Jak wygląda rynek motocykli w Japonii? Nie jest tak romantycznie, jak myślisz

W skrócie
  • Japonia to ojczyzna czterech mocnych marek motocyklowych.
  • Jakie motocykle kupują Japończycy?
  • Odpowiedzi mogą cię zaskoczyć!

Świat to bardzo ciekawe miejsce i choć wydawałoby się, że statystyki sprzedaży motocykli są tylko pustymi liczbami, to mówią nam wiele o zwyczajach panujących w danym kraju, jego systemie prawnym, infrastrukturze i zarobkach mieszkańców. Najlepszym przykładem może tu być Japonia. Choć to ojczyzna takich motocykli, jak Suzuki Hayabusa, Yamaha R1 i Honda CBR1000RR-R SP, to próżno szukać tych maszyn w rankingach sprzedaży.

Japoński rynek motocyklowy w 2025 roku

Według danych JAMA – organizacji zrzeszającej producentów samochodów, ciężarówek, autobusów i motocykli – w 2025 r. w kraju kwitnącej wiśni zarejestrowano 361 990 motocykli. To o 1,6 proc. mniej niż w 2024 r. Jednocześnie do salonów dostarczono 337 100 motocykli.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Największą popularnością cieszyła się klasa pojemności 51-125 cm3, która zakończyła rok z wynikiem 108 287 szt. i spadkiem o 3,9 proc. Daje jej to udział w rynku na poziomie 29,9 proc. Dalej znalazły się motorowery, a więc jednoślady z silnikami o pojemności do 50 cm3. Tu wynik rejestracji wynosił 107 454 szt. Podium zamyka klasa powyżej 250 cm3 z liczba 84 259 rejestracji. Jednak uprzedzamy – nie są to te wszystkie seksowne modele motocykli, o których myślicie.

Jakie motocykle kupowali Japończycy?

Jeśli chodzi o ranking marek, to Japończycy są wierni rodzimym producentom. Na przykład w klasie 126-250 cm3 rządziły kolejno Honda, Yamaha, Kawasaki i Suzuki. W kategorii powyżej 250 cm3 – Honda, Kawasaki, Yamaha i Suzuki. Ciekawe informacje przynosi też raport serwisu Motorcycles Data za kwiecień 2026 r. Wynika z nich, że na popularności zyskują BMW i Moto Guzzi, a Harley-Davidson, Triumph i Ducati odnotowują spadki.

Jeżeli weźmiemy zbiorczy ranking motocykli z silnikami o pojemności powyżej 125 cm3, to liderem rynku w 2025 r. była Honda Rebel 250 z wynikiem 9356 sprzedanych motocykli. Warto wspomnieć, że motocykl występuje w wersji z E-Clutch. Dalej na podium znalazły się Honda PCX 160 oraz Kawasaki Eliminator. Pierwszy motocykl wyprodukowany pod szyldem marki spoza Japonii pojawia się dopiero na 18. miejscu. To Harley-Davidson Low Rider z wynikiem 1845 szt. i spadkiem o 28 proc. Nie wiadomo jednak, czy chodzi tu o model S, czy może o ST. Nie należy również wykluczać scenariusza, że połączono oba warianty.

W klasie 125 Japończycy mają tego samego lidera co Polacy i jest to Honda PCX 125, która zdeklasowała konkurencję na swoim podwórku. W 2025 r. sprzedano 18 600 egzemplarzy tego skutera. Dalej są Honda Lead 125 (9200 szt.) i Honda Super Cub 110 / Super Cub 110 Pro (8500 szt.).

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Dlaczego Japończycy kupują motocykle z małymi silnikami?

Jest kilka powodów, dla których Japończycy dokonują takich, a nie innych wyborów zakupowych. Najważniejszy jest taki, że dla motocykli z silnikami o pojemności do 250 cm3 nie ma obowiązkowego badania technicznego (tzw. shaken). Koszt shaken dla motocykli wynosi równowartość od 2,5 do 4 tys. zł i jest wykonywany co 2 lata. Jednocześnie cena np. Hondy PCX 160 w stanie gotowym do jazdy wynosi równowartość ok. 11 tys. zł.

Druga kwestia to infrastruktura w dużych miastach i organizacja ruchu drogowego. Japońskie miasta promują korzystanie z transportu zbiorowego, dlatego zarówno kierowcy samochodów, jak i motocykliści nie mają tu łatwego życia. Na przykład żeby kupić i zarejestrować samochód w dużym mieście, to często trzeba wcześniej mieć miejsce parkingowe. W przypadku motocykli taki wymóg nie obowiązuje, ale i tak nie można parkować byle gdzie.

Japońskie prawo jest też stworzone pod to, by promować mniejsze pojemności. Mamy tu kilka poziomów prawa jazdy. Mając 16 lat można zrobić prawo jazdy na motorower lub standardową licencję motocyklową. Mając 18 lat można uzyskać tzw. large motorcycle license, a więc na prawo jazdy na duże motocykle.

Japończycy mają też ciekawy podział ubezpieczeń. Obowiązkowym jest jibaiseki, które obejmuje szkody osobowe wyrządzone osobom trzecim, a więc nie pokryje kosztów naprawy uszkodzonego mienia. Tym zajmuje się dobrowolne ubezpieczenie nin’i hoken. Co ciekawe, motocykle z silnikami o pojemności do 125 cm3 można dodać do ubezpieczenia samochodu, co znacznie obniża koszty.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Podsumowanie

Jak widzicie, choć Japończycy produkują mocne i ekscytujące motocykle, to próżno ich szukać na lokalnym rynku. Mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni wybierają maszyny z silnikami o pojemności do 250 cm3, ponieważ są tanie w zakupie i tanie w utrzymaniu, a do tego łatwiej je zaparkować. Do motocykli podchodzi się tutaj często bardzo praktycznie i mogą stanowić jedyny środek transportu.

Przeczytaj również:

Oto ranking sprzedaży motocykli w Niemczech – czy BMW ma się czego bać?

Ciąg dalszy poniżej reklamy


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button