- Motocykle to dla jednych środek transportu, a dla innych - narzędzie do pokonywania granic.
- Poznaj najciekawsze i najdziksze motocyklowe rekordy Guinnessa.
- Dowiedz się, kto zrobił najszybsze wheelie i kto wykonał najdłuższy skok motocyklem.
Choć powinniśmy promować bezpieczną i rozsądną jazdę, to niestety, ale rekordy Guinnessa zaczynają się tam, gdzie kończy się zdrowy rozsądek. Pierwszy motocykl sam w sobie był przesunięciem pewnej granicy, a odkąd powstał drugi i kolejne, pojawiali się też śmiałkowie, którzy nie zamierzali wykorzystywać jednośladów jako środków transportu z punktu A do punktu B. Zajrzeliśmy do „Księgi rekordów Guinnessa”, by przedstawić wam 5 rekordów, które robią wrażenie i budzą respekt (i związane z nimi rekordy poboczne).

Ted Brady – wheelie z prędkością 350,595 km/h
Wheelie ma w sobie coś pierwotnego. Motocykl podnosi przednie koło, ciężar przenosi się na tył, a czas zwalnia. Ale jeśli próbujesz sobie wyobrazić wheelie wykonywane przy prędkości powyżej 350 km/h, musisz tę myśl całkowicie przestawić. Bo przy tej prędkości nie ma już miejsca na spontaniczność, ani nie ma miejsca na błąd. Rekordzistą jest Ted Brady, który osiągnął prędkość 350,595 km/h na dystansie kilometra. Próba miała miejsce na lotnisku Elvington podczas imprezy Straightliners World Wheelie Championship.
Brady startował na motocyklu Suzuki Hayabusa Turbo. Hayabusa to ulubiona maszyna tunerów i zawodników, którzy ścigają się na prostych. Motocykl rekordzisty też był specjalnie przygotowany. Miał nie tylko podrasowany silnik, ale też przeprojektowaną geometrię i specjalnie dobrane opony. Wszystko po to, by rozwinąć zawrotną prędkość, jadąc na jednym kole.
To jednak nie koniec ciekawych rekordów związanych z wheelie, bo np. Yasuyuki Kudo przejechał 331 km, jadąc na tylnym kole. Z kolei Johann Traber z Niemiec zrobił weheelie na linie i ustanowił rekord prędkości, który wynosi 53 km/h. Sumit tomar z Indii przejechał 1,7 km, robiąc wheelie bez trzymanki. Wygląda na to, że jazda na tylnym kole działa na śmiałków jak magnes.
Jesse Toler – stoppie na dystansie 402,42 m
Skoro powiedzieliśmy wheelie, to musimy też powiedzieć stoppie. Autorem najdłuższego zarejestrowanego stoppie jest Jesse Toler, który pokonał 402,42 m. Na tym jednak nie koniec, ponieważ dzierży on również rekord prędkości stoppie, a ten wynosi 241,4 km/h. Oba rekordy ustanowił w 2012 r., podczas imprezy Charlotte Diesel Super Show na Z-Max Dragway.
Czy na tym kończymy rekordowe stoppale? Oczywiście, że nie! W 2006 r., na torze Donington Park Craig Jones ustanowił rekord w stoppie z dwiema osobami siedzącymi na motocyklu. Przejechał łącznie 305 m. Z kolei najdłuższe stoppie na motocyklu crossowym wynosi 86,2 m, a rekord ustanowił Gary Harding z USA, który jechał na Kawasaki KX250T8F.
