TOP 10 błędów popełnianych przy pakowaniu i przygotowaniach do wyjazdu motocyklowego. Popełnia je każdy z nas [VIDEO]

Katastrofa - niemal zablokowało tylne koło! Bagaż wkręcił się w napęd motocykla!

W skrócie
  • Te błędy popełnił każdy motocyklista - lepiej się ich ustrzegać
  • TOP 10 najczęściej popełnianych błędów podczas pakowania i przygotowywania do wyprawy motocyklowej
  • Zadbaj o swoje bezpieczeństwo i komfort jazdy. Poradnik dla początkujących

Pakowanie się na motocyklowy wyjazd nie jest łatwą sztuką, chociaż wielu motocyklistów jest mylnie przekonanych, że to banalnie prosta czynność ograniczająca się do włożenia kilku najważniejszych rzeczy do kufrów lub rollbaga. Ze względu na ograniczone możliwości załadunkowe bardzo szybko okazuje się, że pakowanie jest logistycznym koszmarem, testem na cierpliwość i walką z fizyką w jednym. Oto 10 najczęściej popełnianych błędów podczas pakowania się na motocyklowe wakacje.

Doświadczeni podróżnicy dokładnie wiedzą, co należy zabierać ze sobą na wyprawy, aby nie tylko nie dźwigać ponadprogramowych i niepotrzebnych kilogramów, ale przede wszystkim niczego nie zabrakło. Podczas gdy jedni pakują się, jakby wyjazd na południe kraju traktowali niczym ekspedycję na Alaskę, inni zabierają minimum podstawowych rzeczy jakby w planach mieli wieczorny powrót do domu. Okazuje się, że prawda leży gdzieś po środku, jednakże aby nauczyć się tej wyjątkowo trudnej i czasochłonnej sztuki, potrzeba odbycia kilkunastu różnych wyjazdów, setek rozmów i czasami niemałych zakupów. Nic jednak nie jest tak trudne jak może się wydawać, ale wszystko można zepsuć. W tym przypadku mówimy nie tylko o przeładowanym motocyklu, fatalnym prowadzeniu i możliwości doprowadzenia do niebezpiecznej sytuacji, ale przede wszystkim o własnym komforcie psychicznym i bezpieczeństwie.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Najważniejsze informacje:

  1. Pakowanie motocykla wymaga świadomego doboru rzeczy – więcej nie zawsze znaczy lepiej.
  2. Niewłaściwie zabezpieczony bagaż może zagrażać bezpieczeństwu, np. wkręcając się w koło lub stykając z wydechem.
  3. Odpowiednie planowanie przystanków i długości trasy, przygotowanie dokumentów oraz sprzętu biwakowego jest kluczowe dla komfortu i spokoju podczas wyprawy.

Te błędy popełnił każdy z nas. Obejrzyj, aby się ich ustrzec przygotowując się na wyjazd motocyklowy:

Oto dziesięć najczęściej popełnianych błędów podczas pakowania na motocyklową wyprawę – z życia wziętych, czasem bolesnych, ale przede wszystkim pouczających:

1. Brak nauki na własnych błędach

Nie ma nic gorszego niż powtarzanie tego samego błędu zwłaszcza jeśli już raz zapłaciłeś za niego nerwami. Ile razy zdarzyło Ci się zapakować za dużo? Weźmiesz trzy bluzy, dwie pary jeansów, kurtkę „na wszelki wypadek”, a potem i tak przez tydzień jeździsz w tych samych spodniach motocyklowych. Pół bagażu okazuje się zbędne, ale i tak jedziesz z tym wszystkim, bo przecież wszystko może się przydać. Przeładowany motocykl prowadzi się zdecydowanie gorzej, dlatego z każdą kolejną wyprawą warto wyciągać wnioski. Jeśli coś przez trzy wyjazdy z rzędu nie opuściło kufra to zostaw to w domu. Nauka na błędach jest kluczem do komfortu i bezpieczeństwa, a pakowanie to proces, który z czasem można naprawdę doprowadzić do perfekcji.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

2. Nieprawidłowe dopinanie pasków bagażowych

Ten niepozorny element potrafi uratować życie albo je dosłownie zagrozić. Bardzo często dodatkowe bagaże montuje się na szybko „byleby się trzymały”, a problem polega na tym, że zbyt luźny pas lub niepoprawnie zapięty może wkręcić się w koło lub łańcuch, co kończy się bardzo niebezpiecznie. Dopilnuj, aby wszystkie pasy były dobrze napięte i zabezpieczone. Szczególną uwagę należy zwrócić na to, którędy prowadzone są pasy, a także na dodatkowe toreb tekstylnych, które zazwyczaj montowane są blisko wydechu. Wystarczy kilka chwil, aby materiał zaczął się topić – w najlepszym wypadku skończy się to dziurą w torbie, w najgorszym pożarem. Lepiej poświęcić 10 minut na staranne zamocowanie bagażu niż później żałować na poboczu.

3. Przeładowanie motocykla

Przeładowanie motocykla to prawdziwy klasyk – im większe kufry, tym większa pokusa żeby zapełnić je po brzegi. W efekcie Twój motocykl zaczyna prowadzić się fatalnie i przypomina wielbłąda obciążonego pakunkami. Problem nie tkwi tylko w wadze, ale także w sposobie rozmieszczenia bagażu, który wpływa na środek ciężkości. Po załadowaniu motocykla warto skorygować ustawienie zawieszenia. W nowoczesnych modelach wystarczy kilka kliknięć, a w starszych należy amortyzator wyregulować manualnie. Wielu motocyklistów to ignoruje, a różnica w prowadzeniu jest ogromna. Nie zapominaj także o reflektorze, ponieważ jeśli motocykl jest obciążony to światło będzie świecić w niebo i oślepiać innych kierowców.

