Wysocy motocykliści mają ten sam problem. Czasem wystarczy wydać 300 zł

Ma ponad 185 cm i narzeka na komfort jazdy swoim motocyklem. Kupił risery i zapomniał o bólu

Kupując motocykl większość z nas skupia się na mocy silnika, wyposażeniu, segmencie czy wyglądzie. Dopiero po kilku tysiącach kilometrów okazuje się, że nawet w teorii najlepiej dobrana maszyna może mieć jedną poważną wadę – nie została zaprojektowana dokładnie pod nasze gabaryty. Szczególnie szybko przekonują się o tym wysocy motocykliści, którzy po kilku godzinach jazdy zaczynają odczuwać ból pleców, karku, barków albo nadgarstków. Co ciekawe, rozwiązanie tego problemu często kosztuje mniej niż dobry komplet rękawic.

Nie da się ukryć, że motocykle produkowane są niejako na uniwersalną miarę. Co to oznacza? Inżynierowie podczas produkowania jednośladu – szczególnie w kwestii ergonomii – biorą pod uwagę wymiary przeciętnego człowieka. W przypadku Europejczyka mówimy o mężczyźnie mierzącym 171-175 cm i wadze około 80-85 kg. Tak zestrojony motocykl będzie pasował pod taką osobę idealnie, ale problemy zaczynają się w momencie, gdy mamy kilka nadprogramowych kilogramów lub mamy ponad 190 cm wzrostu. Wtedy zaczynamy z każdym kolejnym kilometrem coraz dosadniej zauważać, że brakuje miejsca na siedzisku, ból dłoni staje się nie do zniesienia, a kąt ugięcia kolan tak ostry, że najwiecej przyjemności sprawia nam jazda od świateł do świateł. Mierząc się z dyskomfortem nie trzeba oczywiście odrazu wystawiać swojej maszyny na znanym portalu aukcyjnym, bo wprowadzenie kilku niezbyt drogich poprawek może diametralnie odmienić komfort jazdy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Rynek akcesoriów motocyklowych jest dziś ogromny. Można wymienić szybę, przerobić kanapę, zamontować podnóżki czy kupić specjalne nakładki poprawiające komfort siedzenia. Tymczasem wielu motocyklistów zapomina o elemencie, który przez cały czas jazdy znajduje się w naszych dłoniach i w dużej mierze odpowiada za pozycję za kierownicą.

Najważniejsze informacje:

  1. Wysokie osoby mają problem z zajęciem komfortowej pozycji na motocyklu. Męczący pęd wiatru nie jest jedynym problemem.
  2. W przypadku dużego bólu dłoni warto rozważyć prostą modyfikację kierownicy.
  3. Czym są risery, ile kosztują i na co zwrócić uwagę podczas zakupu?

Jak jeździ Royal Enfield Himalayan 450?

Motocykl jest wygodny? Nie dla każdego

Jak już na wstępie zaznaczyłem, producenci projektują motocykle dla możliwie szerokiej grupy odbiorców. Problem polega na tym, że człowiek mierzący 170 cm wzrostu i motocyklista mający 195 cm to dwa zupełnie różne światy. Ten sam model dla jednej osoby będzie idealny, a dla drugiej stanie się źródłem ciągłego dyskomfortu. Najczęściej problem dotyczy motocykli typu adventure, turystycznych oraz nakedów. Wysoki kierowca musi mocniej pochylać się do kierownicy, nienaturalnie ugina ręce albo cały czas napina mięśnie pleców. Na krótkiej trasie nie robi to większej różnicy, ale po 300 czy 500 kilometrach organizm zaczyna wystawiać rachunek.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Risery potrafią zmienić motocykl nie do poznania

Jednym z najpopularniejszych rozwiązań, które stosowane są przez wysokich motocyklistów są risery, nazywane również wieżyczkami kierownicy. To niewielkie elementy montowane pomiędzy półką a kierownicą, które pozwalają podnieść ją o kilka centymetrów. Choć sama zmiana brzmi niepozornie to  różnica jest często ogromna. Już podniesienie kierownicy o 20–30 mm sprawia, że sylwetka staje się bardziej wyprostowana, barki mniej napięte, a nadgarstki pracują pod naturalniejszym kątem. Szczególnie doceniają to właściciele motocykli adventure oraz dual sportów. Podczas jazdy na stojąco nie trzeba już tak mocno pochylać się do przodu, co znacząco odciąża plecy i poprawia kontrolę nad motocyklem.

