Ducati Scrambler Icon. Wesoło kolorowo i motocyklowo! Wons ocenia: pierwsze wrażenia, test, zdjęcia, film i opinia

Jaki jest nowy Ducati Scrambler Icon? Przeczytaj mój test

W skrócie
  • Ducati Scrambler dostępny jest w trzech wersjach: Icon, Full Throttle oraz Nightshift.
  • Obiektywizm w przypadku tego motocykla jest trudny.
  • Dla kogo jest Ducati Scrambler Icon?
  • Co warto wiedzieć o pracy silnika?
  • Jakie ma wady Ducati Scrambler w wersji Icon?
  • Ducati Scrambler, podsumowanie.
  • Więcej testów motocykli znajdziesz na naszej stronie głównej, jednoslad.pl

Nareszcie udało mi się przetestować Scramblera Ducati. To tej pory nie miałem okazji jeździć żadnym ze Scramblerów i szczerze mówiąc ubolewałem nad tym bardzo. W końcu nadrobiłem i przywiozłem masę spostrzeżeń z testów Ducati Scramblera Icon. Oto mój szczerzy test, opinia i przemyślenia na jego temat.

Ciężko jest mi powiedzieć jaki jest wzór na motocykl idealny. Takowy pewnie nie istnieje. Rozwiązania technologiczne to jedno, ale drugie to nasze emocje i wrażenia. To one najczęściej zakrzywiają obiektywne postrzeganie motocykla i sprawiają, że dany przedmiot (niewątpliwie jest takim motocykl) nabiera irracjonalnej wartości. To też prowadzi do sytuacji, że w sieci trafiamy na znawców tematu, którzy jeżdżąc w życiu na motocyklach, które możemy policzyć na palcach maksymalnie dwóch dłoni wydają jednoznaczne osądy. Z drugiej strony, to że jeździłem na setkach najróżniejszych motocykli, wcale nie oznacza, że będę w tym temacie jakiś mądrzejszy. Ciężko jest zachować obiektywizm, szczególnie jeśli jest się maniakiem motocykli.

Ten przydługi wstęp popełniłem z jednej, prozaicznej przyczyny. Ducati Scrambler nie jest i nie będzie najlepszym motocyklem świata – obiektywnie. Ani silnik, ani zawias, ani hamulce, trakcja czy elektronika nigdy nie spowodują, że będzie na podium w tej kategorii. Tylko kto ustala to podium? Kto jest odpowiedzialny za przydzielanie pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca? Nie spotkałem nigdy takiej osoby. Chociaż im głębiej wchodzę w ten temat, to dochodzę do wniosku, że spotykam takowe osoby każdego dnia. To przecież każdy motocyklista!

Nasze zdanie rzadko kiedy jest obiektywne

Żyjemy w czasach, w których motocykle różnią się między sobą niuansami. To tak jak z Pepsi i Colą. Kieleckim i Winiary, pomidorówką z makaronem i ryżem. A nie. Przecież nie istnieje człowiek, który woli pomidorówkę z ryżem od pomidorówki z makaronem. Tak czy inaczej: każdy ma swoich zwolenników i przeciwników. Kiedyś uważałem się za podróżnika. Jeździłem sobie motorkiem po różnych miejscach świata i zapytany przez kogoś o jakąś miejscówkę, stwierdziłem, że… GENIALNA! Pytająca zdziwiła się, bo przywiozła z niej same złe wspomnienia: kradzież dokumentów, złamane serce, brak forsy – tak zakończyła się podróż marzeń. Nic dziwnego zatem, że to konkretne miejsce wspomina źle i nie chce tam wracać.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Żeby jeszcze lepiej to zobrazować: wyobraź sobie, że jako rodowity Amerykanin przylatujesz z USA do Warszawy: zakochujesz się, znajdujesz przyjaciół, spędzasz tu czas studiów. Jak będzie wspominać to miejsce? Teraz wyobraź sobie, że przylatujesz do Warszawy z USA w zupełnie innym klimacie: zostajesz okradziony na postoju dla taksówek, potem spotykasz laskę, która ma Cię gdzieś, a na domiar wszystkiego zakładasz firmę, zaczynasz płacić ZUS, VAT, PIT i Twoja firma tonie w długach. Mam wrażenie, że ocena miejsca będzie jednoznaczna. Wszystko zależy od tego co przeżyjemy w danym miejscu. Tak samo jest z motocyklami – pod warunkiem, że po prostu jeżdżą i nie rozlatują się po kilkuset kilometrach.

