Jaki Skuter Polecasz?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #169
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • Postów: 2 361

    Wyobraź sobie, że jestem Twoim dobrym znajomym i pytam Ciebie o poradę: Jaki mam kupić skuter?
    Co wówczas polecisz?

    #171
    Natalia
    Użytkownik
    • Postów: 18

    To zależy, czego właściwie szukasz, co innego polecę dla poszukiwacza sprzętu o aspiracjach sportowych, a co innego dla kogoś, kto chce po prostu sprawnie poruszać się po mieście i nic poza tym;)

    REKLAMA

    RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

    Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

    #355
    qazwsxedc
    Użytkownik
    • Postów: 3 026

    Natalia ma racje!
    Nie ma jednego idealnego sprzętu dla każdego.
    Czasami nawet wzrost bywa barierą.
    Przypuszczalne zastasowanie też ma znaczący wpływ.
    A przede wszystkim fundusze jakimi się dysponuje.

    #363
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • Postów: 2 361

    Natalia ma racje!
    Nie ma jednego idealnego sprzętu dla każdego.
    Czasami nawet wzrost bywa barierą.
    Przypuszczalne zastasowanie też ma znaczący wpływ.
    A przede wszystkim fundusze jakimi się dysponuje.

    Łooo, już zapomniałem o tym temacie. Wybór padł na Kymco New Dink. Duże, wygodne, ładne, czterosuwowe. Jestem bardzo zadowolony:)

    #380
    Ernest05
    Użytkownik
    • Postów: 497

    Natalia ma racje!
    Nie ma jednego idealnego sprzętu dla każdego.
    Czasami nawet wzrost bywa barierą.
    Przypuszczalne zastasowanie też ma znaczący wpływ.
    A przede wszystkim fundusze jakimi się dysponuje.

    Łooo, już zapomniałem o tym temacie. Wybór padł na Kymco New Dink. Duże, wygodne, ładne, czterosuwowe. Jestem bardzo zadowolony:)

    A nie lepsza jest Gilera runner od new dinka ?

    #381
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • Postów: 2 361

    Hmm ten styl to nie dla mnie:)

    #385
    Patrykk
    Użytkownik
    • Postów: 2 027

    Jakbyś nie zauważył, to gilera runner jest zupełnie innym skuterem niż dink ! .

    Lepsza- pojęcie względne ! . Zależy co, kto woli .

    #388
    qazwsxedc
    Użytkownik
    • Postów: 3 026

    No wiadomka: Dink to swoisty turystyk- „wygodne” zawieszenie, dużo miejsca, wielki schowek.
    Runner to „miejski zapierdzielacz”- hałaśliwy, dynamiczny, no i średnio ekonomiczny.

    #392
    Ernest05
    Użytkownik
    • Postów: 497

    Gilera nie jest mała przecież 😛 Tylko przy tym ma fajne osiągi…

    #405
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • Postów: 2 361

    No wiadomka: Dink to swoisty turystyk- „wygodne” zawieszenie, dużo miejsca, wielki schowek.
    Runner to „miejski zapierdzielacz”- hałaśliwy, dynamiczny, no i średnio ekonomiczny.

    A ja chciałem ciche, opanowane, wygodne i duże:)

    #442
    Pawlom95
    Użytkownik
    • Postów: 28

    ja marze o sportowym skuterze typu aprila sr, albo yamaha aerox to są cudeńka:)

    #534
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 191

    Proponuję coś w stylu neoklasycznym, np.Honda PS 125, lub bardziej uniwersalny i do turystyki Yamahę X-max 250 😉

    #646
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Tu się zgadzam z Patrykkiem – „lepsze” jest pojęciem względnym i w sumie tu bardziej chodzi o preferencje.

    Mi np za diabła by sprzedawca nie wcisnął gilery lub innego „pierdziawka” – właśnie ze względu na moje podejście do tych malutkich 2 T… oferowano mi – nie przekonano mnie.

