- BMW R 1300 GS Adventure to najlepiej sprzedający się motocykl adventure w Polsce.
- Czy BMW R 1300 GS Adventure ma jakieś wady?
- Dowiedz się, na co narzekają użytkownicy i dziennikarze z całego świata.
BMW R 1300 GS Adventure to najlepiej sprzedający się motocykl adventure w Polsce w 2025 r. Do tego zajął 2. miejsce w ogólnych wynikach rejestracji nowych motocykli. To mogłoby oznaczać, że jest motocyklem idealnym albo po prostu Polacy w ciemno kupują nowego GS-a, kiedy tylko się pojawi. Tym razem zamiast wychwalać jego zalety, postanowiliśmy sprawdzić, jakie wady wskazują użytkownicy i dziennikarze z całego świata.
Skrzynia ASA bywa problematyczna
Jednym z najgłośniejszych tematów po premierze została opcjonalna skrzynia ASA, czyli Automated Shift Assistant. System eliminuje klasyczną klamkę sprzęgła i pozwala jeździć w trybie manualnym lub automatycznym. W teorii to rozwiązanie idealne dla turystyki, jazdy miejskiej oraz osób ceniących wygodę i mniejsze zmęczenie w korkach.
W praktyce część użytkowników zwraca uwagę, że tryb automatyczny potrafi zmieniać biegi zbyt wcześnie albo zbyt nerwowo. Pojawiają się opinie o szarpnięciach przy ruszaniu, mniej płynnym redukowaniu przełożeń i pracy, która nie zawsze przewiduje intencje kierowcy. Szczególnie przy dynamicznym stylu jazdy system bywa oceniany jako zbyt zachowawczy i mocno nastawiony na spokojne tempo podróżowania.
Tryb manualny zbiera znacznie lepsze recenzje. Kierowca nadal zmienia biegi nogą, ale bez użycia sprzęgła, a sama zmiana jest szybka i precyzyjna. Można więc powiedzieć, że problemem nie jest sama technologia ASA, lecz sposób zestrojenia automatu w pierwszych egzemplarzach oraz oczekiwania kierowców przyzwyczajonych do klasycznej skrzyni. Na dziś ASA jest raczej ciekawą opcją niż rozwiązaniem jednoznacznie lepszym od klasyki.
Rozbudowana elektronika zwiększa komfort i ryzyko usterek
BMW R 1300 GS Adventure jest naszpikowany elektroniką. Radar adaptacyjnego tempomatu, rozbudowane tryby jazdy, półaktywne zawieszenie, wielofunkcyjny ekran TFT, systemy bezpieczeństwa oraz integracja ze smartfonem sprawiają, że motocykl jest bardzo nowoczesny i funkcjonalny. Pod względem wyposażenia BMW pozostaje jednym z liderów segmentu premium.
Jednak nie ma róży bez kolców, bo każdy dodatkowy moduł elektroniczny to kolejna okazja do potencjalnej awarii albo konieczności aktualizacji oprogramowania. Użytkownicy raportowali sporadyczne komunikaty błędów, potrzebę wizyty w serwisie w celu aktualizacji systemu czy drobne nieprawidłowości w działaniu wyposażenia dodatkowego. W większości przypadków nie były to problemy krytyczne, ale za to bywały irytujące.
Nie oznacza to, że motocykl jest awaryjny. Wymaga jednak dopracowania oprogramowania i opieki serwisowej typowej dla nowoczesnych konstrukcji premium. Im bardziej cyfrowy motocykl, tym większe znaczenie mają aktualizacje i poprawna diagnostyka. Warto pamiętać, że część użytkowników nigdy nie napotka żadnych problemów elektronicznych, a inni zetkną się z nimi już na początku eksploatacji. Dużo zależy od konkretnego egzemplarza oraz regularności wizyt serwisowych.
Akcje serwisowe po debiucie modelu
W przypadku pierwszych roczników pojawiły się oficjalne kampanie przywoławcze dotyczące wybranych podzespołów. Obejmowały one m.in. elementy instalacji elektrycznej, wybrane przełączniki sterujące czy system eCall odpowiedzialny za funkcje alarmowe i ratunkowe.
Sam fakt zorganizowania kampanii serwisowej nie musi oznaczać poważnej wady konstrukcyjnej. Współczesna motoryzacja bardzo często reaguje szybko nawet na jednostkowe ryzyka i producent woli zapobiegać problemom wcześniej, niż dopuścić do ich eskalacji.
