Motocykliści kłócą się o to przed każdą zimą. Pełny bak czy pusty? Odpowiedź jest jasna

Motocykliści spierają się o to przed każdą zimą. Prawda o pełnym baku jest prosta

W najbliższych dniach pogoda nadal będzie sprzyjała jeździe motocyklem, ale wielu właścicieli jednośladów powoli zaczyna myśleć o zakończeniu sezonu. Przed długim postojem trzeba odpowiednio przygotować maszynę, a jednym z najczęściej powtarzanych pytań jest to, co zrobić z paliwem. Zostawić pełny zbiornik czy przeciwnie – opróżnić go i wysuszyć? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.

Tak długo trwają zimowe wieczory w oczekiwaniu na sezon motocyklowy i tak szybko dobiega on końca. W przygotowanym przez nas kalendarzu zlotów motocyklowych królują zakończenia sezonu, a to oznacza, że wielkimi krokami zbliża się ta pora roku, której fani dwóch kółek nie do końca lubią. Nie trzeba jednak natychmiast zacząć przygotowywać maszyny do tego przestoju, bo przed nami tydzień z cudowną pogodą w całej Polsce i jestem przekonany, że dni, w których jesienne słońce będzie umilać nam jazdę przy całkiem przyjemnej temperaturze, będzie jeszcze na pewno kilkanaście. Nie zmienia to jednak faktu, że warto wiedzieć, że motocykla na te kilka miesięcy nie można zostawić w garażu, przyjeżdżając z ostatniej przejażdżki. Samo mycie jest niewystarczające, podobnie jak nakrycie pokrowcem. Zima to czas, w którym nie tylko można dosadnie przeserwisować swój egzemplarz, ale jednocześnie należy zadbać o to, aby będąc nieużywanym, nie pogorszyć jego stanu technicznego i wizualnego.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Przygotowanie motocykla do zimowania to nie tylko dokładne mycie, suszenie, wymiana oleju czy czyszczenie i smarowanie łańcucha. Równie ważne jest prawidłowe przygotowanie układu paliwowego i właśnie tutaj od lat trwa spór między motocyklistami. Jedni tankują przed zimą zawsze „pod korek”, inni twierdzą, że skoro motocykl i tak przez kilka miesięcy nie będzie jeździł, paliwo powinno zostać spuszczone. Obie strony mają swoje argumenty, ale nie można stosować jednej zasady do wszystkich motocykli. Nawet jeśli ceny na pylonach osiągają rekordowe kwoty.

Najważniejsze informacje:

  1. Motocykliści spierają się o to, czy na zimowy przestój należy zatankować zbiornik paliwa do pełna.
  2. Odpowiedź nie jest jednoznaczna – właściciele motocykli musza wiedzieć, z czego wykonany jest bak.
  3. Dlaczego w przypadku niektórych modeli należy zatankować zbiornik do pełna? Tak sprawisz, że korozja w baku się nie pojawi.

Przeczytaj koniecznie:

Czy motocykl trzeba rozgrzewać przed jazdą? Jesienią ten mit wraca ze zdwojoną siłą

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Czy powinno się tankować zbiornik motocykla do pełna? To zależy

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie tak lub nie. Jeżeli motocykl ma stalowy zbiornik paliwa, to zatankowanie go do pełna przed dłuższym postojem ma bardzo konkretne uzasadnienie. Im mniej wolnej przestrzeni znajduje się nad lustrem paliwa, tym mniej wilgotnego powietrza pozostaje wewnątrz baku. Przy zmianach temperatury może dochodzić do kondensacji pary wodnej na wewnętrznych powierzchniach zbiornika, a to może oznaczać ryzyko pojawienia się korozji, która wraz z pierwszym wiosennym odpaleniem może dostać się do układu paliwowego. Tego oczywiście byśmy nie chcieli, aby zamiast pierwszej przejażdżki rezerwować termin u znajomego mechanika czy spędzać długie godziny w garażu, czyszcząc przewody paliwowe, filtr i pompę paliwa.

ekologiczne paliwo

Dlatego producenci motocykli w instrukcjach dotyczących długiego przechowywania często zalecają napełnienie zbiornika świeżym paliwem i zastosowanie stabilizatora. Yamaha wprost zaleca przy przechowywaniu motocykla przez 60 dni lub dłużej napełnienie zbiornika paliwem i dodanie stabilizatora, a następnie uruchomienie silnika na około pięć minut, aby zabezpieczone paliwo trafiło do całego układu. Stabilizator ma za zadanie przede wszystkim ograniczyć proces starzenia się paliwa i problemy z jego przechowywaniem. Muszę się wam jednak przyznać, że sam nigdy nie stosowałem tego środka i nie znam też osób, które się na niego zdecydowały. Może to zasługa tego, że moje motocykle zawsze spędzają zimę w ogrzewanym garażu.

