Dlaczego skuterowcy się nie pozdrawiają?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #90620
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • 769
    • 2 361Postów:

    Ja pozdrawiam tylko motocyklistów, odwzajemniają gest w 98% Od skuterowca też dostałem jednym razem fakacza- stwierdziłem, że nigdy więcej do gówniarzy ręki nie wyciągne.

    #90621
    TheVill
    Użytkownik
    • 0
    • 241Postów:

    Rzeczywiście, w przypadku skuterowców jest to problemem, tym bardziej dla tego, że wielu z użytkowników skuterów to osoby w wieku podeszłym lub wczesnym i albo nie mają pojęcia o takim zwyczaju, albo mają to głęboko… Natomiast, warto ten zwyczaj praktykować, jeżeli ktoś siedzi w temacie, zazwyczaj odwzajemni ten gest (motocykliści prawie zawsze).

    #90637
    Anonim
    Nieaktywny
    • 1
    • 191Postów:

    Nawyk pozdrawiania pozostał mi po ujeżdżaniu Suzuki Savage, fajny gest 😉

    #90706
    arcio1
    Użytkownik
    • 4
    • 1 161Postów:

    Ja się nigdy nie spotkałem z takim czymś, żeby ktoś mi na moje machanie pokazał “faka”. Ale też rzadko kiedy odmachują. Boże jaka to była podnieta jak pierwszy raz pomachałem gościowi, a ten mi odmachał 😀

    #90797
    Ula
    Użytkownik
    • 2
    • 30Postów:

    To chyba zależy od kierowcy. Ja “wychowana” przez swojego chłopaka zawsze macham skuterowcom i motocyklistom.Z przykroscia stwierdzam, że wiekszość skuterowców nie opdowiada nawet skinięciem głowy, motocykliści częściej, jeden nawet – hehe – przesłał mi całusa :P. Niemniej baardzo miło jest, jak ktoś “odmacha” 🙂

    #90911
    lukas548
    Użytkownik
    • 0
    • 206Postów:

    Troche niebezpiecznie machac chyba jak śię stoi na swiatłach

    #90935
    Gizmo123
    Użytkownik
    • 0
    • 12Postów:

    U mnie np. wiele osób daje “lewą w górę”, ale to może tylko do mnie? BO w moim mieście dużo użytkowników skuterów to moi znajomi. Jak raz kierowca ścigacza, jakiś rok temu na światłach się ze mną przywitał (normalnie podał ręke) to była podnieta xD 😀

    #91040
    Vezyr
    Użytkownik
    • 18
    • 2 406Postów:

    Nie no ja z kumplem raz na Keewayu staliśmy na czerwonym, po czym podjechał ścigacz jakiś, my się odwracamy, ten do nas “siema” 😀 A gościa nie znaliśmy 😀 Różni się zdarzają, nie powiem, ale motorami prędzej machają 😀

    #91333
    marpol
    Użytkownik
    • 3
    • 9Postów:

    Swietny pomysl jestem jak najbardziej za tylko moze najpierw zobaczmy kto jedzie z przeciwka na skuterze bo jak gowniarz to sie nie oplaca bo itak on tego nie zrozumie co oznacza podniesiona reka z usmiechem na twarzy pozdrawiam skuterowcow:)

    #94339
    patryk5bw
    Użytkownik
    • 0
    • 4Postów:

    Mam 14 lat i jezdze na skuterku. Mój tata jeżdzi od dawna na jednośladach , zaczynał od motrynki 😉 Jak najbardziej pozdrawiam wszyskich kierowców jednośladów. Ich reakcja jest nie zawsze odpowiednia(mało kto odwzajemnia gest) Lecz komentarze o gówniarzach i młodych laikach skuterów to nieodpowiednie dla wszyyskich Pozdrawiam Patryk z Lubina

    #98268
    MarSen
    Użytkownik
    • 11
    • 260Postów:

    Ja także mam 14 lat, prawie 15 i pozdrawiam motocyklistów. Skuterowców już nie, bo mało który odpowiada na pozdrowienia. Myślę jednak, że będę już bez wyjątków pozdrawiał. Tym bardziej, że jeżdżę Bartonem, który z przodu na pierwszy rzut oka wygląda jak normalny motocykl. Na skuterze to bym się raczej … wstydził(?) pozdrowić motocyklistę 😀

    #98269
    harekop
    Użytkownik
    • 31
    • 530Postów:

    W moim przypadku, kiedy jadę swoim Junakiem, to motocykliści sami pozdrawiają i oczywiście odwzajemniam gest. Zdarzyło mi się jechać i pozdrowiłem chłopaka na skuterku to tylko sie na mnie popatrzał z gestem : “porąbało cię?” I pojechał dalej.

