W ostatnich latach obserwujemy spadek zainteresowania motocyklami wśród młodych ludzi. Co jest tego przyczyną? Czy powinniśmy coś z tym zrobić?
W tym artykule analizujemy główne powody tej zmiany oraz zastanawiamy się, jakie kroki można podjąć, aby motocykle znów stały się atrakcyjną opcją dla młodego pokolenia. No dobrze, ale kogo mamy na myśli, pisząc młody? Nie mamy dokładnie określonych ram, ale skupimy się na osobach dorastających oraz młodych pełnoletnich.
Telefony i hulajnogi – nowoczesność w służbie alternatywnych form mobilności
Nic tylko siedzą z nosami w tym telefonie! Ilu młodych ludzi w autobusach spotkało się z taką uwagą od starszych osób? Z pewnością z perspektywy pasażerów MPK, słyszeliśmy to zdanie wybrzmiewające w różnych wariantach niejednokrotnie. Zrozumiałe jest, że starsze osoby z różnych powodów niekoniecznie muszą zdawać sobie sprawę z tego, że uczeń jadący do szkoły może przeglądać plik z zajęć, uczyć się nowych słówek lub czytać lekturę w formie ebooka.
My nie będziemy koncentrować się na tym co robią młodzi podróżując komunikacją, lecz również skupimy się na telefonach i aplikacjach komórkowych, bo inaczej się nie da. W końcu zrewolucjonizowały życie każdego z nas.
Sądzimy, że jednym z powodów, dla których młodzi ludzie z miast rezygnują z motocykli, jest rosnąca popularność alternatywnych form transportu, takich jak elektryczne hulajnogi i rowery. W dużych miastach te środki transportu zyskały na popularności ze względu na swoją wygodę i niskie koszty eksploatacji.
Elektryczne hulajnogi i rowery są łatwo dostępne w wielu punktach. Są też przystępne cenowo. Dodatkowo nie wymagają podjęcia wysiłku związanego ze zdaniem prawa jazdy, co jest dużym plusem, bo można z nich korzystać bez dodatkowych formalności. Wystarczy zainstalować aplikację przewoźnika, włączyć GPS i zobaczyć, gdzie w okolicy znajduje się interesujący nas pojazd. Zwykle jego lokalizacja jest na wyciągnięcie ręki, a dodatkowo można w łatwy sposób ominąć korki!

Świat technologii i natychmiastowej gratyfikacji
Co więcej, tradycyjny symbol wolności i przygody wydaje się być mniej atrakcyjny dla nowego pokolenia, które coraz bardziej zanurza się w świecie technologii.
Smartfony i Internet odgrywają ogromną rolę w życiu młodych ludzi pod względem zmian w ich stylu życia i preferencji dotyczących spędzania wolnego czasu.
W świecie, gdzie natychmiastowa gratyfikacja i ciągły dostęp do rozrywki online dominują, tradycyjne formy rozrywki jak motocykle wymagają większego zaangażowania i stają się mniej atrakcyjne. Dla wielu młodych życie online jest atrakcyjniejsze od życia w realu. Oczywiście nie chcemy tutaj generalizować i pisać, że dotyczy to jedynie młodszej grupy wiekowej. Przytaczamy jedynie dane, które udało nam się zebrać z naukowych źródeł.
- Badania pokazują, że przeciętny nastolatek spędza statystycznie ponad 7 godzin dziennie na urządzeniach elektronicznych, co w znaczny sposób wpływa na jego pozostałe wybory, w tym formę spędzania wolnego czasu i aktywności fizycznej.
- Według badań Pew Research Center, większość młodych uważa, że korzyści płynące ze smartfonów przeważają nad ich negatywnymi skutkami (Pew Research Center). To pokazuje, jak głęboko zakorzenione są urządzenia mobilne w ich codziennym życiu.