Pamiętajcie jednak, żeby nie być nadgorliwym. Nie trzeba dosłownie zalewać paliwa „na full” do samej krawędzi wlewu, bo nic nam to nie da poza tym, że po postawieniu motocykla na nóżce bocznej cały nadmiar wyleci przelewem. Producenci jednośladów zawsze podkreślają, że należy zachować jednak nieco wolnej przestrzeni i zatankować go do pełna dokładnie w taki sam sposób, jak robimy to podczas normalnej wizyty na stacji paliw.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Masz plastikowy bak w motocyklu? Tu sprawa wygląda zupełnie inaczej

Zasada dotycząca korozji nie ma takiego znaczenia, jeżeli motocykl wyposażono w zbiornik wykonany z tworzywa sztucznego, a te na potęgę montowane są w najróżniejszych motocyklach z segmentu enduro, cross czy dual. Plastik nie rdzewieje, dlatego samo pozostawienie częściowo pustego baku przez zimę nie stwarza takiego problemu jak w przypadku stalowego zbiornika. No i właśnie w tym momencie dochodzimy do momentu, w którym kłótnie o to, że „każdy motocykl trzeba przed zimą zatankować pod korek”, nie mają większego sensu. Jeżeli ktoś ma motocykl z plastikowym bakiem, to argument dotyczący zabezpieczenia stali przed korozją po prostu odpada.

Husqvarna 701 Enduro

Nadal jednak kwestia przygotowania plastikowego zbiornika paliwa nie jest całkowicie rozwiązana, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę, że benzyna się starzeje. Co to oznacza? Paliwo utlenia się podczas przechowywania, a wraz z upływem czasu może tracić swoje właściwości i tworzyć osady. Producenci zwracają uwagę, że tempo tego procesu zależy między innymi od składu paliwa, temperatury oraz ilości powietrza znajdującego się w zbiorniku. Dlatego nie warto traktować sześciu miesięcy jako sztywnej granicy, po której benzyna automatycznie nadaje się do zlania i wymiany, bo to nie działa w ten sposób. Honda w swoich zaleceniach dotyczących przechowywania wskazuje, że stosowanie właściwego stabilizatora może utrzymać paliwo w użytecznym stanie nawet przez 12 miesięcy.

Jest jeszcze jeden ważny wyjątek, kiedy nie należy tankować motocykla na zimę do pełna

Pełny bak jest dobrym rozwiązaniem na zimowe przechowywanie, ale niekoniecznie wtedy, gdy przed nami większe prace serwisowe. Jeżeli planujemy większy serwis, który wymaga zdemontowania zbiornika paliwa, to warto z tankowaniem się wstrzymać. Zdecydowanie lepiej i szybciej pracuje się z niewielką ilością paliwa, bo pełny zbiornik jest po prostu ciężki i nieporęczny, a w przypadku dużych motocykli różnica jest naprawdę odczuwalna. Bardzo dobrze wiedzą o tym właściciele maszyn typu ADV, a najlepszym przykładem może być olejak BMW R 1200 GS Adventure, którego bak ma pojemność 33 litrów, co daje jakieś dodatkowe 20 kg w postaci samej benzyny.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Dlatego jeżeli w najbliższych dniach lub tygodniach planuję większy serwis, bardziej rozsądne jest pozostawienie niewielkiej ilości paliwa albo wykonanie prac przed ostatecznym zatankowaniem motocykla na zimę. Po zakończeniu serwisu można wlać świeże paliwo i odpowiednio przygotować motocykl do zimowania.

Masz motocykl z gaźnikiem. Zrób to przed zimą

Nieco inaczej przygotować do zimy muszą właściciele motocykli zasilanych gaźnikami, bo samo zatankowanie zbiornika paliwa do pełna to dopiero początek. Kluczowe jest pozostawienie opróżnionych komór pływakowych, bo pozostawiona benzyna na kilka miesięcy może odparować i pozostawić osady, które mogą zabrudzić dysze. Jak to zrobić? Wbrew pozorom nie jest to trudne, bo wystarczy zakręcić kranik, a następnie odpalić silnik i pozostawić go na tak długo, aż samodzielnie zgaśnie, wypalając całe paliwo znajdujące się w gaźnikach.

Ciąg dalszy poniżej reklamy


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button