czym po mieście?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #314216
    Łukasz Kalbarczyk
    Użytkownik
    • 1
    • 6Postów:

    Szanowni, poszukuję alternatywy, taniej w utrzymaniu i zawsze zwartej i gotowej zamiast auta.. co prawda nie mam daleko do roboty, ale jednak musze przebic sie przez centrum miasta (no chyba ze jakimiś opłotkami i zrobic 55km) i trafia mnie coś jak styrczę jak dziad w tych korkach. nie chce niczego ciezkiego, jakiś skuterek? motorower? rower elektryczny? co byscie polecili na takie męki?

    #314218
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    skuterek lub motorower, rowerek – to chyba zależy bardziej czego potrzebujesz?

    #314221
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 439Postów:

    Byle nie e-hulajnoga, bo znowu popłyniemy z Zulusem;)))

    #314224
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 4 665Postów:

    Ile to jest to niedaleko…?

    #314225
    Anonim
    Nieaktywny
    • 13
    • 238Postów:

    Wnioskuję że możesz jeździć 125cc bo masz prawko B. Kup zatem mały skuter o takiej pojemności. 22 km z Bemowa na Wawer o ósmej rano , gdy jest sucho, robię w 30/35 min. Autem 1.40h. Skuterem 50cc jest trochę wolniej, ale niewiele.

    #314236
    Łukasz Kalbarczyk
    Użytkownik
    • 1
    • 6Postów:

    tak kat B mam, A tez jest jakby bylo potrzeba. @wombat, potrzebuje czegos co nie zajmuje jakoś szczegolnie dużo miejsca (bo piwnica w bloku wielka nie jest) żeby nie żarło paliwa jak auto w korku ewentalnie na prąd?

    #314237
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    na prąd to są latarki 🙂
    kup najmniejsze spalinowe 4T 125 na jakie cie stać i tyle.

    Np Suzuki Address o którym gadamy w wątku obok. Ze 125-110 to mistrzem spalania i nie za duża bedzie Honda PCX lub SH

    #314240
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 4 665Postów:

    Jeszcze jest pytanie, jakich ty jesteś wymiarów… Bo może to być i motorynka, tylko jak masz 200cm/150kg, to będzie słabo… 🙂

    #314241
    Anonim
    Nieaktywny
    • 13
    • 238Postów:

    Suzuki Address 110cc ponoć pali 2.2L na setkę… Mój Fiddle III 125cc jakieś 2.5L. Fajny ten Suzuki. Jakbym dowiedział się o nim trzy miesiące temu, to możliwe że teraz bym nim śmigał:) Jest droższy jakieś 1000/1500zł ale może warto dołożyć za Japończyka.

    #314433
    Łukasz Kalbarczyk
    Użytkownik
    • 1
    • 6Postów:

    hehe nie, 176 w kapeluszu a waga piórkowa, więc miło by było jakby mijający mnie tir powiniewem ciagu powietrza nie pozbył się mnie z drogi. Hmm @UFO76PL ciekawa propozycja, musze wiecej o nim poczytac

    #314434
    Adaś Frączek
    Użytkownik
    • 0
    • 2Postów:

    ej niekoniecznie, że tylko latarka na prąd, na otomoto wybrałem opcję elektryczną to mi całkiem pokażna ilosc sprzeciwa wyskoczyla.. chociaz ceny hmm no ręka by mi drżała przy niektórych, a sam z checia bym przytulił jakiś taki lekki sprzet do jazdy po miescie warszawskie korki mnie wykanczaja nerwowo

    #314461
    paci
    Moderator
    • 12
    • 5 814Postów:
    #314463
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    ciekawy. z drugiej strony równie praktyczny jak osobisty helikopter – tzn. dla specyficznej grupy ludzi do eksploatacji w specyficznych warunkach.
    Dla mnie to są wciąż zabaweczki na 4-5km przejażdżki w słoneczne dni.
    Serwis takiego egzotyka jest praktycznie zerowy. Osprzęt kierownicy, kształt deski, miejsca mocowania plastików sugeruje 100% chińczyka. Automatycznie nasuwa się kwestia jakości instalacji elektrycznej w tym elektrycznym wynalazku -i jest to istotne bo u nas statystycznie przez 168dni w roku pada a przez 3 miesiące jest w okolicy zera lub mniej – co nie służy baterii. No i w ramach tych opadów – szczelność i chłodzenie jednostki napędowej

