
Czy pokonanie ponad 1000 km na jednym tankowaniu seryjnym motocyklem jest w ogóle możliwe? Taki wynik udało się osiągnąć na jednośladzie, który każdy może kupić w polskim salonie. Co więcej, rekord ustanowiono nad Wisłą. W czasach, gdy ceny paliw zbliżają się do poziomu 8 zł za litr, a podróże motocyklowe coraz częściej prowadzą przez kilka państw, tak duży zasięg staje się czymś więcej niż tylko ciekawostką.
Jeszcze kilkanaście lat temu ogromne zbiorniki paliwa kojarzyły się przede wszystkim z największymi motocyklami wyprawowymi pokroju BMW R1200GS Adventure. Dziś producenci coraz częściej skupiają się na poprawie środka ciężkości i maksymalnym odchudzeniu maszyny, choć nadal nie brakuje modeli, które mają za zadanie sprawdzać się podczas dalekich, wymagających podróży. Wówczas kluczowa jest nie tylko ergonomia, pojemność i moc silnika, ale także zasięg możliwy do przejechania na jednym tankowaniu. Im bardziej zapuszczamy się w odległe zakątki świata, tym znalezienie stacji paliw staje się coraz trudniejsze.
Duża pojemność zbiornika paliwa może być ważna podczas wypraw poza Europę, gdzie infrastruktura nie zawsze wygląda tak jak na Starym Kontynencie. W wielu regionach Azji czy Afryki odległość między stacjami może wynosić kilkaset kilometrów, a jakość paliwa bywa bardzo zróżnicowana. Również w Europie duży zbiornik ma swoje zalety – planując trasę przez kilka krajów, można świadomie ominąć miejsca z najdroższym paliwem i zatankować dopiero tam, gdzie ceny są wyraźnie niższe.
Najważniejsze informacje:
- Seryjny motocykl, który możesz kupić w Polskim salonie, przejechał 1070 km na jednym tankowaniu.
- Rieju Aventura 500 to prawdziwy ADV, który nie tylko pozytywnie zaskakuje w terenie – ma dwa zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 40 l.
- Rieju Aventura 500 kosztuje 29 900 zł.
Obejrzyj koniecznie:
Polski importer przejechał 1070 kilometrów na jednym tankowaniu
Nie jest tajemnicą, że producenci często deklarują bardzo optymistyczne zasięgi swoich motocykli, ale tym razem rekord został sprawdzony w praktyce. W 2024 roku polski importer marki Rieju postanowił zweryfikować, jak daleko może dojechać seryjna Rieju Aventura 500 bez uzupełniania paliwa. Test przeprowadzono na fabrycznym motocyklu, bez dodatkowych modyfikacji wpływających na zużycie paliwa. Wynik? Śmiało można powiedzieć, że zaskoczył wszystkich – na jednym tankowaniu motocykl pokonał 1070 kilometrów, ustanawiając nieoficjalny rekord zasięgu seryjnego motocykla klasy adventure. Oczywiście taki rezultat wymagał spokojnego stylu jazdy i umiejętnego operowania manetką gazu. Nie zmienia to jednak faktu, że wynik przekraczający tysiąc kilometrów robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że osiągnięto go motocyklem, który można kupić w salonie.
Dwa zbiorniki paliwa i aż 40 litrów pojemności. Rieju Aventura 500 przejedzie ponad 1000 km na jednym tankowaniu
Sekretem Aventury 500 jest przede wszystkim układ dwóch fabrycznych zbiorników paliwa. Każdy z nich mieści 20 litrów, co daje łącznie 40 litrów benzyny. Pierwszy znajduje się klasycznie przed kierowcą, drugi umieszczono pod siedzeniem. Oczywiście sam rekord to jedno, ale w dobie szalejących cen paliw na stacjach możliwość zatankowania tak dużej ilości paliwa niesie ze sobą jeszcze jedną zaletę. Podczas zagranicznych wyjazdów motocyklista może zaplanować tankowanie w państwach, gdzie paliwo jest wyraźnie tańsze, i przy okazji unikać tankowania na autostradzie. Różnice między poszczególnymi krajami Europy potrafią sięgać kilkudziesięciu groszy na litrze, dlatego przy 40-litrowym zbiorniku oszczędności stają się zauważalne.