    We wszystkim jednak najistotniejsza jest jakość wykonania i niezawodność, a tego nie można odmówić ani Gillerze, ani Yamahom i innym renomowanym, ale także i u nas mniej znanym (i jakże często mylonym z produktami z Chrl) Kymco czy Sym`owi, które są w miarę cenione na rynku zachodnim właśnie ze względu na jakość wykonania.

    Szczerze przyznam że zawsze byłem przeciwnikiem skuterów… jako wieloletni (20 lat jazdy na motorowerach) „simsonowiec” z przerażeniem patrzyłem na „pierdziawki” (najpierw 1sze wpostaciskuterów Simson, później zalew w latach od 2005 produktów z Chin) na małych kołkach i powiedziałem sobie że nigdy „tego czegoś nie kupię”…

    Kiedy już mój simsonek odmówił posłuszeństwo, a dojeżdżanie komunikacją lub samochodem ok 1500 km wychodziło „zbyt drogo”, ponownie było rozważanie „motorower”… i w sumie gdyby nie owe „stateczne, spokojne bydle”, którym jest Kymco ND, to raczej wybór by padł na coś „typu simsonowego” w dawnym stylu (zastanawiałęm sie swego czasu nad ZIPP NEKEN czy jakoś tak… zanim nie dowiedziałem się że to chinczyk)… później „przychylny byłem Peugotom… ale też „coś mi nie pasowało” w nich.

    Jak zobaczyłem New Dinka od razu „się zakochałem” w nim.

    Tak więc jak widzicie, gusta są różne – jedni wolą poszaleć pod blokiem i są miłośnikami tuningu – tu idealne są modele włoskie i japońskie – czyli 2T, inni znowu preferują „pakowność” i małe spalanie – tu zdecydowanie kłania się zwłaszcza Kymco ND, który znacznie różni nawet się od swoich braci S8 czy S9 (najbliżej mu chyba do K B&W o ile ktoś woli 2T).

    Po prostu z dużych 50 nie ma za bardzo wyboru… zwłaszcza jak mają mało palić i być dobre jakościowo… praktycznie o dużych modelach można mówić tylko w przypadku „zmniejszonych silnikowo” 175tek, czy 200tek… a takich jak ND jest mało i ma swoje pewne wady, takie zmniejszenie silnika – a więc nie będzie to „sportowy huragan do szaleństw” – coś, za coś i dlatego jest istotne, co oczekuje klient, a nie to co jest modne na zasadzie „bo wszyscy naokoło mają gilere czy yamahe”. 😉

    #648
    qazwsxedc
    Użytkownik
    • Postów: 3 026

    Raf ma całkowitą racje!

    New Dink to nie jest „sprzęt masowy”- nie stoi pod każdą szkołą, pod każdym centrum handlowym. Złośliwi powiedzą, że dlatego, że jest duży i brzydki, ale to nie prawda.
    Według mnie ND to taki kompromis dla dojrzałych fanów jednośladów.

    #650
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • Postów: 2 361

    Dlatego go kupiłem. Zgodzicie się z moim poglądem, że to największa 50 na rynku?

    #651
    qazwsxedc
    Użytkownik
    • Postów: 3 026

    a Elystar?? Nie jest taki sam, albo odrobinę większy?

    #656
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Peugot Elstar, Kymco Bet & Win , Kymco New Dink są porównywalne w sumie…

    Kymco ND Wymiary [dł./wys./szer.] 2030/760/1255

    Peugot ELYSTAR: [dł./wys./szer.] 1900 x 720 x 1315 (chociaż na innej stronie podają 825 mm x 1360 mm)

    Kymco B&W: [dł./wys./szer.] 1950/750/1150

    Są więc porównywalne – wybór raczej pomiędzy silnikiem 2T i 4T, bo reszta „wymiarowo” podobnie…

    #657
    qazwsxedc
    Użytkownik
    • Postów: 3 026

    No dobra- wychodzi na to, że ND jest największy;p
    Stary Dink też mały nie był;p

    Bet&win też jest dość fajny, tyle że 125ccm ma dość stary silnik na gaźniku, który umie wypić;p

    #700
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 191

    ND ok, ale jak na pojazd klasy 50ccm „made in china” cena jest stanowczo za wysoka.. wolał bym poszukać zadbanego, 2 letniego Elystara , jest poręczny, pakowny i ładny, ale to rzecz gustu, a o gustach się nie dyskutuje 😉

    #702
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Tylko Piotrze zauważ, że to nie jest made in china.

