Aktualnie czytasz:
Na długi weekend: Trening na skuterze lub motocyklu
8

Przed nami Święta Wielkanocne oraz Śmingus-Dyngus, łącznie trzy dni wolnego – sobota, niedziela i poniedziałek. Z tej okazji Skuterowo.com chcę Wam życzyć smacznego jajka i mokrego dyngusa. Ale pomiędzy świętowaniem, odpoczynkiem i relaksem chcemy Was także zaprosić do wyjścia na skuter. W jakim celu?

Wielkanoc i poniedziałek Wielkanocny to dni wolne od pracy, co oznacza, że przez te dwa dni będą wolne parkingi przed marketami i centrami handlowymi. Położone przed dużymi budynkami place często są w stanie pomieścić dziesiątki lub setki aut. Z racji wolnej przestrzeni wyłączonej z ruchu pojazdów są to idealne miejsca na trening umiejętności jazdy na skuterze i motorowerze. Co konkretnie możemy ćwiczyć w takich miejscach?

Pusty plac to dobre miejsce na eksperymenty

Pusty plac to dobre miejsce na eksperymenty

Pomimo faktu, iż sporo parkingów jest pokrytych kostką brukową a nie asfaltem, miejsca te mogą służyć do nauki pewniejszego hamowania. Dobre wyczucie hamulców pozwoli w razie potrzeby hamować efektywniej, bez stresu i zaskoczenia. Podczas treningów możemy poprosić kogoś, aby towarzyszył nam na placu i sygnalizował kiedy mamy hamować. Wprowadzi to element przypadkowości i sprawi, że będziemy musieli reagować płynnie. Ćwiczenia warto rozpoczynać od małych prędkości i systematycznie je zwiększać, używając obu hamulców. Mierzenie odległości pomiędzy kolejnymi zatrzymaniami pozwoli sprawdzić, czy idzie nam coraz lepiej. Nie bójcie się kilka razy zablokować kół przy niższych prędkościach! Po prostu wystawcie nogi na zewnątrz by pełniły role podpór i zablokujcie hamulec, raz powoli a raz szybko. Wiedza w którym momencie dochodzi do zablokowania i uślizgu koła może być bardzo przydatna na drodze, tej suchej, mokrej czy pokrytej olejem lub błotem.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Junaka. Wygraj zegarek o wartości 2000 PLN

Chcesz zdobyć wyjątkowy zegarek Davosa z logo Junak? Nakręć film o swoim Junaku i opublikuj na Facebooku.

Przydatną umiejętnością może być kierowanie tylko jedną ręką, zarówno prawą jak i lewą. Docenimy ją nie tylko w razie przepalenia się żarówki czy awarii przerywacza kierunkowskazów ale także wtedy, gdy podczas jazdy będziemy musieli poprawić jakąś część ubioru, otworzyć szybkę kasku lub zrobić cokolwiek innego do czego potrzeba wolnej dłoni. Poza tym umiejętność kierowania jedną dłonią poprawia wyczucie równowagi, zwłaszcza podczas ćwiczenia wolnych, ciasnych skrętów.

Innym dobrym ćwiczeniem jest wolna jazda, zarówno na wprost jak i z omijaniem drobnych przeszkód. Kilka butelek po napojach obciążonych wodą może spełniać rolę pachołków do przejazdu slalomem. Im lepiej nam wychodzi jazda tym bardziej zwiększamy prędkość lub zmniejszamy odległości między pachołkami. Przy bardzo powolnej jeździe konieczne będzie naprawdę dobre wyczucie równowagi, niezbędne podczas jazdy pomiędzy samochodami. Gdy dojdziemy w tym do perfekcji docenimy zwrotność, jaką odznacza się skuter we wprawnych dłoniach kierowcy. Kto wie, może takie ćwiczenia sprawią, że zainteresujecie się gymkhaną na dwóch kółkach?

Dla osób zainteresowanych stuntem wolny plac to idealne miejsce to spróbowania „z czym to się je”. Ćwiczenia wheelie, stoppie, jazdy bez trzymanki czy ze staniem na siedzeniu warto wykonywać pod okiem bardziej doświadczonego kolegi, który udzieli nam wskazówek i pomoże w nauce. Dobrze jest podchodzić do wykonywanych akrobacji z ograniczonym zaufaniem do własnych umiejętności, bowiem przeliczenie się z łatwością jazdy na kole może się skończyć lądowaniem na boku skutera lub na plecach…

Święta to idealne dni do wykonania kilku treningów na które nie ma czasu i miejsca podczas codziennej jazdy. Trzeba jednak pamiętać, aby podczas prób siebie i sprzętu być zawsze ubranym przynajmniej w rękawice i kask. Bezpieczeństwo przede wszystkim!
Dodatkowym za ćwiczeniem w ten weekend ma być pogoda. Wyjątkowo wiosenna. W większości regionów kraju ma być ciepło i słonecznie. Nawet do 20 kresek nad zerem.

Fot.: Skuterowo.com
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Zdjęcie profilowe KrzysiekP
    23 kwietnia 2011 at 23:19

    zgadza się choć ja jestem chyba uziemiony

  • Zdjęcie profilowe LiVre
    24 kwietnia 2011 at 00:14

    Dokładnie tak, ja dzisiaj na parkingu przy markecie bawiłem się z godzinę:D Na prawdę niezła frajda. Ostre zakręty z pochylaniem się przy większych prędkościach dawały mi niezłą adrenalinę 😀

  • Zdjęcie profilowe madi
    24 kwietnia 2011 at 19:32

    Pojeździłbym, ale pada…

  • Zdjęcie profilowe marin09
    25 kwietnia 2011 at 09:46

    Pogoda dopisała,ja sobie pojeżdziłem bzyczkiem po górskich drogach w Karpaczu i okolicy. Czasami adrenaline dostarczają piesi(zwłaszcza turysci) którzy zapominaja że droga to nie chodnik i mylą jedno z drugim.Jak i kierowcy niektórych aut których mało obchodzi że skuterowiec to też uczestnik ruchu. Dzisiaj już niestety pogoda beee się robi….

  • Zdjęcie profilowe Rugbyman
    25 kwietnia 2011 at 19:59

    To był bardzo dobry pomysł. Ja w Wielkanocny Poniedziałek poćwiczyłem ostre hamowanie i jazdę slalomem pomiędzy porzuconymi w nieładzie wózkami sklepowymi na puściutkim parkingu przed Realem w Jankach.

  • Zdjęcie profilowe arcio1
    25 kwietnia 2011 at 21:05

    Nie wiem, jaki może być problem z jazdą z tylko jedną ręką na kierownicy. Nawet przy małych prędkościach. O większych prędkościach nawet nie mówię, bo wtedy skuter tak naprawdę sam jedzie prosto.

  • Zdjęcie profilowe saper94
    6 grudnia 2011 at 17:39

    Ja bym radził jednak darowac sobie parking i we wrześniu na air show jechać gdzieś na lotnisko i na pasie startowym , drogach dojazdowych poszaleć…. przyczepność 100% , szeroko , brak dziur ,rowów , drzew. Tylko rozkręcić manetkę i zdjąc palce z klamek hamulcowych.

  • Zdjęcie profilowe madi
    6 grudnia 2011 at 17:48

    Wcale nie trzeba na air show jeździć , są opuszczone lotniska na które da się wjechać.