Mycie skutera lub motocykla na myjni bezdotykowej/ciśnieniowej

Każdy od czasu do czasu musi umyć swój skuter, nawet osoba jeżdżąca tylko w dobrą pogodę. Czy warto myć skuter na samoobsługowych myjniach z myjkami ciśnieniowymi? Sprawdźmy.

Co właściwie przemawia za korzystaniem z myjni? Dla osób nie mających warunków do mycia skutera przy swojej posesji z pewnością to jedyny sposób na umycie pojazdu, inni z kolei zamiast myć motorower ręcznie wolą przyjechać na myjkę i zaoszczędzić w ten sposób czas. Jedno jest pewne - mycie skutera na myjni samoobsługowej trwa dosłownie chwilę i nie jest kosztowne. Ale czy jest opłacalne?

Mycie skutera na myjni to oszczędność czasu.

Z pewnością uda się usunąć ze skutera kurz i luźny brud, ale niektórych zanieczyszczeń się nie pozbędziemy. W wielu myjniach ciśnienie wody jest ustawione w taki sposób, aby ludzie "yntelygentni", trzymający wylot dyszy 5cm od karoserii nie zniszczyli lakieru w swoich puszkach. Oznacza to, że usunięcie choćby mieszaniny smaru do łańcucha i piasku z felgi za pomocą strumienia wody jest niemal niemożliwe. Jak więc myć skuter, jeżeli zdecydujemy się na wizytę na myjni?

Oto kilka zasad, których dobrze jest się trzymać:

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

- Na myjnię najlepiej przyjechać skuterem z zimnym silnikiem, nie myjmy pojazdu bezpośrednio po 100 kilometrowej trasie. Nigdy nie wiadomo, jak zachowają się np. rozgrzana głowica w kontakcie z zimną wodą.

- Przed myciem wyłączamy silnik, dla pewności wyciągamy ze schowka rzeczy wrażliwe na wodę, aby nie uległy zalaniu jeżeli woda dostanie się pod siedzenie.

Inne publikacje na ten temat:

- Jeżeli mamy w planach mycie tłumika dobrze jest zatkać jego wylot korkiem lub specjalną zatyczką do wydechów.

- W miejscach w których woda może wedrzeć się do wnętrza elementów jednośladu lancę trzymamy ok. 1m od mytej powierzchni. Do takich elementów należą m.in. miejsca występowania elektryki, okolice silnika, wentylator, gaźnik, łańcuch napędowy, wloty powietrza, światła i lampy, piasty i łożyska kół. W przypadku kanapy spłukujmy ją od góry, aby uniknąć wlania się wody do schowka.

- W pozostałych miejscach, jeżeli jest taka potrzeba, lancę możemy przybliżyć do mytej powierzchni na ok 50cm. Dotyczy m.in. gładkich powierzchni plastików, obręczy kół, opon, podłogi.

- Na początek wybieramy spłukiwanie zwykłą wodą, aby nasączyć kurz i brud zalegający na skuterze.

- Po spłukaniu skutera wybieramy mycie mikroproszkiem, zwracając szczególną uwagę na zabrudzone miejsca.

- Zostawmy mikroproszek na elementach na chwilę, aby odmoczył zanieczyszczenia, a w miejscach gdzie nie da się usunąć piasku i błota wodą pomóżmy sobie szczotką z długim włosiem, np. taką do usuwanie śniegu z karoserii. Im twardsze włosie szczotki tym trudniejszy brud usuniemy, ale istnieje przy tym możliwość porysowania elementów skutera.

- Na koniec mycia wybieramy wodę demineralizowaną do spłukania skutera. Niekiedy na spłukanie potrzeba nawet trzech cykli, aby dokładnie usunąć mikroproszek. W przeciwnym razie pozostaną po nim zacieki i skuter będzie wyglądał jak przed myciem.

- Po wyprowadzeniu skutera z myjni pozwólmy wodzie ścieknąć z owiewek i innych miejsc, wytrzyjmy siedzenie i lusterka. Następnie można uruchomić silnik (jeżeli używaliśmy zatyczki wydechu to ją wyjmijmy) i pozwolić mu popracować chwilę, aby osuszył osprzęt. Jeżeli kierunkowskazy nie działają lub świecą ciągłym światłem nie należy się przejmować - to wina wody, która dostała się do przełącznika, wystarczy ją usunąć np. sprężonym powietrzem lub WD-40.

- Gdy po jeździe pojazd jest już osuszony, zacieki i miejsca niedomytego brudu można poprawić za pomocą ręcznika kuchennego i płynu do mycia szyb. W przypadku motorowerów należy pamiętać o przesmarowaniu łańcucha.

Takie mycie zajmuje dosłownie kilka minut i zazwyczaj pomaga odświeżyć wygląd skutera. Warto jednak raz na jakiś czas ręcznie umyć pojazd lub dodatkowo przeczyścić wszystkie elementy ręcznikiem kuchennym i płynem do mycia szyb. Dobrze pamiętać, że łatwiej będzie usunąć "trudny" brud co 2, 3 mycia, niż po 6. Ma to znaczenie zwłaszcza, gdy skutera nie będziemy używać przez dłuższy czas np. przed wyjazdem na urlop czy pod koniec sezonu.

