Aktualnie czytasz:
Sym MaxSym 400i: Test Wideo
0

SYM to marka która przebojem zdobywa polski rynek. MaxSym 400, nowy maxiskuter tej firmy, ma szansę poważnie zagrozić konkurencji. Przede wszystkim ceną i tym co dostajemy w zamian. Zobacz test wideo.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem SYMa, od razu rzuciła mi się w oczy masywna sylwetka. Wrażenie psują jedynie lusterka, średnio pasujące do całości, jakby wzięte z innego motocykla.. Ponadto skuter wyglądał na nieco nadmuchany i miałem obawy o zwrotność w miejskich korkach. Na szczęście nieuzasadnione.
Przyglądając się bliżej, zauważyłem również zaciski. Radialnie motnowane w automatycznej 400etce? Robi wrażenie. Do tego regulowane klamki hamulców. Wygląda to obiecująco.
Pozycja na MaxSymie jest bardzo wygodna. Nogi spokojnie można wyprostować, za sprawą dobrego wyprofilowania przedniej owiewki. Siedzenie, z praktycznym podparciem pod lędźwia pozwala usadowić się jak tylko chcemy.
Jest chłodny październikowy dzień. Temperatura nie zachęca do długich podróży skuterem. Ruszam. Skuter do 5 tys obrotów wkręca się raczej jednostajnie, ale już pomiędzy 5-6 czuć przyjemnego kopa. 35 KM w jednocylindrowym silniku to przyzwoity wynik. Maksymalny moment obrotowy 33 Nm przy 6,5 tys tłumaczy brak werwy na początku. 120, 140, 160 km/h – 400 tka prowadzi się jak po sznurku, bez żadnego stresu, mimo sporych prędkości  W pewnym momencie zauważam że wcale nie jest mi zimno. Szyba doskonale rozbija strumień powietrza do tego stopnia, że mogę spokojnie jechać z otwartą szybką w kasku. Jest tak wyprofilowana, że dłonie też nie odczuwają chłodnego wiatru. Jednym słowem, na SYMie ciężko zmarznąć nawet późniejszą jesienią.
W mieście skuter jest bardzo sprawny. Mimo masywnej budowy, spokojnie mieści się między samochodami. Niezbyt ładne lusterka zapewniają doskonałe rozeznanie sytuacji za plecami, nie przeszkadzając przy tym w zatłoczonych ulicach.
Zawieszenie jest zestrojone niemalże sportowo. Musiałem mocno pilnować się żeby nie przytrzeć bocznej podstawki , bo poczucie pewności na łukach bywa zgubne. Nieco gorzej jest na nierównościach drogi. Wtedy plecom daje o sobie znać tylny amortyzator, wyraźnie uświadamiając nam jak bardzo jest twardy.
Hamulce nie rozczarowują. Są dobrze dozowalne i przewidywalne, skutecznie wytracając prędkość skutera. Przewody w stalowym oplocie to miły ukłon w stronę uzytkownika, a zarazem rozwiązanie długowieczne. Do tego zwiększający bezpieczeństwo ABS, którego na szczęście nie musiałem testować.
Schowki – sprytne miejsca, w które możemy spakować najpotrzebniejsze rzeczy, a bez których maxiskuter przeczy swej definicji. Tu jest nad wyraz dobrze. Dwa otwierane przyciskami po bokach kierownicy, centralny tuż pod nią i pojemna kanapa, która pomieści integralny kask. Można chcieć więcej? Producent pokusił się tu o fajny bajer, jakim jest otwieranie kanapy guzikiem przy kierownicy. Można oczywiście zrobic to przekręcając w lewo kluczyk w stacyjce, ale przecież nie zawsze musimy wyłączać silnik chcąc szybko wrzucić coś do bagażnika. Do tego gniazdo zapalniczki, umieszczone w schowku pod kierownicą. Rozwiązania są przemyślane i funkcjonalne.
Zestaw wskaźników jest ładnie podświetlony i czytelny. Oprócz podstawowych informacji o prędkości, obrtoach czy temperaturze silnika, sprawdzimy godzinę czy przebieg dzienny. Mało precyzyjny jest jedynie wskaźnik paliwa, gdzie wskazówka stoi w miejscu przez dłuższy czas żeby w najmniej spodziewanym momencie opaść poniżej rezerwy. Mało czytelne w słonczene dni są lampki kierunkowskazów. Wyglądają efektownie nocą, ale w dzień ciężko zauważyć je na wyświetlaczu. Nie są to poważne wady, choć na początku można się zdziwić.
SYMa w podstawowej wersji bez ABS dostaniemy już za 21 tys. To niezbyt wygórowana cena za maxiskuter tej klasy, oferujący wysoki komfort jazdy i ponadprzeciętne osiągi. Maxsym 400 idealnie sprawdzi się dla kogoś codziennie dojeżdżającego do pracy a zarazem lubiącego wyskoczyć gdzieś dalej na weekend.

 

 
Czytaj
REKLAMA

Wybierasz stylowe dwa koła czy mocarne trzy? Peugeot Django 125 i Metropolis 400 na prawo jazdy B!

Dzięki Peugeot możesz się wyróżnić. Wybierz Peugeot Django 125 lub trójkołowy skuter Metropolis 400. Do prowadzenia obu wystarcza jedynie prawo jazdy kategorii B.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%