Olej silnikowy 4t 139QMB

Wyświetla 61 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #664567
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 911

    ja płucze Listerine

    #664569
    Kiler
    Uczestnik
    • Postów: 252

    Emmmm… Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    REKLAMA

    Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

    Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

    #664570
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 911

    może po prostu przestać wymyślac kolejne bzdury

    #664571
    Kiler
    Uczestnik
    • Postów: 252

    Chcę przepłukać silnik z syfu.Co w tym dziwnego ?

    #664572
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 911

    ale zrobiłes milion kilometrów w trudnych warunkach? wygrałeś nim Dakar? masz w nim magistrale olejową długą na 20m? odłozył ci sie nagar na dźwigienkach zaworowych?.
    chcesz przepłukać silnik z syfu to zmień mu olej i zamknij temat. z kolejnej bezsensownej czynności stworzyłes 7 stronicowy wątek, sam co chwile dochodzisz do wniosku że jednak trzeba lać to co zaleca fabryka po czym masz znowu odpał w jakąś strone.
    Już „przerabialiśmy” dodatki do paliwa i oleju a to jeb! dodawać nie bedziesz. bedziesz płukał. Nie wiesz po co i nie wiesz jak i nie wiesz czym ale bedziesz płukał. Coś sobie przy tej okazji urwiesz lub spierdolisz i znowu bedą 3 kolejne tematy.
    Ja przestaje brać udział w tym świrowaniu bo to jest normalna strata czasu dla ciebie i innych – bo ty sie nawet nie uczysz na własnych błędach a innym dupe zawracasz.

    #668735
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Trochę „poszufluję” temat z olejem i wrócę do Was z pytaniem o wyroby Millers’a.
    WSTĘP: moje stare auto (hyundai i30 rocznik 2008 1.6 benzyna przebieg 280.000 km trafiło w ręce mego dziecięcia do dorżnięcia, ale… może niekoniecznie. Auto ma moc, kompresję i nie pali oleju (serwisowane od urodzenia regularnie co 15K Km), jednak klekocze przez około 30 sekund na zimnym jak diesel. Po rozprowadzeniu oleju (chwila na nagrzanie) wszystko cichnie i pełna kulturka. Mechanik twierdzi, że to typowa przypadłość tego silnika, tłoki dostają luzu w cylindrach i chodzą na boki stukając, być może przyczyną jest zbyt „eko” jazda poprzedniego użytkownika (tak, tak, to byłem ja), czyli częste używanie zbyt niskich obrotów silnika do jazdy (duże obciążenie jednostki). Trochę może i tak, ale w swoich autach staram się pilnować i nie jeździć poniżej 2.000 rpm (silniki benzynowe), więc gdzie mi tam do aktualnych zaleceń ekodrivingu instruktorów z eLek 🙂
    No ale mogłem coś spierdzielić, każdemu się czasem uda, mnie również 🙂
    ROZWINIĘCIE: kumpel zakupił identycznego hyundaia z przebiegiem w okolicach 120K km i identyczną przypadłością. To stary motocyklista (grzebiący w mechanice), więc go ten dźwięk wnerwiał. Twierdzi, że zrezygnował ze stosowania Castrola na rzecz 5w30 Millers’a, co spowodowało zmianę w efektach dźwiękowych – wyciszenie jednostki. Silnik nie klekocze na zimnym… w każdym razie klekot trwa mgnienie oka, a nie kilkanaście sekund.
    Fakt? Mit? Placebo?
    Nie wiem, nie jestem w stanie zweryfikować, nie słyszałem jak klepie wcześniej, nie słyszę jak nieklepie teraz… to tylko „opowieści dziwnej treści” 🙂
    Przy okazji wizyty kurtuazyjnej u mechanika podpytałem, czy coś na ten temat wie i czy to może być prawda/półprawda/gównoprawda. Nie wie, ale spróbować można (przy kolejnej wymianie). Natomiast zasygnalizował z tym olejem inny problem (jak i z full synthetic Motulem). Jego zdaniem te oleje mają bardzo dobre parametry, ale przez to że są takie zajebiste, to też zajebiście szybko biorą na siebie cały silnikowy syf i efekty obciążeń jednostki, więc dużo szybciej tracą swoje właściwości. I nie chodzi tu o różnicę między zwykłym olejem (wymiana co 10-15 K km) a long-lifem, ale o wymianę raczej już po 5 K km… co może być dość upierdliwe (i kosztowne) w życiu codziennym. Wspomina o tym nawet autor tego wpisu (dość fajna/prosta tabelka pokazująca zależność częstotliwości wymiany oleju od warunków użytkowania w stosunku do zaleceń podstawowych producenta – cały czas mówimy o zwykłym, codziennym użytkowaniu sprzętu, nie o ekstremalnych obciążeniach):
    https://motoroils.pl/dlaczego.html
    Z moim sposobem użytkowania (mam 3 na 5 punktów) wychodzi mi, że olej silnikowy powinienem wymieniać gdzieś w 2/3 zalecanego przebiegu. W przypadku Toyoty jak i Hyundaia to po 10, a nie po zalecanych 15K km.
    Z drugiej strony wychodzi na to, że robiłem słusznie ze skuterem, zmieniając mu olej co 2,5K km przy zaleceniu producenta co 5K km. Moto dostawało strasznie w dupę przez brak jakichkolwiek dłuższych przebiegów – cały czas tylko miasto, tylko korek, a jak nie korek, to ostra kita, żeby wreszcie chociaż kawałek pojechać szybciej. Chwili spokoju ten silnik nie miał 🙂
    ZKOŃCZENIE: szybkie zużywanie się/utrata parametrów w pełnych syntetykach (Millers, Motul), szybsze niż w zwykłych olejach silnikowych tylko udających pełne syntetyki to prawda/fakt? Macie takie doświadczenie/wiedzę?
    Wpływ zastosowania tego typu oleju na pracę silnika (szybsze napełnienie/lepsze smarowanie powoduje wyciszenie pracy nie w pełni sprawnych/uszkodzonych elementów silnika)? Cokolwiek…? Czy taka zmiana może mieć wpływ i sens?
    Wiem, to trochę bezsensowna dyskusja i lepiej po prostu zrobić remont silnika niż tak się bawić, ale mnie to zainteresowało, stąd przydługa rozprawka 🙂