Shelton „Big Red Machine” Foster – najdłuższa jazda bez trzymania kierownicy
Kolejny ciekawy rekord dotyczy najdłuższej jazdy bez rąk. Dzierży go Shelton „Big Red Machine” Foster i wynik wynosi 297,99 km. Warto wspomnieć, że taki sam dystans pokonał Mike „Brick” Wall. Obie próby zostały wykonane na MSR Speedway w Angleton, w Teksasie i doszło do nich tego samego dnia. Czy w tym szaleństwie jest metoda? Tak! Obaj panowie należą do klubu motocyklowego dla przedstawicieli służb mundurowych i bijąc rekord, chcieli zwrócić uwagę na problem przemocy domowej i weteranów z PTSD. Podczas próby użyli motocykli Harley-Davidson Electra Glide. Przejrzeliśmy jeszcze rekordy w poszukiwaniu innych ciekawych wyczynów bez trzymanki, ale niczego więcej nie znaleźliśmy.
Ivan Cervantes – 4012,53 km w 24 godziny
W kategoriach długodystansowych kluczowe jest nie tylko to, ile przejedziesz – ale jak szybko pokonasz dystans. Tu nie chodzi o wycieczkę, lecz o walkę z czasem, snem, ciałem i temperaturą silnika. Oficjalny rekord w kategorii największego dystansu pokonanego indywidualnie na motocyklu w ciągu 24 godzin dzierży Ivan Cervantes. Zawodnik uzyskał w tym czasie średnią prędkość 167,79 km/h.
Cervantes dosiadał motocykla Triumph Tiger 1200 GT Explorer, a próba pobicia rekordu została przeprowadzona na zamkniętym obiekcie – torze High-Speed Rin we włoskim Nardo. Tylko w ten sposób można było przejechać 4012,53 km w 24 godziny. Co ciekawe, motocykl nie był w żaden sposób specjalnie przygotowywany do tej próby. Uznano, że jego wyposażenie oraz zbiornik paliwa o pojemności 30 litrów w zupełności wystarczą. Motocykl był tankowany w locie, a jedyna przerwa została zrobiona w połowie próby, by wymienić opony.
Robbie Maddison – najdłuższy skok na motocyklu
Ostatni przystanek to skoki, bo przecież skoki na motocyklach zawsze są emocjonujące. Zacznijmy od tego, że najdłuższy lot w kategorii indywidualnej wykonał Robbie Maddison. W Melbourne przeleciał 106,98 m na motocyklu Honda CR500. Rekord został ustanowiony w 2008 r. Co ciekawe, Maddison ma jeszcze w swoim arsenale rekord w najdłuższym skoku z wykonaniem tricku – przeleciał 74,9 m wykonując trick superman seat grab.
Na tym nasza skoczna przygoda się nie kończy. Na przykład w 2023 r. Jake Bennett i Mel Eckert wykonali skok o długości 37,1 m i jest to najdłuższy skok w parze. Co ciekawe, również są to Australijczycy. Najdłuższy skok ze startu zatrzymanego wykonał Michele Pradelli w 2009 r. Rekord wynosi 4,26 m. Najdłuższy skok z użyciem rampy w kategorii kobiet wykonała Fiona Beale z Wielkiej Brytanii. W 1997 r. pokonała w powietrzu odległość 57,9 m. Z kolei rekord skoku w trakcie jazdy tyłem do kierunku jazdy wynosi 18,2 m i ustanowił go Roger „Mr Backward” Riddell.
Podsumowanie
Jak widzicie, „Księga rekordów Guinnessa” jest pełna ciekawych wyczynów niezwykłych śmiałków, którzy mieli odwagę zmierzyć się z siłami fizyki. U jednych takie wyczyny budzą podziw, a dla innych stanowią inspirację, by marzyć o przekroczeniu tych granic i zapisać się na kartach historii. W naszym przeglądzie zaledwie musnęliśmy wierzchołek góry lodowej. Dlatego jeśli jest jakiś motocyklowy rekord, który przykuł waszą uwagę, a o nim nie wspomnieliśmy, to koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.







Na YT jest nagranie wheelie Ghostridera przy 354 km/h. Oczywiście nie jest to rekord Guinessa, tylko wskazanie z GPS, ale za to manewr wykonany w normalnym ruchu na autostradzie.