- Jeżeli twój portfel jest nieprzyzwoicie wypchany gotówką, to mamy dla ciebie odpowiednie motocykle.
- Poznaj najdroższe motocykle w Polsce.
- Bez 200 000 złotych nie podchodź!
Jeżeli masz odpowiednio zasobny portfel lub dobrze prosperującą firmę, by móc wziąć niemały leasing, to ten przegląd jest właśnie dla ciebie. Przygotowaliśmy listę 10 najdroższych nowych motocykli, które możesz kupić w Polsce. Przyjęta przez nas metodologia jest prosta jak podpisanie umowy leasingowej po zlikwidowaniu konieczności składania fizycznego podpisu w ramach pakietu deregulacyjnego, który przygotowano pod egidą Rafała Brzoski. Odwiedziliśmy najpopularniejszy polski serwis z ogłoszeniami, wybraliśmy tylko nowe pojazdy, ustaliliśmy cenę na 200 000 zł i sortowanie od najdroższych.
Ducati Panigale V4S – limitowane edycje

Zaczynamy z grubej rury, a więc z pułapu powyżej 300 tys. zł. W tej cenie możecie kupić jedną z 3 wyjątkowych edycji motocykla Ducati Panigale V4S. Najwyżej wycenione jest Ducati Panigale V4S Bagnaia 2023 World Champion w kolorze Ducati Yellow. Barwy te zastosowano podczas Grand Prix San Marino i Riwiery Rimini. Produkcję motocykla ograniczono do 263 szt. Oprócz standardowego wyposażenia są tutaj sprzęgło STM-EVO SBK, tłumik Akrapovič, hamulce z zaciskami Brembo Stylema R i pompą hamulcową MCS ze zdalną regulacją, a także podnóżki Rizoma. Warto wspomnieć, że motocykl bazuje jeszcze na modelu z monowahaczem.

Kolejne na liście jest wycenione na kwotę 349 900 zł Ducati Panigale V4S Lamborghini. Tutaj już użyto najnowszego modelu, który ma zaktualizowaną aerodynamikę, zaawansowaną elektronikę z technologią uczenia maszynowego, a także przepiękny podwójny wahacz, który jest istnym dziełem sztuki. Wersja Lamborghini ma moc podniesioną do 218,5 KM, homologowany tłumik Akrapovič oraz siedzisko, kute felgi aluminiowe oraz skrzydła i tylną część motocykla inspirowane samochodem Lamrboghini Revuelto. Do tego przepisu należy jeszcze dodać szczyptę włókna węglowego.

Trzeci motocykl to ponownie Ducati Panigale V4S z poprzedniej generacji w wersji Bezzecchi 2023 Racing. Malowanie jest inspirowane barwami zespołu Mooney VR46. Wyprodukowano tylko 72 motocykle. Ponownie mamy tu suche sprzęgło STM-EVO SBK, homologowany tłumik Akrapovič, zaciski Brembo Stylema R z pompą hamulcową MCS ze zdalną regulacją i sporo elementów z włókna węglowego. Ta przyjemność kosztuje 329 900 zł.
Bimota Tesi H2

Kolejna pozycja na liście to Bimota Tesi H2 z rocznika 2020 w cenie 290 000 zł. To efekt współpracy Kawasaki i Bimoty. Mamy tu taki sam silnik, jak w Ninja H2S i H2R, ale jego moc wynosi 231 KM, więc mieści się pomiędzy tymi modelami. Do sprzedaży trafiło tylko 250 egzemplarzy, ale widocznie nie mamy zbyt wielu koneserów połączenia prędkości i nietypowych rozwiązań konstrukcyjnych, skoro maszyna stoi jeszcze w salonie.
Najciekawszą rzeczą w Bimota Tesi H2 z pewnością jest zawieszenie. Zamiast klasycznego widelca z przodu zastosowano wahacz, który jest złożony z 3 części. Mamy tu 2 aluminiowe ramiona i środkowy most wykonany z włókna węglowego. To on jest odpowiedzialny za to, by całość trzymała się kupy. Dodatkowo wysokość motocykla może być regulowana w zakresie 20 mm.
Kawasaki Ninja H2R

Kolejny motocykl na liście to Kawasaki Ninja H2R, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Maszyna szokuje mocą i prędkością maksymalną. Choć wartości te często różnią się pomiędzy poszczególnymi sztukami, to z pewnością nie ma tu miejsca na narzekanie. Silnik o pojemności 998 cm3 został doładowany kompresorem, co pozwoliło wycisnąć z niego 326 KM przy masie 216 kg. Dzięki temu prędkość motocykla z łatwością przekracza 400 km/h.
Kawasaki H2R z rocznika 2025 kosztuje 260 000 zł i mamy tu właściwie tylko jeden haczyk. Motocykl w tej wersji nie ma homologacji drogowej. Nie posiada również gwarancji. Zamiast tego kupujący otrzymuje instrukcję obsługi, w której jest zapisane, jak należy postępować z H2R, żeby cieszyć się nim przez długi czas. Wersja drogowa ma oznaczenie H2S i jest mniej sexy, bo jej moc wynosi „zaledwie” nieco ponad 200 KM.
Harley-Davidson CVO Road Glide ST Hot Lap