Ducati Scrambler Icon. Najważniejsze informacje:

  1. Pierwszy Scrambler Ducati pojawił się w roku 1962 i okazał się być hitem. Motocykl w różnych wersjach produkowano do 1975. W 2014 Ducati wskrzesiło legendarny projekt, a dzisiaj możemy obserwować jego kolejne wcielenie.
  2. Nowy Scrambler dostępny jest aż w 9 wersjach kolorystycznych,
  3. Co ciekawe, do motocykla możesz dokupić różne nakładki kolorystyczne i zmieniać kolor wedle uznania.
  4. Ducati Scrambler dostępny jest w trzech wersjach: Icon, Full Throttle oraz Nightshift.
  5. W ramie Scramblera znajduje się klasyczny, chłodzony olejem i powietrzem silnik w układzie V (90 stopni).

Obiektywizm jest trudny

Jako ludzie jesteśmy dosyć ułomnymi stworzeniami, które mają problem z obiektywną oceną. Nie dziwię się zatem, że łatwo jest się nie zgadzać z czyjąś opinią – szczególnie zasłyszaną czy przeczytaną w Internecie. To bardzo logiczne. Z kolei bardzo nielogiczne są moje ciepłe myśli związane z nowym Scramblerem Ducati. Wiesz, pojawiasz się na prezentacji. Wszędzie masa kolorów: banery, plakaty, wszystkie sprawy komunikacyjne. Jakby tego było mało motocykle w 9 kolorach, stojące obok siebie naprzemiennie. Tęcza, prawdziwa tęcza. Do tego wszystkiego prezentacja motocykla znacząco różni się od innych – nie była nudna.

Państwo z Ducati, trochę się namęczyli: zaaranżowali studio, w którym zorganizowali “teleturniej” – oczywiście bez tele, ale w konwencji “Milionerzy”. Fajna zabawa. Po trafionej przez jeden z zespołów (podzielili nas na trzy drużyny) prawidłowej odpowiedzi, prowadzący rozwijał temat i krótko opowiadał. Naprawdę ciekawy pomysł.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Cała ta prezentacja i kolorowe motocykle Ducati Scrambler nieco kłócą się z motoryzacyjnym trendem wszechobecnym na naszych drogach. Wystarczy wyjechać na pierwszą lepszą autostradę i zerknąć w luterko wsteczne: zarówno samochody jak i motocykle wyglądają dynamicznie, ostro, drapieżnie, a nawet agresywnie. Domniemane osiągi muszą być widoczne gołym okiem, nawet jeśli pojazd stoi – tym sposobem podbudowujemy sobie ego.

Cholernie ucieszyłem się, że w tym całym drapieżnym świecie pojawiły się motorki, które są wesołe, na które chcesz patrzeć i się uśmiechać i przede wszystkim motorki, które kupią młodzi ludzie.

Dla kogo jest Ducati Scrambler Icon?

Tutaj oczywiście kłócą się dwie sfery. Nowy Scrambler nie należy do najtańszych maszyn. Za nówkę-sztukę trzeba wyłożyć od 55 900 zł. To nie jest mało. Jestem jednak, że jest spora grupa “bananiaków”, które skuszą się na taki sprzęt. Zresztą, czasy się zmieniły. 20 lat temu, młodzieży imponowała prędkość, imponowali twardziele na dwóch kółkach i tak to trwało: motocykle pojawiały się i znikały, bo jednak nie każdego było stać na utrzymanie motocykla, szczególnie na etapie zakładania rodziny. Dzisiaj wiele spraw uległo zmianom. Dzisiaj przeciętny mieszkaniec Europy rodzinę zakłada trochę później. Dzisiaj znaczenie ma dobra zabawa, a tą na nowym Scramblerze znajdziesz bez większego problemu. Czy Ducati znalazło sposób na pokolenie “Z”? Tego nie wiem, ale poszło inną drogą niż reszta towarzystwa, która załadowała do motocykli tony elektroniki.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Historia Ducati Scramblera zaczyna się w latach 60. ubiegłego wieku, a dokładnie w roku 1962. Motocykle klasy scrambler były bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych. Ducati postanowiło wejść na ten rynek i właśnie 1962 roku wprowadziło model Ducati Scrambler 250. Jednoślad był zbudowany na bazie motocykla Ducati Diana i był przeznaczony dla użytkowników, którzy chcieli cieszyć się jazdą po nieutwardzonych drogach. W ciągu kilku lat Ducati Scrambler stał się bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych i Europie. W 1968 roku Ducati wprowadziło model Scrambler 350, który był po prostu mocniejszy i sprawniejszy w terenie niż poprzedni model. Lata leciały, a produkcję Ducati Sramblera zakończono w roku 1975.

