Dziwne zachowanie silnika (drugi raz)

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #192702
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Cześć.
    Dzisiaj wyciągam mój bolid 😉 z garażu, wkładam kluczyk, rozrusznik i…. nie zapalił. Kie licho? Druga próba – to samo. Na ucho coś nie jest tak, jakby silnik miał luźniej. Widzę że wał się kręci (widać kręcący się wentylator na magnecie) ale samo kręcenie brzmi inaczej. Noga na kopkę, naciskam a tu…. ziuuuut i kopka zjechała na dół bez żadnego oporu. ??? Sprawdzam ręką – kurcze, nie ma kompresji! Można machać kopką i nie czuje się sprężu! Po kilku próbach decyzja – z buta do roboty 🙁 . Wstawiłem go do garażu z powrotem, ale jeszcze jedna próba: odkręcam gaz na maksa, rozrusznik – nic. Zamykam gaz, rozrusznik – nic. Gaz do połowy, rozrusznik – coś zaczyna się odzywać. Zapalił. Zgasiłem, kolejna próba – zapalił. Zgasiłem, sprawdzam na kopkę – jest spręż i odpala z kopki; z rozrusznika też. Odpaliłem, skorupa na łeb i pojechałem (dojechałem) do roboty bez problemów.
    .
    I tu rodzi się pytanie: co to mogło być? Kompresja sama zniknęła? I czemu się potem nagle pojawiła? Zawory się zacięły czy jak??? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
    .
    PS: O ile pamiętam, chyba miesiąc temu tez taki objaw miałem że z kopki znikł opór, ale wtedy zapalił za drugim czy trzecim razem.
    .
    .
    …po paru minutach…
    Poszedłem teraz sprawdzić: silnik od paru godzin ostudzony, spręż jest, odpalił z kopki bez problemu nawet naciskając na nią ręką. Wszystko ok. Co to było?

    #192703
    paci
    Moderator
    • Postów: 5 812

    Zawory się zacięły[nie domknęły i stąd komprechy brak]

    REKLAMA

    RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

    Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

    #192704
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    A co mogło być powodem – same z siebie? Az dziwne, bo same sprężyny ledwo można ścisnąć, i żeby zawór (zacięty?) tak trzymał? I ew. co robić gdyby nie chciały się odwiesić (dziś sporo czasu minęło zanim odpalił) a byłbym daleko od domu (trochę km robię ostatnio)? Odkręcić dekiel i puknąć w zawory/sprężyny?

    #192705
    paci
    Moderator
    • Postów: 5 812

    Odkręcić dekiel i puknąć w zawory/sprężyny?
    To może pomóc,a one nie tyle się zawieszają co nie domykają.

    #192710
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Ok. Dzisiaj i tak pro-forma zdejmę dekiel i sprawdzę szczeliny czy są w normie.

    #192727
    Deep_Nothingness
    Użytkownik
    • Postów: 538

    Może masz sporo nagaru na zaworach i to on je czasem blokuje? Poza tym, nie tak dawno temu widziałem filmik, z przepołowioną głowicą BWM, który odpalono i pokazano jak chodzą zawory przy iluś tam tysiącach obrotów. Najbardziej w oczy rzuciły mi się obracające się wokół własnej osi sprężyny zaworowe. Normalnie kręciły bączki. Podejrzewam, że to normalne i każdy silnik tak ma. Może w Twoim wypadku przy wyłączeniu silnika jedna ze sprężyn ustawia się w dziwnej pozycji i częściowo nie domyka zaworu?

    #192778
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Co do nagaru, raczej nie podejrzewam bo głowica jest nowa zakładana parę miesięcy temu (w oryginalnej padło prowadzenie zaworu) i na niej przejechałem tylko jakieś 2500 km. Poza tym silnik nic nie dymi i nie bierze oleju więc nie ma z czego brać się nagar. Głowica jest nowa, zawory także a sprężyny założyłem z poprzedniej głowicy (1800 km) bo te nowe jakieś niedorobione były i odnosiłem wrażenie że są bardziej miękkie niż oryginały.
    Wczoraj ustawiłem zawory. Niby były ok, ale jak już miałem zdjęty dekiel to czemu nie sprawdzić i nie ustawić ich na nowo? Oba na 0.05 i silniczek chodzi ładnie. Przy kręceniu wałem ręką, gdy zaczyna się suw sprężania, gdzieś słyszę delikatny syk powietrza i powoli daje się wał przekręcić do suwu pracy. Nie wiem…. może gdzieś coś nie szczelne? Ale wtedy byłby ogólnie problem z odpalaniem, a odpala dobrze (na zimnym lepiej niż na ciepłym).
    Dziś rano odpaliłem – zero problemów, chodzi jak zwykle: mruczy, nic niepokojącego się nie dzieje, jedzie jak zwykle, do roboty dojechałem 🙂 .
    Zamówiłem sobie porządny miernik do mierzenia ciśnienia sprężania. Wtedy będę wiedział coś więcej.

    #192780
    Deep_Nothingness
    Użytkownik
    • Postów: 538

    A Twoja głowica, to firmówka czy chinol? Nie zdziwię się, jak się okaże, że laska zaworu jest minimalnie przydługa albo gniazdo ukruszone i przepuszcza.

