Romet

Do czego te blaszki przy lewym przełączniku?

Ten temat zawiera 0 odpowiedzi, ma 1 głos i był aktualizowany ostatnio przez Zdjęcie profilowe theSuhak theSuhak 1 lat, 10 miesiące temu.

Oglądasz 1 post (z 1 łącznie)
  • Autor
    Wpisy
  • #638895
    Zdjęcie profilowe theSuhak
    theSuhak
    Użytkownik
    • Postów: 1

    Dzień dobry wszystkim,

    Piszę pierwszy post na forum. Otóż jestem nieszczęśliwym nabywcą Rometa Ogara 125 rocznik 2015. Motocykl nie był prawie jeżdżony aż do obecnego sezonu.

    Wczoraj, po czyszczeniu gaźnika w końcu udało się go odpalić, więc postanowiłem przejechać się do kolegi z ostatnią rzeczą do naprawy – przednim prawym kierunkowskazem do zlutowania. W międzyczasie tyle razy próbowałem bez skutku odpalać silnik z elektrycznego startera, że prawie padł akumulator. No to tym weselej, odpaliłem z kopniaka i wyruszyłem po raz pierwszy w deszcz. I tak to niby droga mija ładnie pięknie, aż okazało się, że tego dnia kierunkowskazu nie zlutuję (a przynajmniej nie sprawdzę), bo po jakichś 2 kilometrach całkiem straciłem przerywacz. To znaczy, nie działa już nawet lewy kierunek i dioda informująca o włączonych kierunkowskazach. Nie świeci, nie tyka, nie reaguje. Cała reszta elektryki sprawna (włącznie z pozostałymi przełącznikami na lewej manetce i klaksonem).

    Mimo wszystko zlutowałem ten prawy migacz, przejechałem parę metrów wokół słupa i nazad, po czym sprawdziłem sytuację od nowa, myśląc, że może jak obwód przeschnął po deszczu i akumulator trochę się podładował, to załapie. Niestety. Po włączeniu lewego kierunku dostałem sekundę ciągłego światła, jakby coś było nie tak z przerywaczem i żarówka zgasła.

    Ktoś na forum sugerował, że po deszczu to może być problem z przełącznikiem, więc go rozkręciłem, upewniłem się, że wygląda dobrze i że nie rozumiem, jak działa. Skręciłem z powrotem i dalej mam to samo. Wszystko pracuje jak powinno, tylko nie kierunki. Ale jedno mnie zaskoczyło. Otóż luźny przewód wystaje sobie z przełącznika, rozdziela się na dwie symetryczne blaszki i dynda bez jasno określonego przeznaczenia. Zafrasowałem się niesłychanie i jakieś kolejne dwie godziny spędziłem próbując znaleźć przeznaczenie tychże blaszek, wnioskując po tym, do czego pasują, gdzie sięgają i co mówi internet. Jedyna konkluzja jest taka, że sięgają tam, gdzie rozum nie sięga. Co więcej, nie mogę znaleźć w sieci przełącznika z podobnym przewodem a już tym bardziej instrukcji instalacji.

    Przy klamce sprzęgła jest jedna dziura (o dziwo wyrobiona i lekko ułamana – chyba klamka jest starsza od maszyny) i widziałem na YouTubie, jak jeden Amerykanin tam podpinał podobne przewody, chociaż bez blaszek. Myślę sobie, jak Amerykanin, to chyba mądry. Wsadziłem blaszki do tej dziury. Najpierw jedną, potem dwie. Gmeram tam przy kierunkowskazie we włączonej pozycji i nic. Załączam real foto ze zdarzenia.

    Czy ktoś jest mi wstanie powiedzieć, gdzie i jak ja mam to sobie wsadzić? I czy dobrze myślę, że to przez te luźne przewody nie mam migaczy?

    https://photos.app.goo.gl/BFhGyDs46BlKuHH63
    https://photos.app.goo.gl/WWksrUxiSUBMSqX42

Oglądasz 1 post (z 1 łącznie)

Ups... Musisz się zalogować, lub zarejestrować żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do Rejestracja lub Logowanie