Aktualnie czytasz:
Czy jeździć zimą motocyklem? Wariator Odc. 18
3

Lepiej stać dwie godziny w korku, czy pół godziny jechać skuterem? Marznąć na przystanku, czy na skuterze?

Wielu nie ma wyboru. Wielu ma wybór i wybiera jednoślad mimo kiepskich warunków atmosferycznych. Na co zwracać uwagę i jak konserwować pojazd w trakcie sezonu zimowego. O tym w dzisiejszym, 18 tym odcinku Wariatora Skuterowo.com.

[display_podcast]

 
Czytaj
REKLAMA

SŁONECZNA OFERTA SUZUKI

AdvertisementStreet czy Adventure? Teraz w tej samej cenie!

Dziś w programie: Ktoś mądry kiedyś powiedział, że w przypadku skutera sezon trwa cały rok, tylko dzieli się na dwie części – sezon letni i sezon zimowy. Dla wyznawców sezonu zimowego – dzisiaj nieco więcej uwagi poświęcimy w tym wydaniu Wariatora w Skuterowo.com, zapraszam.

Grupa jeżdżących podczas sezonu zimowego jest bardzo rozległa, jedna część to są Ci, którzy zawodowo korzystają z tego typu sprzętu – przykładowo dostawcy pizzy, druga to są ludzie, którzy na tyle zdesperowani i na tyle zmęczeni korkami, że postanawiają jeździć skuterem po mieście również zimą. W sumie argumentów przemawiających za jest całkiem sporo. Niektórzy twierdzą, że warto marznąć 30 minut na skuterze, zamiast stać półtorej godziny w korku albo ten czas 30 minut spędzić na staniu na przystanku w oczekiwaniu na autobus. Jeżeli miałbym do wyboru w takim systemie zero-jedynkowym 30 minut na przystanku albo 30 minut na skuterze to chyba wiecie, które rozwiązanie bym wybrał i tak też było w moim przypadku w tamtym roku, kiedy to jeździłem praktycznie przez cały rok, również i w zimie. Przyznam szczerze, że nawet byłem bardzo zadowolony ze sprzętu, którym wówczas dysponowałem. Był to chiński skuter, raczej tej niskiej klasy jak nie najniższej, którego to najzwyczajniej człowiekowi nie było szkoda. No i właśnie – jeżeli mówimy o eksploatacji zimowej skutera to niezbędne jest zwrócenie uwagi na kilka czynników, zwłaszcza technicznych. Pierwsza, podstawowa zasada jest taka, że dla nas najbardziej zabójczym czynnikiem jest woda, która w ciągu dnia dostaję się do różnych to zakamarków naszego skutera , a następnie zamarza. Miałem do czynienia z sytuacją, że woda dostała się do przewodu linki nie hamulcowej, a linki gazu. Po prostu skuter po dłuższej przerwie na mrozie odpaliłem, a następnie przekonałem się, że mogę cały czas mieć cały czas manetkę w pozycji maks, bo po prostu przez nagromadzenie się tego lodu, wody ta linka w pancerzu po prostu nie odbijała, dlatego tak ważne jest nasmarowanie wszystkich części skutera, nie tylko pancerzy linek hamulcowych, czy to linek gazu. Inna podstawowa kwestia to korozja. Nie ze względu na zimno albo na dużą ilość śniegu, tak bardzo podatne są te wszystkie części skutera podczas zimy, to głównie sól i inne środki chemiczne, które są wysypywane na nasze polskie drogi, powodują w znacznym stopniu wzmożenie się procesu korozji. Pierwszy element na który trzeba zwrócić uwagę to jest tłumik. Jeżeli on nie posiada obudowy, specjalnej takiej obudowy aluminiowej, często na przykład niektóre Vepsy posiadają takie albo niektóre Kymco specjalną otulinę z aluminium, która tak naprawdę dodatkowo jeszcze chroni metalową obudowę tłumika ale i dodatkowo też działa na to, aby przykładowo ten dźwięk tego wydechu był zupełnie inny, w tym przypadku jest on po prostu bardziej bassowy, ale tutaj absolutnie nie chodzi o to zdanie akustyczne, a o ochronę po prostu stalowych elementów takiego tłumika. Ze względu na bardzo intensywne odparowywanie takiej mieszanki wody z solą on jako pierwszy zaczyna niestety ale rdzewieć i tego nie unikniemy. Podobnie jest w przypadku innych elementów stalowych – na przykład w przypadku naszej ramy. Niestety cokolwiek byśmy robili tam błoto pośniegowe, tam woda wraz z solą będzie się nagromadzać i będzie dochodziło do tej korozji. Jedynie co możemy zrobić to tak naprawdę zadbać o częste mycie czystą wodą wszystkich elementów stalowych. Wiadomo – jest to ciężkie, ale wykonalne. Druga kwestia to po prostu konserwacja takich elementów stalowych, w przypadku wydechu właściwie nic nie zrobimy bo jakakolwiek substancja naniesiona fizycznie na ten element wypali się. To kwestia położenia wosku na skuter, na wdech takiego skutera to może kwestia 10 minut, aby on po prostu się wypalił i zniknął, i tym sposobem mamy do czynienia z metalem niemalże niezabezpieczonym, niezabezpieczony przez nic innego jak właśnie lakier. W następnym odcinku Wariatora będziemy mówić o bezpieczeństwie w trakcie pokonywania zimowych kilometrów. Trzymam za was kciuki, bądźcie bezpieczni i uważajcie na siebie podczas tej zimy.

 
Czytaj
REKLAMA

UNIWERSALNE KUFRY BOCZNE. KOMPLET ZA 529,00 zł. Darmowa wysyłka

Uniwersalne motocyklowe kufry boczne ADV wraz ze stelażami w zestawie. Wykonane z lekkiego, wytrzymałego i odpornego na uderzenia polipropylenu. Posiadają elementy odblaskowe. Zamykane na zamek. Dwa kluczyki w komplecie. Wysyłka w 24h.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Zdjęcie profilowe
    hiroshima
    13 grudnia 2010 at 15:47

    A jakby od czasu do czasu przepedzlowac wydech takim zwyklym olejem silnikowym? Kojarza mi sie obudowy pistoletow, ktore sa wlasnie pokrywane olejem i jakos wypalane, ale nie wiem czy to by zdalo egzamin. Co do ramy to jak mialem zwykly skuter ktory umialem rozebrac to zdjalem latem wszystkie plastiki i wszelka rdze przelecialem Hammeritem. Lepiej zapobiegac niz leczyc, ale czasami leczenie tez pomaga ;).

    (Sorry za brak polskich znakow ale wysiadl mi dysk i korzystam z xPuda na pendrivie 😉 )

  • Zdjęcie profilowe Melonier
    13 grudnia 2010 at 20:42

    Ja pomalowałem sprayem do grilli takim na 650C.
    Rama i tłumik i powiem możecie to stosować.
    A części takie jak połączenia metalowo gumowe i amorek śruby i tp smaruję TELFAKX taki teflon dopuszczony przez PRS i jest super filmem na sól i niską temperaturę.
    Posmarowane elementy się nie utleniają.

  • Zdjęcie profilowe Pietro
    4 lutego 2011 at 10:39

    Wiecznie nimi jeździć nie będziecie, nawet jak trochę pordzewieją to i tak za parę latek czeka je złomowanie, a wtedy kupicie nowe, lepsze i ekonomiczniejsze, na pewno na wtrysku 😉