    #314467
    paci
    Moderator
    • 12
    • 5 814Postów:

    może jeszcze zapytać u nich czy by nie sprowadzili.
    http://maz.sklepef.pl/motorower-yiying-yy50qt-28-hybryda_p70_006.html

    #314469
    Adaś Frączek
    Użytkownik
    • 0
    • 2Postów:
    #314470
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 439Postów:

    Cytuję:

    „Luksusowy jednoślad elektryczny o wyjątkowym minimalistycznym designie dla wyjątkowych Klientów. Pojazdy elektryczne niebawem zastąpią spalinowe, a centra dużych miast będą pełne lubiących wygodę użytkowników elektrycznych Scoopperów. Najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne zastosowane w Scoopperze zapewniają bezawaryjne i bezobsługowe użytkowanie oraz nieocenioną radość z jazdy. Nasz produkt wychodzi naprzeciw potrzebom świadomej części naszego społeczeństwa, zapewniając idealny sposób przemieszczania się – zarówno w dużych, jak i mniejszych miastach. „

    OMG! Ten Design!;) Jak faktycznie zastąpią spalinowe to ja się zwócę do NASA, żeby mnie wystrzeliła w kosmos;)- Zulusku lecisz że mną?;)))
    Świat schodzi na psy! Zabawki, zabawki, zabawki…
    P.S.
    Wolę pozostać w tej *nieświadomej* części społeczeństwa;)

    #314471
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    a coś takiego? http://www.scoopper.pl/index.php#top-a

    usiłowałes kiedyś przejechac miasto 35km/h?
    Wybijcie sobie z bani elektryczne skuterki. To jeszcze bardzo bardzo nie ta generacja tych pojazdów

    #314571
    Łukasz Kalbarczyk
    Użytkownik
    • 1
    • 6Postów:

    wersja road nawet do 45km/h nie no dizajnerski jest całkiem ciekawie wygląda, tak hmm. bajerancko?

    #314574
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 439Postów:

    Nooo… aż 45km/h ! – Wymiatasz!
    Wow! Ale bajeeer!
    Dzieci w przedszkolu chcesz bajerować czy co?
    *
    Chłopaki dajcie sznurek-idę się powiesić! ;)))

    #314575
    eadem
    Uczestnik
    • 11
    • 2 328Postów:

    Przez parę miesięcy moja żona miała taką maszynkę
    http://www.jednoslad.pl/content/20151227_224902.jpg
    Jak widać, czarna bestia. A z tyłu „jakieś” Suzuki hy hy hy. Też jechało to 50 w porywach 55, ale z jaką gracją 😀

    #314577
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 4 665Postów:

    Ludzie, wyluzujcie. Nie każdy CHCE mieć akurat spalinowy skuter. Czasem wystarczy rower, hulajnoga, rower z elektrycznym wspomaganiem. Kłopotów z tym jednak mniej, można pod pachę zabrać, nie ma przeglądów, OC itp. zawracania D.+ kosztów dodatkowych.
    Cały czas nie wiemy JAKI DYSTANS W JEDNĄ STRONĘ jest do zrobienia na tym domyślnym sprzęcie.

    #314579
    jas13
    Uczestnik
    • 0
    • 98Postów:

    Zulusie: jak zabrać pod pachę, to proponuje poszukać DAX-a, albo Monkey, małe, kompaktowe po złożeniu.
    Ewentualnie silnik spalinowy do roweru, widziałem kilka razy takie twory, np. rakieta poniżej

    http://allegro.pl/rower-cruiser-men-z-silnikiem-spalinowym-i6596956938.html

    #314580
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    gość pisał o tych elektrykach w kontekście warszawskich korków – wiec zakładam że pod dystanse i prędkości/warunki warszawskie.