Z punktu widzenia kupującego oznacza to jednak, że przy zakupie motocykla używanego warto sprawdzić historię konkretnego egzemplarza. Motocykl z wykonanymi aktualizacjami i kampaniami serwisowymi będzie zwykle bezpieczniejszym wyborem niż sztuka z początku produkcji, bez pełnej historii obsługi.
Masa i gabaryty nadal robią swoje
Mimo licznych usprawnień BMW R 1300 GS Adventure pozostał dużym motocyklem wyprawowym. Szeroka sylwetka, wysoka pozycja kierowcy, duży zbiornik paliwa i masa własna sprawiają, że nie jest to maszyna lekka ani filigranowa. Już pierwszy kontakt z motocyklem pokazuje, że to sprzęt budowany z myślą o dalekiej turystyce, a nie miejskiej lekkości, właściwej dla segmentu crossoverów.
Podczas jazdy masa jest skutecznie maskowana przez dobrze zaprojektowaną geometrię, nisko położony środek ciężkości i charakter silnika bokser. Na trasie motocykl prowadzi się zaskakująco lekko jak na swoje gabaryty i daje poczucie dużej stabilności. Przy wysokich prędkościach oraz z kompletem bagażu masa staje się sprzymierzeńcem.
Problemy zaczynają się zwykle przy manewrach parkingowych, zawracaniu na pochyłości, jeździe z pasażerem lub pełnym kompletem kufrów. Dla niższych albo mniej doświadczonych motocyklistów R 1300 GS Adventure może okazać się po prostu wymagający fizycznie. Jedno potknięcie na nierównym podłożu i parkingówka gotowa!
Cena zakupu i koszt wyposażenia dodatkowego
BMW od lat pozycjonuje serię GS jako produkt premium i nowy Adventure idealnie wpisuje się w tę strategię. Cena bazowa jest wysoka, ale w praktyce wielu klientów dopiero po doposażeniu motocykla otrzymuje konfigurację zgodną z oczekiwaniami. Wersja podstawowa rzadko bywa końcowym wyborem nabywców.
Pakiety jazdy, zawieszenie, systemy wspomagające, kufry, gmole, podgrzewane elementy czy dodatki turystyczne potrafią wyraźnie podnieść końcową cenę zakupu. Różnica między wersją podstawową a bogato skonfigurowanym egzemplarzem może być bardzo duża. To ważne szczególnie wtedy, gdy porównujemy BMW z konkurencją oferującą więcej seryjnego wyposażenia.
Do tego dochodzą koszty autoryzowanego serwisu oraz ceny oryginalnych akcesoriów. To ważna kwestia ekonomiczna, którą warto brać pod uwagę przed zakupem. Eksploatacja motocykla premium zwykle kosztuje więcej także po wyjeździe z salonu. Z drugiej strony BMW z reguły dobrze trzyma wartość rezydualną na rynku wtórnym. Wysoka cena wejścia może więc częściowo wrócić przy późniejszej odsprzedaży zadbanego egzemplarza.
Kufry, zamki i osprzęt podróżny
Motocykl klasy Adventure kupuje się z myślą o podróżach, dlatego ogromne znaczenie ma jakość akcesoriów bagażowych. W sieci pojawiały się uwagi dotyczące zamków, mechanizmów mocowania kufrów oraz drobnych problemów eksploatacyjnych związanych z osprzętem.
Nie są to sygnały, które powinny niepokoić i odstraszyć od zakupu, lecz raczej pojedyncze zgłoszenia typowe dla nowego modelu. Warto jednak pamiętać, że nawet drobiazg potrafi mocno zirytować, jeśli wydarzy się kilka tysięcy kilometrów od domu.
Podsumowanie
W ogólnym rozrachunku BMW R 1300 GS Adventure można uznać za bardzo dobry motocykl. Nie jest on pozbawiony wad, ale jednocześnie dla wielu użytkowników nie powinny one być krytyczne. Spośród wyżej wymienionych problemów najpoważniejszym wydaje się działanie skrzyni biegów ASA. Należy jednak spodziewać się, że producent będzie ją udoskonalał poprzez aktualizacje oprogramowania.
Przeczytaj również:
Nie stać Cię na BMW R 1300 GS Adventure? Oto 5 używanych alternatyw
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