    #192788
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Głowica kupiona w serwisie Rometa. Co prawda miała być dotarta i gotowa do działania, ale jak to zwykle bywa, przepuszczała na wszystkie strony i trzeba było ją docierać. Czy firmowa? A kto ją tam wie? Nie była w każdym razie z tych najtańszych.
    Dostanę miernik ciśnienia, to sprawdzę. Jak będzie coś nie teges, to zrzucam głowicę i jej się przyjrzę. Póki co kupię sobie (na zaś) ze dwie nowe uszczelki pod głowicę.

    #193776
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Wszedłem w posiadanie fachowego miernika. Zmierzone i jest 11,4 at (~11,2 bar). Taka sama wartość wyskakuje i na kopaniu nogą i na rozruszniku elektrycznym. To maks jaki dało się napompować w miernik:
    .

    .
    Póki co, zwiększyłem luz na zaworach do 0.08 mm i zobaczę jaki będzie efekt. Gdzieś doczytałem, że 0.05 było dobre dla silników oryginalnych, ale chińskie z racji niedokładności wykonania nie zawsze te 0.05 dobrze tolerują i czasami warto ustawić więcej (do 0.10) kosztem ew. lekkiego klepania. Na razie na 0.08 jedzie dobrze, ciąg ma, zawory nie klekoczą.

    #193958
    Deep_Nothingness
    Użytkownik
    • Postów: 538

    Prawda jest taka, że do każdej maszyny powinno się podchodzić indywidualnie. Mimo, że podzespoły są wytwarzane przez maszyny, to jednak człowiek składa wszystko w całość a to już robi dużo.

    #193966
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Dokładnie jak mówisz. Już się o tym parę razy przekonałem – vide regulacja gaźnika i słynne 2,5 obrotu śrubką – u mnie to nie działa, max to pół obrotu.
    Póki co, na tych 0.08 pracuje fajnie i poprawnie. Ciągnie jak zwykle, trzyma kompresję, szybkość licznikowa 67 – z GPS 63 ale poleciał by jeszcze więcej. Tylko czasami ma kłopot z odpalaniem, szczególnie jak jest rozgrzany. Ale kopka pomaga na takie kaprysy 🙂

    #195751
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    No i ch…. bombki strzelił – dziś potrzebowałem pilnie pojechać do miasta. Wyciągam go z garażu, odpalam, zaskoczył na chwilkę i po sekundzie zgasł. Dalej już nie chciał odpalać, a do tego dziwnie lekko kręcił. Sprawdzam kopnik – nie ma kompresji >:-( . Kopka chodzi luźno, kręci wałem ale silnik nie stawia żadnego oporu. Zdjąłem kapę z głowicy, luzy wygląda że są w porządku, zawory nie zawieszone, pracują normalnie, świeca dokręcona (iskra jest) a wał kręci lekko. No nie wiem. Co go %&##$-mać boli???!!!

    #195754
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 21 030

    brak kompresji. Któryś zawór wisi/jest krzywy albo kompletnie puściły pierścienie

    #195958
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    Czyli rozbieranie 🙁 . Cóż, zabiorę się za to dopiero po urlopie; teraz za bardzo nie mam czasu – 4 kółka pojawiły się w domu to i mam latanie po urzędach. Stawiam jednak na coś z zaworami. Motorek odpocznie sobie w garażu przez kilka dni.
    Dzięki.

    #197356
    Berg
    Uczestnik
    • Postów: 817

    No, dzisiaj wreszcie miałem chwilkę (czyli kilka godzinek 😉 ) na pogrzebanie przy motorku.
    Rozebrałem silnik do gołego korbowodu. Okazało się, że cylinder, tłok i pierścienie są w porządku. Za to głowica faktycznie nie trzymała ciśnienia – z.wydechowy trzymał ładnie (sprawdzane naftą), za to ssący od razu zaczął przeciekać. Był jakiś zadzior (?) na krawędzi i nie dawał się domknąć. Lekko go doszlifowałem i po złożeniu całości (zawory na 0.08) silnik odpalił za pierwszym zakręceniem. Dodam, że teraz na nodze (kopką) czuję zdecydowanie większy spręż. Przejechałem kilkanaście km i moto spisuje się chyba lepiej niż poprzednio – ma większy zryw, ciągnie od razu, szybciej wchodzi na obroty. Ogólnie wrócił do żywych 🙂 .
    Jak fajnie że znów wsiądę na dwa kółka. Jeżdżenie samochodem po mieście to teraz istna katorga – to co skuterem obracałem w niecałą godzinę, teraz kulam w prawie trzy >:-( . Od jutra znów „wolność” od korków 😀
    .
    PS: Pozdrowienia dla Pana ze sklepu z częściami na Górnej Wildzie za nieocenioną pomoc w poszukiwaniu tulejek centrujących 🙂 . Wszystkim szczerze polecam ten sklep i taką obsługę (w przeciwieństwie do sklepu na Wieruszowskiej gdzie sprzedawca (?) się nie popisał; więcej tam nie zawitam).

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button