4. Przeciążanie centralnego kufra

Centralny kufer to błogosławieństwo i przekleństwo w jednym. Z jednej strony wygodny i pojemny, a z drugiej zdradliwy. Większość motocyklistów traktuje go jak główny magazyn wkładając tam wszystko – od narzędzi i części, po butelki z wodą i elektronikę. Problem w tym, że ciężar na wysokości tylnego koła zmienia balans motocykla bardziej niż się wydaje. Zasada jest prosta – ciężkie rzeczy należy umieszczać nisko i po bokach, a lekkie u góry. Boczne kufry są wręcz do tego stworzone, a centralny najlepiej pozostawić na drobiazgi, które chcesz mieć pod ręką.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

5. Bagaż ma wpływ na awarie

Przeglądając relacje z wypraw można zauważyć powtarzający się schemat – w mieście motocykl działa idealnie, ale na trasie dochodzi do awarii. Winny jest dodatkowy ciężar i długotrwałe przeciążenie. Dodatkowe kilogramy oraz zmiana sposobu jazdy obciążają podzespoły, które wcześniej nie były nastawione na tak intensywne użytkowanie. Zasada jest prosta – im cięższy bagaż i trudniejsza trasa, tym większe obciążenie dla motocykla.

6. Brak regularnej wymiany płynu hamulcowego

Zapakowany po brzegi motocykl, wymarzony wyjazd na górskie drogi, długie zjazdy i pełne kufry to gotowy przepis na problemy z układem hamulcowym. Płyn, który przez lata nie był wymieniany, traci swoje właściwości. Wystarczy jeden długi zjazd po serpentynach, aby klamka stała się miękka. Wymiana płynu hamulcowego to drobiazg, ale kluczowy dla bezpieczeństwa. To, że motocykl hamuje dobrze w mieście nie oznacza, że poradzi sobie na górskich trasach z pełnym obciążeniem i pasażerem. Warto też sprawdzić stan okładzin klocków hamulcowych przed długim wyjazdem.

7. Brak kompletu dokumentów w fizycznej wersji

W Polsce przywykliśmy do luksusu jakim jest brak obowiązku wożenia ze sobą dokumentów. Poza granicami kraju jest to jednak zupełnie inna bajka. Brak dowodu rejestracyjnego, polisy OC, prawa jazdy, zielonej karty czy dowodu osobistego potrafi skutecznie zepsuć plany urlopowe. Sytuacje bywają komiczne, a najczęściej dowiadujemy się o braku dokumentów stojąc już na granicy. Dlatego warto zrobić checklistę i upewnić się przed wyjazdem, że wszystkie dokumenty zostały spakowane. Dobrze jest też mieć kopie papierowe i cyfrowe, które w razie kontroli, kradzieży czy zgubienia uratują skórę.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

8. Wyjazd na biwak bez przygotowania

To błąd szczególnie popełniany przez osoby wybierające się na wyprawę po raz pierwszy. Pierwszy wieczór w trasie, piękny zachód słońca i widoki, a tu okazuje się, że brakuje śledzia, pałąk jest połamany lub kompletnie nie wiemy, jak rozłożyć namiot. Sprzęt biwakowy należy sprawdzić zanim wyruszymy. Warto rozstawić namiot w ogrodzie i sprawdzić, czy wszystkie części są na miejscu, czy śpiwór nie ma dziur, a kuchenka gazowa działa. Brak umiejętności rozłożenia namiotu w trudnych warunkach potrafi zamienić biwak w festiwal frustracji. Poznaj swój sprzęt przed każdym wyjazdem i upewnij się, że działa poprawnie i wiemy jak z niego skorzystać.

9. Zbyt długie odcinki i brak rozsądku w planowaniu dnia

Podczas pierwszej wspólnej wyprawy z drugą połówką warto dobrze zaplanować przystanki i dystans do przejechania każdego dnia. Dla kierowcy każdy kilometr to przyjemność, dla pasażera już niekoniecznie. Planuj realistycznie – lepiej przejechać 300 km z uśmiechem niż 600 km z bólem tyłka i cichą złością. Na pierwszych wyjazdach zatrzymuj się częściej, rozprostuj nogi, wypij kawę i odpocznij. Wyjazd ma być przyjemnością, a nie wyścigiem z nawigacją.

10. Zbyt szczegółowe (lub zbyt luźne) planowanie

Planowanie wyjazdu motocyklowego to sztuka równowagi. Z jednej strony nie chcemy być niewolnikiem kalendarza i nawigacji, a z drugiej nie zawsze można jechać bez żadnego planu. Nadmierne planowanie zamienia podróż w gonitwę po zaznaczonych punktach i wówczas brakuje spontaniczności. Zupełny brak planu też nie jest dobry  szczególnie, gdy jedziemy w grupie lub z pasażerem. Najlepiej wyznaczyć ramowy kierunek i zaplanować nocleg na pierwszy dzień, a dalej dać się ponieść drodze i sytuacji, która zmienia się z każdą minutą. Czasem najlepsze wspomnienia tworzą się wtedy, gdy zboczymy z trasy i odwiedzimy miejsca, o których wcześniej nawet nie słyszeliśmy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

TOP 10 błędów na motocyklach Adventure. Popełniłem każdy z nich [VIDEO]


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button