W 2014 roku Ducati postanowiło powrócić do korzeni i wprowadziło nowy model Ducati Scrambler. Nowy motocykl nie tylko nawiązywał do stylistyki oryginalnego modelu, ale był wyposażony w to co powinien mieć nowoczesny sprzęt (0 tym za chwilę). Tak czy inaczej ludzie po raz kolejny polubili się z Ducati Scramblerem, a sam motocykl zdobył masę nagród i wyróżnień – w tym tytuł motocykla roku 2015.

Czym jesteś Scramblerze?

Od premiery poprzednika minęło już 9 lat – to szmat czasu. Nie dziwi zatem, że Ducati postanowiło odświeżyć gamę pojazdów. Tak! Mówimy o całej gamie. Ducati Scrambler Next-Gen, to tak naprawdę trzy pojazdy. Wersja Icon (tą testowaliśmy), wersja Full Throttle oraz Nightshift. W dużym skrócie Icon to bazowa wersja, Full Throttle to bardziej sportowy motocykl, stylem nawiązujący do wyścigów Flat Track. Z kolei Nightshift to najbardziej wypasiona, a zarazem elegancka maszyna serii (szprychowe koła i inne bajery).

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

W stosunku do poprzednika zmieniło się wiele – około 70% elementów jest nowych. Motocykl nie tylko stracił 4,5 kilograma – to stało się za sprawą nowej ramy i zmianom w układzie sprzęgłowym i nowemu akumulatorowi, ale również jest po prostu bezpieczniejszy: mamy Cornering ABS, kontrolę trakcji i naprawdę niezłe hamulce. Tego jednak mogliśmy się spodziewać.

Kulturalnie przyspiesza i wchodzi w zakręty!

W ramie znajdziesz nadal chłodzony powietrzem i olejem silnik dwucylindrowy w układzie V, o kącie rozwarcia 90 stopni (niektórzy nazywają go L-ką) i pojemności 803 cm3. Jednostka generuje moc 73 KM przy 8 250 obr./min i osiąga 65,2 Nm przy 7000 obr./min. Za dostarczenie paliwa do komory spalania odpowiada wtrysk, a całość koordynowana jest systemem Ride-by-Wire. Oczywiście, w przekazach marketingowych znajdziesz liczne informacje o wpływie Ride-by-Wire na reakcje na gaz. Ja jednak pójdę nieco inną drogą.

Kojarzycie motocykle, które agresywnie i ostro reagują na zmianę obciążenia? To Scrambler wcale taki nie nie jest. Zmiana położenia gazu objawia się naprawdę kulturalną reakcją tylnego koła i napędu co po prostu wpływa na komfort jazdy – bardzo to lubię. Chwilę po dodaniu gazu, otrzymujesz faktycznie odjazd jak przystało na 800-tkę. Mocy wystarcza w zupełności, nawet do szybkiego i bezkompromisowego winklowania.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Motocykl otrzymał zawieszenie Upside/Down marki Kayaba w rozmiarze 41 mm i skoku 150 mm, niestety bez regulacji. Z kolei w osi tylnej znajdziesz centralnie montowany amortyzator Kayaba również o skoku 150 mm, ale z regulacją wstępną sprężyny. W sumie to nie wiem co powiedzieć o tym secie. Kiedy jechaliśmy było i komfortowo i przyjemnie. Kiedy zaczynaliśmy jechać naprawdę szybko, miałem wrażenie, że Scrambler sobie pływa. Z drugiej strony 18-calowe koło przednie i 17-calowe koło tylne, do tego niska masa sprawia, że Scrambler jest zaskakująco podatny na zmianę kierunku.