    Części są te same co u Yamahy czy Hondy (NGK, BANDO, MITSUBOSHI – dostawcy toyoty, gaźniki Keihin, opony Kenda, częsci D.I.D, RMS, NCY filtry HiFloFiltro i wiele elektroniki Philipsa).

    Masz więc zastosowane to co u swoich japońskich braci – bo dla nich dostawcami są też Korea, czy głównie Tajwan – cena części więc identyczna praktycznie jest dla producenta, a różnice w cenie jednak masz.

    To nie buble „wzorowane” tylko na produktach z Tajwanu – a takowymi są chińskie produkty, w których po prostu zerżnięto opracowania technologiczne, dodając do tego pseudo „jakość” wykonania.

    To jest dokładnie sytuacja jak kiedyś było z elektroniką – lata 80czy 90 były albo chiny, albo Hong Kong , a później Korea, czy Tajwan – Hong Kongowi i Tajwanowi i Korei było bliżej do Japonii w wykonaniu, Chiny pozostały chinami… i tylko chińskie jest ok o ile ma to „nadzór zachodni” (elektronikę robi się teraz w 90 % tylko w chinach).

    Podsumowując – cena jest uzasadniona (dobry chińczyk ok 3500 do 4500, Kymco 5000 do 7000 , zachodni czy japoniec ok 10 do 12 tyś) skoro masz te same części, a oszczędność jest tylko na sile roboczej, która wbrew pozorom nie jest już tam tak tania (dlatego wszyscy producenci przenoszą się ogólnie do Chin) w tej chwili jak było kiedyś.

    #703
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • Postów: 2 361

    Piotr wrote:

    ND ok, ale jak na pojazd klasy 50ccm „made in china” cena jest stanowczo za wysoka.. wolał bym poszukać zadbanego, 2 letniego Elystara , jest poręczny, pakowny i ładny, ale to rzecz gustu, a o gustach się nie dyskutuje 😉

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kymco

    Warto poczytać wczśniej.

    #704
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Ogólnie jeszcze warto wspomnieć że oprócz tego, iż Kymco = Honda – robił do 93 roku pod znakiem Hondy motorowery i motory, do dzisiaj jest ich dostawcą części też które samodzielnie robi – część z nich kupionej na licencji Hondy, cześć opracowana już jako własne technologie – głównie silniki i części do silników, (oprócz tych producentów co wymieniłem powyżej, a które są w produktach japońskich i tajwańskich, w tym kymco, sym, itp) – to warto dodać że Kymco od 2008 robi silniki dla BMW X G450 (a raczej BMW nie psuł by sobie renomy, jakby były to złe produkty).

    Prawda że może być to szok dla maniaków maszyn zachodnich” piszących iż „Tajwan to to samo co Chiny”, że w japońcach i Niemcach znajdują się bebechy tajwańskie? 😉

    Więc po co przepłacać? 😉 skoro w efekcie końcowym zarówno owy zachód czy japoniec, tak jak i Kymco ma te same podzespoły, skoro Peugot i Kymco mi odpowiadały tak samo wizualnie, a dostaje te same bebechy w środku praktycznie?
    Za znaczek dopłacić 4000 zł? Może w przypadku samochodu bym się jeszcze o takie coś pokusił, ale niew przypadku motoroweru, skoro mam tą samą jakość częsci.

    Przyznam Ci szczerze Piotrze, że przed kupnem Kymco miałem identyczne podejście – „tajwan, chińczyk – jeden pies” i wolałem Peugota, a dopiero jak „poczytałem” opinie userów, w tym głównie kto co produkuje i dla kogo, okazało się że i tak w tych zachodnich i japońskich „siedzi pół Tajwanu” (podzespoły jakie wymieniłem w 1szym postcie powyżej), a jeszcze w większym szoku byłem, że Kymco robi części dla Hondy, którą to jako markę sobie zawsze ceniłem.

