Aktualnie czytasz:
Mycie skutera lub motocykla na myjni bezdotykowej/ciśnieniowej
17

Każdy od czasu do czasu musi umyć swój skuter, nawet osoba jeżdżąca tylko w dobrą pogodę. Czy warto myć skuter na samoobsługowych myjniach z myjkami ciśnieniowymi? Sprawdźmy.

Co właściwie przemawia za korzystaniem z myjni? Dla osób nie mających warunków do mycia skutera przy swojej posesji z pewnością to jedyny sposób na umycie pojazdu, inni z kolei zamiast myć motorower ręcznie wolą przyjechać na myjkę i zaoszczędzić w ten sposób czas. Jedno jest pewne – mycie skutera na myjni samoobsługowej trwa dosłownie chwilę i nie jest kosztowne. Ale czy jest opłacalne?

Mycie skutera na myjni to oszczędność czasu.

 
Czytaj
REKLAMA

Planujesz wakacje na motocyklu? Dominar 400 gwarantuje nieograniczoną przyjemność z jazdy.

Skorzystaj z oferty na zakup pakietu turystycznego w promocyjnej cenie 1999zł

Z pewnością uda się usunąć ze skutera kurz i luźny brud, ale niektórych zanieczyszczeń się nie pozbędziemy. W wielu myjniach ciśnienie wody jest ustawione w taki sposób, aby ludzie „yntelygentni”, trzymający wylot dyszy 5cm od karoserii nie zniszczyli lakieru w swoich puszkach. Oznacza to, że usunięcie choćby mieszaniny smaru do łańcucha i piasku z felgi za pomocą strumienia wody jest niemal niemożliwe. Jak więc myć skuter, jeżeli zdecydujemy się na wizytę na myjni?

Oto kilka zasad, których dobrze jest się trzymać:

 
Czytaj
REKLAMA

ILUSTROWANY KATALOG CZĘŚCI ROMET PONY M1/M2 (MOTORYNKA)

Coś co warto posiadać w swojej bibliotece. Pełen katalog zawierający ilustracje i schematy w formie wykazu wszystkich części wraz z oryginalnymi numerami. Miękka oprawa. 44 strony.

– Na myjnię najlepiej przyjechać skuterem z zimnym silnikiem, nie myjmy pojazdu bezpośrednio po 100 kilometrowej trasie. Nigdy nie wiadomo, jak zachowają się np. rozgrzana głowica w kontakcie z zimną wodą.

– Przed myciem wyłączamy silnik, dla pewności wyciągamy ze schowka rzeczy wrażliwe na wodę, aby nie uległy zalaniu jeżeli woda dostanie się pod siedzenie.

– Jeżeli mamy w planach mycie tłumika dobrze jest zatkać jego wylot korkiem lub specjalną zatyczką do wydechów.

– W miejscach w których woda może wedrzeć się do wnętrza elementów jednośladu lancę trzymamy ok. 1m od mytej powierzchni. Do takich elementów należą m.in. miejsca występowania elektryki, okolice silnika, wentylator, gaźnik, łańcuch napędowy, wloty powietrza, światła i lampy, piasty i łożyska kół. W przypadku kanapy spłukujmy ją od góry, aby uniknąć wlania się wody do schowka.

– W pozostałych miejscach, jeżeli jest taka potrzeba, lancę możemy przybliżyć do mytej powierzchni na ok 50cm. Dotyczy m.in. gładkich powierzchni plastików, obręczy kół, opon, podłogi.

– Na początek wybieramy spłukiwanie zwykłą wodą, aby nasączyć kurz i brud zalegający na skuterze.

– Po spłukaniu skutera wybieramy mycie mikroproszkiem, zwracając szczególną uwagę na zabrudzone miejsca.

– Zostawmy mikroproszek na elementach na chwilę, aby odmoczył zanieczyszczenia, a w miejscach gdzie nie da się usunąć piasku i błota wodą pomóżmy sobie szczotką z długim włosiem, np. taką do usuwanie śniegu z karoserii. Im twardsze włosie szczotki tym trudniejszy brud usuniemy, ale istnieje przy tym możliwość porysowania elementów skutera.

– Na koniec mycia wybieramy wodę demineralizowaną do spłukania skutera. Niekiedy na spłukanie potrzeba nawet trzech cykli, aby dokładnie usunąć mikroproszek. W przeciwnym razie pozostaną po nim zacieki i skuter będzie wyglądał jak przed myciem.

– Po wyprowadzeniu skutera z myjni pozwólmy wodzie ścieknąć z owiewek i innych miejsc, wytrzyjmy siedzenie i lusterka. Następnie można uruchomić silnik (jeżeli używaliśmy zatyczki wydechu to ją wyjmijmy) i pozwolić mu popracować chwilę, aby osuszył osprzęt. Jeżeli kierunkowskazy nie działają lub świecą ciągłym światłem nie należy się przejmować – to wina wody, która dostała się do przełącznika, wystarczy ją usunąć np. sprężonym powietrzem lub WD-40.

