Kymco New Dink Bye Bye. Pora na sprzedaż

Mimo siarczystego mrozu doszło do transakcji. Po niecałych dwóch latach użytkowania "skuterowowy" New Dink z przebiegiem 14 000 zmienił właściciela. Skuter wiernie służył również realizując cele Skuterowo.com. To był niemal wóz reporterski.

Rekordem chyba było przewiezienie dużego statywu z kamerą, lampami, wyżywieniem na odległość 150 km - drugi koniec województwa mazowieckiego. Przebycie takiej odległości przy pełnym załadunku nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Podobnie z resztą jak codzienne dziesiątki kilometrów pokonywanych w korkach. Gaz - hamulec - gaz. Dzienne przebiegi nie ograniczały się wyłącznie do jazdy z punktu A do punktu B. Na mapie czasami mógłby się kończyć alfabet do znakowania miejsc docelowych. Czasem dzienny trip pokazywał 100 km ze spalaniem 2.6 L.

Wielu, w tym i ja ma na początku wątpliwości: Czy 50tka jest w stanie "uciągnąć" 120 kg masy własnej i kierowcę? Albo kierowcę plus bagaż? Nie ma się co czarować, torpeda to nie jest, ale jak dla mnie mocy zupełnie wystarczało. Ruszanie spod świateł czasem było stresujące, ale ten problem rozwiązuje tylko przesiadka na coś o pojemności 125 cm w górę...

Przez te 14 000 kilometrów byłem i jestem pod wrażeniem komfortu. Po dłuższej jeździe wystarczy tylko na chwilę przesiąść się na inny skuter, by poczuć różnicę. Moim zdaniem w segmencie 50tek nie ma wygodniejszego skutera. Naprawdę. To za sprawą szerokiego siedziska, super wyprofilowanej kierownicy, szerokich opon i miękkiego zawieszenia z możliwością regulacji. Miłe doznania potęguje cicha jednostka.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

To był dla mnie super sprzęt nie tylko do pracy i szybkiego załatwiania spraw na mieście. Najprzyjemniejsza była turystyka, długie trasy bez obaw o usterki...

A propos usterek, przez 14 000 znalazła się jedna, przepraszam dwie. Przez kurz zacięła się kopka i gdzieś zapodziała się końcówka odmy. Szaleństwo?

Szkoda było się rozstawać, ale koniec jednego, to początek nowego...

Fot.: Skuterowo.com

Inne publikacje na ten temat:

4 opinii

  1. Czytając tego bloga zastanawiam się jakie ja będę miał PRZYGODY z moim skuterem . Ja swoją maszynę kupiłem w styczniu tego roku jest to mój pierwszy skuter w życiu . Pozdawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button