Wysoki próg wejścia
Nie da się ukryć, że nauka jazdy na motocyklu oraz zdobycie odpowiednich uprawnień wiąże się zarówno z czasem, jak i kosztami.
Kursy na motocyklowe prawo jazdy nie należą do najtańszych, a z perspektywy osób, które wchodzą na rynek pracy i chcą w pełni się usamodzielnić są wręcz zatrważająco drogie. Młodzi ludzie zwykle posiadają ograniczony budżet, a koszty związane z nauką jazdy, egzaminem i zakupem motocykla są barierą nie do pokonania. Dla przypomnienia, średnia cena kursu na motocyklowe prawo jazdy w Warszawie dla poszczególnych kategorii to:
- AM: około 1600 zł
- A1: od 2600 do 3400 zł
- A2: od 2600 do 3400 zł (posiadając kat. A1 około 1400 zł)
- A: od 2600 do 3400 zł (posiadając kat. A2 około 1400 zł)
Doliczmy też egzamin państwowy:
- Test teoretyczny: 50 zł
- Egzamin praktyczny: 200 zł
- Wyrobienie dokumentu: 100 zł
I na sam koniec dodajmy co najmniej kilka tysięcy na zakup motoroweru, skutera czy motocykla. Pamiętajmy też o dodatkowych kosztach: jednoślady wymagają regularnej konserwacji i zakupu odpowiedniego sprzętu, co stanowi kolejny koszt. W porównaniu do elektrycznych hulajnóg czy rowerów, które są tańsze w utrzymaniu, motocykle wydają się być mniej atrakcyjną opcją.
Uwzględniając wszystkie wyliczone wydatki w pełny koszt, nawet dla osoby ze średnią krajową nie jest to mały wydatek!
Przeczytaj też:
Ile kosztuje prawo jazdy na motor w 2024 roku? [KURS, EGZAMIN, PRAWO JAZDY, LEKARZ]
Czas jest złotem
Poruszyliśmy już kwestię kosztów, alternatywnych środków transportu oraz zmieniających się preferencji i stylu życia. Teraz skupmy się na czasie. Samo przygotowanie do egzaminu jest czasochłonne.
Na samo szkolenie trzeba w swoim grafiku wygospodarować kilkadziesiąt godzin, potem jeszcze trzeba zdać egzamin, a nie każdemu udaje się to za pierwszym razem. Dla wielu osób może to być zniechęcające, a czas wolny mogą chcieć spędzić w inny sposób.
Umiejętności i ambicje
Jazda na motocyklu to umiejętność, którą trzeba opanować i rozwijać. Wymaga to determinacji, dyscypliny i ambicji, cech, które w społeczeństwie natychmiastowej gratyfikacji, kierującym się często w działaniach szybkością i łatwością, są coraz mniej powszechne. Można polemizować z tym, że w świecie, gdzie wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, staliśmy się bardziej wygodni.
Nie chcemy jednak stawiać znaku równości pomiędzy wspomnianymi cechami, a młodymi ludźmi. Sądzimy, że każdego z nas współczesne udogodnienia nieco rozpieściły, a w głowach mamy czasy i motocykle PRL-u. Być może część młodych ludzi rezygnuje z motocykli, ponieważ nie chcą poświęcić wolnego czasu na naukę i rozwijanie swoich motocyklowych umiejętności. Wolą łatwiejsze, mniej wymagające alternatywy, które nie wymagają dużego zaangażowania, a satysfakcję przynoszą szybko.
Mówi się, że Zetki zrewolucjonizują świat. Na Linkedin można przebierać w artykułach i wpisach na temat preferencji i systemu wartości tej grupy wiekowej. Młodzi są bardziej niezależni, a w systemie wartości wysoko stoi ich dobrostan. I bardzo dobrze, bo samodbanie powinno stać naszym priorytetem. Czy tzw. zdrowy egoizm jest zły?
Świat pełen wyborów i trendy
Młodzi ludzie żyją w świecie pełnym możliwości, mogą pozwolić sobie na dokonywanie różnorakich wyborów, a motocykle są tylko jedną z opcji. Przypomnijmy, że motocyklizm w Polsce przeżywał złotą erę w czasach największej biedy, kiedy to nie było innych opcji, a pojawienie się Malucha zweryfikowało, kto posiadał motocykl z powodu braku innego wyboru, a kto miał go z prawdziwej pasji.
W dodatku, trendy związane z ekologią i dbaniem o środowisko sprawiają, że młode pokolenie może częściej wybierać bardziej ekologiczne formy transportu. Elektryczne hulajnogi i rowery są postrzegane jako bardziej przyjazne dla środowiska niż tradycyjne motocykle z silnikami spalinowymi.
Przeczytaj też o czasach świetności motocyklizmu w Polsce w okresie PRL-u:
O tym jak Maluch zabił polski motocyklizm – Lech Potyński w Tak Trza Żyć
Czy możemy coś zrobić z malejącym zainteresowaniem motocyklizmem?
Aby zainteresować młodych ludzi jednośladami, należałoby podjąć kilka kroków. Czy poprzez edukację, promocję, ułatwienie dostępu i budowanie społeczności, możemy wpłynąć na obecnie panującą tendencję i ponownie zainspirować młode pokolenie do czerpania radości z jazdy na motocyklu?
Nie jest bowiem tajemnicą, że jazda na motocyklu to nie tylko forma transportu, ale również pasja, która może dostarczyć wiele satysfakcji i emocji. Czy organizowanie wydarzeń motocyklowych, takich jak pokazy, rajdy i dni otwarte, może przyciągnąć młodych ludzi i zainteresować ich nową formą aktywności?
Wydaje się, że promowanie społeczności motocyklistów wśród młodszych i oferowanie wsparcia dla nowych członków może pomóc w zwiększeniu zainteresowania motocyklami. Organizowanie wydarzeń, spotkań i szkoleń dla młodych motocyklistów może stworzyć poczucie przynależności i zachęcić więcej osób do dołączenia do tej pasji. Wspólne przejazdy, warsztaty mechaniczne i kursy doskonalenia jazdy to świetne sposoby na integrację i rozwijanie umiejętności
Czy obniżenie kosztów kursów na prawo jazdy dla młodszych osób (uczących się, studentów) może wpłynąć na zwiększenie grupy najmłodszych motocyklistów? Dodatkowo można by pomyśleć o stworzeniu programów edukacyjnych, które pomogą młodym ludziom zainteresować się i zdobyć niezbędne umiejętności techniczne w kierowaniu jednośladem, przekładając się także na bezpieczeństwo.

Dla nas najlepszym sposobem na zarażenie młodych motocyklową pasją jest wspólne spędzanie czasu, nie tylko jeżdżąc ale też grzebiąc przy motorkach czy wybierając się na różne eventy!
Tak Trza Żyć!
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.







Bez sensu. Oby jak najmniej. To jest niebezpieczny sport. Wiem co mówię jestem motocyklistą i kocham to.