Chopper albo szosowo-turystyczna 125 na dojazdy do pracy

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #653741
    MrMasterOver
    Uczestnik
    • Postów: 6

    Witam. Przymierzam się do kupna mojego pierwszego motocykla , który będzie głównie jak w temacie na dojazdy do pracy ale również na jakieś niedalekie trasy. Jestem niewysoką osobą (około 170 cm i 65 kg wagi) i szukam motocykla na którym nie będę musiał być zbytnio nachylony. Szukam raczej czegoś na więcej sezonów a więc sprzętu mało awaryjnego i przekraczającego prędkość ponad 80km/h. Myślałem nad Kymco Zing II 125 ale kilka osób powiedziało że nie jest wart swojej ceny. Ogólnie interesują mnie choppery lub szosowo-turystyczne/naked-y. Budżet jaki chce przeznaczyć to około 9 tyś zł.

    #653742
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    honda varadero, honda shadow 125, hyosoung GV 125, honda cbf 125, suzuki GZ125 maruder, suzuki intruder 125, suzuki GN 125, yamaha dragstar/virago 125, suzuki van van 125

    REKLAMA

    Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

    Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

    #653746
    MrMasterOver
    Uczestnik
    • Postów: 6

    A co sądzicie o Junaku M11/M12 albo 125RS?

    #653747
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    sądze że w stosunku do wymienionych wyżej to on jest z innej bajki jakościowej i „osiągowej”

    #653756
    ajs
    Uczestnik
    • Postów: 1

    Junak M12 jest ładny. Niższy a przez to wygodniejszy od naked-ów wspomnianych powyżej.

    #653768
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    A Ty będziesz do tej pracy dolatywał przez miasto, czy unikniesz jazdy w korku miedzy samochodami? Tak podpytuję, bo jazda chopperkiem między samochodami wydaje mi się mniej wygodna i bardziej ryzykowna, niż nakedem. Siedzisz niżej, mniej widzisz, chopper gorzej od nakeda reaguje na szybkie manewry, jest mniej poręczny. Z własnych doświadczeń dopiszę do listy Wombata Hyosunga GT 125, w tej cenie używanego by można trafić (swojego za tyle sprzedawałem). Nadaje się na dalsze wypady, można utrzymać prędkość przelotową 100 km/h, jest akurat dla osoby o wzroście 170 cm (wyglądasz jak na dużym moto). A i tak do miasta skuter jest… bardziej skuteczny 🙂
    https://drive.google.com/open?id=1MKsKuyRAkE_XpOjowZUmFr9PHXCVVAzp
    *
    O, np. ten:
    https://sprzedajemy.pl/hyosung-gt-125-gwarancja-do-2021-olkusz-2-6bea9f-nr57457818
    Brutto akuracik 9K

    #653774
    MrMasterOver
    Uczestnik
    • Postów: 6

    W większości będę unikał jazdy w korku. Akurat moja trasa do pracy przebiega przez mało ruchliwe drogi a do miasta wlatuję i mam do przejechania jakieś max 2 km. Zastanawiam się jednak dużo na Hondą CB125F albo Hyosungiem 125 tylko mam małe wachanie co do tego czy kupić używany czy np. podnieść budżet do 11 tyś i kupić nową Hondę CB125F. Jak myślicie co lepsze? A i jeśli ktoś mógłby mi powiedzieć kiedy (w jakim okresie) najlepiej kupować motocykl?

    #653788
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    ceny motocykli nie bardzo sie sezonowo zmieniają – to zawsze loteria. W chińczykach praktycznie wcale a w markach „premium” to czasem – jak im zostanie jakas sztuka z zeszłego modelu a już ściagaja nowy.
    Ty sie raczej dowiedz w salonie np hondy kiedy bys odbierał taka CBF jakbyś zamówił dziś. Bo to czesto nie jest tak że mają po 20 sztuk i tylko czekają na klienta

    #653791
    MrMasterOver
    Uczestnik
    • Postów: 6

    Z odbiorem nie było by problemu z tego co wiem a nawet jeśli bym musiał czekać około miesiąca to jakoś to przełknę. Tylko chodzi mi o to czy lepiej kupić jakąś używkę za te 7-9 tyś. czy wydać te ok. 11 tyś. i mieć nówkę?