Grzeje cholerstwo po nogach!

Tak łatwy, że kiedy przepałowałem zakręt i niebezpiecznie szybko zbliżyłem się do krawędzi jezdni, docisnąłem go i bez potu na czole zacieśniłem przejazd. Myślałem o tym dłuższą chwilę, bo sam byłem zaskoczony łatwością z jaką tego dokonałem. Pamiętajmy jednak, że Srambler Ducati Icon, to maszyna typowo miejska. Mimo, że darliśmy ile się dało po hiszpańskich trasach, to właśnie miasto jest jego prawdziwym domem i tam będzie spisywać się znakomicie. Nisko położony środek ciężkości, niewielka masa oraz kanapa na wysokości zaledwie 795 mm sprawia, że przeciskanie się w korkach jest łatwe i przyjemne – nawet dla początkującego kierowcy. Jeśli do tego dodamy bardzo kulturalną reakcję na gaz, to robi się naprawdę przyjemnie.

Obejrzyj również film:

Nieco mniej kulturalne jest ciepło buchające z silnika. W upalny miejski dzień może być ciepło w łydki. Co ciekawe, miałem wrażenie, że lewa strona grzeje bardziej – dziwne, przecież z prawej jest wydech. No cóż, może to mylne wrażenie, nieważne. Ważne natomiast jest to, że w 24 stopniach, które mieliśmy podczas testów w Hiszpanii ciepło buchającego z silnika było znośne, a nawet nieco radosne – przypomniałem sobie stare, dobre czasy.

Przednie hamulce. Brawa dla państwa!

Przy szybkiej jeździe przydają się wydajne hamulce. Początkowo obawiałem się pojedynczej tarczy hamulcowej z przodu. Moje obawy jednak były bezpodstawne: radialnie montowany zacisk Brembo oraz pompa hamulcowa Brembo nie tylko dają radę, ale dozowalność jaką charakteryzuje się pompa naprawdę zaskakuje. Trochę inaczej sprawa ma się w przypadku tylnego hamulca. Mam wrażenie, że jeśli wyjąłbym bezpiecznik od ABS-u, to nic by to nie zmieniło, ponieważ zablokowanie tylnego koła graniczy z cudem. Dumałem nad tym dosyć długo i doszedłem do wniosku, że to może nie chodzić o sam hamulec, a inne czynniki.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Mianowicie: Ducati Scrambler jest maszyną dosyć lekką. Na sucho waży zaledwie 170 kilogramów. Poza tym na tylnej osi znajdziesz oponę w rozmiarze 180/55 R17 (opona: Pirelli MT 60 RS). To też wpływa, że przyczepności jest tak dużo, a masa tak niska, że tarcza tylna w rozmiarze 245 mm nie daje rady zablokować koła. Czy to wada? No chyba nie do końca – przynajmniej jeśli hamuje tak jak należy. Musielibyśmy wykonać tutaj szereg pomiarów żeby to zweryfikować, być może się mylę totalnie.

Ducati Scrambler. Wady też są

Największą wadą nowego Scramblera jest jego kanapa – jest twarda i męczy cholernie cztery litery. Co prawda drugiego dnia testów dopracowałem pozycję mojej pupy i mniej jej twardość dawała się we znaki, ale widziałem po innych uczestnikach imprezy, że ostatnie 30 kilometrów część z nich pokonywała zmieniając nerwowo półdupki. Drugą sprawą są gołe sety kierowcy – nie ma na nich wykrecanych slajderów. W moim khaki-motocyklu spolerowałem je dosyć solidnie, a do tego potargałem buty.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Spójrz również drugie zdjęcie powyżej. Doskonale widać wystający od spodu filtr oleju. Wiem, że dla wielu z Was urwanie takiego filtra wydaje się abstrakcyjne, ale na moich oczach jeden z uczestników testu uderzył filtrem w kamień – przy zawracaniu na photo-punkcie. Prędkość była parkingowa, a więc nic się nie stało. Biorę jednak pod uwagę, że ktoś z nas będzie podjeżdżać pod krawężnik przy większej prędkości i skończy się to dla niego źle. Problem można rozwiązać osłoną silnika, która jest seryjnie montowana w wersji Full Throttle.