Fot.: Skuterowo.com

Inne publikacje na ten temat:

17 opinii

  1. Hugo czemu ? ja myję tylko na takich myjniach moją Vitalke i ani ona ani ja nie narzekamy 🙂 … ale to co autor napisał o omijani miejsc gdzie woda się może dostać i aby te miejsca myć z odległości 1m !?!?! to cały skuter trzeba tylko lekko zwilżyć mgiełką z odległości 1m … be przesady , nasze maszynki może nie powinny się kąpać w wannie , ale deszcz nie pada z odległości metra … nic się złego nie stanie jak robi się to z głową 🙂

  2. Ja wolę wiaderko,szczotkę i jazda,wszędzie dotrę,a nie na myjni ciśnieniowej lać po wszystkim,a i tak bez szczotki się nie obejdzie. Skuter ma za dużo poodsłanianych miejsc żeby lać tak wodę pod ciśnieniem gdzie popadnie,co innego auto. Więc ja uważam że to bez sensu jeździć na takie myjnie skuterem.

  3. Każdy ma swoje upodobania … od roku myje tylko cisnieniowo i nie bylo problemu nigdy , skut czysciutki , nablyszczony w 5 min i za grosiki 😀 … ale nie neguje innych form mycia bo nie powiem , tez lubie np auto sam wypucowac gąbeczką 😀

  4. Hugo, co zatem powinienem zrobić z moto mieszkając w bloku? Gdzie i jak myć? Że nie wspomnę o tym, że za mycie na osiedlu można dostać mandat, gdy jakiś moher zadzwoni na straż miejską albo policję.

    Dwa skutery które miałem myłem ręcznie, zawsze zajmowało mi to ze 2h aby dokładnie wszystko umyć. Teraz na myjni spędzam z 30min, później jak chcę przeczyścić wszystko płynem do szyb to z 40min mi zejdzie na owiewki i czyszczenie felg, szprych i piast. Alternatywą jest wyprowadzić mokry skuter z myjni i wtedy go przelecieć szmatami, pewnie zejdzie szybciej niż zabawa płynem.

  5. Ja mieszkam w bloku i jakoś nie mam problemu z myciem. Co prawda mam garaż,ale wyprowadzam skuter przed i myję,nikt się nie czepia. Chcesz to myj na myjni,ja wolę wiaderko i szczotkę.

  6. „Chcesz to myj na myjni,ja wolę wiaderko i szczotkę.” … a za kasę oszczędzoną na myjni pojeżdżę sobie czystym, umytym własnoręcznie, skuterem 🙂

  7. Nie mam nic przeciwko myciu skutera na myjni bezdotykowej, tylko są pewne obawy że woda może uszkodzić elektronikę. Lecz jak ktoś robi to z głową to na pewno zaoszczędzi na czasie. Jednak nie wszystko da się zrobić na myjni, i wtedy do akcji wkracza szczotka lub szmatka.

  8. Ja tam z obawy o elektrykę i zalanie czegoś wolę w chwili wolnego czasu wziąć sobie wiaderko z wodą i ręcznie gąbką umyć 😉 Jeszcze nie próbowałem i jakoś właśnie od dłuższego czasu mnie korci spróbować ale jednak trochę mam obawy przed zalaniem czegoś.

  9. Chcę dodać swoje „trzy grosze”. Mam motorower Rieju MRT, którym najczęściej jeżdżę w terenie, często po deszczu. Po takim jednym rajdzie motorower wygląda jak po rajdzie „off road”. Jest bardzo zabłocony i zapiaszczony, szczególnie zakamarki. Kilka razy myłem go przed domem przy użyciu wiadra, wody i smatek, szczotek itp. Trudno go domyć w zakamarkach. Trwało to długo i było męczące. Dwa razy pojechałem na myjnię i bardzo ostrożnie i uważnie umyłem moto ciśnieniowo samą wodą. Efekt: czysty motorower, 10 minut i tylko kilka złotych wydanych. Uważam, że jak ostrożnie obchodzimy się z myjką ciśnieniową to żaden jednoślad nie ucierpi. Zatem ja jestem za myjniami samoobsługowymi i denerwuje mnie nadawanie zdecydowanych klasyfikacji pewnych czynności dla forumowiczów przez innych forumowiczów, tzn. jeżeli „głupotą” jest mycie skutera ciśnieniowo oznacza to, że wszyscy którzy tak robią są „głupolami”. Zalecam ostrożniejsze dawanie sądów. Pozdro.

  10. A to i nowicjusz się wtrąci:) Ja myję ciśnieniowo.Na uporczywy brudek używam płynu do mycia silników.Niczego jak do tej pory nie zalałem,chwila moment i motórek czyściutki( razem z np gażnikiem który gąbka trudno domyć).Uważam tylko żeby gdzieś do filtra nie wlać.A tak wogóle skuter aż tak wody się nie boi.Wiem sam po sobie bo kiedyś nieumyślnie utopiłem się w dość głębokiej wodzie.Skuter chwile się moczył ale jak go wreszcie wyjąłem to odpalił.Wypluł wode i pojechaliśmy.Wymieniłem tylko olej w przekładni bo się woda dostała…

  11. Ja myję skuta Karcherem na podwórku.Świetna rzecz przydatna do wielu zadań 😉 Zawsze najpierw pod ciśnieniem opłukuję cały skuter,następnie myję gorącą wodą z dodatkiem płynu taką małą gąbką wszędzie dociera,a na koniec wszystko spłukuję.Oczywiście dochodzą sprawy kosmetyczne,jak wytarcie całości na sucho,wyczyszczenie schowków itp 🙂

  12. Ja osobiście bym się bał,że moja pchełka nie odpali. Po drugie pogoda w wiosne jest irytująca. Ostatnio złapała mnie mała mżawka, i wygląda jak kwaśny deszcz od pierwszego kurzu z ulic.Raczej ścierka i wiaderko-co kto lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button