    #98270
    street262
    Użytkownik
    • 0
    • 12Postów:

    Motocykliści to inna grupa mają szacunek dla kazdego

    #98373
    kokoniskoo
    Użytkownik
    • 4
    • 39Postów:

    No powiem wam, że różnie bywa. Ja jeżdżę skuterem i z tego powodu chyba nie każdy skuterzysta czy (nawet) motocyklista ma na tyle szacunku, żeby odmachać. Czasem popatrzą jakbym miał problemy z głową i na tym się kończy. To, że jeżdżę skuterem, to chyba nie znaczy, że nie można mnie traktować “jak swego” w społeczności jednośladów silnikowych. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, co mają inne zdanie niż ja i nie traktują mnie poważnie tylko dlatego, że jeżdżę mniejszą maszyną niż oni.

    #98378
    Dziadek100
    Użytkownik
    • 31
    • 802Postów:

    Mam kumpla który jeżdzi motocyklem,jest nawet członkiem klubu “Vulcaneria”.Skuterowców motocykliści nie uznawają,traktują nas jak jakieś zło.To obciach pozdrowić skuterowca – to jego słowa.Ja osobiście mam to z tyłu czy mnie ktoś pozdrowi czy też nie.Dlaczego nie pozdrawiają się kierowcy samochodów osobowych ?,kierowcy Tirów,autobusów oraz motocykliści tak.

    #98386
    DooOminO
    Użytkownik
    • 56
    • 1 610Postów:

    Z fakerem tez sie sie spotkalem, jakis cwaniak wyprzedzil mnie jak jechalem cos kolo 70km/h a wiecie wypada odpowiedziec na taki gest:p manetka do konca i pozdrowienia dla cwaniaka.

    #98396
    dychul
    Uczestnik
    • 8
    • 971Postów:

    Ja nie praktykuje podnoszenia ręki każdemu napotkanemu: motocykliście, skuterzyście, rowerzyście. Mój szacunek wyrażam w inny sposób. Jadąc osobówką, ciężarówką, autobusem nie zajeżdżam im drogi, nie trąbie, nie zganiam, nie klnę ich. Jadąc znowu rowerem, motorowerem, motocyklem nie wpycham się, nie urządzam slalomu między jadącymi autami i staram się respektować przepisy prawa o ruchu drogowym. Nie raz spotkałem się z tym, że chwilę temu machnęliśmy sobie w geście pozdrowienia, a za moment na stacji benzynowej czy parkingu nie zamieniliśmy ze sobą słowa. Ja od takich gestów przedkładam bezpośrednią rozmowę z drugim człowiekiem.

    #98447
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • 77
    • 4 647Postów:

    Mi mało kto odmachuje. Mniej niż połowa pozdrawianych. Ale coponiektórzy sami mi machają.

    #98448
    Karbon
    Użytkownik
    • 7
    • 222Postów:

    Wśród skuterowej braci gest pozdrowienia nie jest popularny i zdarza się rzadko. Ja sam rzadko go stosuję i jeśli już, to głównie w stosunku do motocyklistów. Jeżdżąc na dłuższe skuterowe wycieczki prawie nie widuję amatorów turystyki skuterowej, stąd problem pozdrowień jest bezprzedmiotowy – nie ma kogo pozdrawiać. Natomiast często spotykam motocyklistów jadących solo lub w grupie, dla których gest pozdrowienia jest bardzo naturalny, nawet w stosunku do kogoś jadącego skuterem. Jest to przyjemne uczucie, gdy grupa motocyklistów mijająca mnie na trasie, gestem pozdrowienia uznaje mnie za równoprawnego sobie użytkownika drogi.
    W tym roku w maju gdy z ArtkiemTorosem i Madim jechaliśmy przez Bieszczady, często spotykaliśmy się z wyrazami sympatii ze strony motocyklistów. Niektórym z nich trudno było uwierzyć w to, że skuter 50-tka daje sobie radę w tych górach. A zdarzało się również, że mijani na trasie rowerzyści, a nawet piesi turyści pozdrawiali naszą mijającą ich grupę. I jeśli sobie dobrze przypominam, to nie spotkaliśmy w ciągu trzech dni żadnego turysty na skuterze.

    #98450
    madi
    Uczestnik
    • 21
    • 5 786Postów:

    Karbon nie mylisz sie, nie spotkaliśmy żadnego skutera. Za to motocyklistów było duzo, pamiętam jak w Ustrzykach Dln. pod Orlenem nas zaczepili i jak gadałem z jednym harleyowcem – zadziwił sie że przejechalem skuterem przez dwa lata 18 tys km 🙂

    #98510
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • 77
    • 4 647Postów:

    Mnie kiedyś też czteroosobowa grupa motocyklistów pozdrowiła na krajowej siódemce. Od razu banan na twarzy.