    Dlatego wybrałem Kymco – właśnie za renomę identyczną z tymi markami zachodnimi.

    I nie jest tu u mnie podejście „fanboya” danej marki – tylko czysta kalkulacja wynikająca z faktu tego co znajduje się w środku danego produktu (bo motor to nie tylko znaczek, ważne z jakich jest podzespołów) i jak dany produkt jest odbierany pod względem jakości (Wielkopolanie są podobnie oszczędni, ale rozsądnie oszczędni 😉 ).

    #709
    Soho
    Użytkownik
    • Postów: 54

    Z jednej strony prawda, jak wiadomo, miejscem produkcji określa się kraj w którym została wykonana część pracy o najwyższych kosztach. A to, czy gotowy 'półprodukt' został wykonany w Chinach za 200€ a w Niemczech został przyczepiony znaczek i zostało to wycenione na 201€, nikogo nie interesuje, legalnie można umieścić znaczek 'Made in Dżermany' ;]

    Jeszcze trzy lata temu był problem dostać części do np. CPI czy Keewaya, zamiast wymiany głupiego oringa w hamulcu proponowano mi kupno nowego zacisku (oring i tak trzeba było wykonać na zamówienie), generalnie dużo prościej było dostać części do takiej Yamahy czy Piaggio. Teraz tego problemu zbytnio nie ma.

    Co do markowości, proponuję porównać osiągi wielbionego przez niektórych Roxa do takiego CPI Olivera który jest prawie że klonem tegoż pojazdu, z jednostką napędową 'na licencji' ;] Seryjny nie ma szans, nadal bardziej opłaca się dokonać swapa w 'Tajwańczykach' niż bawić się w tuning.

    //Post jest pisany na podstawie doświadczeń użytkownika, nawiązuje do wcześniejszej wymiany zdań i być może nie jest obiektywne, nie ma za to w zamiarze ubliżać użytkownikom czy też ich pojazdom oraz markom.

    #712
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Zresztą nawet tak obserwując rynek chiński, tu też od roku w sumie zauważamy powolne wybijanie się niektórych produktów i powoli niektórzy producenci faktycznie zaczęli stawiać na jakość.
    Pomijając fakt, że chiny nie bawią się w licencjonowanie – tylko ogólnie „kopiują” produkty koreańskie, tajwańskie, japońskie i zachodnie (ta sama sytuacja jest w elektronice – ta sama fabryka potrafi robić na zamówienie zachodu i jednocześnie obok fabryczka podrabiać identyczne rzeczy jako swój produkt z trochę gorszymi parametrami) – to jednak w niektórych przypadkach można mówić o jakości – zwłaszcza z idącą za tym ceną.
    Trochę to na pewno potrwa zanim takowe dorównają standardom do chociaż Tajwańczyków – ale już jest lepiej niż 5 lat temu (niestety nadal występuje spora losowość w jakości podzespołów i są skrajne opinie nawet przy opieraniu się „o ten sam model motoroweru”).

    #713
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 191

    Mam nowe Kymco Agility 50 4T i na tabliczce znamionowej napis „Made in china”.. jest nawet takie powiedzenie „dobrze że chinom przytrafił się demokratyczny Taiwan” Nie jestem zagorzałym fanem topowych markowych skuterów, i znam plusy i minusy jednych i drugich, przekonałem się o tym na własnej skórze kiedy jeździłem Hondą Pantheon.

    #714
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    „Mam nowe Kymco Agility 50 4T i na tabliczce znamionowej napis „Made in china”.

    Siła robocza tania – przeniesienie części produkcji do Chin, a raczej montaż w nich… Aple czy inne telefony, jak i komputery i ogólnie elektronika też są robione (montowane) w Chinach za przysłowiowego dolara w kosztach produkcji – co nie oznacza pogorszenia się jakości.

