Jazda motocyklem bez prawa jazdy 2020: Mandaty, konsekwencje, zakaz dalszej jazdy

Wydawać się może, że posiadanie prawa jazdy kategorii adekwatnej do pojazdu, którym porusza się kierowca jest kwestią oczywistą. Niestety nie dla wszystkich. Część z nas nadal porusza się motocyklami bez posiadania odpowiednich uprawnień. Jakie mandaty oraz konsekwencje czekają na kierowców poruszających się bez prawa jazdy w roku 2020?

Zdobywanie odpowiednich uprawnień jest dosyć stresujące oraz czasochłonne. Celowo nie piszemy, że trudne, bo jeżeli ktoś nie jest w stanie nauczyć się przepisów ruchu drogowego oraz nauczyć podstawowych czynności oraz umiejętności, to powinien sobie zadać pytanie czy na pewno powinien być uczestnikiem ruchu na jednośladzie. Z kursem oraz egzaminem na prawo jazdy powinien sobie poradzić każdy. Inną kwestią są problemy związane z reakcją naszego mózgu na stres oraz chronicznym brakiem czasu na uczęszczanie na kursy oraz egzaminy. Jednak żadna z powyższych kwestii nie tłumaczy jeżdżenia na motocyklu bez wymaganych uprawnień.

Mam prawo jazdy kat. "B". Najwyżej dostanę mandat

Kto z nas nie spotkał się z reprezentantem tej grupy? To najczęstsze tłumaczenie w przypadku braku posiadania prawa jazdy kategorii A czy A2. Oczywiście, w takiej sytuacji, w razie kontroli otrzymasz tylko mandat. Problem zaczyna się w momencie, w którym dojdzie do "nieszczęśliwego" splotu (a może braku umiejętności?) wydarzeń, a Ty staniesz się winowajcą kolizji, w której ucierpiała jakaś osoba lub przedmiot (np. inny pojazd) - w takim przypadku możesz spodziewać się sporych problemów, a stan Twojego portfela jeszcze przez bardzo długi czas będzie wspomnieniem złego wyboru.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Jeśli dojdzie do zdarzenia drogowego w skutek, którego ucierpi osoba trzecia, to jeśli nie posiadasz odpowiednich uprawnień możesz być pewny, że wkrótce zapuka do Twoich drzwi listonosz z wezwaniem sądowym. Oczywiście, ubezpieczyciel pokryje szkody z tytułu ubezpieczenia OC, ale bardzo szybko będzie domagać się zwrotu poniesionych kosztów. To jednak jeszcze nic. Jeśli będziesz sprawcą kolizji w wyniku, której osoba poszkodowana odniesie stały uszczerbek na zdrowiu lub poniesie śmierć, to taka osoba lub rodzina zmarłego/zmarłej może domagać się olbrzymich kwot odszkodowania. Twoje życie już nigdy nie będzie tak łatwe i przyjemne jak przed wycieczką motocyklową bez posiadania wymaganych uprawnień.

Jakie są kary za jazdę motocyklem bez kategorii A1,A2 oraz A?

Jeżeli wybierzesz się na przejażdżkę motocyklem bez posiadania prawa jazdy żadnej z kategorii to możesz spodziewać się w razie kontroli mandatu karnego w wysokości 500 zł. (art. 94§1 Kodeks Wykroczeń). Jeśli jednak posiadasz np. kategorię "B" i zdecydujesz się na jazdę motocyklem, to w razie kontroli funkcjonariusz policji ukarze Cię mandatem karnym w w wysokości 300 zł. Musisz również pamiętać, że dalsza jazda nie będzie możliwa. W art. 130a, pkt. 1, podpunkt 6 Prawa o Ruchu Drogowym czytamy:

Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku kierowania nim przez osobę nieposiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami albo której zatrzymano prawo jazdy i nie ma możliwości zabezpieczenia pojazdu poprzez przekazanie go osobie znajdującej się w nim i posiadającej uprawnienie do kierowania tym pojazdem, chyba że otrzymała ona pokwitowanie, o którym mowa w art. 135 ust. 2.

W telegraficznym skrócie chodzi o to, że jeżeli towarzyszy nam osoba, która posiada uprawnienia pozwalające na jazdę motocyklem, to taka osoba będzie mogła zabrać Twój sprzęt i odprowadzić go do garażu. Jeśli nie, czeka Cię laweta i policyjny parking, a to droga zabawa.

Co ciekawe jeśli motocykl pożyczył Ci kumpel, to i On może zostać ukarany mandatem za udostępnienie pojazdu osobie nieposiadającej uprawnień - taki mandat wynosi 300 zł!

Wielu z nas jest przeświadczonych, że w razie kontroli drogowej, w sytuacji, w której nie kierowca nie posiada uprawnień, najlepszą metodą będzie ucieczka - przecież nikt nie będzie Cię gonić. Cóż metod wyłapywania takich kierowców jest wiele i możemy Wam powiedzieć jedno: to nigdy się nie opłaca i prowadzi do kolejnych problemów. Po pierwsze: ryzyko. W momencie, w którym zaczniesz uciekać może dojść do różnego rodzaju upadków, wypadków, potrąceń i innych mrożących krew w żyłach sytuacji - to po prostu głupie. Wydaje się, że grzywna wynosząca do 5 tysięcy złotych oraz czasowy zakaz prowadzenia pojazdów wydaje się karą dużo mniej dotkliwą niż krzywda, którą możemy wyrządzić innym. Poza tym, w skrajnych przypadkach możesz zostać oskarżony o spowodowanie zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym, a za to możesz trafić nawet za kratki.

Utrata prawa jazdy, a kontrola policji

W tej przestrzeni również nie mamy za bardzo czym się pochwalić. Wielu z nas traci prawa jazdy za notoryczne łamanie przepisów oraz jazdę z nadmierną prędkością - do zatrzymania uprawnień najczęściej dochodzi w sytuacji przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym o minimum 50 km/h. W takim przypadku funkcjonariusz policji jest zobligowany do zatrzymania uprawnień na okres trzech miesięcy. Jeśli nie zastosujesz się do wymierzonej kary i mimo wszystko będziesz jeździć motocyklem, to w razie kolejnej kontroli kara ta zostanie przedłużona do 6 miesięcy. To jeszcze nic, jeśli mimo wszystko nie docierają do Ciebie znaki na niebie i ziemi i nadal będziesz jeździć, to Twoje uprawnienia po kolejnym spotkaniu z funkcjonariuszem zostaną definitywnie zatrzymane. A jeżeli z jakiegoś powodu to też do Ciebie nie dociera, to jedyną drogą będzie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, za złamanie którego możesz spędzić nawet 5 lat za kratami!

[trending]

 

 

 

 

 

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button