– Gdy po jeździe pojazd jest już osuszony, zacieki i miejsca niedomytego brudu można poprawić za pomocą ręcznika kuchennego i płynu do mycia szyb. W przypadku motorowerów należy pamiętać o przesmarowaniu łańcucha.

Takie mycie zajmuje dosłownie kilka minut i zazwyczaj pomaga odświeżyć wygląd skutera. Warto jednak raz na jakiś czas ręcznie umyć pojazd lub dodatkowo przeczyścić wszystkie elementy ręcznikiem kuchennym i płynem do mycia szyb. Dobrze pamiętać, że łatwiej będzie usunąć „trudny” brud co 2, 3 mycia, niż po 6. Ma to znaczenie zwłaszcza, gdy skutera nie będziemy używać przez dłuższy czas np. przed wyjazdem na urlop czy pod koniec sezonu.

Fot.: Skuterowo.com
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
28%
Interesujące
53%
heh...
0%
Że co?
5%
Grrrr!
8%
Smutne
3%
17 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe Rugbyman
    28 kwietnia 2011 at 23:12

    Chcę dodać swoje „trzy grosze”. Mam motorower Rieju MRT, którym najczęściej jeżdżę w terenie, często po deszczu. Po takim jednym rajdzie motorower wygląda jak po rajdzie „off road”. Jest bardzo zabłocony i zapiaszczony, szczególnie zakamarki. Kilka razy myłem go przed domem przy użyciu wiadra, wody i smatek, szczotek itp. Trudno go domyć w zakamarkach. Trwało to długo i było męczące. Dwa razy pojechałem na myjnię i bardzo ostrożnie i uważnie umyłem moto ciśnieniowo samą wodą. Efekt: czysty motorower, 10 minut i tylko kilka złotych wydanych. Uważam, że jak ostrożnie obchodzimy się z myjką ciśnieniową to żaden jednoślad nie ucierpi. Zatem ja jestem za myjniami samoobsługowymi i denerwuje mnie nadawanie zdecydowanych klasyfikacji pewnych czynności dla forumowiczów przez innych forumowiczów, tzn. jeżeli „głupotą” jest mycie skutera ciśnieniowo oznacza to, że wszyscy którzy tak robią są „głupolami”. Zalecam ostrożniejsze dawanie sądów. Pozdro.

  • Zdjęcie profilowe marin09
    29 kwietnia 2011 at 15:15

    A to i nowicjusz się wtrąci:) Ja myję ciśnieniowo.Na uporczywy brudek używam płynu do mycia silników.Niczego jak do tej pory nie zalałem,chwila moment i motórek czyściutki( razem z np gażnikiem który gąbka trudno domyć).Uważam tylko żeby gdzieś do filtra nie wlać.A tak wogóle skuter aż tak wody się nie boi.Wiem sam po sobie bo kiedyś nieumyślnie utopiłem się w dość głębokiej wodzie.Skuter chwile się moczył ale jak go wreszcie wyjąłem to odpalił.Wypluł wode i pojechaliśmy.Wymieniłem tylko olej w przekładni bo się woda dostała…

  • Zdjęcie profilowe HugoBoss
    29 kwietnia 2011 at 15:37

    1.5 godz. i po robocie,właśnie umyłem skuter szczotką,wysuszyłem i nabłyszczyłem plakiem.

  • Zdjęcie profilowe TERMIT_PL
    29 kwietnia 2011 at 17:31

    Ja myję skuta Karcherem na podwórku.Świetna rzecz przydatna do wielu zadań 😉 Zawsze najpierw pod ciśnieniem opłukuję cały skuter,następnie myję gorącą wodą z dodatkiem płynu taką małą gąbką wszędzie dociera,a na koniec wszystko spłukuję.Oczywiście dochodzą sprawy kosmetyczne,jak wytarcie całości na sucho,wyczyszczenie schowków itp 🙂

  • Zdjęcie profilowe doohan
    29 kwietnia 2011 at 20:09

    Ja osobiście bym się bał,że moja pchełka nie odpali. Po drugie pogoda w wiosne jest irytująca. Ostatnio złapała mnie mała mżawka, i wygląda jak kwaśny deszcz od pierwszego kurzu z ulic.Raczej ścierka i wiaderko-co kto lubi.

  • Zdjęcie profilowe liske1
    25 sierpnia 2011 at 21:20

    Ja mam gdzie myć (duże podwórko na wsi ;-)) ) a do myjni mam daleko dlatego wolę wiaderko i szczotkę ;-)) .

  • Zdjęcie profilowe fach
    30 czerwca 2012 at 10:12

    Owszem niby te myjnie są, może i wielu korzysta z takich miejsc
    http://www.tylkomotory.pl/aktualnosc/bike-spa-czyli-myjnia-motocyklowa
    ale jak dla mnie to strata kasy, a skuter nigdy dobrze nie jest umyty