Nie tylko bak. Liczy się również niewysilony silnik
Sam duży zbiornik nie wystarczy, aby przejechać ponad tysiąc kilometrów. Rieju Aventura 500 napędzana jest dwucylindrowym silnikiem o pojemności 500 cm3 produkowanym przez firmę Loncin na licencji Hondy. Jednostka rozwija 47 KM, dzięki czemu spełnia wymagania prawa jazdy kategorii A2. To właśnie stosunkowo niewielka moc, spokojna charakterystyka oraz oszczędne spalanie pozwalają wykorzystać potencjał ogromnego zbiornika paliwa. Zresztą jednostki napędowe tworzone przez Hondę od dekad uchodzą za bezawaryjne, sprawdzone i oszczędne. Nadal jednak wymagają od kierowcy umiejętnego operowania manetką gazu, chociaż nawet jadąc całkiem żwawo, zasięg pozostanie imponujący.

Podczas bicia rekordu udało się pokonać dystans 1070 km, co przekłada się na spalanie nieco ponad 3,7 l/100 km. Przyjmijmy jednak, że część trasy pokonamy z prędkością autostradową, będziemy żwawo wyprzedzać i dynamicznie jeździć po krętych trasach, co wpłynie na spalanie. Nawet gdyby wzrosło ono o 1 l, do poziomu 4,7 l/100 km, to nadal jesteśmy w stanie pokonać ponad 800 km bez konieczności odwiedzania stacji paliw. Z pełnymi zbiornikami paliwa trudniejsza będzie za to jazda w terenie, gdyż znacząco wzrośnie masa motocykla. Należy jednak pamiętać, że możemy zatankować tylko jeden bak o pojemności 20 l, a z drugiego korzystać wyłącznie w określonych sytuacjach.

Rasowy motocykl adventure. Aventura 500 ma koła w rozmiarze 21 i 18 cali
Rieju Aventura 500 to model, który nie udaje rasowego ADV. Z przodu pracuje 21-calowe koło, z tyłu 18-calowe, a zawieszenie oferuje 190 mm skoku zarówno z przodu, jak i z tyłu. Regulacji podlegają kompresja, odbicie oraz napięcie wstępne. Fabryczne wyposażenie obejmuje również gmole, aluminiową płytę pod silnikiem, osłony dłoni oraz chłodnicy. Kierowca ma do dyspozycji 7-calowy kolorowy wyświetlacz TFT, który współpracuje z aplikacjami Carbit Ride i Mirror Connect. Pozwala to korzystać z nawigacji Google Maps, Waze czy OsmAnd bez konieczności montowania dodatkowych urządzeń.
Motocykl waży 190 kg na sucho, co w tej klasie jest bardzo dobrym wynikiem. Oczywiście po zatankowaniu pełnych 40 litrów masa znacząco wzrasta, ale w zamian kierowca otrzymuje zasięg, którego próżno szukać u konkurencji.

BMW i Triumph mają duże baki, ale nie taki zasięg
Duże zbiorniki paliwa nie są niczym nowym w świecie motocykli wyprawowych. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest zdecydowanie BMW R1200GS Adventure K25, którego zbiornik mieści 34 litry paliwa. Duży bak – o pojemności 30 litrów – posiada również nowy Triumph Tiger 1200. Oba motocykle doskonale sprawdzają się podczas dalekich podróży, jednak ich znacznie większe silniki zużywają wyraźnie więcej paliwa niż dwucylindrowa jednostka Rieju.

Tysiąc kilometrów bez stacji paliw robi wrażenie
Rieju Aventura 500 pokazuje, że rekordowy zasięg nie wymaga największego silnika ani motocykla kosztującego ponad 100 tys. zł. Znacznie ważniejsze okazują się odpowiednio dobrana jednostka napędowa, niskie zużycie paliwa oraz przemyślana konstrukcja z dwoma zbiornikami o łącznej pojemności 40 litrów. Dla większości motocyklistów przejechanie ponad tysiąca kilometrów bez tankowania pozostanie raczej ciekawostką niż codziennością, ale są jednak podróżnicy przemierzający Europę, Azję czy Afrykę, dla których możliwość pokonania tak dużego dystansu bez oglądania się za stacją paliw może okazać się jedną z największych zalet motocykla. A przy obecnych cenach paliw oznacza to nie tylko większą swobodę planowania trasy, ale także realną możliwość ograniczenia kosztów podróży.

Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.