    Tu właśnie chodzi o owy „nadzór jakości” (zachowanie standardów, wykonanie wg. licencji, wykonanie z podzespołów danych marek, itp) za który odpowiada główny producent – gorzej jak fabryka obok, robi identyczne „podróbki” pod własną nazwą, stosując rożne materiały – bo z tym mamy często do czynienia w przypadku produktów z ChRL widniejących na rynku pod „nazwami własnymi” (czyli z zewnątrz identyczne, gorzej z jakością).

    Fiata, Volkswagena, czy inne też wykonuje się w PL (składa) – czy jest on gorszy od włoskich i niemieckich, przez to że ma tabliczkę Made in Poland (w sumie teraz się stosuje Made in EU i nie wiemy gdzie co zrobiono)?

    #716
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 191

    Tego nie trzeba mi tłumaczyć, dlatego cena za skuter „made in china” jakim jest m.inn.New Dink powinna być dużo niższa, bo jak by nie patrzeć to tylko 50-ka, a w tej cenie lub nawet taniej można kupić skuter klasy 125ccm Kymco Agility 125, lub chłodzonego cieczą Keeway Outlook 125 za ok.5500zł.

    #718
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    W przypadku ND 50 różnice od 200i masz tylko taką, że jest inna jednostka napędowa i nie jest chłodzony cieczą i na tył nie ma tarczy tylko bębnowe (przód tarcza identyczna)- reszta to samo, czyli konstrukcja ta sama – różnica w cenie 4000 pomiędzy 200i, a 50.
    Dlaczego więc twierdzisz, że uzasadniona byłaby większa różnica, skoro to ten sam produkt co 200i (nie wprowadzono innych zmian konstrukcyjnych w stosunku do 200cm3), skoro cena pokrywa mniej więcej koszt silnika/cylindra i zaledwie paru części, które różnią te produkty, tylko i wyłącznie ze względu na dostosowanie do mniejszej jednostki napędowej?

    Co do silników 125 to nie wychodzą one dużo drożej od kosztów produkcji 50… zauważ że są małe raczej różnice w cenie pomiędzy skuterami 50, a 125, a praktycznie barierą są tylko przepisy u nas.
    Gdzie indziej na świecie 100 i 125 traktuje się jako motorowery jeszcze i są w zbliżonym przedziale cenowym.

    To tylko u nas w PL z 50 zrobiło się produkt dla dzieci, a 125 produkt dla „dorosłych motocyklistów, wymagający prawka”, przez co fakt, że 50 nie wymagały go u nas, stały się tak popularne – gdzie indziej (w wielu państwach) to tej samej klasy „pierdzawka”, a motory zaczynają się od 175/200 cm.

    Sytuacja może się odwrócić jak i 50 i 125 będą wymagały zbliżonego pod względem trudności egzaminu (jeszcze nie wiemy tego jakie będą na 50 czyli na AM) – wtedy większość po prostu może „olać” 50ki i ruszy u nas pojawianie się 125… bo skoro będziesz musiał i tak zdać prawko, to zda się od ręki na 125 czy większy w zależności od wieku.

    #722
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 191

    Ogólnie skutery Kymco są drogie, Keeway Outlook 125-150 chłodzony jest cieczą, na tylnym kole ma tarczę, części firmowe np.aku Yuasa, opony firmowe, żarówki, itd. a cena niższa od ND 50ccm. Dlatego twierdzę że cena ND jest zdecydowanie wygórowana jak na skuter klasy „made in china” jakościowo taki sam jak np Keeway czy chociażby Zipp Quantum 2.

    #723
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Keeway to nie kymco – nie porównuj jakości materiałów z uwagi na fakt że jedno jest robione w 100 % w chinach, a 2gie tylko w nich montowane.

    W keeway nie masz zastosowanych materiałów producentów jakich powyżej wymieniłem w 1szy postcie, tylko wszystko ma ładne chińskie znaczki własnych producentów rodem z ChRL – w kymco masz produkty markowe.

    Mój TV Sony też jest robiony w chinach – czyli co to już nie jest Sony?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button