- Chcesz jeździć stylowo, ale nie masz prawa jazdy na motocykl? Nic straconego!
- Oto 10 najciekawszych cruiserów klasy 125, którymi warto się zainteresować.
- Żeby nimi jeździć, wystarczy mieć prawo jazdy kat. B co najmniej od 3 lat.
Choć choppery i cruisery kojarzą się z potężnymi silnikami V2, to mają też sporą reprezentację w klasie 125. Oferują niską kanapę, wygodną pozycję, klasyczną linię, często sporo chromu i charakter, którego brakuje wielu typowo miejskim sprzętom. Tym razem bierzemy na tapet modele, które przez lata zapracowały na opinię trwałych, prostych i wdzięcznych w eksploatacji. Prezentujemy 10 modeli polecanych przez użytkowników.
Honda VT125C Shadow

Honda Shadow 125 to jeden z najbardziej pożądanych cruiserów w klasie 125. Nie bez powodu, bo już na pierwszy rzut oka widać, że Japończycy nie potraktowali tego modelu jak taniego motocykla dla początkujących. Długa sylwetka, niska kanapa, klasyczne błotniki i silnik V2 sprawiają, że Shadow wygląda dojrzale i bardzo skutecznie ukrywa swoją pojemność.
Największą zaletą Hondy jest jednak nie tylko wygląd, ale również reputacja. To motocykl, który uchodzi za solidny, dobrze wykonany i odporny na codzienną eksploatację, o ile poprzedni właściciel nie zapomniał, że nawet Honda potrzebuje regularnego serwisu. Warto sprawdzić stan gaźników, napędu, hamulców, zawieszenia i elektryki, bo wiek robi swoje, ale zadbany egzemplarz potrafi odwdzięczyć się bardzo spokojną eksploatacją.
Shadow 125 nie jest motocyklem tanim, szczególnie gdy mówimy o ładnych, oryginalnych sztukach. Właśnie dlatego wiele osób traktuje ją trochę jak małą lokatę kapitału. To dobry wybór dla kogoś, kto chce mieć prawdziwy klimat cruisera, nie chce robić prawa jazdy kat. A i jednocześnie nie chce iść na kompromis w kwestii jakości wykonania.
Yamaha XVS 125 Drag Star
Yamaha Drag Star 125 to kolejny model, który spokojnie można postawić obok większych cruiserów i nie będzie wyglądał jak zabawka. Ma niską, rozciągniętą sylwetkę, klasyczne proporcje i styl, który od razu kojarzy się z amerykańską szkołą budowania motocykli. To jedna z tych 125-tek, przy których wiele osób musi spojrzeć na oznaczenie pojemności, żeby uwierzyć, że mamy do czynienia z małym motocyklem.
Pod względem charakteru Drag Star jest dokładnie taka, jak można oczekiwać od małego cruisera. Nie spieszy się, nie prowokuje do szaleństw i najlepiej czuje się podczas spokojnego toczenia po bocznych drogach. Silnik V2 dodaje jej klimatu, a pozycja za kierownicą pozwala poczuć się swobodnie już od pierwszych kilometrów. To motocykl do delektowania się jazdą.
Przy zakupie trzeba jednak pamiętać, że Drag Star 125 ma już swoje lata. Dlatego liczą się stan konkretnego egzemplarza, historia serwisowa i to, czy motocykl nie był zaniedbywany. Dobrze utrzymana Drag Star potrafi dać mnóstwo satysfakcji, ale egzemplarz po przejściach może szybko zamienić marzenie o cruiserze w finansowy koszmar.
Suzuki VL125 Intruder

Suzuki Intruder 125 to motocykl dla tych, którzy lubią klasykę bez zbędnego kombinowania. Ma wszystko, czego oczekujemy od małego cruisera – niską kanapę, długą sylwetkę, spokojny charakter i silnik V2, który w tej klasie pojemności robi dużą różnicę w odbiorze motocykla. To nie jest zwykła 125-tka w ciele cruisera, tylko przemyślany mały custom.
Intruder najlepiej sprawdza się tam, gdzie można jechać spokojnym tempem i cieszyć się samą jazdą. W zamian dostajemy wygodną pozycję, dobry wygląd i technologię, która przy odpowiednim serwisie potrafi długo działać bezawaryjnie bez większych przygód.
Dziś największym wyzwaniem jest znalezienie zadbanego egzemplarza. Wiele sztuk ma za sobą lata użytkowania, kilka zmian właścicieli i różne pomysły na modyfikacje. Przed zakupem warto dokładnie obejrzeć ramę, chromy, instalację elektryczną, napęd i silnik. Dobry Intruder 125 nadal potrafi być świetnym wyborem.
Yamaha XV125 Virago