Wielu motocyklistów skupia się na wygodzie siedzenia, a zapomina, że praktycznie wszystkie najważniejsze czynności wykonujemy właśnie przy pomocy kierownicy. To ona odpowiada za sposób ułożenia rąk, barków, karku i górnej części pleców. Jeżeli kierownica znajduje się zbyt nisko, organizm przez wiele godzin utrzymuje nienaturalną pozycję. Początkowo pojawia się lekkie zmęczenie, a później dochodzi ból karku, napięcie między łopatkami oraz drętwienie dłoni.

Warto również pamiętać, że ta prosta modyfikacja nie jest możliwa w każdym motocyklu – uzależnione jest to przede wszystkim od samej kierownicy. Zapomnijcie o riserach w przypadku, gdy jesteście posiadaczami maszyny wyposażonej np. w clip-on, czyli dwuczęściowej, sportowej kierownicy, która składa się z dwóch niezależnych rurek montowanych bezpośrednio na lagach przedniego zawieszenia, tuż pod lub nad górną półką.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Wyżej nie zawsze znaczy lepiej

Trzeba jednak pamiętać, że z podnoszeniem kierownicy łatwo przesadzić. Wielu motocyklistów zakłada najwyższe dostępne risery i zakłada, że większa wysokość automatycznie oznacza większy komfort. W praktyce może być odwrotnie. Zbyt wysoko umieszczona kierownica zmienia pozycję za sterami, pogarsza wyczucie przedniego koła i sprawia, że ręce znajdują się w nienaturalnym położeniu. Szczególnie podczas długiej jazdy asfaltowej może to powodować jeszcze większe zmęczenie. Dlatego przed zakupem warto usiąść na motocyklu i sprawdzić, o ile centymetrów faktycznie chcielibyśmy podnieść kierownicę. Często okazuje się, że już 20 mm robi większą różnicę, niż początkowo zakładaliśmy. Należy jednak pamiętać, że ta prosta próba wykonywana jest w garażu, a więc bez pędu powietrza i wibracji. Dodatkowo może nam się wydawać, że niezbędne będzie bardzo wysokie uniesienie kierownicy, co bardzo często jest mylące. W przypadku zmiany i chęci poprawy ergonomii motocykla już z pozoru niewielkie zmiany są realnie poprawić sylwetkę i komfort jazdy. Warto o tym pamiętać.

Ile kosztują risery do motocykla?

To jedna z najtańszych modyfikacji poprawiających ergonomię jazdy. Najprostsze modele można kupić już za około 150 zł, natomiast markowe zestawy dedykowane do konkretnych motocykli kosztują zazwyczaj od 250 do 400 zł. Montaż jest stosunkowo prosty i w większości przypadków sprowadza się do odkręcenia kierownicy oraz zamontowania nowych elementów. Warto jednak zwrócić uwagę na długość linek, bo przy większych wysokościach może pojawić się konieczność wymiany lub przedłużenia przewodów hamulcowych, linek sprzęgła czy gazu. Pamiętajcie, aby wieżyczki dokręcić z odpowiednią siłą, a samą kierownicę zamontować równo na środku – najczęściej znajduje się na niej specjalna podziałka, dzięki której znacznie łatwiej będzie ją zamontować w idealnym miejscu. Dobrym sposobem będzie rownież oznaczenie markerem miejsca, w którym znajdowała się w wyjściowej pozycji względem punktów mocowania. Moment, z jakim należy dokręcić śruby, znajdziecie w książce serwisowej waszego motocykla.

Wielu motocyklistów śmieje się z tego dodatku. Potem przejeżdżają 1000 km i zmieniają zdanie

Ciąg dalszy poniżej reklamy


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button