Prawda czy fałsz?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #35187 Reply
    Slawo
    Użytkownik
    • Postów: 18

    Przeglądając internet pod kątem dalszych wypraw skuterem natrafiłem na taką relację:
    http://www.zipp.pl/klub.php?cat=49&dokument=40
    Zastanawiam się co to naprawdę jest – tekst reklamowy czy autentyczny opis przygody.

    #35188 Reply
    KrzysiekP
    Użytkownik
    • Postów: 2 166

    Slawo może i prawda ale jeśli to 4t to długo nie pojeździ chyba ze co tydzień na dniówkę odstawia na serwis w celu przeglądu bieżącego. Mnie dobicie blisko 12 tys km zajęło blisko rok.

    REKLAMA

    RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

    Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

    #35190 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    też to widziałem i miałem takie same podejrzenia co Slawo… No ale kichy chyba by nie wciskali klienteri…

    #35193 Reply
    Slawo
    Użytkownik
    • Postów: 18

    Jeśli to prawda, to imponująca. Mówię to z perspektywy kogoś, kto jeszcze parę dni temu próbował odpalić swój pierwszy skuter postawiony na bocznej nóżce. 🙂 Poza tym kupiłem sobie jednoślad, m.in. – a może i głównie po to – aby po w miarę poprawnym wdrożeniu się w arkana prowadzenia wyruszyć na dłuższe, weekendowe trasy (po 180-200 km w obie strony), a finalnie, pod koniec sierpnia, spróbować bzyknąć się do Chorwacji (ok. 880 km), nie spiesząc się, robiąc dziennie po 200 km. Skuter będę miał już dotarty, pasek napędowy i świecę nauczę się wymieniać… Dam radę?

    #35194 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Też chętnie bym do Chorwacji pojechał… Tylko niestety trzeba jechać przez Niemcy bo w Czechach jest obowiązkowe prawo jazdy na skutery 50 cmm…

    #35195 Reply
    Slawo
    Użytkownik
    • Postów: 18

    Madi, Czechy nie są potrzebne. Słowacja, Węgry i już jesteś w Chorwacji.

    #35197 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Ode mnie w jedną stronę by było jakieś 1200 km. Po drodze jest jeszcze Balaton.

    #35199 Reply
    TERMIT_PL
    Uczestnik
    • Postów: 330

    No do Chorwacji było by bardzo ciekawie jechać na jednośladzie 🙂 Ciekawi mnie ile zajęłoby dojechanie na miejsce …

    #35200 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Koło 4 dni w jedną stronę, 300 km dziennie jadąc, 200 to za mało…
    Ja jakbym jechał to z takimi kryteriami:
    -spanie na dziko;
    -żarcie we własnym zakresie;
    -dystans około 300 km dziennie;
    -postoje co jakieś 50 km;
    -prędkość maksymalna 50 km/h.

    #35202 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    Czy ja wiem, nie lubię się tak tłuc niewygodnie i wgl. Dla mnie wypoczynek to wypoczynek, a nie, żeby się martwić czy coś się nie zepsuje ;D

    #35209 Reply
    Slawo
    Użytkownik
    • Postów: 18

    Ode mnie, z Krakowa do Rijeki, jest 846 km (według trasy Google). Myślę, że w cztery dni powinienem dojechać. Jeśli chodzi o noclegi tranzytowe, to myślę o campingach.

    #35210 Reply
    Slawo
    Użytkownik
    • Postów: 18

    Ode mnie, z Krakowa do Rijeki, jest 846 km (według trasy Google). Myślę, że w cztery dni powinienem dojechać. Jeśli chodzi o noclegi tranzytowe, to myślę o campingach.

    #35211 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Na campingi szkoda kasy, nocleg w lesie masz na polu 😛

    #35213 Reply
    Vezyr
    Użytkownik
    • Postów: 2 406

    Albo w rowie przy konkretnym balecie 🙂

    #35225 Reply
    TERMIT_PL
    Uczestnik
    • Postów: 330

    madi napisał:

    Na campingi szkoda kasy, nocleg w lesie masz na polu 😛

    Jak w zeszłym roku jechałem z rodziną na wycieczkę po Norwegii to tylko noclegi na polu,czy gdzieś przy lesie.Namiot – 5 minut roboty rozłożyć,w przedsionku mała butla gazowa z palnikiem,obiadek w garneczku czy wode na herbate nastawić,to wszystko jest 🙂 Tylko że to samochodem było :]

    #35226 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    to nie ma znaczenia czy samochodem czy skutrem. we wtorek wyjeżdzam na 18-20 dni w Bieszczady i do Zakopanego i też będę spał po lasach i polach. A czym jadę – rowerem rzecz jasna 🙂 Rower ma taki + że wszędzie się go schowa i go w nocy nie widać, więc przy dobrym ukryciu namiotu ryzyko przypału jest znikome.