    #653796
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    To złożony problem:
    1. to twoje pierwsze moto, więc dopiero za jakiś czas będziesz wiedział co ci nie pasuje – a i tak nie będą to dane finalne i ostateczne, bo to się zmienia w trakcie użytkowania. Nie wiesz tak naprawdę, co będzie dla ciebie wygodniejsze w użytkowaniu, jak to będzie pasowało do twojego sposobu użytkowania, jak się zmienią twoje potrzeby po pierwszym sezonie (i w kolejnych), czy się rozwiniesz motocyklowo (potrzeby rosną w miarę jedzenia). Sam byłem zwolennikiem kupowania nowych moto, szczególnie jak się je traktuje użytkowo do codziennej ciężkiej pracy (dojazdy do roboty). Tu nie ma czasu na pieszczoty i latanie po serwisach, żeby kolejną usterkę zdiagnozować. Chyba, że sam jesteś zdolnym mechanikiem (jak Wombat czy Spider) i takie duperele ogarniasz na dywaniku przed domem w 5 minut z zamkniętymi oczami. Ja nie byłem, też zaczynałem przygodę z moto od 125 ccm;
    2. zasygnalizowałeś potrzebę sprawienia sobie frajdy (chopper/bobber) z tej przygody. Najtańsza honda ci tej frajdy nie da, bo choć będzie to super sprawne moto do miasta, to – niestety – wygląda jak wygląda, tak samo jak cała masa „chinoli z supermarketów”. Ona na ulicy wygląda wręcz śmiesznie, przy niej junak RS to poważny zawodnik (z wyglądu – tylko) – to zwykły OSIOŁEK do pracy. Stąd propozycje Wombata (i moja wrzutka), żeby się zainteresować odrobinę wyższą klasą (np. hyosung, suzuki VanVan) ale używanym (nowego już chyba na rynku nie kupisz, romet zaprzestał dystrybucji hyo, a VanVan wypadł z oferty suzuki: https://www.olx.pl/oferta/suzuki-van-van-125-raty-transport-gwarancja-2011-rok-kufer-CID5-IDvAi4R.html#27a069088f). To są perłnokrwiste motocykle, ciężkie, metalowe (w przeciwieństwie do reszty plastikowych pchełek na rynku), duże, w HYO silnik V z dwoma cylindrami też wygląda znacznie lepiej, niż zwykłe 125 ze zwisającym mikrowydechem… Niby takie samo 125 ccm, a jednak nie. Bober rometa (RCR) i jego odpowiednik w Junaku też wyglądają super (też dwa cylindry, tylko rzędowe), ale dostają dość masakryczne baty za jakość wykonania. Gdzieś tu na forum jest wątek gościa od RCR’a i opisane jego przygody z wymarzonym moto;
    3. w zasadzie powrót do punktu 1. Na ile jesteś pewien, że to będzie twój docelowy i ostateczny wybór. Przypuszczam, że są ludzie, którzy mają takie coś w sobie, że podejmują decyzję i się jej po prostu trzymają (albo podjęli w ich mniemaniu dobrą decyzję, albo zaciskają zęby i trwają w błędnej). Ja tak nie miałem, co mnie wpędziło w szybkie zmiany nowych sprzętów, co znów powoduje spore straty finansowe 🙂 Trzeba by to mieć gdzieś w tyle głowy przy podejmowaniu decyzji. Dotyczy to też momentu kupna moto. Kupienie z wyprzedaży (starszy rocznik) dla siebie na kilka lat ma sens – nie sprzedajesz szybko, więc to, że moto jest rocznikowo w plecy nie ma znaczenia. Z drugiej strony zakup nowego z bieżącego rocznika nie uchroni cię przed stratami, jeśli będziesz go za pół roku, rok sprzedawał. Dupa zawsze z tyłu, a sprzedawanie własnych motocykli jest ZAWSZE stratą dla właściciela. Podejrzewam, że zarabiają tylko handlujący, jeśli okazyjnie kupią trupa, trochę go zreanimują i komuś wcisną. W każdym innym przypadku dbający użytkownik sprzedaje moto poniżej jego wartości (tego, co w niego władował), czyli jest to strata.
    Tyle wywodów fiolozoficznych (wszystko przerobione na własnym tyłku).
    *
    Jeśli zasiałem w tobie jakieś ziarno wątpliwości, to kup sobie jakiś niedrogi, nie za mocno używany motocykl (pewnie z Chin) i polataj na nim spokojnie, bez napinki, przez jeden sezon. Niedużo wydasz, mało stracisz, a czegoś się dowiesz.
    Jeśli jesteś na bank na 1000% pewny, że to ma być docelowa maszyna i nie będziesz nic więcej kombinował i zmieniał, to bym sobie darował hondę CBF, a poprzyglądał się CB125R (https://www.honda.pl/motorcycles/range/street/cb125r/offers.html), czy yamaszce MT125 (http://yamaha.libertymotors.pl/motocykle-uzywane/oferta/515). Wiem, to 16-17K, ale jeśli masz 9K, to obie firmy ci go skredytują. Na dłużej naprawdę warto mieć coś fajnego i dobrego.
    *
    Przy wyborze trzeba też brać pod uwagę dostępność serwisu i części. Hyosung to u nas kłopot, części trzeba będzie sprowadzać z Niemiec. Teraz może to nie kłopot, ale jednak upierdliwość. Honda, yamaha czy suzuki zapewne będzie łatwiejsze do ogarnięcia (można się tylko potknąć o ceny części w serwisach firmowych).
    A żebyś lepiej mógł porównać sobie jak wyglądają te motocykle, masz tu galerię mojego Hyosynga 125 GT:
    https://drive.google.com/open?id=1QvsjmeznYnwrML7gQuZUfEuI2Y2XIchU

