. Homologacja jest to nic innego jak dopuszczenie danego elementu do ruchu ulicznego oraz zapewnienie, że spełnia on odpowiednie normy. W przypadku lamp i kierunkowskazów oznacza ona, że dany produkt świeci światłem o odpowiedniej barwie i natężeniu oraz właściwie oświetla drogę. Jeżeli zdecydujemy się na montaż części bez homologacji i będziemy uczestniczyć w kolizji to – nawet w przypadku, gdy to nie my byliśmy winni zdarzenia – możemy zostać uznani za winnych, ponieważ nie używaliśmy elementów dopuszczonych do ruchu. Oczywiście, jest wiele świateł posiadających oznaczenia homologacyjne, które nie świecą w odpowiedni sposób, ale generalnie do lamp z oznaczeniami ECE można mieć zaufanie. Wybierając odpowiednią część sprawdź, czy na kloszu znajduje się okrąg z litera E i cyfrą w środku, np. E9 – jest to oznaczenie homologacyjne stwierdzające, że produkt spełnia wymagania obowiązujące w danym kraju. Jako, że Polska należy do UE, komponenty u nas stosowane mogą mieć homologację polską lub któregokolwiek z krajów EU. Oto lista oznaczeń ECE najczęściej występujących krajów: E1 – Niemcy, E2 – Francja, E3 – Włochy, E4 – Holandia, E5 – Szwecja, E6 – Belgia, E7 – Węgry, E8 – Czechy, E9 – Hiszpania, E11 – Wielka Brytania, E12 – Austria, E13 – Luksemburg, E14 – Szwajcaria, E20 – Polska.

Nie wszystkie sprzedawane lampy posiadają homologację.

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Wiemy już, że wybierając lampę z symbolem ECE jesteśmy „kryci”, ale nie znaczy to, że bezpieczni na drodze. Jak się bowiem okazuje w sprzedaży jest wiele lamp, które znaczek E dostały za to, że ich prototyp spełniał odpowiednie wymagania. Dlatego warto nie być pazernym i wydać nieco więcej pieniędzy na lepsze oświetlenie. Przykładowo najtańsze kierunki strzałki led można kupić już za kilkanaście złotych, jednak często posiadają one jedynie kilka diod bez odbłyśnika, przez co świecą słabo widocznym światłem. Dojrzenie tak migającego kierunkowskazu może być trudne w słoneczny dzień. Z tego powodu lepiej kupić kierunkowskaz posiadający powyżej 10 diod, jak np. 15 czy 20. Wtedy możemy mieć pewność, że będziemy bardziej widoczni. Ta sama zasada dotyczy lamp tylnych ledowych – pasek pięciu diod nie jest w stanie wygenerować odpowiedniego światła pozycyjnego oraz stop. Dlatego nie kierujmy się wyłącznie wyglądem i wybierajmy lampy, które mają przynajmniej 10 diod. Nie warto płacić za coś, co będzie gorsze od standardowego oświetlenia, bo to pieniądze wyrzucone w błoto. Warto także wspomnieć, najtańsze kierunkowskazy potrzebują do pracy odpowiedniego elektronicznego przerywacza do świateł ledowych. Te droższe natomiast mają wbudowane oporniki (zazwyczaj 27Ohm 5W), dzięki czemu można ich używać także ze zwykłymi przerywaczami.

Ksenon jest tym samym co taśmy led udające Audi - kiepskim szpanem.

Wszystko co powyższe tyczy się także przednich reflektorów. Bardzo często można spotkać reflektory, które służą jedynie upiększaniu, a nie mają nic wspólnego z oświetlaniem drogi i bezpieczeństwem. Często na aukcjach z takimi towarami nie ma żadnej wzmianki o tym, czy dany produkt posiada homologację. Można się jednak domyślić prawdy patrząc na rodzaj żarówek – małe halogenowe żarówki z niewielkimi odbłyśnikami, podobne do tych stosowanych w oświetleniu kuchennym i w zasadzie do tego tylko się nadają – do oświetlania blatu w kuchni. Jeszcze gorsze od takich lamp są natomiast zestawy ksenonów do samodzielnego montażu. Za banalne pieniądze można kupić zestaw palnik + przetwornica, które pomogą zamienić „kiepskie światło w super lampę o naturalnej barwie światła”. Używanie niefabrycznych ksenonów jest nielegalne, ponieważ same palniki jak i standardowe klosze lamp  nie są homologowane, a prawidłowy system oświetlenia xenon powinien być wyposażony w układ samopoziomowania oraz spryskiwacz klosza reflektora, aby nie oślepiać pojazdów z naprzeciwka. Sam odbłyśnik także musi mieć odpowiedni kształt aby odpowiednio rozpraszał snop światła oraz musi być wykonany z materiałów, które nie spowodują zczernienia lustra. Żaden trzeźwo myślący użytkownik jednośladu nie zamontuje takiego oświetlenia, które jest tylko szpanem, a nie daje wyraźnych korzyści z racji niefabrycznej konstrukcji.

Chcąc wymienić oświetlenie pojazdu na inne warto pamiętać, że nie są to tylko światełka choinkowe, które mają ładnie wyglądać.  Mają one natomiast jasno prezentować zamiary kierowcy i ostrzegać innych o tym jaki manewr chcemy wykonać na drodze. Dlatego jeśli ktoś chce założyć kiepski zestaw tanich diodek to niech lepiej zostawi seryjne lampy a pieniądze przeznaczy na wymianę żarówek.

Fot.: Skuterowo.com, Revo, Polisport
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
25%
Interesujące
25%
heh...
25%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
25%
  • Zdjęcie profilowe AMBROzY
    11 stycznia 2012 at 17:54

    No ja to popieram jak to mówią „święta się skończyły a debile lampek nie zdejmują” Należy tępić wiejski tuning i szpanerów dla dobra wszystkich użytkowników drug.

  • Zdjęcie profilowe a123659
    11 stycznia 2012 at 18:45

    Ja kupowałem ksenony, żeby poprawić widoczność w nocy. Prawie nic nie dało… Może troszkę jaśniej oświetla. Żeby się elegancko jeździło to trzeba by pierdzielnąć taką lampę jaka jest w np. cbf’ce. Zwykła, prosta i dobrze świeci.

  • Zdjęcie profilowe Zulwiczek
    11 stycznia 2012 at 20:41

    No ja planuję założyć ksenona na przod i coś lepszego na tył, nie mam zamiaru zmieniać kloszy a jedynie żarówki…tylko jak dobrać właściwą, dobro jakościowo i żeby działała

  • Zdjęcie profilowe AMBROzY
    12 stycznia 2012 at 16:03

    Polecam taką stronkę http://www.lantis.pl tam znajdziesz coś dla siebie.

  • Zdjęcie profilowe klekocix
    19 stycznia 2012 at 11:07

    A co ze skuterami, które mają ledy w standardzie? Ktoś kiedyś musiał dać na to homologację.
    Ja na przykład mam w swoim skuterze w przedniej lampie pozycyjne diodowe oraz migacze. I tak skuter wyjechał z fabryki… Inca Lambros SE.

  • Zdjęcie profilowe SingSing74
    3 października 2012 at 14:43

    Najprostszy i legalny sposób na poprawienie widoczności to założenie firmowych żarówek o wzmocnionym strumieniu światła (np. Blue Vision, Night Breaker, +30% itp.). Są droższe, mają krótszą żywotność ale świecą jaśniej przy takim samym poborze prądu i posiadają homologację.