Kolejny przystanek to szalony Harley-DAvidson CVO Road Glide ST w limitowanej edycji Hot Lap. Jeżeli ostatnie lata spędziliście pod głazem, to musimy wam wyjaśnić, że w USA odbywają się wyścigi baggerów, które w dużej mierze sprowadzają się do tego, że Harley walczy z Indianem. Na dodatek wkrótce wyścigi baggerów będą startować przy MotoGP, bo Harley dogadał się z Dorną i wygryzł MotoE.
Co mamy na pokładzie? Przede wszystkim silnik to Milwaukee-Eight 121 w wersji High Output, który generuje maksymalną moc 126 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 193 Nm. Takie wartości pomogą zedrzeć asfalt lub pociągnąć dużą przyczepę. Do tego ma sportowe siedzenie, które obszyto tkaniną o zwiększonej przyczepności. Cena motocykla to 251 515 zł, chociaż jest też jeden egzemplarz wystawiony za 241 900 zł, ale przecież o parę stówek nie chodzi…
W nieco niższej, ale wciąż przekraczającej 200 000 zł cenie możecie też mieć Harleye CVO Road Glide i Street Glide w nieco mniej ekstremalnych, ale nadal atrakcyjnych wersjach.
BMW M1000RR

Litera M elektryzuje wszystkich fanów BMW, bo oznacza niewyobrażalne osiągi i możliwości, których nie da się wykorzystać na ulicy. Model M1000RR to maszyna stworzona z myślą o konieczności uzyskania homologacji w Mistrzostwach Świata Superbike. Posłużyła za bazę do stworzenia motocykla, na którym Toprak Razgatlioglu wygrał swój ostatni tytuł w Mistrzostwach Świata Superbike, zanim przeszedł do MotoGP.
Tyle tytułem wstępu, a co mamy na pokładzie? Pod owiewkami pracuje czterocylindrowy silnik o mocy 215 KM. W wersji na 2025 r. BMW ulepszyło skrzydła aerodynamiczne, które generują docisk większy o 32% przy prędkości 300 km/h. Na pytanie „Panie, a ile to pojedzie?” możesz śmiało odpowiedzieć, że 314 km/h. Nad tym wszystkim pomaga zapanować zaawansowana elektronika z systemem Slide Control, który umożliwia kontrolowany poślizg tylnego koła. Za tę przyjemność zapłacicie 200 550 zł.
Harley-Davidson Tri Glide Ultra

Nasz przegląd zamyka Harley-Davidson Tri Glide Ultra z rocznika 2024, który jest dość ekscentrycznym wyborem ze względu na fakt, że ma 3 koła, z czego 2 umieszczono z tyłu. Dzięki temu prowadzi się dość specyficznie. Rozmiary tego sprzętu są dość spore, więc możecie zapomnieć o przeciskaniu się nim między samochodami. Z drugiej strony, Tri Glide zapewnia nieprzyzwoicie wysoki komfort jazdy, co z pewnością docenią miłośnicy dalekich podróży.
Teraz czas na trochę technikaliów. Pomimo sporych rozmiarów zamontowano tu silnik Milwaukee-Eight 114 o mocy 87 KM, ale za to maksymalny moment obrotowy wynosi 159 Nm. Można sobie uprzyjemnić podróż, puszczając ulubioną muzykę poprzez system multimedialny Boom! Box GTS. Bagaże łatwo spakujecie do bagażnika i gigantycznego kufra z tronem. Ile kosztuje bycie oryginalnym podróżnikiem? Za znaleziony przez nas egzemplarz zapłacicie 200 000 zł.
Podsumowanie
Jak widzicie, na koniec roku nie zostało zbyt wiele nowych motocykli w cenie powyżej 200 00 zł, ale z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Dla nas największym zaskoczeniem jest to, że przegląd nie musiał ograniczyć się tylko do sportowych maszyn o osiągach, które są w stanie okiełznać tylko profesjonalni zawodnicy. Mamy tu bowiem kilku przedstawicieli wagi ciężkiej, którymi można podróżować lub polansować się na bulwarze.
Przeczytaj również:
Najdroższe seryjnie produkowane motocykle – 5 motocykli, które zdemolują ci portfel
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.