    #653800
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22
    #653802
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    wszystko to co podałes oprócz CBF to słabiutkie silniki i powyżej tych 80 bedzie dramat. Do tego części do tych choperowatych wynalazków z chin i korei to trudniej zdobyć jak świetego grala.
    Ostatni to już majstersztyk 🙂 – zestaw „złóż to sam” od firmy „jestem kompletna egzotyka”.

    #653817
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Wombat, ale to w pomyśle miała być próbka. Ma być tanio i na chwilę. Jak się za coś płaci około 2K, to trudno wymagać, żeby to nie była jednorazówka, naprawiać raczej tego nie będzie. Każda opcja z wyższej półki w używce zje budżet, czyli kolega się właduje nie do końca wie w co, ale na dłużej. I wracamy do punktu wyjścia: używka za 9K, czy nowy CBF za 11K.
    Nie mogę koledze z czystym sumieniem powiedzieć: a weź se kup nowego, ja tak robiłem i było zajebiście. Czy bym zrobił tak ponownie? Wątpię. Jestem mądrzejszy o te kilka zamian i teraz bym zaczął od taniego, chińskiego skuterka (nowego), czyli na wstępie zaoszczędził tyle, co straciłem na pierwszej zmianie. Stąd mój pomysł (może niedobry, tego nie wiem, podrzucam co mi przychodzi do głowy), że skoro zaczyna, to niech najpierw sprawdzi na czymś naprawdę tanim i niekoniecznie spełniającym jego wymagania (wygląd i prędkość). Umoczy w ten sposób mniej, niż kupując za 9/11K coś, co za rok/dwa będzie zmieniał.
    A jeśli jest pewny czego chce (i że się to nie zmieni), to w przydługim wywodzie wskazałem i hyo i VanVana za okolicę 9K. I nadal uważam, że CBF dla kogoś, komu się marzy chopperek jest chorym pomysłem, nawet nowa.