Yamaha Virago 125 jest trochę mniej okazała niż Drag Star, ale właśnie w tym tkwi jej siła. To bardziej kompaktowy, poręczny cruiser, który nadal zapewnia klimat klasycznego motocykla, ale nie przytłacza gabarytami. Dla początkujących kierowców, niższych osób i tych, którzy sporo jeżdżą po mieście, może być nawet rozsądniejszym wyborem niż większe wizualnie cruisery 125.
Virago ma prosty, spokojny charakter i bardzo przyjazną ergonomię. Niska kanapa ułatwia pewne podparcie się nogami, a niewielka masa pomaga przy manewrach parkingowych. To motocykl, który nie wymaga walki i niczego nie udaje. Wsiadasz, odpalasz i po prostu cieszysz się jazdą.
Na rynku wtórnym Virago 125 nadal cieszy się dużym zainteresowaniem, ale tu także najważniejszy jest stan motocykla. Warto zwrócić uwagę na układ paliwowy, pracę silnika, stan układu wydechowego, luzy w zawieszeniu i ślady amatorskich przeróbek. Zadbana Virago może być bardzo wdzięcznym motocyklem na start.
Hyosung GV125 Aquila

Hyosung GV125 Aquila to ciekawa alternatywa dla japońskich klasyków. Koreański producent poszedł tu w stronę poważniejszej konstrukcji, dlatego w starszych wersjach znajdziemy silnik V2, który daje motocyklowi więcej charakteru niż typowe dla tej klasy jednostki jednocylindrowe. Aquila wygląda dojrzale, ma masywną linię i potrafi przyciągnąć wzrok.
Motocykl jest wygodny, dobrze prezentuje się na żywo i nie sprawia wrażenia zbudowanego wyłącznie z myślą o sprzedaży w jak najniższej cenie. Dla osób, które nie chcą kolejnej Hondy, Yamahy albo Suzuki, Hyosung może być ciekawym wyborem. To nadal 125 cm3, więc cudów w osiągach nie będzie, ale pod względem klimatu Aquila ma naprawdę sporo do powiedzenia.
Dostępność części i jakość obsługi mogą zależeć od konkretnego modelu, rocznika i rynku, dlatego warto wcześniej sprawdzić, czy w razie awarii nie zostaniemy sami z problemem. Dobry egzemplarz Aquili może dawać dużo radości, a bardzo tani, zaniedbany motocykl to coś, czego należy unikać.
Daelim Daystar 125

Daelim Daystar 125 nie jest tak efektowny jak Honda Shadow czy Yamaha Drag Star, ale ma w sobie coś, co docenią praktyczni motocykliści. To spokojny, dość prosty cruiser, który bardziej stawia na codzienne użytkowanie. Ma klasyczną linię, wygodną pozycję i charakter dobry dla osób, które dopiero zaczynają jeździć.
Daystar sprawdzi się przy dojazdach do pracy, krótkich wypadach za miasto i spokojnym przemieszczaniu się po lokalnych drogach. Nie jest demonem przyspieszenia i prędkości, ale w tej klasie nie o to chodzi. Liczą się łatwość prowadzenia, przewidywalność i niskie koszty eksploatacji. Właśnie dlatego ten model stanowi dobry wybór jako pierwszy motocykl na kat. B.
Warto szukać egzemplarza z możliwie udokumentowaną historią serwisową. Daystar nie jest motocyklem przesadnie skomplikowanym, ale zaniedbania eksploatacyjne potrafią szybko się zemścić. Trzeba obejrzeć napęd, hamulce, elektrykę, opony i stan silnika. Jeżeli wszystko jest w porządku, Daelim może okazać się rozsądnym, niedrogim i bardzo przyjemnym kompanem na początek przygody.
Kymco Zing 125

Kymco Zing 125 to jeden z tych motocykli, które często są pomijane w rozmowach o cruiserach klasy 125, choć niesłusznie. Tajwańska marka od lat robi skutery i małe motocykle, które potrafią dzielnie znosić codzienną jazdę. Zing nie próbuje udawać drogiego klasyka z Japonii. To prosty custom 125, który ma być łatwy w obsłudze, tani w eksploatacji i oczywiście stylowy.
Największym atutem tego modelu jest właśnie prostota. Jednocylindrowy silnik, klasyczna konstrukcja i brak przesadnych udziwnień sprawiają, że Zing może być dobrym wyborem dla osoby, która chce jeździć, a nie spędzać każdy weekend w garażu. Oczywiście pod warunkiem, że kupujemy zadbany egzemplarz, bo nawet najprostszy motocykl nie lubi wieloletnich zaniedbań.
Kymco Zing nie będzie pierwszym wyborem kolekcjonera i raczej nie wzbudzi takich emocji jak Shadow czy Drag Star. Może jednak pozytywnie zaskoczyć kogoś, kto szuka taniego, nieskomplikowanego cruisera 125 do spokojnej jazdy. To motocykl bez wielkiej legendy, ale z praktycznym charakterem, a w tej klasie to naprawdę sporo.
Junak M12 125 / M12 Vintage