    #98513
    benekpe
    Użytkownik
    • 11
    • 1 620Postów:

    Ja co prawda przesiadłem się na motocykl – chociaż pewnie wielu powie, że CBF 125 to popierdółka w porównaniu z litrowym potworem, ale jak mam możliwość (warunki na drodze na to pozwalają) to staram się pozdrawiać skuterowców. Wielkie zdziwienie i zaskoczenie maluje się zazwyczaj na ich twarzy. Bardzo rzadko ktoś mi odpowie na pozdrowienie. Ale ja uparcie robię to nadal, bo może w końcu kierowcy skuterów uzmysłowią sobie, że nie są ludźmi drugiej kategorii i nie ważne jest na jakim sprzęcie się jeździ.

    #98563
    Anonim
    Nieaktywny
    • 82
    • 3 102Postów:

    W środowisku skuterowców z 50-tek nie ma tego zwyczaju bo najnormalniej w świecie nie mają pojęcia po co i dlaczego tak się robi. Jeszcze mi się w Warszawie nie zdarzyło, żeby mi skuterzysta odmachał.

    #98575
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • 77
    • 4 647Postów:

    Mi w Warszawie czasem machają i to nawet dostawcy pizzy.

    #98579
    statorable
    Uczestnik
    • 17
    • 226Postów:

    nie zawsze mam odwagę puścić kierownicę, ale zawsze skinę głową i wyszczerzę ząbki!

    #98586
    Karbon
    Użytkownik
    • 7
    • 222Postów:

    Ja osobiście uważam, że gest pozdrawiania podczas jazdy miejskiej można sobie darować. Co innego na trasie w czasie przykładowo weekendowego wyjazdu. Taki gest jest jak najbardziej pożądany i buduje dobrą atmosferę na drodze. Mój wywód uzasadnię takim oto przykładem: spacerując po mieście raczej nie pozdrawiamy obcych, nieznanych sobie ludzi. Co innego na przykład w czasie górskich wycieczek. Tam pozdrowienie, a nawet krótka rozmowa to nic nadzwyczajnego i nikogo nie dziwi. Takie zachowanie jest jak najbardziej naturalne. Motocykliści
    z racji długiej tradycji wspólnych wyjazdów wykształcili sobie pewne zachowania i wzajemne pozdrawianie do nich należy. My skuterowcy próbujemy przejąć ten gest i zaadaptować go do swojego skuterowego kanonu zachowań na drodze. Z jakim skutkiem – o tym świadczą Wasze wpisy w tym temacie. Mam nadzieję, że to się zmieni, ale na to potrzeba trochę czasu. Gdy dłuższe wyjazdy skuterem, solo albo w większej grupie staną się bardziej powszechne, tak jak to ma miejsce wśród motocyklistów, takie gesty jak wzajemne pozdrawianie staną się czymś normalnym i naturalnym wśród skuterowej braci.

    #98596
    monterglass
    Użytkownik
    • 6
    • 107Postów:

    Witam. Jeśli chodzi o pozdrawianie , to miałem kilka takich miłych sytuacji podczas tego sezonu,ale nigdy podczas jazdy w mieście ,tylko jak pomykałem po okolicznych miejscowościach, i to chyba w niedzielę he he.

    #98621
    emilos
    Uczestnik
    • 3
    • 180Postów:

    Kiedy pierwszy raz motocyklista mi machnął to się ucieszyłem jak dzieciak. Dopiero jak się zatrzymałem to się okazało, że pokazywał mi, iż nie wyłączyłem kierunkowskazu 🙂 Ja zawsze odmachuje jak zdąże ale sam nie pozdrawiam.
    Wydaje mi się, że więkrzość których mijam na moich trasach albo się wstydzi, albo traktują moto tylko jak środek transportu. Ja się wstydzę 😉

    #98658
    marin09
    Użytkownik
    • 19
    • 349Postów:

    Mi podnieśli lewą w gorę ale zaznaczam poza miastem gdzieś na skuterowej “wyprawie” w miescie mi sie nie zdarzyło chyba ze sam pierwszy machnąłem…

    #111350
    Kuba11
    Użytkownik
    • 3
    • 48Postów:

    Ja skuterzystów nie pozdrawiam, ewentualnie tych z pizzerii lub jeśli sami się zdobędą na ten gest to odwzajemnię. Motocyklistów zawsze pozdrowię i zazwyczaj robią to samo. Sam jestem dosyć duży i jeżdżę dużym skuterem, więc na małego gimnazjalistę nie wyglądam 😀 Dodam jeszcze, że wcześniej nie miałem pojęcia o tym zwyczaju. Miałem dwie sytuacje kiedy kierowcy się inaczej przywitali. Raz podjechał facet na światłach motocyklem i się przywitał, a drugim razem również na światłach kierowca z pizzerii się posunął i zaczął rozmawiać ze mną. Jak najbardziej miłe są takie zachowania.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button