    #653818
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    ale to ma być „na kilka sezonów” a nie na próbe i do latania po drogach 80+ bez zadyszki.
    I tak sie do każdego trzeba przymierzyć ale ja też nie twierdze że musi za te 8-9 tysi szukać nowego. Właśnie 2-4 latka a i 10latka jak w dobrym stanie.

    #653819
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Rozumiem doskonale zgłoszone potrzeby, próbuję tylko podzielić się z kolegą własnymi doświadczeniami i, o ile to możliwe, uchronić go przed skuchami. Nie jest problemem znaleźć sobie używane moto w tej cenie, z nowym słabiej… w sensie, ze z jakością słabiej, bo są dostępne.
    Propozycje spełniające?
    https://www.otomoto.pl/oferta/daelim-vl-125-vl-daystar-kat-b-duzy-chopper-black-plus-2012-r-honda-shadow-ID6AFSVe.html?
    https://www.otomoto.pl/oferta/hyosung-gv-125-aquila-cruiser-kat-b-jak-nowy-7600km-shadow-virago-ubrany-ID6BygEO.html?
    https://www.otomoto.pl/oferta/hyosung-gv-125-aquila-niemcy-v2-classic-rok-2009-perfekcyjnie-zadbany-ID6BwqCo.html

    #653822
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    przy czym GV to duży motocykiel choć i tak z niższym środkiem ciężkości niż np varadero – i to czuć „gibając” go tak z uda na udo. A to oznacza że manewry przy małej/parkingowej prędkości są łatwiejsze

    #653823
    MrMasterOver
    Uczestnik
    • Postów: 6

    Jestem w 1000% przekonany zarówno do nakedów jak i chopperów z tym że niestety większość ogłoszeń jest wystawianych przez handlarzy a jednak nie chciałbym mieć z nimi do czynienia bo wiem jak oni działają. Raczej rozglądam się za ofertami od osób indywidualnych i może faktyczne nowy pierwszy motocykl nie jest dobrym pomysłem bo nie wykluczam że nie mam dużego doświadczenia w jeździe na 2 kółkach. Tylko że niestety nie mam doświadczenia przy motocyklach (niestety) i też nie wiem na co zwracać uwagę przy oględzinach i jeździe próbnej. Niestety żaden z moich znajomych również nie posiada motocykla więc mam trochę utrudnioną sytuację.

    #653824
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Bez przepychania się w korkach między samochodami nie ma to specjalnego znaczenia, można się do każdego przyzwyczaić. Skoro znajoma w wieku 50+ była w stanie zacząć przygodę z moto na yamaszce Drag Star 125, to specjalnych obaw nie mam 🙂 Jestem odrobinę upośledzony sposobem, w jaki ja użytkowałem moto (miasto-dojazdy do pracy-codzienne korki), stąd takie a nie inne opinie i obawy. Kolegi większość z nich nie dotyczy.
    *
    No tak, byłem w takiej samej sytuacji, dlatego kupowałem za każdym razem nowe.
    Dwa razy pojechałem pooglądać coś używanego (przy przejściu ze 125ccm na kat.A) i oba ogłoszenia były od handlujących zawodowo. W obu przypadkach oglądałem… trupy.
    Jest opcja umówienia się ze sprzedającym w serwisie moto (odpłatnie, ale to niewielka kasa) w celu zdiagnozowania oferowanego sprzętu. Jak nie chce tam gość podjechać, to raczej ma coś za uszami 🙂
    To HYO z mojego linku (GT) wyglądało na prywatne ogłoszenie.
    *
    Na wszelki, żebyś nie szukał:
    https://sprzedajemy.pl/hyosung-gt-125-gwarancja-do-2021-olkusz-2-6bea9f-nr57457818