Junak M12 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych cruiserów 125 dostępnych na naszym rynku. Wygląda dojrzale, ma niską kanapę, klasyczną linię i całkiem udane proporcje. Jest znany, popularny i dobrze osadzony w polskich realiach. Co najważniejsze – można go kupić jako nowego w salonie i wcale nie wydacie przy tym majątku.
M12 trafił w gust osób, które chciały niedrogiego choppera na prawo jazdy kat. B. To motocykl do spokojnej jazdy, nauki i codziennego przemieszczania się po mieście. Jego siłą jest przewidywalność i to, że wielu użytkowników już sprawdziło ten model w normalnych warunkach. Dzięki temu łatwiej znaleźć opinie, części i podstawowe informacje serwisowe.
W przypadku Junaka bardzo ważne jest regularne dbanie o szczegóły. Kontrola śrub, napędu, hamulców, elektryki i podstawowych regulacji może mieć duże znaczenie dla późniejszej bezproblemowej jazdy. M12 ma sporą grupę fanów, bo daje dużo klimatu za rozsądne pieniądze. Trzeba tylko pamiętać, że to nadal budżetowy cruiser 125, więc nie należy oczekiwać od niego jakości wykonania klasy premium.
Junak M11 125

Junak M11 125 to propozycja dla tych, którzy chcą, żeby mały motocykl wyglądał możliwie poważnie. W porównaniu z M12 sprawia wrażenie masywniejszego, bardziej rozłożystego i bliższego klasycznym krążownikom. Dla wielu osób właśnie wygląd będzie tu najważniejszym argumentem, bo M11 potrafi prezentować się znacznie dojrzalej niż przeciętny motocykl klasy 125.
Trzeba jednak jasno powiedzieć, że masa i gabaryty mają swoją cenę i nie chodzi tu o to, ile wydasz na motocykl. M11 nie będzie szczególnie dynamiczny, zwłaszcza z cięższym kierowcą albo podczas jazdy pod wiatr. To motocykl do niespiesznych przejażdżek. Jeżeli ktoś zaakceptuje ten charakter, może dostać sprzęt, który wygląda efektownie i daje dużo luzu podczas jazdy.
Przy zakupie warto zwrócić uwagę na ogólny stan, jakość montażu, korozję, elektrykę i zużycie elementów eksploatacyjnych. W budżetowych cruiserach 125 poprzedni właściciel ma ogromne znaczenie. Zadbany M11 może być ciekawym wyborem dla osoby, która szuka dużego wyglądu w małej pojemności, ale zaniedbany egzemplarz szybko przypomni, że niska cena zakupu to nie wszystko. W razie wątpliwości Junak M11 jest dostępny w sprzedaży jako nowy motocykl i przy tym nie kosztuje majątku.
Keeway Superlight 125

Keeway Superlight 125 od lat przewija się w rozmowach o tanich chopperach na kat. B. To motocykl prosty, charakterystyczny i dość łatwo dostępny. Ma klasyczną sylwetkę, sporo stylistycznych odniesień do cruiserów i konstrukcję, która jest prosta do bólu. Stanowi idealny materiał na pierwszy motocykl.
To sprzęt do normalnego użytkowania, nauki podstaw, krótkich dojazdów i spokojnej jazdy po podmiejskich drogach. Nie ma osiągów, które rzucają na kolana, ale za to daje klimat choppera w bardzo przystępnym wydaniu. W tej klasie cenowej to często wystarczający argument.
Przed zakupem trzeba jednak dokładnie obejrzeć motocykl. Warto sprawdzić ślady korozji, instalację elektryczną, napęd, zawieszenie, hamulce i jakość wcześniejszych napraw. Superlight potrafi być wdzięcznym motocyklem, ale dużo zależy od tego, jak był traktowany. W razie czego możesz kupić nową sztukę z salonu. W najnowszej odsłonie w standardzie otrzymujesz boczne sakwy i turystyczną szybę.
Podsumowanie
Choppery 125 na prawo jazdy kat. B to motocykle, które przeżywają obecnie swój renesans. To propozycja dla tych, którzy nie mają prawa jazdy na motocykl, ale jednocześnie chcą poczuć klimat amerykańskich krążowników. Początkowo ten segment był okupowany przez Japończyków, a obecnie rządzą tu chińskie marki. Wybór modeli w salonach i na rynku wtórnym jest naprawdę spory.
Przeczytaj również:
RMT Daelim Daystar 125: Rozprawa o jakości koreańskich motocykli
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






Jeżeli na kategorii B można poruszać się jednośladem który można rozpędzić nawet do 120km/h o pojemności 123 to nie rozumiem dlaczego nie może ktoś jeździć 750 którym też można, Word szuka pieniędzy bo zabić i spowodować wypadek można nawet na Skuterze do 50 km/h. Dymanie z kasy Kowalskiego nic więcej, mam od 10 lat prawo jazdy na kategorię A i B uważam totalnym idiotyzmem ograniczenia pojemności kupna motocykla dla osób posiadających kategorię B i wymuszać wyrobienie kategorii A gdzie w Word zdajesz egzamin i przygotowują Cię na tym motorze co tak naprawdę jeździć możesz na co dzień mając kategorie B już to jest absurdem, na egzaminie i do nauki powinieneś mieć motor o pojemności najwyższej który można by było nabyć.
125 cm3 to gówno nie chopper idąc tym śladem motorynka to też chopper zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu te lewackie mydlenie oczu jest już przesadą