    #668748
    Dziadek_z_Kielc
    Uczestnik
    • Postów: 177

    Mi tam nasuwa się jedno zasadnicze pytanie: masz ci tam waści… popychacze hydrauliczne? To jest raz. Dwa, Motyla to ja czasem widzę… na półce w hurtowni smarów i olejów. 😉 * Valvoline popróbuj zatem, a co ci panie szkodzi. Może przypasi? Koszt zakupu niewiele wyższy względem Lotosa. 🙂 Specyfikacja jest specyfikacja, reszta… ^Franiu^, wyjdzie w praniu. * Trzeba z żywymi naprzód iść, po rzeczy sięgać nowe, a nie w uwiędły laurów liść z uporem stroić głowę. Tako rzekłby klasyk jaki. Hallelujah. 😉 🙂 😉

    #668762
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Mnie się też to pierwsze rzuciło na mózg, ale mechanik twierdzi, że nie, że to nie popychacze. Może i wie co mówi, obsługują floty latające KIjAmi, a to te same silniki, tylko katowane niemiłosiernie przez handlowców. Znaczy – wszelkie usterki wychodzą wcześniej (przy mniejszym przebiegu) niż w moim staruszku. Ale nic to, takie to było tylko pytanko, na rozluźnienie atmosfery 🙂 Ciekaw byłem, czy jak się taki zarąbisty olej wleje do zrąbanego silnika, to silnik też będzie zarąbisty, czy niekoniecznie, oraz czy te zarąbiste oleje trzeba zarąbiście często wymieniać, żeby nie zarąbać silnika… A Valvoline, chętnie, jak będzie okazja 🙂 A na razie nie chciałem własnej zguby i fundnąłem sobie aligatora – funkiel nówkę 🙂
    https://drive.google.com/file/d/1ygsb8rb8bbDIGYhyTMkn-v_jL-vtKiEv/view?usp=sharing
    Mogę na budowie rżnąć (głupa), ile wlezie 🙂

Wyświetla 61 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button