    #653887
    MrMasterOver
    Uczestnik
    • Postów: 6

    Dobra. Dzięki wielkie wszystkim za pomoc. Zdecydowałem kupić coś firmowego używanego od osoby prywatnej ( nie chciałbym rozwalić nowej maszyny na pierwszych jazdach 😀 ). Myślę że jest to najlepsza opcja i najbezpieczniejsza, muszę tylko dobrze poszukać z chłodną głową dobrej maszyny. Jeszcze raz wielkie dzięki i do usłyszenia. 🙂

    #653961
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Yyy… nie do końca o taki efekt mi chodziło, ale niech tam, szerokości 🙂

    #653962
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    A ja uważam że to bardzo rozsądna decyzja. Zaczyna z „wysokiego C” ale w ramach zakładanego budżetu.
    Ja robie tak samo – wiec może dlatego uważam że to słuszne podejście. Mnie nie zawiodło – ale to wiadomo że to zależy na jaką używaną sztukę trafisz.

    Pamiętaj że jeszcze kask i ciuchy nie są małym wydatkiem.

    #653964
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Nie chodziło mi o wzbudzenie obaw o rozwalenie nowego sprzętu (czyli że nie warto nowego na pierwszy pojazd), tylko o uświadomienie, że ten zakup (pierwszy) raczej nie będzie docelowy, stąd może nie warto przepłacać (straty przy zmianie). Sam zaczynałeś od NOWEGO, ale CHIŃCZYKA, a nie z marszu od fabrycznie nowego czy używanego dużego SYMa. Inna sprawa, że uprawnienia na 125 ccm do kat. B weszły po drodze, co sporo zmieniło…

    #653970
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    my obaj tu jesteśmy złymi przykładami. Każdy jest patologiczno-specyficzny na swój sposób.
    Ty wymieniałeś nowy na nowy tracąc na każdym aż jak sie w końcu okazało że to to – to cie konował pogonił a ja kupowałem cokolwiek na co mogę brać leasing (bo chodziło mi o jak najtańszy leasing a nie o sam przedmiot leasingu). Dopiero SYM był stricte użytkowym zakupem „dla mnie” ale wciąż z poprawką że bedzie niszczał na ulicy narażony na wandali.
    Inna sprawa że ja wszystkie swoje jednoślady mam do dziś. A że się przeprowadziłem i mam teraz 3 miejsca parkingowe w garażu podziemnym to mają gdzie stać. Junak już stoi 4 rok i regularnie płace za niego OC 🙂 choć od 2016 go nie odpaliłem nawet raz.

    #653987
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    GRANDA! Ludzie nie mają gdzie wrotek na chwilę postawić, a ten się rozłożył na 3 miejscach parkingowych, w tym jedno z zarastającym mchem junaczkiem 🙂 ROZPUSTA, SODOMIA I GOMORNIA…
    Ale masz rację, człowiek jest jednak pokręcony, tylko każdy inaczej 🙂

    #653988
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    wszystkie motocykiele stoją na jednym i jeszcze ze 3 by wlazły 🙂

    #653989
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Na jednym auto, na drugim oba moto, a na trzecim co? Drugie auto, czy drażnisz sąsiadów wolnym przelotem…? 🙂
    To teraz masz gdzie grzebać, zawsze cieplej i na głowę nie kapie.

    #653990
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    drzaźnie ich. a jeszcze mam jedno na zewnątrz. za to nie mamy komórki lokatorskiej. niestety w takiej konfiguracji było.

