Aktualnie czytasz:
Kiedy i jak używać kierunkowskazy na rondzie?

Marek Dworak w programie Jedź Bezpiecznie TVP Kraków wyjaśnia wszystkie wątpliwości związane z poruszaniem się po rondzie i sygnalizowaniu na nim dokonywanych manewrów. Temat wydaje się banalny, jednak ogromna ilość kierowców nadal nie wie jak prawidłowo używać „migaczy” na takim skrzyżowaniu.

Tak, rondo jest skrzyżowaniem, tyle, że o ruchu okrężnym. Może posiadać jeden, a nawet 3 czy 4 pasy ruchu. W takim razie jak się na nim zachować, kiedy używać kierunkowskazów? Podczas wjazdu, zjazdu czy zmiany pasa. Również z tego względu dochodzi w takich miejscach do wielu kolizji i wypadków. Wszystko wynika z niewiedzy.

A czy ty wiesz jak prawidłowo zachować się na rondzie?

 
Czytaj
REKLAMA

Kup motocykl Triumph i zyskaj do 15%

Wyprzedaż Triumph w ramach akcji Używany Gwarantowany. Skontaktuj się z autoryzowanym dealerem i kup sprawdzony motocykl z niewielkim przebiegiem bez ryzyka.

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
13 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe Druid
    3 października 2014 at 08:40

    Wombat, co do generalnej zasady absolutnie masz rację. Jednak zamieszanie na rondach powodują – coraz aktywniej udzielający się – drogowi malarze. Jakie to powoduje zamieszanie, to najlepiej jest poobserwować skrzyżowanie Reymonta z Kasprowicza (zwłaszcza przy wyłączonych światłach). Mnie osobiście nie dziwi, że ludzie mają wątpliwości. Malowanie zresztą ma tę wadę, że przy opadach śniegu może być niewidoczne. Niestety, nasi drogowcy malowaniem znaków poziomych wprowadzają niekiedy duże zamieszanie w stosunkowo prostych regułach. To dotyczy również tzw. rond turbinowych. Dla stałych ich bywalców, nie stanowią wielkiego problemu, ale dla kogoś, kto pierwszy raz na nie wjeżdża stanowią spore wyzwanie. Nie dziwi mnie wtedy niestety, włączanie kierunkowskazów pozornie kompletnie bez sensu. W sumie jest to często wyraz bezradności uczestników ruchu drogowego dla totalnego przeładowania znakami i oznaczeniami naszych dróg…

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    3 października 2014 at 10:54

    Zamieszanie na rondach powodują ludzie nie umiejący sobie z nimi radzić.
    Może się zdarzyć że pada lepki śnieg i zasypał oznaczenia na drodze i tablice nad jezdnią i przejezdni głupieją. Samo życie. Alewtedy nawet tubylce jadą wolno środkiem.
    Natomiast głównie gubią sie biedne pipki tutejsi – bo takich jest najwięcej – i to w środku słonecznego lata
    Jak widze gościa z blachami ZSL czy OOP, z 2 nawigacjami na szybie, dwójką dzieci – to rozumiem że się gubi, jeździ tą drogą raz na 17 lat. Ale jak widze patafiana z Mokotowa co obie na radzi na Mokotowie to mnie trafia.
    Głupota wymieszana z cwaniactwem.
    Pacany co migają w lewo na rondach są równie pomocni i nieobliczalnie niebezpieczni jak \”miła pani\” która np. skręcając w lewo z pierwszeństwem POD TRASĄ ( np wyjazd z Płochocińskiej w Modlińską)jednak sie zatrzyma by puścić tych co zjechali na doł z Modlińskiej przelatującej górą.
    Nie wie kto ma pierwszeństwo bo nie czyta znaków wiec na wszelki wypadek sie zatrzyma i będzie uprzejmie machać rączką żeby tamci z lewej jechali. Wszyscy wtedy głupieją.
    Umieć jeździć- to nie tylko umieć kierować i wykuć przepisy. Trzeba je jeszcze rozumieć i umieć sytuacje na drodze ocenić.

  • Zdjęcie profilowe B4rtek
    17 października 2014 at 22:41

    Choć to zabrzmi dziwnie – zgadzam się z przedmówcą 😉
    Ludzie boją się ronda a to najlepsze rozwiązanie korków i zarazem największy banał na świecie. Dla tego pisanie o \”skręcaniu w lewo\” na rondzie ma sens z jednej strony – ponieważ rondo ZASTĘPUJE skrzyżowanie, więc zanim wjedziesz na rondo chcesz gdzieś skręcić. Ale… patrząc z perspektywy poruszającego się po rondzie – nie ma skrętu w lewo. Ba… nie ma nawet skrętu w prawo – jest OPUSZCZANIE/ZJAZD Z RONDA (w jednym kraju w prawo w innym w lewo).
    Tak czy srak – zanim wjedziesz na rondo – chcesz skręcić w lewo (bo kiedyś tu było skrzyżowanie, lub można rondo zastąpić skrzyżowaniem i odwrotnie). Jednak poruszając się już po rondzie – tylko zjeżdżasz z ronda/opuszczasz rondo.
    Tylko po co tak komplikować ? Przecież wszyscy wiemy, że mając środek okręgu po naszej lewej nigdy nie zjedziemy z ronda z kierunkiem w lewo bo wjedziemy na pas zieleni albo jakiś pomnik stalina, gorbaczowa czy (lepiej) kwietnik co stało się modne by stawiać mega kwietniki na środku ronda 😉