    PS: W Norwegi jest prawo mówiące o tym, że możesz nocować na dziko na państwowych terenach do jednej doby.

    #35239 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    Oooo, Slawo Ty z Krakowa ;D Nareszcie ktoś z moich stron. Ja z Nowego Sącza. Do Krakowa mam 110 km 😉 Ale idzie śmignąć przez Brzesko, w Bochni już na A4 i szybciutko do Krakowa. Dzisiaj właśnie byłem w Krakowie, w sumie po drodze ;D Wracałem z Wałbrzycha, przez Świdnicę, i w Wrocławiu na A4 😉 450km w 5,5 godziny zrobiliśmy samochodem. Trochę wolno bo na Bochni przyblokowało i się wlekliśmy, tak to idzie w 4,5h przejechać jak się dobrze przyciśnie ;D

    #35241 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    A ja będę w Nowym Sączu za jakiś tydzień 😛

    #35243 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    Ooo, na skucie? Jakby co, możesz wpaść, albo coś ;D

    #35244 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    A, i w jakim celu będziesz? Wypoczynkowym, czy do rodziny czy coś? Jeżeli rekreacyjnie, to bym Ci radził w któryś dzień wpaść do Krynicy Zdrój, tam można sobie wyjść na np. Górę Parkową, bardzo fajnie jest, albo w Szczawnicy można na Czerwony Klasztor iść, albo na Trzy Korony 😉 A w Sączu to nic takiego nie ma ;D Zamek, ładny zegar z kwiatów obok zamku, jest też tam atrakcja dla turystów „sikający rycerzyk pod zamkiem” ;D

    #35254 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Ryglos będę jechał rowerem, od strony Bieszczad przez Krynicę Zdrój, Muszynę, Piwniczną Zdrój przez Nowy Sącz właśnie do Szczawnicy i dalej na Czerwony Klasztor i do Zakopca 🙂 jadę rekreacyjnie.

    #35256 Reply
    Jakub100001
    Użytkownik
    • Postów: 582

    Ryglos też jestem z okolic Krakowa więc moglibyśmy gdzieś sobie smignąć końcem lipca 😉

    #35257 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    A rowerem, fajna sprawa ;D Ja wczoraj rowerem 40km zrobiłem, kawałek Czech objechałem 😉 Fajną masz trasę, można trochę zobaczyć. Na Czerwony Klasztor to tam asfalt wylany i się elegancko, tam akurat 10km jedzie, jakbyś bez roweru był, to byś mógł spływem Dunajca popłynąć z powrotem, też fajna trasa. Drugie podejście to jest straszna wyrypa, dla hardkorów chyba ;D Jak się tam wybrałem 1 raz to normalnie masakra ;D Można też 3 sposobem od Słowacji podjechać i tam tylko przez kładkę i już się jest ;D Ja z wszystkich 3 sposobów już korzystałem. Bardzo fajne widoki są z trzech koron, byłem i polecam, chociaż tam to rowerem nie za bardzo ;D

    #35258 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    Jakub100001 napisał:

    Ryglos też jestem z okolic Krakowa więc moglibyśmy gdzieś sobie smignąć końcem lipca 😉

    Kiedyś możemy wyskoczyć ;D Czas pokaże ;D

    #35260 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Właśnie wiem o tej drodze przy przełomie Dunajca tamtędy chcę przejechać 🙂

    #35261 Reply
    a123659
    Uczestnik
    • Postów: 2 527

    No, fajnie się jedzie, tylko musisz bardzo tam uważać. Jak tam byłem 1 raz, to chłopak wypad z tej drogi na skały do Dunajca… Nieprzyjemna sprawa, na rowerze jechał. Helikopter po niego leciał, ale niestety chyba nie przeżył ;(

    #35262 Reply
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Spoko, moje tempo jest dość niskie, około 20 km/h ale jak są ciekawe miejsca to znacznie wolniej jadę żeby się napawać widokami 🙂

    #35294 Reply
    Pietro
    Użytkownik
    • Postów: 3 294

    Jestem w Chorwacji. Z Częstochowy do Vodic, przez Czeski Cieszyn, Czadce, Słowację i Węgry zrobiłem równe 1300km, z tym że w Chorwacji zjechałem z autostrady w Karlovacu, bo chciałem jechać przez Plitvicki park Narodowy. Tu na miejscu spotkałem Słowaka na skuterze Honda Silver Wing 500, zrobił ok. 1000km, tak że z Krakowa napewno nie jest 800km jak ktoś pisał…

Wyświetla 1 wpisów z $
Odpowiedz na: Prawda czy fałsz?
Twoje informacje:




Back to top button