Prawo: biznesmen oskarżony o nieudzielenie pomocy mimo iż wzywał pogotowie

Widział wypadek, dwa razy wzywał pomocy i trafił do więzienia za… nieudzielenie pomocy. Jak to możliwe? Wystarczyło, że wcześniej złożył skargę na policjanta. Oto jak stróże prawa mszczą się na tych, którzy domagają się uczciwego traktowania.

Chociaż historia wydaje się być nieprawdopodobna, to jednak jest zupełnie prawdziwa. Rok temu do aresztu trafił mężczyzna, który był świadkiem wypadku. Mimo iż dzwonił pod numer 112 i na pogotowie, został oskarżony o to, że nie udzielił pomocy. Tymczasem sprawca wypadku pozostaje na wolności, zaś sądowi zabrało ponad rok podjęcie decyzji o zwolnieniu mężczyzny z aresztu. To jednak nie koniec jego kłopotów. Prokuratura uparcie twierdzi, że jest winny. Jak to możliwe? Okazuje się, że sprawa ma drugie dno.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz jeszcze
Close
Back to top button