Warto również dodać, że w droższym modelu, o wdzięcznej nazwie Nightshift znajdziesz w wyposażeniu standardowym quickshifter. Model Icon go nie posiada, można jednak doposażyć motocykl w to ustrojstwo dodatkowo.

Elektronika jest, ale nie za dużo

Ducati Scrambler Icon to przede wszystkim motocykl, do którego producent wrzucił nowy pakiet elektroniki. Mamy wyświetlacz TFT w rozmiarze 4,3 cala, ale nie jest to jakiś szczególnie skomplikowany “komputer”. Tak naprawdę do proste urządzenie, które obsłuży każdy. Do wyboru mamy zaledwie dwa tryby jazdy: Road i Sport. Ciekawe, że nie pojawił się tryb Rain. Tak czy inaczej, manualnie możemy regulować działanie kontroli trakcji, więc przy gorszych warunkach nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu podciągnąć na maksa jej działanie. Ważną cechą jest możliwość wyłączenia kontroli trakcji. I teraz uwaga, najfajniejsze: wyłączenie i włączenie zapłonu nie powoduje ponownego włączenia kontroli trakcji.

Ducati Scrambler Icon Next-Gen

Oznacza to nie mniej, nie więcej, że po wyłączeniu TC, będzie ona wyłączona aż do jej ponownego włączenia. Dla mnie jest to najlepsza cecha jaką można sobie wyobrazić. Po wejściu na sprzęt od razu przełączyłem się do trybu SPORT i wyłączyłem TC. Kolejnym elementem układanki jest fakt, że zmiana trybu (mimo wyłączonej kontroli trakcji), to po prostu zmiana opcji i odpuszczenie gazu w celu akceptacji. Nie musisz się zatrzymywać czy wyłączać zapłonu żeby przełączyć się z powrotem do trybu Road – kontrola trakcji włączy się sama wraz z włączeniem opcji Road. Z kolei po powrocie do opcji SPORT, kontrola trakcji sama się wyłącza (jeśli miałeś ją wcześniej wyłączoną). PROSTE, A TAKIE FANTASTYCZNE!

Dodatkowo Scrambler Ducati posiada oświetlenie LED oraz gniazdo USB pod siedzeniem.

Podsumowanie może być jedno

Nie jestem fanem wciskania komuś, czegokolwiek. Jestem fanem motocykli i lubię je wszystkie. Jestem jednak nieco chory psychicznie i z niewytłumaczalnych powodów lubię motocykle niedoskonałe. Motocykle, które mają charakter. Jednoślady takie, które chociaż nie wygrają żadnego zestawienia sprawiają, że jadąc myślę o nich, a to oznacza, że działają one na mnie w bliżej niesprecyzowany sposób. Polecam Wam przekonanie się na własnej skórze czym jest nowy Scrambler, myślę że nie będziecie rozczarowani. A jeśli będziecie, to zawsze będziecie mogli mnie hejtować w sieci. Trudno, zniosę to. Jestem pewien swojego zdania i uwielbiam charakterne motocykle, a taki właśnie wydaje mi się Scrambler Ducati.

To oczywiście były pierwsze wrażenia. Zdecydowanie więcej będziemy mogli się dowiedzieć podczas testów w trakcie sezonu – spędzimy na motocyklu zdecydowanie więcej czasu i sprawdzimy czy pierwsze wrażenia na pewno były słuszne.

Ducati Scrambler Icon okiem Wonsa. Film:

Tobiasz Kukieła

Dziennikarz motoryzacyjny, fotograf, reportażysta. Na motocyklach jeździ od dzieciaka i cały czas odczuwa potrzebę rozwijania swoich umiejętności jeździeckich. Jest złomiarzem z powołania - zdecydowanie częściej kupuje motocykle niż je sprzedaje. Czy to jego problem?

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

  1. Za przeproszeniem, nie wniesie to dużo do tematu, ale jestem właśnie tą osobą, która woli pomidorową z ryżem (z makaronem prawie w ogóle nie jadam)
    Co do motocykla – piękny!
    Osiągami i parametrami wydaje się bardzo podobny do Yamahy xsr 700, która jest jednak prawie 17k tańsza (chociaż wiadomo, nie jest to poziom wykonania Ducati)
    Pozdrawiam miłośników pomidorowej w każdej wersji! ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button