    #314585
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 4 665Postów:

    Jas13, to bardzo fajny pomysł. I przystępna cena. Jak ktoś nie chce OC i cyrków, to może sobie takie coś sprawić i ma wszystko (i wszystkich) w nosie. Takie coś mnie kiedyś po Domaniewskiej goniło, nieźle zapierdziela… robi na szaro motorowery 🙂
    *
    Wombat, ale warszawskie korki, to może być przejazd z Żerania do Mordoru, ale też z Woli na Mokotów. Rozrzut między 2*25, a 2*10 km już robi, nie?

    #314598
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    jak dla mnie rower z takim wspomaganiem na ścieżce rowerowej jest całkiem ok.
    Natomiast nie zmuła na drodze turlająca się 35km/h. To sie nadaje tylko żeby dojechać ze Świętokrzyskiej na Marszałkowską w godzinach szczytu – bedzie z kilometr, tempo żadne. Jak znalazł. U nas przecież nawet tam gdzie chcieli robić sterefy 35km/h jeździ się 50 lub więcej (jak jest tylko kawałek odkorkowanej drogi)

    #314670
    Łukasz Kalbarczyk
    Użytkownik
    • 1
    • 6Postów:

    nie no zdecydowanie chodzi mi o coś małego, co wyminie korki.. zwłaszcza te warszawskie.. nie chcę maszyny która rozwiewa wiatr we włosach. to ma byc recepta na szybsze przemieszczanie sie, tylko tyle niekoniecznie muszę sie poruszać tym sprzętem po drodze, ścieżki rowerowe też mogą być spoko

    #314672
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 4 665Postów:

    Wymijam warszawskie korki na sporym skuterze (codziennie Wola-Mordor i powrót na Wolę). Czy jadę trasą dłuższą (Obozowa. Prymasa, Jerozolimskie, Łopuszańska, Hynka, Żwirki, Cybernetyki), czy krótszą (Płocka, Kasprzaka, Towarowa, Raszyńska, Żwirki, Cybernetyki), czy ^skrótem^ (Płocka, Kolejowa, Towarowa, Raszyńska, Żwirki, Cybernetyki) – zawsze to samo. Stojący korek. Jadę 15-20 minut, chociaż to maxiskut i trzeba lusterka składać (swoje), żeby się przecisnąć i nie pourywać luster puszkom. Cokolwiek co ma dwa koła da radę, wszystko zależy od dystansu do pokonania i czy chcesz się spocić, czy nie. Bo jak nie masz się gdzie potem umyć, przebrać i cały dzień będziesz capił po takim rowerowym spacerku o świcie, to słabo… Stąd pomysły, żeby to był prosty i tani skuter, którym się nie musisz przejmować. Ubezpieczenie to około 80-100pln na rok, a pali toto około 3l/100. Mi sama benzyna wychodzi w cenie miesięcznego… Każda 125ccm daje ci szansę przetrwać na asfalcie (jedziesz taką prędkością, jak reszta), bo 50 ccm jest tak samo ryzykowne jak rower. Nikt w tym mieście nie jedzie 50km/h i różnice prędkości są znaczne, a to dla ludzi na rowerach i motorowerach jest po prostu niebezpieczne.

    #314775
    Łukasz Kalbarczyk
    Użytkownik
    • 1
    • 6Postów:

    dzieki panowie za zaangażowanie w wątek przemyślę to jeszcze na zimno, przejrzę jeszcze raz wasze propozycje.. dam znać co zdecydowałem, jeszcze raz dzieki za pomoc i odpowiedzi!

    #314778
    jas13
    Uczestnik
    • 0
    • 98Postów:

    Problemem w 50-ce nie jest max, tylko start, manetka do końca, a ta cała wataha z tyłu kombinuje jak tu wyprzedzić zawalidrogę.

    #314782
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • 21 853Postów:

    w sporym mieście to wszystko w 50cm jest problemem. Start to one nawet mają i niezły tylko że puchną tam gdzie większość samochodów zapina II bieg.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button