    #654001
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    To już w zasadzie możesz… zakładać flotę 🙂
    *
    Jeszcze do kolegi od zakupów.
    Nie wiem jak mocno grzebiesz w necie i czy trafiłeś na te materiały, więc podlinkuję (skoro jeszcze mogę):


    #654008
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 949

    Problem z chłopakami jest taki że 125 testują głównie po to żeby mieć kontent na youtupa (bo dostają większe motocykle ale i 125 muszą czasem „odwalić” bo firma ma w ofercie) a do tego są użytkownikami i fanami zupełnie innej kategorii i pojemności i zastosowań.
    W sumie oceniają 125 w kategoriach R1 a CODA na początek proponuje skuter – choć w życiu jeździł na 3 i to przez chwile… a potem jeszcze siepie taki podział że skuter to nie motocykl bo skuter to ma automat a motocykl to ma biegi. Czyli coś co wygląda jak skuter a ma biegi (automatyczne, półautomatyczne, manualne) skuterem nie jest a coś co wygląda jak motocykl ale ma automat nie jest motocyklem tylko skuterem -np taki Goldwing automatic, hondy z DCT, Aprilla Mana…itd. I jeszcze coś bredzi o zmianach konstrukcyjnych i takie tam. Mocno „szuflada” z tego wychodzi.
    A kategoria znaczącej większości odbiorców 125 jest zupełnie inna i potrzeby też są zupełnie inne niż się chłopakom wydaje że są.
    To tak jakby wielkiemu fanowi chopperów o pojemności ponad litr i masie 350kg dać 125 do recenzowania bo to honda shadow 123 albo jakiś choperek od keewaya. To ciekawe w kategorii rozrywkowej pt: „użytkownik harleya jeździ 50cm” albo na odwrót.. ale nie w kategorii testu. Przecież to inne światy.To jak TopGear brał 5 miejskich autobusów i ścigał się nimi na torze – to rozrywka a nie test. Pasażerów i przewoźnika akurat najmniej interesuje czas na torze.

    #654026
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 22

    Oj, Wombat, naprawdę pitolisz 🙂 Czepiasz się szczegółów, a chodzi o to, że MOTOBANDA pokazała i powiedziała W TYM ZESTAWIENIU o VanVanie i Hyo GT (o których pisaliśmy), a to już coś, skoro właśnie ludzie zajmujący się inną półką zwrócili na nie uwagę, a nie na nowe Junkersy czy Romety w tej samej cenie (a też je testowali na swoim kanale).
    Co do CODY, fakt, klepnął głupotę (można się czepnąć, że: a co z moto z DCT, to też skuter? nie? no popatrz… a skuter z DCT zamiast CVT? i mamy klops), ale to nie do końca tak. Sam dał sygnał, że to ogólnik i uproszczenie. Do tego jego testy skuterów są bardzo zabawne (i budujące), jak ktoś ma świadomość, że wsiada na nie gość „z kosmosu” (sam lata litrem a testuje PCXsa 125). Trzeba dać mu wielki PLUS za to, że jest w stanie sam przyznać – skuter do miasta jest lepszy. Koniec.
    W jednym się z nim nie zgodzę, ciągła zmiana biegów w 125 w ruchu miejskim nie jest upierdliwa dla początkujących, jest generalnie upierdliwa, tak samo jak w samochodzie (żeby nie wiem jak lubić bawić się biegami – w korku można dostać kota). Duże moto mają tę przewagę, że dzięki elastyczności nie trzeba tak często machać rączką i nóżką, bo na to pozwala silnik. Ale tu nadal ma przewagę duże moto z DCT, co też w testach CODY pada (różne Hondy).
    To co miało na celu podlinkowanie, to pokazanie tych kanałów koledze (jeśli ich nie zna), bo zawierają fajne materiały (CODA świetnie pokazał i wytłumaczył zmianę biegów w motocyklu, dzięki niemu i jego materiałom zdecydowałem się na przygodę z motocyklem i – choć bardzo krótka była – nie żałuję). A na dodatek, oglądając ich filmy – powstające przecież na przestrzeni lat – widać, jak zmieniają się też sami prowadzący (w podejściu do sprzętów). To daje do myślenia i mi (jak oglądam) i im samym – do czego się przyznają przed kamerą. I to jest to co sygnalizowałem na początku wątku – jaką masz pewność celności swojego wyboru, jak dobrze znasz (określasz) swoje potrzeby na wstępie przygody z moto.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button