Aktualnie czytasz:
O tym jak to się skuter sam naprawił…
3

Ostatnimi dniami Bzyczek zaczął się dusić przy ruszaniu i źle zapalać po rozgrzaniu. Masakra jakaś się robiła. Ile ja go na ciepło chechłałem… Dziś w ogóle nie miał mocy pod górę, nie chciał się rozpędzać. Wiem, że wiozłem prawie osiemset sztuk listów i wózek ale to nie powinno mieć aż takiego znaczenia. Przejeździłem jakoś. Myślałem, że to echa używania oleju marki Maliniak lub zanieczyszczony gaźnik.

Po pracy postanowiłem zatankować, bo się pusto robiło w baku. Wybrałem stację Orlen na Łopuszańskiej (nie zamierzam reklamować żadnej tylko opisać fakty). I co? Po jakichś pięciuset metrach skuter jakby odżył. Moc wróciła, przestał się dusić. Rwał z kopyta, odzyskał werwę (choć nie lałem Verwy tylko 95). Wczesniej dwa razy z rzędu tankowałem na stacji Statoil przy Bogusławskiego. A teraz jaka różnica… Choć podobno 95 jest wszędzie taka sama… Wy też tak kiedyś mieliście?

 
Czytaj
REKLAMA

Przetestuj wymarzony motocykl na TRIUMPH MOTORCYCLES FESTIVAL 2019

Atrakcje Triumph Motorcycle Festival 2019:

  • 19 i 20.09.2019 – Motowycieczki (cena: 299 zł)
  • 21.09.2019 – Triumph Motorcycle Festival:
    • jazdy testowe Triumph
    • grill
    • 20% rabatu na odzież

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Zdjęcie profilowe Padalec
    15 grudnia 2012 at 11:50

    Kisiu zdarzyła mi się podobna sytuacja kiedy pomykałem dzielnie romecikiem 797 po wawie.
    Mając marne resztki paliwa, zajechałem na stację pewnego zachodniego koncernu i zatankowałem jak zawsze pod korek. Leciałem z Pragi na drugą stronę Wisły mostem Gdańskim i w okolicach stacji Warszawa gdańska złapało mnie czerwone. Skuter sam zgasł i ledwo go odpaliłem , ta sytuacja powtarzała się jeszcze wielokrotnie a godzinę wcześniej nie miałem takich problemów. Wróciłem ledwo do domu i już miałem grzebać przy skuterze ale pomyślałem o paliwie- myślę co mi szkodzi zalejemy innym. Pojemnik 5 l. w rękę, spuściłem paliwko a z drugim poj. na najbliższą stację (z głową orła) Zalałem innym paliwem pojeżdziłem po okolicy tak 10-15 km. i normalnie CUD !!! Zupełnie inny pojazd. Pali „z dotyku”, nie gaśnie na wolnych obrotach, normalnie sam się naprawił 🙂
    Od tamtego czasu tankuję gdzie się da i przestałem wierzyć sloganom reklamowym typu „u nas najlepsza jakość paliw ”
    Pozd. Padalec.

  • Zdjęcie profilowe Lukario
    15 grudnia 2012 at 12:07

    ja tankuję na bp , bo przynajmniej jak wyruszam w mroźne dni to silnik mniej przerywa jak jest zimny, w porównaniu z paliwem z lotosu, ostatnio tak miałem że musiałem do sklepu podjechać , było może -5*C , odpalam , zakładam rękawiczki, ruszam , daję gaz do dechy i skuter zaczął się dławić jak nigdy aż hamował i przyspieszał, ale po rozgrzaniu nigdy się nie dławi , więc w lato będę tankował co popadnie 😉

  • Zdjęcie profilowe Shyem
    28 listopada 2013 at 01:14

    Miałem tak wiele razy. 🙂