Jak zaczynają mistrzowie MotoGP? Zdradzamy sekret!

autor
17 sierpnia 2020 09:50

Kariera zawodnika światowej klasy w wyścigach motocyklowych często zaczyna się już w przedszkolu. Prawdą jest, że często jeszcze jako dzieciaki kierowani są przez rodziców i opiekunów w stronę sportowej rywalizacji. Czasem mówi się nawet o "hodowli" przyszłych mistrzów. Niezależnie od tego z jakim talentem rodzi się przyszły fighter, jest więcej niż pewnym, że swoją karierę zacznie od jednej z maszyn Ohvale.

Jednoślady kategorii mini-moto powstawały i powstają pod wieloma nazwami, ale chyba żadna z parających się tematem firm nie weszła na tak zaawansowany poziom jak włoskie Ohvale. Ich platforma wyścigowa o nazwie GP-0 narodziła się z pomysłu Valerio Da Lio - eksperta w dziedzinie 2-kółek i wyścigów motocyklowych. Jest to produkt posiadający 100% sportowego DNA i jak żaden inny dający tak wiele możliwości modyfikacji.


Wyścigowe mini-moto Ohvale dostępne są w kilku wersjach, które ponadto można dostosowywać pod zawodnika. Na tych wyścigówkach mogą ścigać się zarówno dzieciaki jak i dorośli, a ich ogromnym plusem jest stosunkowo niski koszt zakupu i utrzymania maszyny oraz poczucie jazdy i możliwości rasowej wyścigówki w zminiaturyzowanej wersji.

Jak te maszynki jeżdżą? Oto przykład:

Pojemności silnika to odpowiednio 110, 160 oraz flagowa Daytona 190. Ergonomia, prowadzenie, dystrybucja wagi, hamowanie i oddawanie mocy - wszystko to co pozwala nie tylko na naukę sportowego rzemiosła, ale także prawdziwe ściganie. Platforma GP-o dostępna jest także w wersji dla najmłodszych z automatyczną przekładnią!

Włoski producent ma na koncie spory bagaż doświadczeń w wyścigach motocyklowych oraz współpracę z wieloma zespołami i producentami z wyścigowej branży. Obecnie Ohvale podjęło także współpracę z Aprilią, a jej efektem jest rasowa wyścigowa 250-ka.

REKLAMA

SUZUKI TRAVEL PACK EDYCJA SPECJALNA

Skorzystaj z oferty specjalnej Suzuki Travel Pack. Kupując motocykle GSX-S1000F i V-Strom 1050XT zyskasz pakiet akcesoriów dzięki którym spełnisz swoje podróżnicze marzenia za sterami nowego Suzuki.

Wystarczy rzucić okiem na stronę producenta, by przekonać się, że wyścigi są tutaj traktowane bardzo serio.

Zaktualizowano 17 sierpnia 2020 09:50